-
nowość
Morderstwo w Starym Dworku pod Mgłą - ebook
Morderstwo w Starym Dworku pod Mgłą - ebook
Siedem osób. Jedna noc. Jedna decyzja, która nigdy nie została rozliczona. Dziesięć lat temu wydarzyło się coś, o czym nikt nie chciał pamiętać. Zostawili człowieka. I nigdy nie sprawdzili, czy przeżył. Dziś siedmioro z nich otrzymuje tajemnicze zaproszenia do odizolowanego dworku ukrytego wśród mgły. Bez podpisu. Bez wyjaśnień. Bez drogi ucieczki. Gospodarz obiecuje tylko jedno: tej nocy każdy pozna prawdę. Ale zanim ktokolwiek zdąży ją wypowiedzieć— dochodzi do morderstwa. A potem kolejnego. I jeszcze jednego. Drzwi są zamknięte Most uszkodzony Telefon nie działa Morderca jest jednym z nich. To nie jest zwykły kryminał. To psychologiczna gra o: winie, która nigdy nie znika decyzjach, które wracają po latach i o tym, jak łatwo człowiek przekracza granicę
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Horror i thriller |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 9788368732467 |
| Rozmiar pliku: | 3,8 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Każdy bohater mówi inaczej:
- KOWALSKI → precyzyjny, chłodny
- BLACKWOOD → teatralny, ironiczny
- WHITMORE → nerwowy
- BELL → krótko, wojskowo
- CLARA → emocjonalnie
WSTĘP
Nie każda historia zaczyna się od morderstwa.
Niektóre zaczynają się znacznie wcześniej — od decyzji, która wydaje się niewielka. Od momentu, w którym ktoś odwraca wzrok. Od sekundy, w której łatwiej jest nic nie zrobić.
Ta historia zaczęła się właśnie wtedy.
Dziesięć lat przed nocą w dworku, w miejscu, które dziś nie ma już znaczenia, grupa ludzi podjęła decyzję. Nie wspólną. Nie uzgodnioną. Ale wystarczająco zgodną, by stała się faktem.
Zostawili człowieka.
Może żywego.
Może już nie.
Nie sprawdzili.
Nie chcieli.
A potem wrócili do swoich żyć.
-
To, co nastąpiło później, nie było karą.
Było konsekwencją.
-
Ludzie wierzą, że prawda oczyszcza.
To nieprawda.
Prawda nie oczyszcza.
Prawda odsłania.
I kiedy zostanie odsłonięta w odpowiednich warunkach — pod presją, w strachu, bez możliwości ucieczki — pokazuje coś znacznie bardziej niepokojącego.
Nie to, kim jesteśmy.
Ale to, do czego jesteśmy zdolni.
-
Dworek, do którego trafili, nie był przypadkowy.
Tak jak nieprzypadkowe było to, kto się w nim znalazł.
Każde zaproszenie miało jeden cel.
Nie sprowadzić ich tam.
Ale zatrzymać.
-
Bo są miejsca, z których nie da się wyjść.
Nawet jeśli drzwi są otwarte.
-
A kiedy gra się zaczyna…
nie wszyscy rozumieją, że już przegrali.