Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Moja droga życia IX - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
1 kwietnia 2026
10,10
1010 pkt
punktów Virtualo

Moja droga życia IX - ebook

„Moja droga życia”, jest to zbiór wierszy napisanych podczas drogi życia Dawida Jakuba Motyki do lat dzisiejszych. Świat jaki Dawid opisał w wierszach pisanych prozą i w formie poezji zabiera nas do miłości, przeżyć i ciekawości życia. Jest to droga zebrana podczas jego życia od lat 2019 do 2025.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Proza
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8455-039-7
Rozmiar pliku: 1,1 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

1. Dawid Motyka — piękna wiosno

piękna wiosno świecisz nam

twój kwiecisty rumień znam

jesteś życiem miarą marzenia

nadganiasz w blasku swego istnienia

piękna wiosno ty cudowny kwiecie

ja cię rozpromienić chcę w bukiecie

ja chcę w włosy wkładać swe

czuć i tęsknić w każde dnie

piękna wiosno ty tęczy kochana

blaskiem kolorów świecisz od rana

tu są bazie przebiśniegi fiołki i krokusy

wielkie święta i psikusy

piękna wiosno ty miłości

daj nam wiele tu czułości

daj nam ptaszka co zaśpiewa

i kochane zwiedzi drzewa2. Dawid Motyka — natura to Bóg

natura to Bóg

abyś swoje życie dobre wieść mógł

abyś kochał to co dostajesz codziennie

walcz o życie dzielnie

natura to siła Boga

wielka manifestacja błoga

wielki kunszt nadprzyrodzonego

życia na ziemi swoistego

natura to siła Bożej miłości

to dar roztropności

to umiejętność poznawania otoczenia

w chwale Boskiej siła, która zmienia

w Bożym stworzeniu spoczywa świat

on jest najwięcej dla człowieka wart

on jest wszystkim co dostajemy

ziarnem miłością nim pomrzemy3. Dawid Motyka — wandale

pełno głupot w głowie ciągle wandale mają

wyczekują na zepsucie krzyże, auta palą

są nienastawieni prawidłowo na człowieka

każdy na takiego tylko z policją czeka

pchają śrubokręty farby, aby psocić byle gdzie

no i szlifierki zapalniczki aby dręczyć cię

palą niszczą wszystko bo i groby deprawują

nic w swym życiu nie budują, a rujnują

jak trafimy na takiego typka aby złośliwego

wiele zniszczeń mamy potem ciągle z tego

oni tylko szpecą nasze całe godne życie

jak nie to im w głowie to do rana picie

złapmy takiego jednego do więzienia

niech tam siedzi kawał drania lenia

niech odpowie za swe wszystkie poczynania

po nich jest zawsze do posprzątania4. Dawid Motyka — Armagedon

już pełno wysokich wód na podniebnym morzu

wylewa zewsząd fale, tajfun szaleje w zbożu

ogromna moc nakrywa nasz nocny czas

topimy się powoli to już nie pierwszy raz

wielki Armagedon opiewa nasz smutny los

zbiera swoje żniwa zadaje potworny cios

to sztorm stulecia wielkie nocne uderzenie

nasz wzrok nosi z niedowierzania oczu zapatrzeniem

powoli umiera każdy z nas teraz z osobna

topimy się bo karma bywa tutaj jakby głodna

to fali mocne zmasowane uderzenie

piorunów czas i ich rozgoryczenie

Armagedon koniec życia!

nic już nie mamy więcej do przeżycia

kończy się nam czas swobodnego myślenia

kolejny topielec wzywa a pomocy nie ma5. Dawid Motyka — opustoszały świat

i nie ma ludzi już niemal na ziemi

zniszczone wszystko, nic się już nie zmieni

przyroda zgasła woda znika, życie umiera

nikt już w związkach się nie dobiera

Bóg powiedział koniec tego statusu wielkiego

nie umiemy dbać o to co za życia jest naszego

wirusy połknęły wszystko w jedną całość

świata już jest wielka małość

drzewa zwiędły i rośliny wszelakie

tlenu ubyło końca jest życie, jest byle jakie

ekosystem zwariował nie chce już funkcjonować

my jako ostatni chcemy to życie jednak prostować

szukamy ratunku będąc opustoszeni

pustynia wszędzie się jakby teraz mieni

technologia nie pomaga przegrywa w walce

czujemy się jak w więdnącej pralce

proszę cię Boże pomórz nam

a ty człowieku więcej nie kłam

to przez twą pazerność i wszelkie grubiaństwo

szerzy się wokół teraz to męczące draństwo6. Dawid Motyka — wiosna nad nami

przepiękne tulipany wrzosy i kwitnące drzewa

tych roślin nam więcej budzących do życia potrzeba

bazie Turkusy i słodkie maliny

to wszystko lubią nasze polskie dziewczyny

słoneczny dzień urodziwy z pogody

odwiedza nas tchnieniem zwyczaju i życiem młodym

pradawnym zwyczajom tutaj się śpiewa

kochamy te łąki pola i nasze drzewa

teraz warkocze się tulą do naszej dłoni

one są słodkie niczym z kwitnącej Piwonii

one są tańcem na naszej szczęśliwej głowie

każdy w tą wiosnę ci to powie

lalalaj Słowiku siebie nam daj

daj nam pośpiewać w ten złoty maj

lalalaj Słowiku tylko nas kochaj

bo to co na polach sobie tu wąchaj7. Dawid Motyka — podpalenie

dziś krzyż święty został podpalony

zły człowiek pokazał się od złej strony

bo to działanie szatana nie człowieka

który na upadek kościoła tylko czeka

ten krzyż był symbolem Jana Pawła II

pokorą życia człowieka grzesznego

wzruszeniem i daniem nadziei i miłości

nikt poza tym draniem się na krzyż nie złości

módlmy się teraz za lód wiernych

aby przybywało dużo miłosiernych

aby odrodzeniem krzyża było lepsze nastawienie

niech ta krew Jezusa doda nam nowe tchnienie

a ty zły i krnąbrny człowiecze

ciebie po tym haniebnym czynie leczę

jesteś upadkiem Bożego miłowania

Bóg jednak ci wybaczy wybacza każde starania

pracuj nad sobą i nad swoim losem

następnym razem pokaż się z innym głosem

niech twa głupota nie szerzy nienawiści

zaś miłość do Boga się największa ziści8. Dawid Motyka — kto?

kto cię ukochał tak szalenie

kto dał tęczę którą sercem mienię

kto dał kwiaty Konwalii w włosy śliczne

i ptaszyny w śpiewie liczne

kto unosił cię pod samo niebo

i dał słońce i przytulił pod drzewo

kto ukochał i całował

nocne gwiazdy ci fundował

kto podnosił na swe ręce

kto dał do tańca i tulił w sukience

kto wianuszek kładł ci na twej głowie

i za ręce trzymał przy sobie

kto spał w nocy i śnił w dwoje

kto dotykał ciągle ciało moje

kto porankiem parzył kawy

i namawiał do górskiej wyprawy

kto przynosił twe zakupy

i gotował zaczyn zupy

kto posprzątał ci dom i podwórko

ja bo kocham cię i tak mówię w kółko

laj koniku gnaj

niech cię świecie mój ty znaj

laj piękny mój miły

bądź płomykiem co w mych ustach się serca tliły

kochanym ziarnem w siewach

daj nam Lilie, które rozrzucone są po niebach

daj nam róży bukiet mnogi

niech otworzy nam a wszystkie drogi9. Dawid Motyka — ożyłam

i umarła oddała ducha

teraz kostnica ją usłucha

żyła nie wiele bo lat trzydzieści

po nabożeństwie żałobnym z jej otoczenia

w kościele wyszli

ona leżała taka samotna

aż pewnego dnia wstała głodna

wstała się najeść czegoś do pełna

a tu jedynie materiał i wełna

ożyła sercem swym się tliła

zaczyna oddychać i zaczyna być miła

jednak co jakiś czas krzyczy chcę wyjść na ziemię

a każdy milczy niestety muszę liczyć na siebie

nikt tak na prawdę nie wie, że żyje

z kostnicy wstałam ale ciało wyje

chcę się wydostać na wolne pole

chcę z ludźmi pobyć i wieść prymu role

chce żyć i chcę wrócić do domu

żyję i mam się dobrze jestem tu nikomu

umarłam ale już wstałam i oddycham

zgadłam, że za życia mnie pochowali,

aż teraz kicham10. Dawid Motyka — żagle

pchają mnie żagle na wielkiej morskiej otchłani

królową mórz będziemy teraz zgrani

będziemy płynąć dookoła świata

nad głowami wiatr szybko pędzi i lata

po drodze spotykamy statki aby towarowe

wypchane są materiałami tu tylko są one nowe

płyną do Nowego Yorku w ramach ekonomii

przewożą i czasem dużo ciężkiej broni

my płyniemy żaglem wiatr nam ciągle sprzyja

co jakiś czas burta nam wody upija

płyniemy samym środkiem morza wielkiego

morza czułego bo Adriatyckiego

do celu mamy jeszcze kawał drogi

obyśmy na mieliźnie nie utknęli, a świat tu jest błogi

obyśmy nie trafili na wielką wichurę

teraz łapiemy w żagiel tą wielką chmurę11. Dawid Motyka — kapitalizm

dziś wszystko się kręci wokół pieniądza

many, many to wielka potężna ludzka rządza

to mus o który ciągle musimy walczyć

mając pieniądze nie potrzebujemy się w biedzie niańczyć

walka się toczy o wielki kapitalizm

nie jest tu widziany żaden minimalizm

chodzi o to by kupić sobie coś co chcemy

zawsze to za pieniędze więcej możemy

każdy kto nie chce pieniędzy musi przegrać

ale nie dobro którym należy nas pojednać

bo dobro ma moc wielkiego zmieniania

z pieniędzmi jednak może być i dom i niania

z pieniędzmi możemy kupić wiele dobrego

byle tylko władza nie napatoczyła się u złego

bo wtedy staje się koszmar każdego takiego człowieka

ego wygrywa które tylko na pieniądze czeka
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij