Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość
  • promocja

Neurobajki. Twój wyjątkowy mózg - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
20 maja 2026
4117 pkt
punktów Virtualo

Neurobajki. Twój wyjątkowy mózg - ebook

Co dzieje się w naszym mózgu, kiedy czujemy złość, wstyd, radość lub miłość?

Jak stany emocjonalne wpływają na nasz mózg?

Jak wspierać dzieci w przeżywaniu emocji?

„Neurobajki” w prosty i ciepły sposób tłumaczą dzieciom, co dzieje się w mózgu, gdy pojawiają się emocje, tworzą się więzi lub gdy ciało reaguje na stres. Każda historia to rozmowa mamy z córką o tym, skąd biorą się określone uczucia i zachowania, oraz co można zrobić, by lepiej sobie z nimi radzić. To opowieści, które pomagają dzieciom zrozumieć własne reakcje. Uczą nazywać to, co czują. Odkrywają strategie radzenia sobie z trudnymi emocjami. Budują poczucie bezpieczeństwa i rozwijają umiejętności potrzebne w relacjach z rówieśnikami i dorosłymi. Idealna pomoc w biblioterapii.

Anna Jaźwińska-Chren - kulturoznawczyni, neurologopedka i wykładowczyni, która na co dzień pracuje z dziećmi, rodzicami i specjalistami. Jej doświadczenie terapeutyczne sprawia, że „Neurobajki” łączą fachową wiedzę z ciepłem, zrozumieniem i uważnością na potrzeby najmłodszych.

 

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Dzieci 6-12
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
Rozmiar pliku: 40 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

WSTĘP

Lubię myśleć o tym zbiorze jak o narzędziu, które ma do spełnienia kilka ważnych zadań. Tworząc Neurobajki, chciałam przybliżyć dzieciom i dorosłym inny sposób spojrzenia na emocje, z uwzględnieniem współczesnej wiedzy z zakresu neuronauki.

Emocje stanowią jeden z pierwszych języków, jakim dziecko komunikuje się ze światem. Zanim zacznie posługiwać się słowami, by wytłumaczyć, co się z nim dzieje, reaguje emocjonalnie całym ciałem i układem nerwowym. Dzięki neuronauce możliwe staje się spojrzenie na te reakcje nie jak na wychowawczy problem czy cechę charakteru dziecka, ale jak na naturalny efekt pracy mózgu. Złość, smutek, strach i inne emocje są sygnałem, że układ nerwowy dziecka reaguje na coś, co jest dla niego zagrażające, trudne lub niezwykle ważne. Neuronauka pozwala nam zrozumieć, że emocje, zwłaszcza te uznawane za trudne, nie są destrukcyjną siłą. Pełnią ważną funkcję adaptacyjną i ochronną.

Chciałabym, aby bajki i związana z nimi część teoretyczno-praktyczna pomogły dorosłym zmienić sposób postrzegania zachowań dzieci. Świadomość, że gwałtowne wybuchy emocji, impulsywność czy wycofanie wynikają z pracy konkretnych struktur mózgowych, pozwala reagować na nie z większą empatią i zrozumieniem. Chciałabym, abyśmy jako dorośli pamiętali, że dzieci nie robią czegoś specjalnie, to ich mózgi dopiero uczą się regulacji emocjonalnej.

Kolejnym zadaniem tego zbioru jest normalizowanie emocji. Neuronauka pokazuje nam, że nie ma emocji dobrych ani złych, bo każda z nich jest informacją płynącą z układu nerwowego. Poprzez metaforę i narrację chciałam pomóc dzieciom intuicyjnie zrozumieć, że emocje to odpowiedź na to, co dzieje się wewnątrz i na zewnątrz nas, i że ciało z mózgiem stanowią zgrany duet, który wysyła nam sygnały. Wiedza o tym, jaka informacja kryje się za emocjami i skąd pochodzi, ułatwia nam uniknąć napięcia, wstydu czy poczucia winy związanego z tym, że czujemy to, co czujemy. A gdy opuszczają nas wstyd i poczucie winy, łatwiej jest się otworzyć i wejść w przestrzeń bezpiecznej rozmowy.

Celem tego zbioru jest także pomoc w doborze strategii wsparcia, gdy mierzymy się z emocjami – naszymi lub dziecka. Zależało mi na tym, by w części praktycznej znalazły się metody, z których skorzystać mogą zarówno dorośli, jak i dzieci. Aby możliwe było wspólne praktykowanie. Regulacji emocjonalnej nie nauczymy się z teorii. Mózg uczy się przez obserwację, doświadczanie i powtarzalność. Jeśli dorosły chce zachęcić dziecko do wykonywania ćwiczeń, powinien stać się modelem, który także angażuje się w działanie. Wspólne doświadczanie pozwala dorosłemu lepiej zrozumieć, co przeżywa dziecko, co uruchamia się w jego układzie nerwowym, co może stanowić wyzwanie.

Wykonywanie ćwiczeń razem może stać się dla dziecka ważnym komunikatem – emocje dotyczą wszystkich ludzi i każdy, niezależnie od wieku, potrzebuje nauczyć się, jak sobie z nimi poradzić. Tym samym dziecko może pozbyć się poczucia „bycia problemem”, „bycia zepsutym, który potrzebuje naprawy”.

Wierzę w to, że dzieci najlepiej uczą się regulacji emocjonalnej poprzez koregulację, czyli dostrojenie się do układu nerwowego dorosłego. Wyregulowany, spokojny dorosły będzie najlepszym wsparciem dla pobudzonego dziecka. A to sprzyjać będzie pogłębianiu relacji. Wspólne doświadczanie wzmacnia zaufanie i buduje poczucie bezpieczeństwa. Dziecko czuje, że nie jest samo ze swoimi emocjami. Że jest z nim dorosły, który nie tylko ma wiedzę, ale także czuje i próbuje.JAK KORZYSTAĆ Z TEJ KSIĄŻKI

Każdy rozdział poświęcony jest jednej, konkretnej emocji i składa się z trzech uzupełniających się części. Warto korzystać z nich w podanej kolejności, ale można też potraktować je elastycznie i użyć w zależności od potrzeb.

Bajka – wspólne czytanie i przeżywanie

Najważniejszym elementem każdego rozdziału jest opowiadanie, którego fabuła koncentruje się na jednej emocji lub na temacie związanym z neuronauką.

Warto je czytać wspólnie z dzieckiem lub pozwolić mu na samodzielne przeczytanie. W trakcie zwracajmy uwagę na sytuacje i zachowania bohaterów związane z pojawieniem się emocji. Zadbajmy o przestrzeń na spontaniczne komentarze i pytania dziecka. Nie jest konieczne, aby w trakcie czytania wyjaśniać czy interpretować tekst. Najważniejsze jest uważne bycie z dzieckiem i ciekawość jego perspektywy.

Część teoretyczna – wsparcie dla dorosłego

Po każdej historii znajduje się część teoretyczna skierowana do rodziców, opiekunów, nauczycieli. Zawiera informacje dotyczące danej emocji, procesów, jakie zachodzą w układzie nerwowym, kiedy ją odczuwamy, oraz ciekawostki związane z omawianą emocją.

Ta część to narzędzie pomocnicze dla dorosłego, dlatego raczej nie jest przeznaczona do czytania w całości dziecku (ale jestem przekonana, że ciekawostki warto przeczytać razem z nim). Ma być pomocna w przygotowaniu się do rozmowy z dzieckiem, dać odpowiedzi na pytania i szansę na pogłębienie tematu.

Ćwiczenia praktyczne – wspólne doświadczanie

Ostatnia część rozdziału zawiera ćwiczenia praktyczne, podzielone na te skierowane do dorosłych, do dzieci lub do wykonywania wspólnie.

Dzięki opisanym w tej części metodom możliwe będzie lepsze zrozumienie emocji poprzez działanie oraz wypróbowanie różnorodnych technik radzenia sobie z emocjami w sposób wspierający i bezpieczny. W zależności od wieku i możliwości dziecka możliwe jest wybranie odpowiednich dla niego ćwiczeń. Nie jest konieczne zrealizowanie wszystkich polecanych zadań. Ważny jest wybór takich, które pozwolą na jakościowe, wspólne doświadczenie. Liczy się jakość, nie ilość.

O czym warto pamiętać

Książka powstała z mojej silnej potrzeby inspirowania dorosłych i dzieci do wspólnego odkrywania fascynującego świata emocji. Do zrozumienia, jak emocje powstają, czemu służą i jak możemy się o nie zatroszczyć. Chciałabym, aby bajki stały się zaproszeniem do uważnego bycia ze sobą, do rozmowy, budowania relacji.

Pamiętajcie – nie musicie czytać wszystkiego po kolei. Wybierzcie na początku historie, które dotyczą emocji, jakie pojawiają się w codziennym życiu dziecka.

Nie spieszcie się. Możecie poświęcić na każdy rozdział tyle czasu, ile potrzebujecie. Zależy mi, abyście odkrywali tę książkę w swoim tempie.

Możecie wracać do książki wielokrotnie. Nie musicie jej od razu czytać od początku do końca. Niech neurobajki towarzyszą wam w różnych momentach codzienności. Emocje mają to do siebie, że są zmienne i zaskakujące. Przychodzą w innej formie, kiedy dziecko rozwija się i zyskuje nowe doświadczenia. Zachęcam, abyście sięgali po książkę wtedy, kiedy któraś z emocji pojawi się i będzie nieznana lub wyjątkowo intensywna. Powrót do bajki i ćwiczeń może pomóc wam w zrozumieniu, nazwaniu i odnalezieniu się w tym, co się dzieje.

Najbardziej zależy mi na tym, by w chwilach silnych i nowych emocji ta książka okazała się pomocna. To dla mnie największa wartość.

Emocjonującej lektury!JAK DOBRZE OPOWIADAĆ BAJKI?

Opowiadanie bajek to sztuka, dzięki której jesteśmy w stanie przenieść słuchaczy w magiczny świat i zostawić niezapomniane wspomnienia. Dobre opowiadanie to coś więcej niż tylko czytanie tekstu. Można się tego nauczyć. Oto kilka wskazówek, jak zamienić opowiadanie bajek w ekscytujący czas spędzany z dzieckiem.

Zanim zacznie się opowiadanie

Wybierając bajkę, kierujmy się swoimi upodobaniami. Jeżeli wybierzemy tekst, który jest nam bliski, łatwiej nam będzie przekazać emocje słuchającemu dziecku. Warto przeczytać bajkę jeszcze raz, aby przypomnieć sobie jej fabułę, postacie, najważniejsze wydarzenia. Nie musimy uczyć się jej na pamięć. Chodzi raczej o refleksję nad światem wykreowanym w historii (jakie ma kolory, dźwięki, zapachy?) i postaciami (jakie mają cechy? jak mogą mówić? co czują?). To pomoże nam ożywić bohaterów i oddać atmosferę bajkowego świata. Możemy spróbować określić dominujący nastrój opowieści (śmieszna, wzruszająca, straszna) i dostosować do niego styl opowiadania.

Techniki opowiadania

Wykorzystujmy nasz głos, nasze ciało i naszą mimikę, aby uatrakcyjnić opowiadanie. Niech każda z postaci mówi swoim własnym głosem, wystarczy, że delikatnie zmienimy sposób mówienia. Bawmy się tonem, tempem i głośnością, np. szepcząc w tajemniczych momentach. Możemy strategicznie używać pauzy, np. przed ważnym słowem, po zaskakującym zwrocie akcji, budując w ten sposób napięcie i dając czas na przetworzenie informacji.

Utrzymujmy kontakt wzrokowy z dzieckiem, aby mogło obserwować emocje postaci odzwierciedlane na naszej twarzy. Uśmiechajmy się, marszczmy brwi, róbmy zdziwione miny. Używajmy gestów, aby podkreślić to, co mówimy. Starajmy się unikać przesady. Gesty powinny być naturalne i wspierające narrację.

