Nalewki lecznicze - ebook
Nalewki mają niepowtarzalny smak, wygląd i zapach, a przede wszystkim dobroczynne działanie na zdrowie. Znajdujące się w owocach i innych częściach roślin substancje biologicznie czynne pomagają w przywracaniu prawidłowego funkcjonowania organizmu, zapobiegają powstawaniu chorób i wspomagają układ odpornościowy. Mając ten poradnik w prosty sposób przygotujesz leczniczy napitek naszych babć. W książce znajdują się dawne, sprawdzone receptury z ubiegłego wieku. Skuteczny sposób na grypę, katar, kaszel, dolegliwości żołądkowe... warunkiem dobrego działania nalewek jest to, że pije się je w niewielkich ilościach – najwyżej dwa naparstki.
| Kategoria: | Poradniki |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-273-0208-3 |
| Rozmiar pliku: | 6,4 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Z cebuli, czosnku, dzikiej róży czy jarzębiny nasze babcie robiły różne medykamenty. Starsze pokolenia pamiętają ukryte w głębi kredensu karafki, w których trzymano tajemne trunki, będące – według ich „producentów” – panaceum na wszystkie dolegliwości ciała i ducha. Większość przepisów w tym zbiorze pochodzi więc z dawnych notatek, kalendarzy czy ustnych relacji. Są też i te znane kiedyś w dawnych kulturach, a dziś modne i u nas, jak np. słynna nalewka czosnkowa, której recepturę znaleziono w ruinach tybetańskiego klasztoru. Pomogą w codziennych kłopotach zdrowotnych, wzmocnią, podniosą odporność i kondycję. Nie zaszkodzą nikomu. Trzeba tylko pamiętać, żeby przed kuracją zasięgnąć konsultacji lekarskiej.Jest to bylina uprawiana u nas wyłącznie w doniczce, jako roślina ozdobna. Najlepiej rozwija się w temperaturze 15°C. Do celów leczniczych używa się okazów, które mają minimum 2 lata, obrywając starsze liście od dołu. Należy pamiętać, że nie posługujemy się przy tym nożem.
Aloes podawano na przeczyszczenie już 3 tysiące lat temu. W Polsce używano go w lecznictwie ludowym jako środka przeczyszczającego, gojącego rany, uśmierzającego bóle nerwicowe, w tyfusie, gruźlicy i chorobach oczu.
Dziś wiemy, że dzięki związkom zwanymi stymulatorami biogennymi wywiera dobroczynny wpływ na cały organizm. Ma własności bakteriobójcze, przeciwzapalne, przeciwbólowe, regenerujące, a nawet hamujące rozwój niektórych komórek nowotworowych. Przede wszystkim jednak reguluje i pobudza mechanizmy obronne organizmu człowieka. Stosuje się go wewnętrznie i zewnętrznie w postaci soku, syropu, nalewki, wina, maści itp.
Nie należy stosować aloesu w czasie ciąży, przy podwyższonym ciśnieniu i kruchości naczyń krwionośnych. Nie wolno także przeprowadzać zbyt długotrwałej kuracji środkami aloesowymi. Doświadczeni fitoterapeuci twierdzą, że nie powinna ona przekraczać 3 miesięcy.500 g liści aloesu • 500 g miodu • 2 szklanki czerwonego wytrawnego wina
Liście muszą pochodzić z rośliny co najmniej 3-letniej. Obrywa się je z dolnej części łodygi i przechowuje w lodówce 3–5 dni. Następnie należy usunąć kolce, liście pokroić w kawałki, zmiksować i połączyć z winem. Wymieszać, dodać miód i zamknąć naczynie. Postawić je na tydzień w ciemnym miejscu. Przecedzić przez gęste sitko wysłane gazą i przelać do butelek. Przechowywać w lodówce.
Zażywać trzy razy dziennie po łyżeczce od herbaty przez 3–4 tygodnie, przez następne 3 tygodnie – trzy razy dziennie po łyżce stołowej i znów przez 3 tygodnie po łyżeczce od herbaty. Następnie robi się przerwę 2 tygodnie i znów zaczyna zażywanie.
Wino należy pić zawsze przed posiłkiem. Pomaga w chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy, a także przy schorzeniach jelita grubego.
Nasza rada
• Znane są inne proporcje składników, a także możliwy jest dodatek koniaku lub spirytusu do tej mikstury.200 g miazgi z liści aloesu (przygotowanej jak podano w poprzednim przepisie) • 400 g miodu
Połączyć płynny miód z miazgą aloesową i podgrzewać powoli do momentu, kiedy na powierzchni pojawią się pęcherzyki powietrza. Odstawić pod przykryciem do następnego dnia. Znów podgrzać do wrzenia, przecedzić przez gęste sito wyłożone gazą i trzymać w lodówce.
Zażywać dwa razy dziennie: na czczo (godzinę przed śniadaniem) i przed obiadem. Pobudza apetyt i ogólnie wzmacnia, przeciwdziała nieżytom błon śluzowych przewodu pokarmowego oraz dychawicy oskrzelowej. Polecany zwłaszcza dzieciom i osobom w podeszłym wieku.
Nasza rada
• Najlepiej działa w tym przypadku miód gryczany lub spadziowy.250 g liści aloesu (odpowiednio przygotowanych – zob. przepis _Winko miodowo-aloesowe_) • 3–4 szklanki czerwonego wina wytrawnego • 150 g miodu płynnego, najlepiej spadziowego • kieliszek spirytusu
Przygotowany aloes pokroić w kawałki i zmiksować. Zalać winem, dodać miód, a na koniec – spirytus i dokładnie wymieszać. Wlać do ciemnego naczynia i przetrzymywać w lodówce. Kilka razy dziennie wstrząsać butelką. Po upływie 3 dni można nalewkę podawać.
Zażywać dziennie po jednej łyżce stołowej przy wszelkich problemach żołądkowych, przede wszystkim stanach zapalnych jelita grubego, chorobie wrzodowej, zaniku błony śluzowej przewodu pokarmowego i niewystarczającej perystaltyce jelit.1 kg ziarna owsa • 200 g liści aloesu (przygotowanych wg przepisu _Winko miodowo-aloesowe_) • 1⁄2 szklanki koniaku • szklanka miodu płynnego gryczanego
Przygotować wszystkie składniki (1).
Aloes pokroić w kawałki (2). Owies przebrać, usuwając uszkodzone ziarna, dokładnie umyć i wypłukać. Owies, połowę miodu i połowę aloesu zalać w garnku dwoma litrami przegotowanej i ostudzonej wody (3). Przykryć szczelnie i wstawić do nagrzanego piekarnika na mniej więcej 3 godziny. Przecedzić przez gęste sito i dokładnie odcisnąć (4). Do uzyskanego płynu dodać resztę aloesu i miodu (5). Zagrzać i odstawić z ognia natychmiast po zawrzeniu. Ponownie odcedzić płyn i przelać do butelek (6).
Zażywać po łyżeczce trzy razy dziennie przed jedzeniem przy zapaleniu oskrzeli lub silnym kaszlu.
1
2
3
4
5
6Roślina, zwana także litworem, znana była w Polsce już w XII wieku. Korzenie, a także łodygi i kwiaty arcydzięgla wchodziły w skład wielu średniowiecznych leków na zaburzenia trawienne i psychiczne. Traktowano go jako środek służący zachowaniu długowieczności. Dziś przypisuje mu się działanie przeciwzapalne, wykrztuśne, moczopędne i napotne. Działa rozkurczowo i uspokajająco.
Łatwo daje się uprawiać w ogródku przydomowym, gdzie wystarczy co roku wysiać kilka nasionek, gdyż litwor dopiero w drugim roku kwitnie i owocuje. Korzenie zbiera się w pierwszym roku jesienią, albo następnego roku wczesną wiosną. Ogonki liściowe nadają się do zbioru w drugim roku uprawy. Znane są jako andżelika. Po usmażeniu w syropie używamy ich do dekoracji ciast i deserów.
Korzenie zawierają olejki eteryczne, kwasy organiczne, garbniki, pektynę i witaminę C oraz z grupy B. Pobudzają wydzielanie soków żołądkowych, przez co ułatwiają trawienie, regulują fermentację w jelitach i usuwają gromadzące się tam w nadmiarze gazy. Przyspieszają przemianę materii, wydzielanie moczu i potu. Mają działanie uspokajające, podobne jak waleriana. Stosowany jest arcydzięgiel także zewnętrznie, gdyż działa przeciwbólowo. Wydobyty olejek eteryczny ma właściwości bakteriostatyczne i lekko znieczula.
Nie wolno używać przetworów z arcydzięgla w ostrych stanach nieżytu żołądka, zapaleniu jelit i podczas miesiączki.200 g korzenia arcydzięgla • 2/3 szklanki spirytusu • 2-centymetrowy kawałek laski wanilii • 1⁄2 szklanki cukru trzcinowego • kilka łyżek syropu klonowego lub owocowego
Wysuszony korzeń arcydzięgla pokroić na małe kawałki, zalać spirytusem wymieszanym (minimum 1 godzinę wcześniej) z połową szklanki przegotowanej zimnej wody. Odstawić w ciemne miejsce na mniej więcej 2 tygodnie, jak najczęściej potrząsając naczyniem, by jego zawartość się wymieszała. Przecedzić, przelać do ciemnej butelki i trzymać bez dostępu światła.
Zażywać 2–4 razy dziennie po 20–30 kropli na kieliszek wody przy braku apetytu, „dla lepszego trawienia” – jak twierdził ks. Kneip oraz przy zgadze.
30 g zmielonego korzenia arcydzięgla • 2 szklanki białego wina wytrawnego • 2 łyżki cukru • łyżeczka suszonego kozłka lekarskiego (waleriana)
Zmielony i pokruszony korzeń arcydzięgla oraz ziele kozłka zalać winem. Odstawić na 3 doby, dosypać cukier, wstrząsając naczyniem jak najczęściej. Przecedzić i trzymać w szczelnie zakorkowanej butelce w ciemnym miejscu.
Zażywać trzy razy dziennie po łyżce jako lek pomocniczy przy podwyższonym ciśnieniu.
Nasza rada
• Korzenie arcydzięgla wykopane widłami i odcięte od części naziemnej szybko myje się pod bieżącą wodą i odcina drobne boczne korzonki. Grube korzenie należy dzielić na kilka części i suszyć w niezbyt gorącym miejscu, np. w pobliżu kaloryferów.1 l białego wina półwytrawnego • 80 g świeżych łodyg i liści arcydzięgla • 3 g kory cynamonowej • 10 g liści melisy
Łodygi arcydzięgla i liście tej rośliny oraz melisy drobno posiekać. Zalać winem, dodać pokruszony cynamon i macerować przez 2 tygodnie, co kilka dni wstrząsając naczyniem. Po upływie tego czasu przecedzić przez gęste sitko wyłożone gazą lub – jeszcze lepiej – przefiltrować przez bibułę. Przelać do niewielkich butelek.
Zażywać raz dziennie po kieliszku podczas posiłku przy zaburzeniach trawiennych, związanych ze zbyt skąpym wydzielaniem soków żołądkowych. Pomaga również przy ogólnej nerwicy wegetatywnej.
_Ciąg dalszy w wersji pełnej_