Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość
  • promocja

Mokosz. Pieśni z serca ziemi - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
5543 pkt
punktów Virtualo

Mokosz. Pieśni z serca ziemi - ebook

Każdy los jest nicią w jej dłoniach.

Ziemia, magia i kobiecość w dwunastu pełnych mocy i przesiąkniętych tajemnicą opowieściach o jednej z najważniejszych bogiń słowiańskiego panteonu.

Odkryj, dlaczego słowiańscy bogowie nie przestają fascynować, inspirować i poruszać. Wybierz się w literacką podróż przez dwanaście niezwykłych historii stworzonych przez dwunastu autorów, którzy tchnęli nowe życie w dawne podania, łącząc słowiański mit, naturę i fantastykę.

„Mokosz” to kolejna – po bestsellerowym tomie „Weles. Opowieści z podziemia”– antologia, ożywiająca zapomniane mity w nowoczesny sposób. Twórcy, którzy wcześniej oczarowali czytelników mroczną magią podziemia, tym razem zapraszają do świata rządzonego przez Mokosz– boginię kobiecości, płodności i przeznaczenia.

W tym tomie znajdziesz różnorodne historie oddające hołd Matce Ziemi: od legend i baśni po współczesne narracje, w których bogini przemawia poprzez sny, znaki i intuicję. Każda opowieść to inny czas, inny głos i inny wątek w wielkiej tkaninie losów, którą Mokosz przędzie od wieków.

Autorzy Antologii: Aleksandra Seliga, Wiktoria Korzeniewska, Witold Jabłoński, Marta Krajewska, Grzegorz Gajek, Justyna Hankus, Łukasz Malinowski, Paweł Majka, Monika Maciewicz, Franciszek M. Piątkowski, Marcin Sindera, Magdalena Wolff

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Fantasy
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8417-655-9

FRAGMENT KSIĄŻKI

JOANNA MALITA-KRÓL. WPROWADZENIE: KIM JEST MOKOSZ?

Kim jest Mokosz?

Mokosz zwykła przynosić więcej pytań niż odpowiedzi, jak to już z bóstwami słowiańskiego panteonu bywa. Wystarczy przyjrzeć się jej imieniu. Tropów etymologicznych mamy co najmniej kilka, od sanskrytu, przez grekę, aż po nazwę jednego z fińskich plemion. Najbardziej prawdopodobne wydaje się powiązanie imienia bogini z prasłowiańskim określeniem na miejsce mokre czy też na błoto. To z kolei łączy Mokosz z płodną wilgocią, a konkretnie – z ziemią. I właśnie tak, jako Matka Ziemia, zazwyczaj kojarzy się ją w najbardziej powszechnym rozumieniu. Jest tą, która wydaje z siebie plony.

Historyczne ślady Mokoszy odnajdziemy z pewnością na wschodzie Słowiańszczyzny. Jest jednym z bóstw, uczczonych posągami w Kijowie pod koniec X wieku przez księcia ruskiego, Włodzimierza I. Mokoszowy wizerunek nie przetrwał długo, bo gdy Włodzimierz przyjął chrześcijaństwo, posągi bogów dawnej religii obalono. _Powieść lat minionych_, słynny ruski latopis spisany w XII wieku, wskazuje wszystkie postaci z kijowskiego panteonu. To Perun, Chors, Daźdbóg, Strzybóg i Simargł oraz Mokosz, jedyna bogini wśród nich. Inne ruskie źródła wymieniają Mokosz jednym z tchem razem z wiłami, postaciami iście demonicznymi. Jej imię wspomina się także tytułem potępienia praktyk nielicujących z chrześcijańską wiarą. Wymowne _Słowo św. Grzegorza Teologa_ _o tym, jak poganie kłaniali się bożkom_ wspomina o ludziach, którzy nawet po przyjęciu chrztu modlą się potajemnie „Perunu i Chorsu, i Mokoszy i wiłom”. Mokosz z pewnością zatem pojawia się w źródłach, ale czy znała ją cała Słowiańszczyzna w dokładnie takiej samej postaci? Czy w ogóle była boginią? Jerzy Strzelczyk ostrożnie wysuwa niepewny wniosek, że Mokosz mogła stać wśród bóstw niższego rzędu, czyli wśród demonów. Niektórzy natomiast próbują odnaleźć ślady neolitycznej Wielkiej Bogini Matki w słowiańskiej kulturze. Włoski badacz Evilo Gasparini oręduje za matrylinearyzmem (czyli liczeniem pochodzenia w linii żeńskiej) u Słowian. A skoro matrylinearyzm, to i matriarchat, i konieczność istnienia Bogini. Czy była nią Mokosz? I znów pytanie bez jasnej odpowiedzi. Natomiast folklor północnoruski podpowiada, że Mokosz miała pod swoją opieką sferę kobiecą, w tym czynności związane ze strzyżeniem owiec i przędzeniem lnu.

