Moc wdzięczności - ebook
Anatol hojnie dzieli się mądrymi radami, które nawiązują do wdzięczności. Poznawszy jej moc, pomaga innym odmienić nastawienie do życia, obrać właściwy kierunek i skoncentrować myśli na tym, co naprawdę ważne.
Agnieszka Białomazur
pasjonatka rozwoju osobistego. Autorka kilkudziesięciu inspirujących opowieści, poprzez które motywuje do podejmowania wyzwań, świadomego życia oraz wspaniałych osiągnięć.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Opowiadania |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-65848-38-3 |
| Rozmiar pliku: | 358 KB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Wdzięczność posiada równie wielką moc jak miłość. Potrafi uciszyć wzburzone wnętrze, rozjaśnić myśli, wypełnić serce harmonią i pokojem. Wystarczy odrobina wdzięczności, by zza chmur wyjrzało słońce i nadało życiu promiennych barw.
Ten, kto poznał moc wdzięczności, posiadł zdolność dokonywania pozytywnych zmian. Przemienia smutek w radość, chłód emocjonalny w miłość i niedostatek w nieprzerwany strumień obfitości.
- Jaką rolę, twoim zdaniem, pełni w życiu wdzięczność? – zapytał Anatol, siedząc wygodnie w fotelu.
W dłoniach trzymał filiżankę z herbatą. Naprzeciw niego siedział rozpostarty na sofie Dionizy. Znali się od ponad trzydziestu lat. Wspólnie debatowali na różne tematy dotyczące życia, minionych czasów i tego, dokąd zmierza ludzkość.
- Wdzięczność, mówisz.
Dionizy zamyślił się przez moment. Zmarszczył brwi, po czym udzielił następującej odpowiedzi:
- Wdzięczność kieruje we właściwą stronę myśli i czyny. Bez wdzięczności życie jest równie puste jak bez miłości.
Sięgnął po ciasteczko i czekał, co powie Anatol.
Anatol słynął z rozważnych wypowiedzi. Choć był zwykłym śmiertelnikiem, uchodził za człowieka niezwykłego.
Niezwykłość Anatola miała swoje korzenie w mądrości. Czytał, zgłębiał tajniki owocnego życia i pielęgnował wartości, na których buduje się szczęśliwe życie. Gdy ktoś prosił o radę, chętnie takowej udzielał.
- Z wdzięczności wypływa tajemnicza siła – rzekł Anatol. – Nazwałbym ją kluczem, który otwiera właściwe drzwi.
- Chcesz powiedzieć: drzwi, za którymi czekają dostatek, szczęście i spełnienie – uściślił Dionizy.
Anatol pokiwał twierdząco głową, rozważając w myślach słowa, które przed chwilą wypowiedział.
Dopiero po kilku minutach przerwał milczenie, mówiąc:
- Ludzie szukają magicznej formuły na dobrobyt, a w dłoni trzymają klucz i nie wiedzą, w jaki sposób go użyć.
- Przypuszczam, że gdyby wiedzieli, nie radziliby się ciebie – skomentował Dionizy.
Anatol uśmiechnął się pobłażliwie. Wbrew pozorom liczne wizyty nieraz zupełnie nieznanych osób sprawiały mu przyjemność. Dostarczały bowiem poczucia, że był bardzo potrzebny na tym świecie.