Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Modlitwa - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
12 sierpnia 2026
9,99
999 pkt
punktów Virtualo

Modlitwa - ebook

Dwaj młodzi studenci medycyny, O’Malley i Jones, podejmują ryzykowny eksperyment z tajemniczym specyfikiem, który ma „otwierać wzrok wewnętrzny”. Wkrótce jeden z nich zaczyna dostrzegać złote strumienie myśli przenikające ludzkie umysły. Ich nocna wyprawa po Londynie zamienia się w niezwykłe doświadczenie, balansujące między nauką, mistycyzmem i grozą. „Modlitwa” Algernona Blackwooda to klasyczne opowiadanie o sile dobra, duchowej energii i granicach ludzkiego poznania.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Wiara i religia
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 9788398240246
Rozmiar pliku: 203 KB

FRAGMENT KSIĄŻKI

W oku O’Malleya błyszczały iskry, gdy się spotkali.

– Mam to! – rzekł półgłosem, wyciągając małą fiolkę ze złowrogą, czerwoną etykietą.

– Co masz? – zapytał Jones, jakby wcale nie wiedział.

Obaj byli studentami medycyny, obaj mieli też skłonność do ryzykownych pomysłów i przygód. Irlandczyk był jednak, jak zwykle, pierwszym do wygłupów.

– Ten specyfik! – odpowiedział. – Przepis, który dał mi ten Hindus. Masz wolny wieczór, co? Ja też. Spróbujemy. Co ty na to?

Przyglądali się małej buteleczce z ostrzegawczym napisem: *Trucizna*. Jones wziął ją, obrócił w palcach, wyciągnął korek i powąchał.

– Fe! – zawołał. – Cuchnie okropnie. Nie przełknę tego!

– Tego się nie połyka – odparł z niecierpliwością O’Malley. – Wciągasz to przez nos – dosłownie kropelkę. Tą drogą trafia do gardła.

– Irlandzkie połykanie, tak? – zaśmiał się niepewnie Jones. – Wygląda mi to niebezpiecznie.

Bawił się buteleczką, dopóki drugi mu jej nie wyrwał.

mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij