-
nowość
-
promocja
Moc rozmowy - ebook
Moc rozmowy - ebook
Rozmowa zmienia wszystko
Dlaczego niektóre rozmowy dodają nam pewności siebie, a inne odbierają energię? Jak budować prawdziwe i głębokie relacje? Dlaczego niektórzy z łatwością nawiązują kontakt, podczas gdy inni nie wiedzą, co powiedzieć?
Rozmowa to nie talent zarezerwowany dla wybranych. To umiejętność, którą można rozwijać i świadomie wykorzystywać. Poznaj psychologiczne sekrety skutecznej komunikacji i przekonaj się, jak nawet niewielkie zmiany w sposobie rozmowy mogą przynieść zaskakujące efekty.
Łącząc najnowsze badania naukowe z praktycznymi wskazówkami, autorka pomaga lepiej rozumieć siebie i innych. Odkryjesz, jak słuchać, mówić i reagować, by wzmacniać relacje, skuteczniej się porozumiewać i czuć się swobodniej w kontaktach z innymi.
Lepsze rozmowy. Lepsze relacje. Lepsze życie.
| Kategoria: | Poradniki |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-11-19019-1 |
| Rozmiar pliku: | 1,5 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Od tłumaczki
Oryginalny tytuł niniejszej książki, TALK, przetłumaczony jako „rozmowa”, jest zarazem akronimem haseł stanowiących treść czterech rozdziałów opisujących podstawowe zasady (maksymy) dobrej rozmowy: Topic (tematy), Asking (zadawanie pytań), Levity (lekkość rozmowy) i Kindness (życzliwość). W oryginalnej wersji Autorka, odwołując się do TALK, miała przede wszystkim na uwadze opracowany przez siebie kurs nauki sztuki konwersacji bazujący na tych maksymach i przedstawiony w niniejszej książce. W przekładzie jednakże nazwę tę zachowano głównie w odniesieniu do samego kursu uniwersyteckiego, w innych wypadkach zastępując „TALK” słowem „rozmowa”.WPROWADZENIE
Wprowadzenie
Wiele lat temu moje trzecie dziecko – słodka, zadziorna dziewczynka, naśladująca we wszystkim swoich dwóch hałaśliwych starszych braci – po raz pierwszy powiedziało do mnie „kocham cię” i pocałowało mnie w czubek nosa. Serce zalała mi fala radości i wzruszenia. Chociaż jestem poważną kobietą, chłodną naukowczynią, która nie powinna odczuwać nadmiernych emocji, w tamtej chwili moje oczy napełniły się łzami. Po piętnastu miesiącach karmienia, kołysania, śpiewania i zajmowania się nią, uśmiechania się, płaczu i (głównie) cichego krzyku usłyszenie słów „kocham cię” z jej słodkich usteczek było czymś absolutnie cudownym. Była to chwila do uwiecznienia w książeczkach dla dzieci, piosenkach pełnych miłości i bajkach.
Dopiero gdy położyłam Charlotte do łóżeczka, niezwykle ostrożnie i delikatnie zamknęłam drzwi, po czym skradając się na czubkach palców, wyszłam z pokoju, dotarło do mnie: moja córka powiedziała „poliżę ci改. A potem polizała mnie w czubek nosa.
Pomijając kwestię winy (bo to oczywiście była jej wina), tego typu pomyłki nie są charakterystyczne wyłącznie dla rozmów z dziećmi, które dopiero zaczynają naukę języka. Rozmowa jest pokornym doświadczeniem zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Mylimy się i potykamy w chwilach niezręczności, dyskomfortu, napięcia i nudy, mając nadzieję na poznanie czegoś nowego, doznanie radości, na postęp w relacji czy zadzierzgnięcie więzi.
I też nie wszystkie problemy w rozmowie wynikają z prostych nieporozumień słuchowych. Kilka lat przed zdarzeniem z „lizaniem”, podczas kolacji w modnej restauracji w centrum miasta, nad talerzem barszczu z uszkami, zebrałam się na odwagę, aby powiedzieć mojej dobrej przyjaciółce, że nie jestem pewna co do jej chłopaka. Myślałam o tym od wielu miesięcy, chyba nawet dłużej niż rok. Powiedziałam jej, że on jest w porządku, ale ona jest znacznie lepsza od niego. Martwiłam się o jej szczęście, o jej przyszłość. Przyjęła moją opinię bez specjalnego zaskoczenia. Wysłuchała mnie uprzejmie i nawet wciągnęła w rozmowę na ten temat, chcąc poznać mój punkt widzenia. Kiedy jej oczy zaszły nieco łzami, zmieniłam temat. Wiedziałam, że mnie zrozumiała, i nie chciałam drążyć problemu.
Dwa dni później na ekranie mojego telefonu pojawiła się wiadomość od tej przyjaciółki. Czy chciała porozmawiać? Czy była gotowa się otworzyć i opowiedzieć o problemach w ich związku lub swoich wątpliwościach? Nie. Przysłała mi zdjęcie błyszczącego w słońcu pierścionka z brylantem. Rozpoznałam jej dłoń, ten sam czerwony lakier do paznokci, który miała dwa dni wcześniej, podczas kolacji ze mną. Jej chłopak poprosił ją o rękę, a ona się zgodziła.
Chociaż byłam dumna, że zdobyłam się na odwagę, by podzielić się z nią swoimi wątpliwościami dotyczącymi jej chłopaka, i wydawało mi się, że nasza rozmowa przebiegła gładko, nie pomogłam przyjaciółce. Nie tylko źle ją zrozumiałam – po prostu źle ją odebrałam. Jej pełne zamyślenia milczenie uznałam za sygnał, że przyjmuje moje poglądy z otwartością i zaraz zacznie mi opowiadać o tym, że ona też ma pewne wątpliwości dotyczące tego związku. W rzeczywistości już pomogła swojemu chłopakowi wybrać pierścionek i nie wiedziała, jak mi powiedzieć, jak bardzo moja rada jest nietrafiona.
W odpowiedzi na jej wiadomość i zdjęcie szybko napisałam: „Łał! Twój chłopak jest geniuszem. Ten pierścionek jest cudowny, tak jak ty! Mam nadzieję, że jesteś w siódmym niebie!”. W duchu liczyłam, że moja entuzjastyczna reakcja pozwoli zatrzeć wrażenie niefortunnej opinii, którą wyraziłam dwa dni wcześniej nad barszczem z uszkami. Liczyłam też, że przyjaciółka zapomni o tym, że podjęłam niewłaściwy temat w niewłaściwym momencie i źle zinterpretowałam jej sygnały.
* * *
W czasie każdej rozmowy podejmujemy tysiące błyskawicznych mikrodecyzji² dotyczących tego, co powiedzieć, jak to powiedzieć i kiedy. Niektóre z tych decyzji okazują się słuszne, inne nieco mniej. Nawet zwykłe, podjęte w dobrej wierze i całkowicie rozsądne wybory mogą stać się przyczyną problemu w naszych relacjach – od drobnych pęknięć po drastyczne zerwanie więzi. Czasami czujemy, że coś, co powiedzieliśmy, negatywnie wpłynęło na rozmowę lub relację. Ale czasami nie mamy pojęcia, że coś poszło nie tak, ani nie wiemy dlaczego. Niekiedy problemy mijają szybko i nie mają większego znaczenia. Niekiedy jednak nasze błędy w rozmowie mogą mieć poważne konsekwencje: od niepokoju, zamieszania i niezręczności po wrogość, depresję i złamane serce.
Mimo że rozmawiamy nieustannie, rozmowa jest zaskakująco trudna, a jej stawka wysoka. W rzeczywistości to jedna z najbardziej złożonych i niepewnych czynności wykonywanych przez człowieka – jedno z naszych najbardziej wymagających poznawczo osiągnięć. Są dwa główne powody takiego stanu rzeczy, które ogólnie podzielimy na dwie kategorie: „kontekst” i „cele”.
1. KONTEKST. Teledysk do piosenki Ariany Grande z 2020 roku, _Positions_, przedstawia piosenkarkę jako prezydentkę Stanów Zjednoczonych. Wszystko wokół niej ciągle się zmienia. Jest w Gabinecie Owalnym, rozmawia przez telefon, a szef sztabu szepcze jej do ucha. Przebywa w sali konferencyjnej w otoczeniu przywódców światowych, którzy dyskutują o przyszłości świata. Stojąc na podium znów w sali konferencyjnej, w towarzystwie swoich sekretarzy prasowych i asystentów, przemawia do dziennikarzy. Biegnie ze swoimi psami po zaśnieżonym trawniku przed domem. Szybkie zmiany scenografii w teledysku przypominają zmiany kontekstu w naszych rozmowach. Każdy czynnik naszego otoczenia – kto się w nim znajduje, o czym rozmawiamy, gdzie to się dzieje, kiedy ma miejsce ta rozmowa, dlaczego i jak przebiega – może zmieniać się w dużym tempie. Nawet niewielkie zmiany – ktoś przysunie krzesło, włączy muzykę, wyciągnie grę planszową, przyciemni światła, wyjdzie na zewnątrz lub po prostu zmieni temat – są ważne. Każda zmiana kontekstu rozmowy wymaga od nas dostosowania się – odczytania nastroju panującego w pomieszczeniu i pokazania się z najlepszej strony – podczas gdy zręcznie (lub mniej zręcznie) przechodzimy od jednej chwili do drugiej.
2. CELE. Jednym z najtrudniejszych aspektów naszego nieustannie zmieniającego się kontekstu rozmowy jest to, że wszyscy mamy różne, często rywalizujące priorytety. Nasze cele – powody, dla których angażujemy się w daną rozmowę – są niezwykle złożone i dynamiczne³. Możemy chcieć dać przyjaciółce przestrzeń do płaczu, uniknąć zgody na niskie wynagrodzenie, nauczyć się czegoś nowego, zostać powiernikiem, zrozumieć, co dzieje się w umyśle drugiej osoby, dobrze się bawić, wyładować emocje, przekonać naszą drugą połówkę, aby zrobiła coś dla nas lub dla innego przyjaciela bądź innej osoby i tak dalej, i tak dalej. Czasami w ramach tej samej rozmowy mamy wiele sprzecznych celów, a czasami mamy cele, których nawet nie jesteśmy świadomi. Wyobraźmy sobie na przykład rozmowę z bezpośrednim podwładnym na temat wyboru dzieła sztuki do dekoracji naszego biura, podczas której wydaje nam się, że po prostu chcemy załatwić tę sprawę i zamówić estetyczny obiekt. Nie przyznajemy się przed sobą, że nasze inne kluczowe cele obejmują sprawienie wrażenia, że znamy się na sztuce, oraz zyskanie pewności, że nasz podwładny nie kupi czegoś okropnego, co podoba się jemu, ale nie nam. Tak, nawet w pozornie łatwych rozmowach nasi rozmówcy mają swoje własne cele, które musimy odgadnąć i pogodzić z naszymi.
W swej istocie rozmowa jest nieustannym aktem współtworzenia⁴ w dążeniu do zaspokojenia wszelkiego rodzaju potrzeb i pragnień, strumieniem drobnych decyzji delikatnie koordynowanych przez wiele ludzkich umysłów, ponieważ kontekst zmienia się z każdą chwilą. Robimy to często, więc wydaje nam się, że powinniśmy być ekspertami, ale w rzeczywistości jesteśmy amatorami rozmowy.
Mam jednak dobre wieści ze świata nauki! Możemy nauczyć się lepiej prowadzić rozmowę – wnikliwiej oceniać kontekst i lepiej się do niego dostosowywać, a także być bardziej świadomi naszych celów oraz tego, jak wpływają one na to, co mówimy i robimy. A oto najlepsza część: nauczenie się nieco tylko skuteczniejszego prowadzenia rozmów może przynieść ogromną różnicę⁵ – dla jakości bliskich relacji osobistych i przyjaźni, dla tego, jak postrzegają nas inni w codziennych interakcjach, dla zawodowego sukcesu, dla naszego wpływu na świat.
Czy dzięki tej książce poznasz tajniki doskonałej konwersacji podczas przyjęć? Kluczowe strategie, które uczynią z ciebie doświadczonego i empatycznego lidera grupy? Taktyki werbalne, które oczarują ukochaną osobę? Tak! Choć może nie takie, jakie sobie wyobrażasz. Bycie dobrym rozmówcą wymaga czegoś więcej niż używania określonych słów lub magicznych zwrotów. Prowadzimy zbyt wiele różnorodnych rozmów, aby za każdym razem można było stosować ten sam scenariusz – poza tym nie jesteśmy w stanie przewidzieć reakcji naszego rozmówcy. Skuteczniejsza komunikacja nie oznacza używania zawsze właściwych słów albo stosowania ograniczonego zestawu taktyk komunikacyjnych bądź unikania nieporozumień lub udawania, że ich nie ma. Dobra rozmowa oznacza przewidywanie problemów, dostrzeganie ich i pracę nad ich rozwiązaniem najlepiej, jak potrafimy – oraz, odpukajmy w niemalowane drewno – czerpanie z tego przyjemności. Wtedy możemy lepiej koordynować nasze mikrodecyzje, nieustannie dążąc do zrozumienia i sprawiania sobie radości – we wszystkich kontekstach naszego życia społecznego.
* * *
Jedną z rzeczy, które stają na przeszkodzie doskonalenia umiejętności konwersacyjnych, jest brak informacji zwrotnej⁶. Na studiach miałam kolegę, który, aby poprawić technikę uderzania w golfie, nagrywał swoje uderzenia, a potem wielokrotnie je oglądał i pracował nad poprawą techniki na podstawie tego, co zobaczył. Podobnie jak wielu sportowców (w tym mój trener koszykówki z liceum), był przekonany, że to pomaga. Niestety w przypadku rozmowy jest to rzadko możliwe. Zwykle nie można rozpocząć rozmowy od pytania: „Czy mogę to nagrać, aby wyciągnąć wnioski ze swoich błędów?”. Dlatego podczas rozmów wideo wszyscy zamieniamy się w Narcyzów⁷, z trudem odrywając wzrok od naszych spragnionych informacji zwrotnych twarzy – i gdy w rzadkich okazjach mamy możliwość obejrzenia nagrania z naszym udziałem, jest to zarówno fascynujące, jak i upokarzające. Nawet gdyby nasz rozmówca trzymał lustro, byśmy mogli obserwować podczas rozmowy swoje gesty i mimikę, nasza analiza nie potrafiłaby uciec od zniekształconego obrazu siebie: większość z nas skupia się na własnych niewłaściwych ruchach oraz momentach, które należy poprawić, przez co uważamy, że nasze rozmowy są gorsze niż są w rzeczywistości⁸.
Być może tak było w wypadku mojej rady nad barszczem z uszkami – być może byłam dla siebie zbyt surowa. Prawda jest taka, że nie wiem, jak ta rozmowa wpłynęła na moją przyjaciółkę. Minęło ponad dziesięć lat od tamtego czasu i – pośród przeprowadzek do innego stanu, zawodowych sukcesów i porażek, ciąż i poronień – nigdy nie wracałyśmy do rady, której udzieliłam jej tamtego wieczora. Być może bardzo przejęła się tym, co powiedziałam, ale nie na tyle, aby zmienić zdanie na temat swojego chłopaka, a nie chcąc, żebym poczuła się jeszcze gorzej, odpuściła sobie. A może była tak podekscytowana zbliżającymi się zaręczynami, że z łatwością zignorowała swoją niemądrą przyjaciółkę. Być może w ogóle mnie nie słuchała, bo jej myśli błądziły radośnie ponad barszczem z uszkami gdzieś w okolicach diamentowych pierścionków, przy wtórze modnej muzyki dudniącej wokół nas.
Trudno powiedzieć. Bardzo niewielu rozmówców udziela konstruktywnych informacji zwrotnych w czasie rzeczywistym, takich jak: „Brzmiałeś jak osoba naprawdę bardzo zdenerwowana i myślę, że ludzie czuli się przez to nieswojo” lub „Ta nagła zmiana tematu była bolesna” bądź „Nie sądzę, że powinnaś teraz wyrażać swoją niechęć do mojego chłopaka, ponieważ wkrótce się zaręczymy”. Rzadko też udzielają pozytywnych informacji zwrotnych, takich jak: „O rany! Twój żart o lemurach naprawdę przełamał lody” lub „Twój uśmiech jest zaraźliwy”. Nie są też w stanie udzielić informacji zwrotnej na temat wszystkich rzeczy, które mogliśmy powiedzieć, ale nie powiedzieliśmy. Trudno jest poprawić swoje umiejętności konwersacyjne, gdy po prostu nie wiemy, co robimy dobrze, a co źle… ani kiedy… ani dlaczego.
Na szczęście, co jest dość wyjątkowe, przez większość życia miałam możliwość otrzymywać właśnie tego rodzaju informacje zwrotne. Pamiętam, jak pewnego razu oglądałam siebie podczas rozmowy przy kominku z dwoma ekspertami branżowymi na temat zrównoważonego rozwoju środowiska i inwestycji wpływu społecznego. Miałam na sobie czarne spodnie i marynarkę z grubego tweedu, a kręcone włosy ładnie upięte. Brzmiałam kompetentnie i entuzjastycznie, momentami byłam czarująca. Wydawałam się nieco zirytowana, gdy rozmowę zdominowali dwaj mężczyźni, ale wyrażałam swoje opinie asertywnie, nie zrażając się liczną publicznością, która mnie obserwowała i słuchała. Podziwiałam momenty, w których uśmiechałam się i wspierałam innych rozmówców, i zastanawiałam się, co sobie myślałam, gdy w pewnym momencie spuściłam wzrok i roześmiałam się cicho. Nie byłam pewna, co sobie myślałam, ponieważ to wcale nie byłam ja. To była moja identyczna bliźniaczka, Sarah.
Od momentu, gdy otworzyłam oczy jako noworodek, obserwowałam z bliska, jak moja niesamowita kopia podejmuje wszelkiego rodzaju drobne decyzje. Dorastając, moja siostra wybierała wiele tych samych rzeczy, które ja wybrałabym w podobnych okolicznościach – jadła jabłka, a nie banany, interesowała się matematyką, a nie historią, używała olejku dla dzieci zamiast kremu z filtrem przeciwsłonecznym (czego bardzo żałuję). Nasze decyzje były tak podobne, że na każdym egzaminie w szkole uzyskiwałyśmy takie same wyniki. (Wiem, to przerażające). Oczywiście podejmowałyśmy też różne decyzje. Ona grała na flecie, a ja na oboju. Ona nosiła kręcone włosy, a ja wcześnie wstawałam, żeby wyprostować swoje. Ona lubiła rzuty za trzy punkty, a ja wolałam rzuty z półdystansu. Całe nasze dzieciństwo było dziwnym, naturalnym eksperymentem narzuconym przez siły wyższe nam i naszym rodzicom, którzy nie wiedzieli, że będą mieli bliźnięta, dopóki chwilę po moich narodzinach lekarz nie szepnął: „O mój Boże, jest jeszcze jedno”.
W kontekście komunikacji oznaczało to, że miałam nie tylko doskonałego partnera do rozmów, ale także swoiste lustro. Codziennie obserwowałam, jak identyczna kopia mnie porusza się po świecie, siedzi przy tym samym stole w stołówce, biega i potyka się na tych samych boiskach piłkarskich i koszykarskich, podnosi rękę, aby odpowiedzieć na te same pytania z chemii, uczestniczy w tych samych grach i imprezach tanecznych, dzięki czemu dysponowałam bogatym źródłem informacji. Wzdrygałam się, gdy Sarah opowiadała niewłaściwe dowcipy lub sfrustrowana, złośliwie kogoś komentowała. Promieniałam, gdy z błyskotliwą kompetencją odpowiadała na trudne pytania lub rozśmieszała wszystkich przy stole.
Starałam się unikać jej błędów i naśladować jej sukcesy. Poza tym, podobnie jak wiele rodzeństw (bliźniaków i każdych innych), też bezlitośnie komentowałyśmy swoje zachowania. (Fajnie, prawda?) Komentarze typu „To było podłe”, „Fuj!” i „Nie rób tego”, którym towarzyszyły aprobujące lub potępiające spojrzenia, były (i nadal są) na porządku dziennym – nawyki utrwalone podczas niezliczonych wspólnych spotkań, od pokazów żonglerki dla naszych rodziców i gry w karty z chłopcami z sąsiedztwa, po skoki do wody podczas zabaw nad jeziorem i prowadzenie cheerleaderek podczas dopingowania naszej drużyny koszykówki. Miałam przywilej otrzymywania tak dużego feedbacku podczas rozmowy, że często zastanawiam się, jak ktokolwiek może sobie radzić bez niego.
Ta fascynacja analizowaniem i poprawianiem interakcji międzyludzkich zaprowadziła mnie najpierw na Uniwersytet Princeton w charakterze studentki (bez mojego sobowtóra u boku), gdzie zagłębiłam się w naukę o ludzkich zachowaniach, a następnie do Wharton School na Uniwersytecie Pensylwanii, gdzie badałam, jak uczucia ludzi wpływają na ich zachowanie. Ostatecznie objęłam stanowisko profesorskie w Harvard Business School, gdzie miałam prowadzić wykłady na temat negocjacji i, jak można się domyślać, również badania nad negocjacjami.
Zdałam sobie sprawę, że nie tylko tak zwane trudne rozmowy, takie jak negocjacje, sprawiają ludziom kłopot⁹. Ludzie mają problemy również z rozmowami pozornie łatwymi. A pozornie łatwe rozmowy mogą w każdej chwili stać się niezwykle trudne, gdy natrafimy na niefortunne tematy lub obrzucimy się nawzajem nieoczekiwanymi, bolesnymi uwagami. W moim laboratorium badawczym, gdzie kieruję zespołem doktorantów, współpracowników naukowych i innych kolegów z wydziału, dokładnie badamy nie tylko negocjacje i oczywiście trudne rozmowy, ale wszystkie rodzaje rozmów, na dużą skalę, w szerokim kontekście: szybkie randki¹⁰, przesłuchania w sprawie zwolnienia warunkowego¹¹, interakcje między lekarzem a pacjentem, negocjacje¹², rozmowy handlowe¹³, komunikatory internetowe oraz rozmowy twarzą w twarz prowadzone przez nieznajomych, przyjaciół, partnerów romantycznych i członków rodziny¹⁴. Nagrywamy interakcje między ludźmi na wideo i audio, transkrybujemy ich słowa, odkodowujemy ich mimikę i język ciała, próbując rozpoznać ich aktualne myśli i łącząc ich wybory dokonane w czasie rozmowy z konkretnymi wynikami. Jest to nowa nauka o rozmowie i to dokładnie to, czego szukałam – uważam bowiem, że w niej właśnie naukowcom udało się najlepiej uchwycić prawdziwą naturę ludzi.
Chcesz zrozumieć finanse? Przyjrzyj się, jak pary rozmawiają o pieniądzach lub jak analitycy finansowi komunikują się ze swoimi szefami. Chcesz poznać prawo? Obserwuj, jak prawnicy rozmawiają ze swoimi klientami i współpracownikami. Chcesz uzyskać jasny obraz świata sztuki? Studiuj rozmowy marszandów z klientami i samymi artystami. Chcesz zrozumieć muzykę? Obserwuj zespoły podczas wspólnego pisania piosenek i słuchaj ich rozmów podczas prób.
Studiowanie negocjacji oraz nauczanie prowadzenia negocjacji z jednej strony i doświadczenie tysięcy rozmów z drugiej doprowadziły mnie do zaskakującego wniosku: chociaż umiejętności strategiczne i techniczne mogą pomóc ludziom osiągnąć sukces na wiele sposobów, to bycie osobą sukcesu opiera się na relacjach z innymi. A relacje opierają się na rozmowie. Dobrzy ludzie, czyli taki typ liderów, jaki staramy się wykształcić w szkole biznesowej (i wszędzie indziej), to osoby, które rozumieją innych, nawiązują kontakt, uczą się od nich i inspirują ich. Jednocześnie umiejętności interpersonalne są niezwykle trudne do nauczenia. Są rozmaite zajęcia z komunikacji i negocjacji, władzy i wpływów, ale miałam poczucie, że w tych kursach czegoś brakuje. Uczą one komunikacji, ale rzadko skupiają się na jej rzeczywistym zastosowaniu. Uczą, jak wymieniać się informacjami i wykorzystywać je, ale nie uczą, jak wymieniać się informacjami przy jednoczesnym rozwijaniu trwałych, zróżnicowanych i satysfakcjonujących relacji.
Wiele z tego, co staramy się osiągnąć w każdej rozmowie, zależy od charakteru i tonu relacji między rozmówcami, nawet jeśli ona dopiero się nawiązuje¹⁵. W praktyce ludzie rzadziej wymieniają się szczegółowymi informacjami i częściej mają skłonność do unikania takiej wymiany, jeśli się nie lubią lub nie szanują, lub jeśli nie czują się komfortowo bądź doceniani. W ogóle mamy trudności z nawiązaniem kontaktu, jeśli jesteśmy rozzłoszczeni, niespokojni lub znudzeni. Szukamy wtedy najbliższego wyjścia, zamiast angażować się w przekazywanie informacji i zdobywanie wiedzy¹⁶. W jednym z badań przeprowadzonych przez badacza organizacji Seana Martina ludzie, którzy zostali poinstruowani, aby na początku spotkania służbowego rozmawiać o sprawach niezwiązanych z pracą, znacznie częściej zdobywali przydatne informacje – dotyczące pracy! – podczas spotkania, a przez kolejne tygodnie i miesiące znacznie częściej używali języka wspierającego i dłużej utrzymywali ze sobą kontakt¹⁷. Moje własne badania wykazały, że ludzie są zdecydowanie bardziej skłonni do wycofania się z negocjacji, gdy w sposób losowy wywołano u nich niepokój, a doświadczenia innych badaczy dowiodły, że byli również znacznie bardziej skłonni do ukrywania informacji, gdy wywołano u nich złość¹⁸. Sposób, w jaki ludzie ze sobą rozmawiają, zmienia ich wzajemne odczucia, co z kolei znów zmienia sposób, w jaki rozmawiają, co zmienia ich wiedzę, co zmienia ich wzajemne odczucia, co… Rozumiesz, o co chodzi. Niekończąca się pętla wymiany informacji jest wpisana w krajobraz naszych relacji.
Na szczęście miałam bardzo silną więź z moją przyjaciółką, miłośniczką barszczu z uszkami. Przyjaźniłyśmy się przez prawie dziesięć lat przed spotkaniem w owej modnej restauracji w centrum miasta – dziesięć lat pełnych radości i miłości, wyrażanych w drobnych gestach, podczas każdej rozmowy. Chociaż czułam się zawstydzona, że podważyłam wartość jej chłopaka tuż przed ich zaręczynami, podejrzewam, że potraktowała to jako znak, że nasza relacja jest bezpieczna i trwała – wiedziała, że jestem przyjaciółką, która tak bardzo troszczy się o jej dobro, że jest gotowa powiedzieć wszystko. Nawet godne pożałowania chwile można puścić w niepamięć, naprawić lub wybaczyć, gdy relacja jest tego warta.
W 2019 roku opracowałam nowy kurs, aby w praktyce zastosować swoje naukowe, ale jednocześnie relacyjne podejście do rozmowy¹⁹. Kurs ten nosi tytuł: „TALK. Jak lepiej rozmawiać w biznesie i życiu” lub w skrócie „TALK”. Opiera się on na niezbędnych elementach dobrej rozmowy, które służą wymianie informacji, ale także wykorzystaniu konwersacji do celów, które nie mają nic wspólnego z wymianą informacji: aby czuć się pewnie, dobrze się bawić, zachować prywatność i uchwycić magię relacji międzyludzkich. Kurs okazał się niezwykle satysfakcjonujący i bardzo popularny. Wygląda na to, że trafiłam w czuły punkt. W ciągu zaledwie czterech lat wzięło w nim udział ponad tysiąc studentów MBA i kadry kierowniczej, a lista oczekujących, aby się nań zapisać, jest bardzo długa. Obecnie zwracają się do mnie o radę osoby z różnych branż – edukacji, medycyny, finansów, sportu – ponieważ okazuje się, że każda organizacja i każda branża chce wiedzieć, jak się lepiej komunikować. Kiedy Boston Celtics²⁰* zaprosili mnie do współpracy w charakterze konsultantki zespołu trenerskiego, pomyślałam: „Nie no, serio?”, ale szybko zrozumiałam, że komunikacja jest również podstawą ich działalności. Trenerzy, zawodnicy, pracownicy, menedżerowie, właściciele – cała ich praca zależy od tego, jak dobrze komunikują się indywidualnie i jako zespół. Komunikacja jest kluczem do świata społecznego.
Ta książka jest naturalnym przedłużeniem mojego kursu o rozmowie. Jej celem jest pomóc ci poczuć się pewniej i kompetentniej w rozmowach – poczuć, że stoisz na twardym gruncie, dzięki czemu możesz podejmować większe ryzyko i poszerzać swoje możliwości w codziennych rozmowach. Nie każdy będzie mógł wziąć udział w moim kursie, za to ta książka jest dla wszystkich – zarówno introwertyków, jak i ekstrawertyków, niezależnie od roli, jaką odgrywają w swoim zakładzie pracy, organizacji, grupie i rodzinie. Chciałam ją napisać, ponieważ na świecie jest tak wielu ludzi podobnych do moich uczniów – niespokojnych, ale także podekscytowanych i gotowych ożyć dzięki rozmowie. Dobra rozmowa może sprawić, że poczujemy się żywi. Może zapobiec samotności, jednemu z największych zagrożeń współczesnego świata²¹. Może przynieść nam takie zadowolenie i satysfakcję, jakie niewiele innych rzeczy potrafi. I na szczęście nie jest to zasób ograniczony. Wręcz przeciwnie. Im więcej osób dobrze się komunikuje, tym lepiej dla nas wszystkich.
* * *
W tej książce zabiorę cię w świat rozmów, tak jak robię to ze swoimi studentami. W rozdziale pierwszym zaczniemy od tego, czym jest rozmowa: grą koordynacyjną. Ta gra jest zaskakująco trudna, pełna pułapek i wyzwań ukrytych w labiryncie decyzji, ale myślenie o niej jak o grze pomaga nam dostrzec, jak każda rozmowa jest współtworzona przez wielu graczy i jak rozmowa może być również zabawą. Ograniczenia świetnej rozmowy nie polegają tylko na tym, jak my możemy się w niej poprawić, ale także na tym, jak możemy pomóc naszym rozmówcom stać się w tej rozmowie lepszymi. Nie jest to gra, w której wygrywamy lub przegrywamy – jest to gra, w którą gramy razem.
Następnie, inspirując się filozofem Paulem Grice’em²², którego idee dotyczące rozmowy od dziesięcioleci kierują myśleniem i postępem badawczym, przedstawię ci nową, opracowaną przeze mnie strukturę rozmowy. Maksymy, czy inaczej reguły, dzielą rozmowę na cztery kluczowe elementy, które będą kierować całym naszym podejściem do konwersacji, aby uczynić ją bardziej ożywioną, wzbogacającą i skuteczniejszą:
- TEMATY, ponieważ świetni rozmówcy wybierają dobre tematy i sprawiają, że każdy temat staje się lepszy;
- PYTANIA, ponieważ zadawanie pytań pomaga nam przechodzić między tematami i zagłębiać się w nie;
- LEKKOŚĆ, aby nasze rozmowy nie stały się nudne; oraz
- ŻYCZLIWOŚĆ, ponieważ świetni rozmówcy troszczą się o innych i okazują to.
TEMATY i PYTANIA skupiają się na strukturze rozmowy i tym, jak możemy dokonywać wyborów, które aktywnie prowadzą nas we właściwym kierunku – ku obszarom dającym nam największą szansę na osiągnięcie tego, co chcemy osiągnąć. Kiedy już wspólnie znajdziemy się na tych obszarach, LEKKOŚĆ pomaga nam uniknąć nudy dzięki chwilom beztroski i radości, gdyż dobra rozmowa wymaga wzajemnej uwagi i zaangażowania²³. Tymczasem ŻYCZLIWOŚĆ bada siłę szacunku i uważnego słuchania, które pozwalają wydobyć rozmówcom z siebie to, co najlepsze – abyśmy nie tylko czuli się wysłuchani, ale i byli wysłuchani²⁴.
Rozsądnie będzie przejść przez maksymy (reguły) rozmowy w tej kolejności, ale w praktyce wzmacniają się one wzajemnie. Zadawanie pytań może pomóc w płynnym przechodzeniu między tematami. Trzymanie się jednego tematu może pomóc w zadaniu trudnego pytania, które bardzo chcesz zadać. Wywołanie lekkości w rozmowie pozwala zadawać głębsze lub po prostu bardziej ryzykowne pytania. Wybieranie tematów z uwzględnieniem zainteresowań i celów innych osób jest aktem uprzejmości w rozmowie. Responsywne słuchanie z przywołaniem zawsze wywołuje śmiech.
Oczywiście, wszystko to wiąże się z wieloma wyzwaniami, choćby takimi, że rozmowa jest nieustannym i niepewnym środowiskiem decyzyjnym, a my mamy niewielką kontrolę nad tym, jak nasi partnerzy grają w tę grę. W drugiej połowie książki zbadamy więc czynniki, które wystawiają na próbę i rozciągają granice maksym: jak dodanie do konwersacji większej liczby umysłów powoduje chaos koordynacyjny, jak w każdej chwili i z niemal każdego powodu mogą pojawić się problemy oraz jak radzenie sobie z tymi groźnymi momentami jest trudne, ale całkowicie możliwe.
Na koniec przejdziemy do przeprosin. Przyjrzymy się rozległym trajektoriom naszych relacji i naszego życia i zobaczymy, jak powiedzenie „przepraszam” może wywołać różnicę między niszczeniem naszych relacji a zbliżeniem nas do siebie – tak byśmy mogli wspólnie cieszyć się światem społecznym. W środowisku, w którym nieuchronnie popełniamy większe lub mniejsze błędy, przeprosiny mogą być najpotężniejszym narzędziem, jakim dysponujemy, aby ratować relacje, które zasługują na ratunek²⁵. Tylko poprzez rozmowę możemy budować i utrzymywać wspólną rzeczywistość z innymi, tworząc prywatny świat z każdym z naszych rozmówców²⁶ – świat, który z czasem może stać się silniejszy, bogatszy i bardziej satysfakcjonujący lub ulec degradacji i obrócić się w pył.
* * *
Kilka miesięcy po tym, jak moja córka Charlotte ogłosiła, że zamierza mnie polizać, nauczyła się rozróżniać słowa _lick_ – lizać i _love_ – kochać. Ach, to słodkie. Teraz, cztery lata później, zwrot „poliżę cię” stał się naszym prywatnym żartem. Pewnego wieczoru na przykład, kiedy kładłam ją do łóżka, powiedziałam jej, że musi iść spać, a ja popracować nad książką. Wyznałam nawet, że czuję się trochę zestresowana. Wyciągnęła ramiona w moją stronę, a ja pochyliłam się nad nią, żeby ją przytulić. Kiedy zamknęłam oczy, żeby nacieszyć się przez moment słodkim uściskiem, ona polizała mnie prosto w nos.Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
1. Chodzi o brzmieniowo w języku angielskim podobne, zwłaszcza gdy wymawiane przez małe dziecko, zwroty: _I love you_ oraz _I lick you_ (przyp. tłum.).
2. M. Yeomans i in., _A Practical Guide to Conversation Research: How to Study What People Say to Each Other_, „Advances in Methods and Practices in Psychological Science” 2023, 6, nr 4, https://www.hbs.edu/ris/Publication%20Files/Brooks_Alison_J3_Practical%20Guide%20to%20Convo%20Research_6d119cd6-2109-4531-b739-99fa39ed8db4.pdf (dostęp: 9.01.2026).
3. M. Yeomans, M. Schweitzer, A. Wood Brooks, _The Conversational Circumplex: Identifying, Prioritizing, and Pursuing Informational and Relational Motives in Conversation_, „Current Opinion in Psychology” 2022, nr 44, s. 293–302.
4. J.B. Bavelas, L. Coates, T. Johnson, _Listeners as Co-Narrators_, „Journal of Personality and Social Psychology” 2000, 79, nr 6, s. 941.
5. A. Kumar, N. Epley, _Undersociality Is Unwise_, „Journal of Consumer Psychology” 2023, 33, nr 1, s. 199–212.
6. R.M. Hogarth, T. Lejarraga, E. Soyer, _The Two Settings of Kind and Wicked Learning Environments_, „Current Directions in Psychological Science” 2015, 24, nr 5, s. 379–385.
7. J.N. Bailenson, _Nonverbal Overload: A Theoretical Argument for the Causes of Zoom Fatigue_, „Technology, Mind, and Behavior” 2021, 2, nr 1.
8. K. Savitsky, N. Epley, Th. Gilovich, _Do Others Judge Us as Harshly as We Think? Overestimating the Impact of Our Failures, Shortcomings, and Mishaps_, „Journal of Personality and Social Psychology” 2001, 81, nr 1, s. 44; Ch. Welker i in., _Pessimistic Assessments of Ability in Informal Conversation_, „Journal of Applied Social Psychology” 2023, 53, nr 7, s. 555–569.
9. J.R. Curhan, A. Pentland, _Thin Slices of Negotiation: Predicting Outcomes from Conversational Dynamics Within the First 5 Minutes_, „Journal of Applied Psychology” 2007, 92, nr 3, s. 802.
10. K. Huang i in., _It Doesn’t Hurt to Ask: Question-Asking Increases Liking_, „Journal of Personality and Social Psychology” 2017, 113, nr 3, s. 430.
11. G.E. Donnelly, H. Collins, A. Wood Brooks, _How Prisoner Apologies Influence Parole Decisions_ (w przygotowaniu).
12. M. Di Stasi, A. Wood Brooks, J. Quoidbach, _Asking Open-Ended Questions Increases Personal Gains in Negotiations_ (w przygotowaniu).
13. A. Wood Brooks, L.K. John, _The Surprising Power of Questions_, „Harvard Business Review” 2018, 96, nr 3, s. 60–67.
14. A. Wood Brooks, M. Yeomans, _Boomerasking: Answering Your Own Questions_ (w przygotowaniu); M. Yeomans, A. Wood Brooks, _Topic Preference Detection in Conversation: A Novel Approach to Understand Perspective Taking_ (w przygotowaniu).
15. M. Yeomans, M. Schweitzer, A. Wood Brooks, _Conversational Circumplex…_
16. A. Wood Brooks, M.E. Schweitzer, _Can Nervous Nelly Negotiate? How Anxiety Causes Negotiators to Make Low First Offers, Exit Early, and Earn Less Profit_, „Organizational Behavior and Human Decision Processes” 2011, 115, nr 1, s. 43–54.
17. S.R. Martin i in., _Talking Shop: An Exploration of How Talking About Work Affects Our Initial Interactions_, „Organizational Behavior and Human Decision Processes” 2022, 168.
18. A. Wood Brooks, M.E. Schweitzer, _Can Nervous Nelly Negotiate?…_, s. 43–54; G.A. Van Kleef, C.K.W. De Dreu, A.S.R. Manstead, _The Interpersonal Effects of Anger and Happiness in Negotiations_, „Journal of Personality and Social Psychology” 2024, 86, nr 1, s. 57.
19. M. Ethier, _The Most Interesting New MBA Courses at B-Schools This Year_, „Poets & Quants”, 22.09.2019.
20. Boston Celtics – amerykański klub koszykarski uczestniczący w rozgrywkach ligi NBA, za: Wikipedia (przyp. tłum.).
21. Komunikat prasowy Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych, _New Surgeon General Advisory Raises Alarm about the Devastating Impact of the Epidemic of Loneliness and Isolation in the United States_, 3.05.2023, www.HHS.gov. (Polska, zob. np. https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/przytul-sie-na-zdrowie ).
22. P. Grice, _Studies in the Way of Words_, Harvard University Press, Cambridge MA 1991.
23. E.C. Westgate, T.D. Wilson, _Boring Thoughts and Bored Minds: The MAC Model of Boredom and Cognitive Engagement_, „Psychological Review” 2018, 125, nr 5, s. 689; G. Shteynberg, _A Collective Perspective: Shared Attention and the Mind_, „Current Opinion in Psychology” 2018, 23, s. 93–97.
24. H.K. Collins, _When Listening Is Spoken_, „Current Opinion in Psychology” ** 2022, 47, 101402.
25. D.E. Forster i in., _Experimental Evidence That Apologies Promote Forgiveness by Communicating Relationship Value_, „Scientific Reports” 2021, 11, nr 1.
26. M. Rossignac-Milon i in., _Merged Minds: Generalized Shared Reality in Dyadic Relationships_, „Journal of Personality and Social Psychology” 2021, 120, nr 4, s. 882.
27. M. Yeomans i in., _A Practical Guide…_
28. W tej książce skupimy się przede wszystkim na rozmowach synchronicznych, w których ludzie natychmiast odpowiadają sobie nawzajem. Zachęcam do zastanowienia się, w jaki sposób omawiane przez nas zasady – zarządzanie tematem, zadawanie pytań, lekkość i życzliwość – mogą (lub nie mogą) mieć zastosowanie w mniej synchronicznych interakcjach (za pośrednictwem wiadomości tekstowych, e-maili, mediów społecznościowych itp.) w porównaniu z żywą, burzliwą wymianą zdań.
29. Zob. np. _Słownik języka polskiego PWN_ lub hasło „komunikacja werbalna” w Wikipedii, https://pl.wikipedia.org/wiki/Komunikacja_werbalna (przyp. tłum.).
30. Dość przypomnieć słynne obiady czwartkowe – cotygodniowe intelektualne spotkania organizowane przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w drugiej połowie XVIII wieku, wzorowane na paryskich salonach literackich, na których spotykali się wybitni pisarze, naukowcy i działacze polityczni, by dyskutować o sztuce, nauce i reformach w Rzeczypospolitej (przyp. tłum.).
31. B. Craveri, _The Age of Conversation_, New York Review Books, New York 2006.
32. I. Kant, _§ 88. Das höchste Gut_, w: _Anthropologie in pragmatischer Hinsicht_ (1798) (współczesny polski przekład: _§ 88. O najwyższym dobru etyko-fizycznym_, w: _Antropologia w ujęciu pragmatycznym_, tłum. E. Drzazgowska, P. Sosnowska, Wydawnictwo Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, Warszawa 2005).
33. Madame de Staël, _De l’Allemagne | par Mme la baronne de Staël Holstein…_, t. 1, Londyn 1813; B.R. Hanning, _Conversation and Musical Style in the Late Eighteenth-Century Parisian Salon_, „Eighteenth-Century Studies” 1989, 22, nr 4, s. 512–528; M. Bloom, _Conversation in the Writings of Mme de Staël_, „PMLA” 1933, 48, nr 3, s. 861–866.
34. Rzeczpospolita uczonych, ew. republika listów (łac. _res publica litteraria_ lub _res publica eruditorum_) – międzynarodowa społeczność uczonych, oparta głównie na wymianie korespondencji (przyp. tłum.).
35. L. Daston, _The Ideal and Reality of the Republic of Letters in the Enlightenment_, „Science in Context” 1991, 4, nr 2, s. 367–386.
36. I. Kant, _Beantwortung der Frage: Was ist Aufklärung?_ (1784) (polski przekład: _Odpowiedź na pytanie: „Czym jest oświecenie?”_, w: I. Kant, _Rozprawy z filozofii historii_, przekł. i oprac. Translatorium Filozofii Niemieckiej Instytutu Filozofii Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika pod kierunkiem Mirosława Żelaznego, Wydawnictwo Antyk, Kęty 2005).
37. Kant bardzo rzadko opuszczał swoje rodzinne miasto Królewiec, gdzie prowadził tak uregulowany tryb życia, że nazywano go Zegarem Królewieckim.
38. M. Kuehn, _Kant: A Biography_, Cambridge University Press, Cambridge 2002, s. 357.
39. I. Kant, _§ 88. Das höchste Gut_; Th. de Quincey, _The ‘Dinner Parties’ of Immanuel Kant_, w: _The Last Days of Immanuel Kant_ (1827), reprint w: _Anthologia_ (2022), www.anthologialitt.com; A.A. Cohen, _The Ultimate Kantian Experience: Kant on Dinner Parties_, „History of Philosophy Quarterly” 2008, 25, nr 4, s. 315–336.
40. Kant naprawdę powiedział, że w czasie „gustownej uczty” nie można pozwolić, aby pojawiła się lub utrzymywała _Rechthaberei_. W moim egzemplarzu _Antropologii_ Kanta niemieckie słowo _Rechthaberei_ przetłumaczono jako „dogmatyzm”. (W polskim przekładzie fragment ten brzmi: „nie dopuścić do upierania się przy swojej racji ani u siebie, ani u innych członków towarzystwa”, I. Kant, _Antropologia w ujęciu pragmatycznym…_, s. 237 ).
41. A.A. Cohen, _The Ultimate Kantian Experience…_
42. J. Swift, _§ 17. Genteel Conversation, Directions to Servants, Argument Against Abolishing Christianity, and Other Pamphlets_, w: _The Cambridge History of English and American Literature in 18 Volumes,_ ed. A.W. Ward, A.R. Waller, t. 9: _From Steele and Addison to Pope and Swift_, Cambridge University Press, Cambridge 1907–1921.
43. S. Miller, _Conversation: A History of a Declining Art_, Yale University Press, New Haven CT 2007, s. 203.
44. Chociaż znawcy konwersacji z całej Europy nie zgadzali się co do niektórych szczegółów dotyczących sztuki uprzejmej konwersacji – kto najlepiej ją praktykuje i jakie powinny być zasady – wszyscy byli zgodni co do jednego: Amerykanie byli najgorsi. Nie chodziło tylko o ich akcent, gramatykę czy nawyk plucia, czyli wady, które zauważyli w czasie swoich pobytów w Stanach Zjednoczonych francuski arystokrata Alexis de Tocqueville i pisarz Charles Dickens, niegdyś członek klasy robotniczej. Amerykanie łamali podstawową zasadę uprzejmej konwersacji, rozmawiając o interesach podczas spotkań towarzyskich i nieustannie mówiąc o sobie.
45. A. Smith, _Teoria uczuć moralnych_, tłum., wstęp i przypisy D. Petsch, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1989.
46. R. Cooper, _Coordination Games_, Cambridge University Press, Cambridge 1998; Th. Schelling, _The Strategy of Conflict_, Harvard University Press, Cambridge MA 1960; O. Morgenstern, J. von Neumann, _Theory of Games and Economic Behavior_, Princeton University Press, Princeton NJ 1944; J.F. Nash, _Equilibrium Points in N-Person Games_, „Proceedings of the National Academy of Sciences” 1950, 36, nr 1, s. 48–49.
47. W Wikipedii ten dylemat opisano tak: „Dwóch podejrzanych zostało zatrzymanych przez policję. Policja, nie mając wystarczających dowodów do postawienia zarzutów, rozdziela więźniów i przedstawia każdemu z nich tę samą ofertę: jeśli będzie zeznawać przeciwko drugiemu, a drugi będzie milczeć, to zeznający wyjdzie na wolność, a milczący dostanie dziesięcioletni wyrok. Jeśli obaj będą milczeć, obaj odsiedzą 6 miesięcy za inne przewinienia. Jeśli obaj będą zeznawać, obaj dostaną pięcioletnie wyroki. Każdy z nich musi podjąć decyzję niezależnie i żaden nie dowie się, czy drugi milczy czy zeznaje, aż do momentu wydania wyroku. Jak powinni postąpić?” (przyp. tłum.).
48. W literaturze występuje również jako gra w tchórza, jastrząb-gołąb lub dylemat kurczaków. To model niekooperacyjnej gry o sumie niezerowej, w której najwięcej można zyskać lub stracić, wybierając strategię konfrontacyjną. Strategia pokojowa natomiast chroni wprawdzie przed największą stratą, ale nie przynosi też żadnej nagrody. Klasyczną postać tej gry opisuje przykład: „Dwie osoby wsiadają do samochodów i z dużą prędkością jadą naprzeciwko siebie – ten, kto pierwszy zahamuje lub zjedzie z trasy, jest «cykorem» i przegrywa. Ten, który skręci, ratuje życie, ale traci prestiż, jadący do końca prosto wygrywa prestiżowo, jeśli jednak obydwaj zdecydują się jechać do końca – zginą”, za: Wikipedia (przyp. tłum.).
49. Th. Schelling, _The Strategy of Conflict_…
50. M. Yeomans i in., _A Practical Guide…_
51. Th.F. Pettigrew, L.R. Tropp, _A Meta-Analytic Test of Intergroup Contact Theory_, „Journal of Personality and Social Psychology” 2006, 90, nr 5, s. 751.
52. M. Yeomans, A. Wood Brooks, _Topic Preference Detection in Conversation…_
53. E.M. Templeton i in., _Long Gaps Between Turns Are Awkward for Strangers But Not for Friends_, „Philosophical Transactions of the Royal Society B” 2023, 378, nr 1875.
54. A.M. Mastroianni i in., _Do Conversations End When People Want Them To?_, „Proceedings of the National Academy of Sciences” 2021, 118, nr 10, e2011809118; E. Stokoe, _The Sense of a Conversational Ending_, Loughborough University 2021, repository.lboro.ac.uk.
55. Najnowsze badania przeprowadzone przez psychologów Adama Mastroianniego i Gusa Cooneya sugerują, że prawie żadna z naszych rozmów nie kończy się w momencie, w którym ktokolwiek by tego chciał. Zakończenie rozmowy jest ostatnią mikrodecyzją, którą należy skoordynować, dlatego tak często wydaje się ono niezręczne (i niezadowalające).
56. N. Abi-Esber, A. Mastroianni, A. Wood Brooks, _How Verbal, Nonverbal, and Paralinguistic Conversational Cues Inform Interpersonal Inference in Job Interviews_ (w przygotowaniu).
57. Th. de Quincey, _The ‘Dinner Parties’ of Immanuel Kant…_
58. A. Russell Hochschild, _Working in America_, Routledge, London 2015, s. 29–36.
59. W. Marsalis, G. Ward, _Moving to Higher Ground: How Jazz Can Change Your Life_, Random House, New York 2009.
60. E. Post, _Etiquette in Society, in Business, in Politics, and at Home_, Funk & Wagnalls, New York 1922.
61. D. Carnegie, _How to Win Friends and Influence People_, Simon & Schuster, New York 1936.
62. _An Anthropology of Indirect Communication_, red. J. Hendry, C. William Watson, Routledge, London 2001.
63. J. Langshaw Austin, _How to Do Things with Words_, Harvard University Press, Cambridge MA 1975.
64. M. Yeomans, M. Schweitzer, A. Wood Brooks, _The Conversational Circumplex…_, s. 293–302.
65. G.M. Fitzsimons, E.J. Finkel, M.R. van Dellen, _Transactive Goal Dynamics_, „Psychological Review” 2015, 122, nr 4, s. 648; H. Barki, J. Hartwick, _Conceptualizing the Construct of Interpersonal Conflict_, „International Journal of Conflict Management” 2004, 15, nr 3, s. 216–244.