-
nowość
-
promocja
Niecodzienny sklepik z listami w Seulu - ebook
Niecodzienny sklepik z listami w Seulu - ebook
Pełna czułości opowieść o marzeniach, nadziejach i listach, które potrafią przynieść ukojenie nawet najbardziej zagubionym duszom.
Hyo-young czuje, że jej życie stanęło w miejscu. Marzenie o zostaniu reżyserką legło w gruzach, a rodzinne miasteczko przestało być miejscem, z którym wiązałaby przyszłość. Gdy przyjaciel prosi ją, by przez jakiś czas zajęła się sklepikiem z listami w seulskiej dzielnicy Yeonhui, dziewczyna natychmiast się zgadza, traktując to jako szansę na nowy początek.
Na miejscu czekają na nią piękne pióra, ozdobna papeteria i równo ułożone stosiki kopert. Najbardziej intryguje ją jednak niecodzienna usługa, jaką oferuje sklepik. W anonimowych listach klienci mogą napisać o swoich marzeniach, nadziejach i obawach, powierzając obcym to, czego nie potrafią wyznać najbliższym.
Z czasem Hyo-young zaczyna dostrzegać, że kryje się w tym szczególny rodzaj magii, który zbliża ją do nieznajomych, w tym do utalentowanego młodego autora webtoonów Yeong-gwanga. Otoczona cudzymi historiami Hyo-young czuje, że sama także nosi w sobie słowa, które od dawna domagają się spisania.
| Kategoria: | Proza |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8399-601-1 |
| Rozmiar pliku: | 1,3 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Personel Geulwoll
WU HYO-YEONG (KOBIETA, 28 LAT)
Absolwentka wydziału filmowego marząca niegdyś o zostaniu reżyserką. Obecnie pracuje w Geulwoll mieszczącym się w dzielnicy Yeonhui. Jest zawziętą perfekcjonistką. Jej umiejętność wkładania serca w słuchanie opowiadań innych czyni ją idealnym pracownikiem sklepu z listami Geulwoll.
GANG SEON-HO (MĘŻCZYZNA, 35 LAT)
Kolega Hyo-yeong ze studiów. Z początku marzył o karierze aktorskiej, lecz kiedy zdał sobie sprawę ze swoich ograniczeń, rzucił studia i otworzył Geulwoll. Obecnie zajmuje się wychowaniem dzieci, aby żona, która niedawno urodziła drugie, mogła się skupić na karierze.
Klienci Geulwoll
CHA YEONG-GWANG (MĘŻCZYZNA, 29 LAT)
Autor webtoonów. Jego debiutanckie dzieło odniosło spory sukces. Obecnie zmaga się z bezsennością spowodowaną nieudanymi próbami stworzenia kolejnego utworu. Jego mieszkanie i pracownia znajdują się na czwartym piętrze bloku Yeonhwa, tuż naprzeciw Geulwoll.
SEONG MIN-JAE (MĘŻCZYZNA, 39 LAT)
Księgowy w korporacji. Niegdyś marzył o zostaniu pisarzem, jednak wybrał bardziej przyziemny zawód. Listy pozwalają mu zaspokoić potrzebę pisania, dlatego często odwiedza Geulwoll. Interesuje się modą, a muszka jest nieodłącznym dodatkiem do jego eleganckiego garnituru.
GWON EUN-A (KOBIETA, 46 LAT)
Właścicielka biura nieruchomości Dynia w dzielnicy Yeonhui. Zaprzyjaźniła się z Hyo-yeong, pomagając jej znaleźć mieszkanie. Jest żoną właściciela piekarni znajdującej się na parterze budynku, w którym mieści się Geulwoll. Jej życzenie to wspólna podróż za granicę z mało wylewnym mężem.
GEUM WON-CHEOL (MĘŻCZYZNA, 58 LAT)
Dyrektor szkoły podstawowej Yeonhui. Romantyk. Straciwszy żonę wskutek choroby, opowiada o niej przez Penpal anonimowym odbiorcom jego listów. Nosi kaszkiet, w którym nad wyraz mu do twarzy.
JEONG JU-HYE (KOBIETA, 25 LAT)
Pracownica poczty w dzielnicy Yeonhui. Pisanie listów sprawia jej dużo trudności. Przemieszczając się jedynie między pracą a domem, przechodzi właśnie fazę nudy. Poznaje Hyo-yeong, będąc w trakcie poszukiwania swojego niepowtarzalnego gustu.
MUN YEON-GEUN (KOBIETA, 26 LAT)
Piosenkarka i autorka tekstów. Prowadzi audycję radiową pod swoim nazwiskiem. Po powrocie do rodzinnego domu w dzielnicy Yeonhui natyka się na Geulwoll i na list, którym chciałaby się podzielić ze swoimi słuchaczami.
SONG EUN-CHAE (KOBIETA, 28 LAT)
Koleżanka ze studiów, z tego samego roku co Hyo-yeong. Podobnie jak Seon-ho marzy o karierze aktorskiej i walczy o realizację tego planu. W odróżnieniu od Hyo-yeong jest bezpośrednia i energiczna, jednak w głębi serca zmaga się z niepokojem i depresją.
Pozostali bohaterowie
Gang Ha-jun (chłopiec, 7 lat, syn Seon-ho)
Eun So-hui (kobieta, 35 lat, żona Seon-ho)
Seo Yeon-u (mężczyzna, 19 lat, pracownik Geulwoll)
Park Sang-hyeon (mężczyzna, 20 lat, młodszy brat Yeong-gwanga)
Wu Hyo-min (kobieta, 33 lata, starsza siostra Hyo-yeong)
Rodzice Hyo-yeong_Do Hyo-yeong_
Hyo-yeong,
to już mój piąty list do Ciebie.
Zadziwiające, że chociaż nie dzwonię ani nie wysyłam Ci SMS-ów,
zawsze mam coś do przelania na papier.
Mam się dobrze.
Kiedy tak wysyłam te listy bez żadnej odpowiedzi,
odnoszę wrażenie, że znikają one jak para z ust unosząca się w powietrze.
Czuję się jednak sfrustrowana, jeśli
chociaż w taki sposób nie daję jej ujścia, stąd mój kolejny list.
Hyo-yeong,
wychodzi na to, że nie trzeba nawet nic robić, a czas i tak płynie dalej. Bez problemu.
A może bez celu?
Od kiedy tylko pamiętam, uczyłam się pilnie, jakbym ścigała się z czasem,
i z obawy, że zostanę w tyle, biegłam sprintem tak prędko, że brakowało mi tchu.
Okazuje się jednak, że da się przeżyć i bez tego.
Życie pozbawione większych trudności jest niesamowite i zarazem wygodne.
Przez trzydzieści trzy lata nie zdawałam sobie z tego sprawy.
Co słychać u mamy i taty? Do tej pory nie napisałam ani razu do żadnego z nich.
Martwię się, że rodzice mogą jako pierwsi przeczytać ten list.
Wiem, że mama albo tata od razu by odpisali, więc tym bardziej nie mogę go do nich wysłać.
Właśnie dlatego wielkimi literami piszę na kopercie twoje imię. Żebyś tylko Ty go przeczytała.
Ponieważ Ty nigdy mi na niego nie odpiszesz.
Zatrzymuję się teraz w Ulsan. Mam tutaj koleżankę z klasy z podstawówki.
Postanowiłam zostać u niej tylko na tydzień, więc jeśli ktoś wyśle na ten adres odpowiedź, to nie trafi ona do mnie.
Jeśli mama lub tata będą chcieli mi odpisać, wyjaśnij im dobrze sytuację.
Hyo-yeong,
kiedy leżę samotnie w łóżku przy zgaszonym świetle, czuję się jak plankton dryfujący w oceanie.
Albo jak nieznana nikomu z nazwy bakteria, która dostała się do jakiejś komórki.
Gdybym tylko urodziła się bez oczu, uszu i ust, pewnie mogłabym żyć jako stworzenie, które nikogo nie krzywdzi.
Niepotrzebnie znów smęcę.
Chciałam wyciągnąć czystą kartkę, żeby zacząć od nowa,
ale ta była ostatnia, więc zostawiłam, jak jest.
Wysyłam tak, bo boję się, że jak to przekreślę, wyjdę na jeszcze gorszą nieudacznicę.
_Zrobiło się zimno, więc uważaj, żeby się nie przeziębić._
_W domu są moje ubrania na zimę, możesz je wyciągnąć i nosić._
_Trzymaj się, Hyo-yeong._
Twoja starsza siostra1
– I co teraz? Twoja siostra została oszukana – powiedziała siedząca na podłodze naprzeciw drzwi wejściowych matka Hyo-yeong, patrząc na córkę, która właśnie przekroczyła próg domu.
Był październik ubiegłego roku. Do reklamówki trzymanej przez mamę przykleił się czerwony liść klonu, jakby z niej drwił. Ani matka, ani córka nie zdążyły nawet zdjąć butów. Nie dając sobie nawet chwili na uronienie łzy, kobieta wydusiła z siebie następujące słowa:
– Dlaczego akurat ona?
No właśnie. Od przedszkola błyskotliwość starszej siostry, Hyo-min, była powodem do dumy dla całej rodziny. Z łatwością, jakby skakała na skakance, dostała się do klasy dla dzieci szczególnie utalentowanych i często zdobywała nagrody w konkursach matematycznych. W gimnazjum i liceum trafienie do szkolnej czołówki ze wszystkich przedmiotów było dla niej czymś oczywistym. I niby ktoś taki powierzył pieniądze całej rodziny znajomemu, który zaproponował wspólne otwarcie akademii pozalekcyjnej, i został oszukany?
Wyraz twarzy taty, który przybiegł pospiesznie, zamknąwszy wcześniej pralnię, był jeszcze bardziej spektakularny. Była to mina kogoś, kto nie potrafił sobie wyobrazić, że jego córka, która nie tylko ukończyła licencjat, ale zdobyła też tytuł magistra na Uniwersytecie Seulskim, mogłaby tak łatwo wpaść w tarapaty. Ponieważ nie przeszło mu to nawet przez myśl, nic nie podejrzewał, gdy oświadczyła, że rezygnuje z dalszych studiów i zamierza otworzyć akademię. „Nasza mądra Hyo-min musi mieć jakiś dobry plan”, myślał.
– Nie mogę się dodzwonić do Hyo-min. – Tata westchnął ciężko, wyciągając telefon komórkowy z kieszeni.
Trzyosobowa rodzina cisnęła się w wąskim przedsionku przed drzwiami wejściowymi, nie zdjąwszy nawet butów. Hyo-yeong, która wróciła z trwających dwa dni zdjęć do filmu, spoglądała na rodziców opuchniętymi oczami, oszołomiona sytuacją. Słowa o zniknięciu siostry po części brzmiały jak sen.
Trzy dni później siostra zadzwoniła do mamy, by powiedzieć jedynie, że wszystko z nią w porządku, po czym wyłączyła komórkę. Tata, który pomimo niełatwej sytuacji finansowej zaciągnął pożyczkę, by wspomóc starszą córkę, wydłużył pracę pralni otwartej sześć dni w tygodniu o niedzielę. Mama poprosiła o pomoc wujka, więc aby spłacić zaciągnięty u niego dług, zaczęła pracować na pół etatu przy dostawie przystawek do ryżu.
Hyo-yeong nie zrobiła natomiast nic. Był to dla niej pracowity okres, poświęcała się kręceniu filmu stanowiącego projekt na zakończenie studiów. Od czasu do czasu na rodzinnym czacie pojawiały się wiadomości z pytaniem, czy siostra się z nią skontaktowała, jednak je ignorowała. Pełna niepokoju, zmartwiona reakcja rodziny wydawała jej się godna pożałowania. Wujek zapytał, czy rzucenie przez Hyo-min studiów na Uniwersytecie Seulskim to rzeczywiście jej dobrowolny wybór, czy może raczej decyzja spowodowana brakiem wystarczających umiejętności. Był to ten sam wujek – brat matki – który wysłał jej w dniu obrony pracy magisterskiej kosz z owocami. Tego dnia mama Hyo-yeong potknęła się na schodach podczas dostarczania banchanów na osiedlu i doznała urazu stawu biodrowego.
– Wychowywaliście ją, wmawiając, że jest filarem naszej rodziny, a teraz patrz! Jesteś cała pokaleczona, mamo, a ona zwyczajnie narobiła gnoju i uciekła!
Hyo-yeong wybuchła stłumionym gniewem, kiedy zobaczyła matkę leżącą w szpitalnym łóżku po operacji. Czyżby dlatego, że Hyo-min była zawsze lepsza od wszystkich i wyjątkowo utalentowana, brakowało jej odporności na porażki? Nawet jeśli, to czy tłumaczy to fakt, że dorosła kobieta po trzydziestce zniknęła tak nieodpowiedzialnie, zostawiając rodzinę?
Młodsza z sióstr zrezygnowała z kręcenia filmu, aby zaopiekować się matką. Dotacja trafiła do projektu na kolejnym miejscu, a ekipa filmowa Hyo-yeong naturalnym biegiem spraw się pod niego podłączyła. Kiedy pytano ją, czy uważa to za niesprawiedliwe, nie potrafiła odpowiedzieć od razu. Tak naprawdę po zniknięciu starszej siostry straciła wiarę w swoje dzieło. Zupełnie jakby współdzieliły zasób zwany pewnością siebie, czuła, że w jednej chwili wyczerpał się on w całości. Zarówno siostra, jak i film straciły swój cel. W tym czasie do domu zaczęły przychodzić listy od Hyo-min. Na kopercie zawsze widniał napis: „Do Hyo-yeong”.