Interakcja ze słuchającym dzieckiem

Ważne jest dostosowanie opowieści do wieku dziecka. Inaczej będziemy opowiadać bajkę trzylatkowi, a inaczej starszemu dziecku. Dostosujmy tempo i długość historii do odbiorcy. Możemy w trakcie opowiadania zadawać pytania, aby bardziej zaangażować dziecko (np. „Jak myślisz, co teraz zrobi smok?”), upewnimy się też tym samym, czy dziecko podąża za treścią i ją rozumie. Zachęcajmy też do włączania się w opowieść, np. poprzez powtórzenie jakiegoś dźwięku albo zaklęcia.

Obserwujmy reakcje dzieci. Jeżeli zauważymy, że robią się znudzone, możemy uatrakcyjnić opowieść. Jeśli zobaczymy w nich objawy strachu, możemy złagodzić ton i treść historii.

Atmosfera

Odpowiedni nastrój może wspomóc emocjonalny przekaz bajki. Możemy przygasić światło, zapalić świeczkę, puścić w tle cichą, pasującą do treści muzykę. Zadbajmy o komfort nasz (opowiadacza) i dziecka (słuchacza), aby było nam wygodnie. Wyeliminujmy wszelkie rozpraszacze, takie jak włączony telewizor czy telefon w pobliżu.

Gdy opowieść się kończy

Po zakończeniu opowiadania dajmy przestrzeń na wybrzmienie emocji. Przez chwilę pobądźmy w ciszy. Niekoniecznie musimy potem rozmawiać. Ale jeśli chcemy, możemy zapytać dziecko, co najbardziej mu się podobało w opowiedzianej historii i czy ma jakieś myśli po jej wysłuchaniu.

Pamiętajmy, że najważniejsze to bawić się opowiadaniem. Nasz entuzjazm jest kluczowy. Nie bójmy się być ekspresyjni. Eksperymentujmy w poszukiwaniu naszego własnego stylu opowiadania. I ćwiczmy. Im więcej będziemy opowiadać, tym lepszymi staniemy się opowiadaczami.CHCĘ TAK SAMO
NEUROBAJKA O ZAZDROŚCI

Urodzinowe przyjęcie trwało w najlepsze. Dzieci rozproszyły się po ogrodzie. Część stała w kolejce do brokatowych tatuaży i malowania twarzy. Inne zebrały się w kąciku plastycznym, malując farbami na wielkich kartonach, tworząc fantastyczne budynki i pojazdy. Duża grupa w kąciku fotograficznym stroiła miny do aparatu i przebierała się w kolorowe dodatki.

Do siedzącej na leżaku mamy podeszła Zosia. Po jej minie i ciele widać było, że gra w niej orkiestra emocji. Skrzyżowane ręce, spuszczony wzrok, usta wygięte w podkówkę. Mama znała dobrze te oznaki obrażenia i złości. Dziewczynka usiadła na schodkach i w milczeniu patrzyła na bawiące się dzieci, a zwłaszcza na Stasia robiącego sobie zdjęcia z Asią.

– Stęskniłaś się za mną? – Mama postanowiła zaryzykować i zadać neutralne pytanie.

– Nie, po prostu już nie chcę się z nikim bawić – odpowiedziała smutno Zosia.

– Znam cię już trochę, córeczko, widzę, że jesteś smutna. Jeżeli zechcesz, możesz mi powiedzieć, co się stało. Jestem tu i moje uszy są w gotowości, by słuchać – powiedziała mama, biorąc łyk zimnej lemoniady.

Po dłuższej chwili milczenia Zosia przysunęła się bliżej mamy.

– Stasiek bawi się z Asią i mnie już nie chce. Chyba już mnie nie lubi.

– Domyślam się, że to trudne, kiedy ktoś, kogo lubimy, bawi się z kimś innym. Czy zrobiło ci się trochę przykro? – zapytała mama z pełnym zrozumieniem, wpatrując się uważnie w twarz córeczki.

– Tak. Bo my zawsze bawiliśmy się razem, tylko we dwoje. I chcę robić ze Staśkiem zdjęcia, chcę tak samo jak Asia!

– Chyba wiem, co się stało. Przyszła do ciebie Pani Zazdrostka – powiedziała mama z pełną powagą.

– O, na pewno nie. Zazdrość jest zła, nie wolno być zazdrosnym. Jak się jest zazdrosnym, to ma się niefajne uczucia – oburzyła się Zosia.

– Masz na myśli smutek, złość i trochę wstydu, że tak się czujesz?

Dziewczynka tylko pokiwała głową.

– Kochanie, zazdrość nie jest zła, choć faktycznie bywa niefajna. Zazdrość przynosi ważne informacje. Mówi nam, że ktoś jest dla nas ważny. To zupełnie w porządku tak się czuć.

– A kto to ta Pani Zazdrostka, co do mnie przyszła? – zapytała Zosia.

– To niezwykle ciekawa i tajemnicza postać. Zawsze chodzi z wielką lupą, przez którą przygląda się innym. Zwraca uwagę na to, jak ktoś wygląda, jak się ubiera, co fajnego robi, i notuje to wszystko w czerwonym notesie. Notatki ma długie, bo zapisuje wszystko. Czyta to potem i zaczyna porównywać nas do tych opisanych osób. I mówić nam nieprzyjemne słowa: – jesteś brzydsza, jesteś mniej fajna, woli Asię od ciebie.

– No faktycznie chyba przyszła i zaczęła mnie straszyć, że Asia jest lepsza ode mnie i dlatego Staś już mnie nie chce – potwierdziła Zosia.

– Kiedy Pani Zazdrostka tak mówi, w naszym mózgu uruchamia się emocjonalny alarm, czyli ciało migdałowate. Reaguje jak przy strachu i bardzo głośno krzyczy: „Uwaga, coś może mi zostać odebrane!”. W odpowiedzi na alarm kora przedczołowa uruchamia myślenie „Dlaczego ona jest fajniejsza ode mnie?” i powtarza po Pani Zazdrostce te bolesne zdania. O tym, że jesteś gorsza od Asi i dlatego Staś teraz bawi się z nią.

– To mało zabawne sprawiać komuś przykrość. Po co ona to robi? – zapytała Zosia.

– Bo Pani Zazdrostka bardzo się boi. Ze strachu drżą jej nogi i ręce. Tak usilnie wpatruje się w innych, żeby niczego nie przegapić. Niczego, co mogłoby sprawić, że straci to, co dla niej ważne, na przykład przyjaciela. I tym strachem zaraża nas. Wtedy nie jest z nim sama.

– To chyba ciężko tak się ciągle bać. Da się jej pomóc? I przy okazji sobie, żeby nie zarażać się od niej tym wszystkim? – zapytała Zosia.

– Myślę, że znam na to sposób. Ale będę potrzebowała twojej pomocy – powiedziała mama, wiedząc, że takie misje specjalne to coś, co jej córka lubi najbardziej.

– Wchodzę w to. Co trzeba zrobić? – dopytywała podekscytowana Zosia.

– Znajdź w swojej głowie Panią Zazdrostkę. Weź ją za rękę, wtedy mniej się będzie bać. Potem powiedz jej, że zarówno ona, jak i ty jesteście wyjątkowymi osobami, które mają mnóstwo talentów i umiejętności. Może ci nie uwierzyć od razu, więc dobrze się przygotujmy. Spróbuj wymienić kilka tych niezwykłych cech.

– Za dobrze jej nie znam, ale skoro tak się przygląda i zauważa wszystko, to musi być spostrzegawcza bardziej niż inni – głośno zastanawiała się Zosia.

– Świetnie. Wymyślisz coś jeszcze?

– No i skoro tak długo znosi ten strach, to jest wytrwała i silna – kontynuowała Zosia.

– To jest supermoc, zgadzam się z tobą. A co jej powiesz o sobie? – zapytała mama.

– Hmmm… niech pomyślę.

– Ja mogę wymienić całe mnóstwo twoich supermocy, ale w rozmowie z Panią Zazdrostką ważne jest, by mówić szczerze i to, co naprawdę się myśli. Tak że zastanów się, poczekam – powiedziała mama.

– Już mam. Taniec i śpiewanie to moje talenty. I trochę akrobatyka. Całkiem dobrze wychodzi mi jeszcze darcie się i manipulowanie rodzicami – zaśmiała się Zosia, a mama wraz z nią.

– Ohoho, zaciekawił mnie ten ostatni talent, ale o tym porozmawiamy kiedy indziej. Teraz szykujemy się dalej do akcji Pomoc Pani Zazdrostce. Krok drugi – zapytaj ją, czego pragnie.

– Okej, dziś pewnie chciałaby bawić się ze Stasiem – odpowiedziała Zosia.

– Jak odpowie, to przejdź do trzeciego kroku – możesz jej podpowiedzieć, co zrobić, aby osiągnąć to, czego tak bardzo chce. Albo powiedzieć o tym mnie lub tacie i razem spróbujemy znaleźć rozwiązanie.

– Dziś mogłabym jej poradzić, że mogą się bawić we trójkę albo może poprosić Stasia o zdjęcia tylko z nim, tłumacząc mu, że to ważne – odpowiedziała Zosia.

– To świetne rozwiązanie. Pani Zazdrostce trzeba często dużo tłumaczyć i wyjaśniać. Na przykład to, że w przyjaźni czasem się dzielimy. Ale to nie znaczy, że jesteś mniej ważna. Jesteś bardzo ważna.

– Powiem jej zatem, że przyjaciele nie muszą bawić się tylko z jedną osobą. Że mogą z innymi i zawsze potem mogą wrócić do siebie – stwierdziła Zosia.

– To ważne słowa. Chciałabym, żebyś zapamiętała najważniejszą rzecz. Kiedy Pani Zazdrostka pojawi się znowu, przypomnij jej i sobie o wszystkich rzeczach, które sprawiają, że jesteś niesamowitym człowiekiem.

– Dobrze, mamo. A teraz pójdę pogadać ze Staśkiem! – krzyknęła Zosia, biegnąc w kierunku kącika fotograficznego.

– Słyszałem waszą rozmowę – powiedział tata, siadając na leżaku obok mamy.

– Podsłuchiwałeś, łobuzie? – zachichotała mama.

– Trochę tak. Ale chcę ci powiedzieć, że czasem powinnaś pogadać też ze swoją Panią Zazdrostką. Zwłaszcza gdy za długo rozmawiam z koleżankami – powiedział tata, obejmując mamę. – Chodź, opowiem ci na ucho o twoich supermocach.

Zazdrość to nie wróg – to lustro

Zazdrość to jedna z najbardziej fascynujących emocji – trochę tajemnicza, trochę wstydliwa, ale bardzo ludzka. Jest uważana za połączenie podstawowych uczuć: gniewu, strachu i smutku. Wywoływana jest najczęściej przez społeczne porównanie siebie do innych. Dlatego mówi się, że zazdrość odzwierciedla konflikt z samym sobą lub zagrożenie dla stworzonego przez nas obrazu siebie.

Wiele badań ujawniło podstawowe cechy emocjonalne zazdrości – poczucie niesprawiedliwości, depresyjne i lękowe nastroje oraz najbardziej charakterystyczne dla zazdrości: poczucie niższości.

Bardzo często zazdrość i zawiść są używane jako synonimy. Tymczasem różnią się od siebie. Zawiść pojawia się wtedy, gdy ktoś ma coś, czego nie mamy my, a bardzo chcielibyśmy mieć. Jest negatywną reakcją emocjonalną na brak, np. osiągnięć, cech, przedmiotów, które posiadają inni.

Zazdrość jest bardziej złożona. W psychologii często łączona jest z uczuciem miłości i rozumiana jako obawa utraty bliskiej osoby. Ale to emocja, której doświadczamy nie tylko z niepokoju o utratę kogoś, ale także czegoś. Zazdrość jest silniej doświadczana niż zawiść. Zwykle wiąże się z odczuwaniem tęsknoty, urazy i dezaprobatą dla tej emocji.