Mokosz może poszczycić się posiadaniem krewniaczek w innych panteonach, jak Anahita (też ją zresztą spotkamy w jednym z opowiadań z niniejszego tomu), irańska bogini związana między innymi z płodnością, wodą i uzdrawianiem. W swoim własnym słowiańskim kontekście Mokosz z kolei nawiązuje relacje z Perunem. Niektórzy badacze widzą w bogini właśnie małżonkę Peruna Gromowładnego, i to nawet ukaraną za zdradę i zesłaną wskutek tejże zdrady z niebios do ziemskiej domeny. Te skojarzenia Mokoszy z ziemią pozostają najważniejsze. Postrzeganie ziemi jako matki należy do najbardziej archaicznych przedstawień i najwcześniejszych stadiów rolnictwa, jak zauważa Aleksander Gieysztor. Mokosz jako taka może stanowić odbicie tego prastarego kultu. Staroruskie określenie _mat’ syraja zemlja_, „matka ziemia wilgotna”, a także zachodniosłowiańskie „Święta Ziemia” głęboko zakorzeniło się w kulturze ludowej. Wilgoć powiązana z płodnością dobrze wpasowuje się w rozumienie ziemi jako matki. Matka, która jest Ziemią, i Ojciec, który jest Niebem – tę boską parę spotkamy w niejednej mitycznej opowieści. Andrzej Szyjewski zauważa, że ziemia oznacza dla Słowian tę, która daje płodność i moc życia, która rodzi roślin dzikie i uprawne: zioła i zboża. Działalność rolnicza, jak oranie pługiem czy sianie zbóż, może być zatem rozumiana jako symbol stosunku z płodną Ziemią. Podobnie piorun i deszcz – zwłaszcza pierwszy wiosenny piorun – można interpretować jako zapłodnienie matki-ziemi przez jej boskiego niebiańskiego małżonka. Z drugiej strony, wbijanie do niej czegokolwiek zbyt wcześnie podlegało tabu. Nawet bicie ziemi czy wyrywanie trawy podlegało zakazom. Pisze o tym Kazimierz Moszyński, przywołując napomnienia rodem z Rusi: „Grzech bić ziemię, ona jest naszą matką”.

Trudno przecenić znaczenie ziemi dla Słowian na przestrzeni dziejów. Szacunek do niej jako do matki, która rodzi, zachował się w obyczajach w różnych stronach Słowiańszczyzny. Na ziemię nie wolno było pluć czy jej kopać, a przed oraniem należało ją ucałować. Za nieumyślny upadek na ziemię powinno się było przeprosić. Na ziemię przysięgano, kładziono na niej chorych, a dziurę w niej wykopaną uważano za usta, które szepczą rady i przepowiadają przyszłe dzieje. Pojawia się też w klątwach: mogła pochłonąć czy pożreć przeklętą osobę albo odwrotnie, odmówić jej przyjęcia w myśl przekleństwa „Bodaj cię święta ziemia nie przyjęła!”.

Rozumienie Mokoszy jako bogini-matki, ściśle powiązanej z ziemią, obecne jest także dzisiaj w rodzimowierstwie słowiańskim. Jak pokazują badania Piotra Grochowskiego, to jedna z najważniejszych postaci w rodzimowierczym panteonie. Poświęca się jej osobne święto, zwane często Mokoszowym, obchodzone w drugiej połowie sierpnia. Rodzimowiercy widzą Mokosz zazwyczaj jako opiekunkę ludzi i uosobienie związku człowieka z ziemią. To matka-rodzicielka, odpowiedzialna z jednej strony za przyrodę i żyzną glebę, która wydaje plon, a z drugiej strony za ludzki wymiar płodności. Opiekuje się tym samym wszystkimi aspektami macierzyństwa oraz kulturowym wymiarem kobiecości razem z codziennymi pracami domowymi i podtrzymywaniem rodowej tradycji. Do ofiar składanych Mokoszy podczas rodzimowierczych obrzędów często należą mleko i chleb, reprezentujące pierwszy pokarm człowieka i połączenie płodności ziemi z domową pracą kobiet. Podczas modlitwy wyznawcy zwracają się do niej „matko, mateńko nasza” i śpiewają podczas obrzędów pieśni odwołujące się do wielu jej aspektów:

Sław się, Mokoszo

Topolo wysoka.

Sław się, Mokoszo

Koroną szeroka.

Mokoszo-prządko

Matko stuwrzecienna,

Tyś zawsze pełna

Dostatkiem brzemienna.

Z Twojej krynicy

Daj napić się wody

Sław się, Mokoszo

Z Tobą nasze rody.

W roku obrzędowym Mokosz pojawia się wielokrotnie, choć wiele rodzimowierczych gromad uważa, że w trakcie pory ciemnej – od jesiennych Plonów po wiosenne Jare Gody – bogini przebywa w domenie Welesa, pod ziemią, w zaświatach. Oznacza to, że ziemia wtedy nie jest płodna i pozostaje pozbawiona wilgoci. Mokosz powraca z Welesowego królestwa na wiosnę i jako matka-ziemia zostaje zapłodniona przez Peruna podczas pierwszej wiosennej burzy. Poza rodzimowierczym środowiskiem pojawiają też dziś jeszcze inne ujęcia Mokoszy, jak próba wpasowania jej w ramy triady bogiń na wzór wiccańskiej Potrójnej Bogini – gdzie Dziewanna reprezentuje pannę/dziewczynę, Mokosz matkę, Marzanna zaś staruchę.

Historycznie, we współczesnej praktyce rodzimowierczej, a także w kulturze popularnej: Mokosz ujawnia się w nich na różne sposoby. Gdy piszę te słowa, dla utrzymania odpowiedniej atmosfery towarzyszy mi świeca „Mokosz”, niosąca słodki aromat lipy i rumianku. Mokosz „matronuje” dziś także innym produktom, jak choćby kosmetykom, co opiera się na skojarzeniu z kobiecością, naturą, ziołami. Natomiast na karty literatury pięknej wkroczyła już wcześniej, choćby ingerując w życiowe wybory niejakiej Gosławy Brzózki, szeptuchy-in-spe. Autorzy i Autorki opowiadań z niniejszego tomu łączą mityczną przeszłość Mokoszy z jej teraźniejszością i przyszłością (w tym ostatnim przypadku – wręcz apokaliptyczną!). Sięgają po alternatywne ujęcia wydarzeń znanych nam z historii, zagłębiają się w dynamikę aktywizmu klimatycznego, przywołują postaci, które polubiliśmy we wcześniejszych powieściach czy mitycznych historiach. Czasem Mokosz osobiście pojawia się w opowiadanej historii, czasem jest tylko odległym bóstwem, do którego modlitwy wznoszą bohaterowie (a częściej: bohaterki) opowiadań. Oblicza Mokoszy w niniejszym niezwykłym zbiorze opowiadań odpowiadają naszej – wciąż niepełnej, niestety – wiedzy na temat tej bogini w Słowiańszczyźnie. Jawi się jako Bogini-Matka-Ziemia, bogini wilgotnej płodnej ziemi, opiekunka kobiet, która w swojej domenie sprawuje pieczę nad naturą, ale i nad tkackim rzemiosłem. Niech wszystkie twarze bogini na stronach tej książki przyniosą Czytelnikom i Czytelniczkom inspirujące odpowiedzi na pytanie: kim jest Mokosz?

JOANNA MALITA-KRÓL, kulturoznawczyni i religioznawczyni z Instytutu Religioznawstwa UJ, autorka m.in. książki _W rytualnym kręgu. Opowieść o współczesnych poganach w Polsce_fot. Bratki Studio

ALEKSANDRA SELIGA

Pisarka, dziennikarka i literaturoznawczyni, doktor nauk humanistycznych. Autorka trylogii Gołoborze oraz współautorka dylogii Historie z Etherton. Laureatka Nagrody Specjalnej w konkursie Fantastycznie Utalentowani za „fantastycznie słowiańską fantastykę” oraz plebiscytu SLAVNI za najlepszy słowiański audiobook. Autorka książek i artykułów popularnonaukowych i monografii naukowych, promotorka kultury słowiańskiej.

Na Uniwersytecie Łódzkim prowadzi badania nad XIX-wieczną fascynacją Słowiańszczyzną oraz zaraża studentów miłością do literatury tego okresu. Po pracy tworzy opowieści inspirowane dawnymi wierzeniami, mitologią i folklorem. W podcaście _Retro Slavic Fantasy_ dzieli się ciekawostkami na temat kultury słowiańskiej i folkloru.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij