Myśli wirujące - ebook
Tytuł tomu ósmego — „Na Przekór” — jest przekorny, jak sama nazwa wskazuje. Na przekór upływającemu czasowi autorka nie poddaje się i pisze dalej. Jej wiersze są różnotematyczne i każdy tu znajdzie coś dla siebie. Przyjemnego czytania.
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8273-034-0 |
| Rozmiar pliku: | 1,1 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
PoglĄdy
pozwól dobrem zawładnąć
pozwól dostrzegać dobro u innych
warto od nowa zacząć
nie tylko widzieć ludzi złych
tak sobie nie raz powtarzasz
poturbowany przez życie
zaczynasz wszystko od nowa
i nic… bo rzeka tak samo płynie
czasem gdy jest kataklizm
opuszcza swoje koryto
nikt wtedy nie ma za złe
bo wróci tam gdzie było
w życiu inaczej bywa
koryto lubi przywierać
a jak głębokie i wygodne
to po co je zmieniaćTy
tak bardzo chcesz
rzeczy nieosiągalnych
to twoje prawo
marzyć zawsze można
lustro nie kłamie
a jednak masz marzenia
podobno mogą się spełnić
nawet te nierealne
patrzysz na stare fotografie
i zdziwienie nie znika
z twojej twarzy
to jednak jesteś ty
czas przeorał twoją twarz
podobną do mapy
z zatartymi drogami
tak to jesteś ty
uśmiechasz się sam
do siebie marząc
dalej o śnie
który zawsze może
się spełnićPośpiech
czas oddaje ci to
czego ty nie spodziewasz
się wcale
mozolnie wykreślasz
wszystkie niedogodności
twoje
a one wracają
chcesz tylko te dobre
i bronisz wytrwale
osiągasz dobro na chwilę
zachwyt architekturą
zauroczenie miejscem
powrót do codzienności
pęd do czegoś co tak
naprawdę potrafi być
bardzo blisko
więc pytam się po co
może czas już zatrzymać
się na chwilęMiejsce
są takie miejsca
w moim mieście
do których same nogi wiodą
i nie wiesz dlaczego kuszą
swoją urodą
mam takich miejsc kilka
nic nie poradzę
chodzę podziwiam
rozmyślam nigdy tam
się nie nudzę
są też kąciki małe
w różnych zakątkach miasta
tęsknię za nimi
kiedy wyjeżdżam
wtedy tęsknota narasta
każdy powrót to miłość
do miejsc dla mnie bliskich
to się nigdy nie zmieni
mogę zapewnić tu wszystkich***
nie musisz być
wystarczy wspomnienie
fotografia stara
stojąca na kredensie
to mi da to czego
ty już mi dać nie możesz
bo pamięć płata figle
potrafi zaróżowić dawny obraz
noc daje najpiękniejsze sny
a może to jest jawa
jak myślisz
tylko poranny blask
zabiera wszystko
już świta bzy dają
z siebie wszystko
na tarasie ptaki chcą
coś powiedzieć w śpiewie
a między krzakami
jakiś cień
a przecież duchów
nie ma
pozwól dobrem zawładnąć
pozwól dostrzegać dobro u innych
warto od nowa zacząć
nie tylko widzieć ludzi złych
tak sobie nie raz powtarzasz
poturbowany przez życie
zaczynasz wszystko od nowa
i nic… bo rzeka tak samo płynie
czasem gdy jest kataklizm
opuszcza swoje koryto
nikt wtedy nie ma za złe
bo wróci tam gdzie było
w życiu inaczej bywa
koryto lubi przywierać
a jak głębokie i wygodne
to po co je zmieniaćTy
tak bardzo chcesz
rzeczy nieosiągalnych
to twoje prawo
marzyć zawsze można
lustro nie kłamie
a jednak masz marzenia
podobno mogą się spełnić
nawet te nierealne
patrzysz na stare fotografie
i zdziwienie nie znika
z twojej twarzy
to jednak jesteś ty
czas przeorał twoją twarz
podobną do mapy
z zatartymi drogami
tak to jesteś ty
uśmiechasz się sam
do siebie marząc
dalej o śnie
który zawsze może
się spełnićPośpiech
czas oddaje ci to
czego ty nie spodziewasz
się wcale
mozolnie wykreślasz
wszystkie niedogodności
twoje
a one wracają
chcesz tylko te dobre
i bronisz wytrwale
osiągasz dobro na chwilę
zachwyt architekturą
zauroczenie miejscem
powrót do codzienności
pęd do czegoś co tak
naprawdę potrafi być
bardzo blisko
więc pytam się po co
może czas już zatrzymać
się na chwilęMiejsce
są takie miejsca
w moim mieście
do których same nogi wiodą
i nie wiesz dlaczego kuszą
swoją urodą
mam takich miejsc kilka
nic nie poradzę
chodzę podziwiam
rozmyślam nigdy tam
się nie nudzę
są też kąciki małe
w różnych zakątkach miasta
tęsknię za nimi
kiedy wyjeżdżam
wtedy tęsknota narasta
każdy powrót to miłość
do miejsc dla mnie bliskich
to się nigdy nie zmieni
mogę zapewnić tu wszystkich***
nie musisz być
wystarczy wspomnienie
fotografia stara
stojąca na kredensie
to mi da to czego
ty już mi dać nie możesz
bo pamięć płata figle
potrafi zaróżowić dawny obraz
noc daje najpiękniejsze sny
a może to jest jawa
jak myślisz
tylko poranny blask
zabiera wszystko
już świta bzy dają
z siebie wszystko
na tarasie ptaki chcą
coś powiedzieć w śpiewie
a między krzakami
jakiś cień
a przecież duchów
nie ma
więcej..
W empik go