Przyczyny zazdrości bywają różne. Często odczuwamy ją, gdy mamy niskie poczucie własnej wartości, gdy obawiamy się, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, aby utrzymać relację z kimś dla nas ważnym.

Zazdrość może wiązać się także z brakiem zaufania do innych, co prowadzi do obaw o utratę ważnej osoby na rzecz kogoś innego. Może wynikać także ze strachu przed odrzuceniem – zazdrość budzi się wtedy, gdy widzimy, że ktoś inny jest bardziej akceptowany, i obawiamy się, że zostaniemy porzuceni.

Pojawianiu się zazdrości sprzyja także niewłaściwe porównywanie się z innymi, w sposób niekorzystny dla siebie, np. skupianie się na tym, co inni mają, a my nie, zamiast doceniania tego, co mamy.

Zazdrość może prowadzić do szeregu negatywnych konsekwencji. Osoba zazdrosna może doświadczać ciągłego niepokoju, obawiać się odrzucenia i czuć się niepewnie w swoich relacjach. Może prowadzić to do problemów emocjonalnych, takich jak lęk, depresja czy niska samoocena.

Chroniczne przeżywanie zazdrości może mieć wpływ na zdrowie fizyczne, wywołując takie symptomy, jak bóle głowy, problemy z trawieniem czy nawet zaburzenia snu. Stres związany z zazdrością może również osłabiać układ odpornościowy.

Zazdrość może zaszkodzić relacjom z innymi ludźmi, prowadząc do konfliktów, nieporozumień i zerwania więzi. W skrajnych przypadkach może nawet prowadzić do agresji lub przemocy.

Zazdrość może mieć także pozytywne skutki, związane z motywacją do osiągania lepszych wyników niż konkurenci. Dzieje się tak pod wpływem tzw. łagodnej zazdrości i tylko wtedy, kiedy mamy przekonanie, że samodoskonalenie jest dla nas osiągalne.

Co dzieje się w mózgu, gdy czujemy zazdrość?

Przede wszystkim uruchamia się nasz emocjonalny alarm, czyli ciało migdałowate. Reaguje jak przy strachu i krzyczy: „Uwaga, coś może mi zostać odebrane!”. Wzbudza przy tym intensywne emocje i reakcję walki lub ucieczki. Aktywuje się szczególnie wtedy, gdy czujemy się zagrożeni porównaniem do innych.

Sytuację analizuje kora przedczołowa, nasze centrum rozważania o tym, co jest sprawiedliwe, kto ma więcej, a kto mniej. W zazdrości uruchamia się np. myślenie: „Dlaczego on to ma, a ja nie?”. Kora przedczołowa próbuje zracjonalizować odczuwane przez nas emocje, ale czasem też nakręca porównania (a tym samym skalę zazdrości). Badania nad zazdrością z użyciem rezonansu magnetycznego potwierdziły, że w czasie odczuwania zazdrości aktywność wykazują boczna kora przedczołowa (odgrywająca kluczową rolę w regulacji lub przetwarzaniu negatywnych emocji), grzbietowo-boczna kora przedczołowa (związana z kontrolą negatywnych emocji) i grzbietowa przyśrodkowa kora przedczołowa (która jest zaangażowana w wykonywanie emocji społecznych).

Aktywne są także takie obszary mózgu, jak:

• przednia kora zakrętu obręczy, która reaguje na ból społeczny – jest wrażliwa na odrzucenie, porównanie, stratę statusu; odpowiada za uczucie ukłucia zazdrości, zwłaszcza w relacjach bliskich,

• wyspa (insula), związana z odczuwaniem dyskomfortu i niesprawiedliwości – odpowiada za uczucie niesprawiedliwości i za odczucia związane z bólem emocjonalnym; działa też, gdy widzimy, że inni zyskują coś, czego sami pragniemy,

• dopamina i układ nagrody, który reaguje spadkiem aktywności, gdy zazdrościmy komuś sukcesu („Oni wygrywają, ja nie” – mózg nie czuje nagrody); to może prowadzić do frustracji, ale też do wzmocnienia motywacji – jeśli zazdrość zamieni się w ambicję.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij