Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Niedomknięci - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
30 stycznia 2026
24,00
2400 pkt
punktów Virtualo

Niedomknięci - ebook

„Najtrudniej wykończyć... własną przeszłość.” Maja myślała, że ma wszystko: prestiżowe nazwisko, luksusowy apartament w sercu Warszawy i męża, który buduje ich potęgę z precyzją chirurga. Wszystko zmienia się przez jeden „błąd konstrukcyjny” – kuchenną szufladę, która odmawia domknięcia. Te dwa centymetry szpary stają się bramą do piekła, w którym luksusowy granit maskuje podsłuchy, a miłość okazuje się precyzyjnie zaplanowaną transakcją. „Niedomknięci” to nie tylko opowieść o remoncie domu. To brutalnie szczera analiza relacji, w której zdrada ma wiele twarzy – od finansowych piramid Roberta, po mroczne układy Igora sprzed lat. PORYWAJĄCA INTRYGA: Czy dwa centymetry szparki w meblu mogą zniszczyć życie? Poznaj historię, która zaczyna się od błahego problemu, a kończy na międzynarodowym skandalu finansowym.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Kryminał
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 9788368732269
Rozmiar pliku: 3,2 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

I

PART ONE

_NIEDOMKNIĘCI_Maja wierzyła, że luksus jest w stanie zamaskować każde pęknięcie. Jej warszawskie życie było jak idealnie wygenerowany projekt: granitowe blaty, zapach drogich świec i mąż, który z precyzją chirurga budował ich wspólną potęgę. Wszystko miało swoje miejsce, a każdy szczegół był dopracowany do perfekcji.

Do czasu, aż szuflada numer cztery w ich nowej, wartej fortunę kuchni, odmówiła posłuszeństwa. Te dwa centymetry szpary, to nie był „pracujący materiał”.

To był początek rozpadu ….1

DWA CENTYMETRY DO SZALEŃSTWA

Maja wiedziała, że morderstwa w uczucia zdarzają się statystycznie częściej w kuchni niż w sypialni. Patrząc na plecy Roberta, rozumiała dlaczego. W zasięgu ręki miała zestaw japońskich noży z damasceńskiej stali, ciężki żeliwny garnek I butelkę Barolo rocznik 2016. Wybrała wino. Na razie.

Nalała sobie kieliszek, starając się, przez szkło nie zadzwoniło o blat z granitu _Gwiezdna Galaktyka_, który kosztował więcej niż jej studia doktoranckie. Ten kamień miał być symbolem ich stabilizacji. Zamiast tego czuła, że stąpa po kruchym lodzie.

– Robercie – powiedziała tonem, który W psów wywołuje chęć ucieczki, A ty mężczyzn selektywną głuchotę.

Roberta nie oderwał wzroku od telefonu. Blask ekranu odbijał się w jego okularach. Jego kciuk przesuwał się po ekranie z prędkością sugerującą ratowanie świata, choć Maja podejrzewała lajkowanie memów the krypto.

– Kochanie, słucham cię każdą komórką ciała – mruknął. – Widzę twoją nową sukienkę, widzę to wino, widzę naszą przyszłość bez dług…

Maja uderzyła dłonią w blat. Płasko. Głośno. – Szuflada, Robercie. Numer cztery. Okładzina, którą wybieraliśmy trzy godziny.

Roberta westchnął jak męczennik na Golgocie. Wstał powoli I podszedł do szafek. Pchnął szufladę biodrem. Mechanizm _Blumotion_ zadziałał bezgłośnie. Szuflada wsunęła się gładko, po czym – złośliwie – odskoczyła. Dwa centymetry. Szpara ziała czernią w idealnie białym froncie.

- Do się wyrobi – rzucił Robercie, nalewając sobie wina. – Systemu musi osiąść. Wszystko musi osiąść.

Maja poczuła pulsowanie na skroni. – System ma zamykać, A nie wystawiać mi język! – syknęła. Czuła od niego zapach waniliowych papierosów. Roberta nie palił. – szuflady kosztowały fortunę, A wygląda, jakby miała na mnie alergię.

Zaczęła się kłótnia. Od szuflady przeszli do zdrady w trzy sekundy. Do była ich toksyczna pętla. Roberta klęknął, przez naprawić zawias, A wtedy jego telefon zawibrował. Maja dostrzegła fragment wiadomości: _„Tęsknię. Kiedy powiesz jej the nas?”_.

Nagle rozległ się plastikowy TRZASK. – Chyba Do zepsułem całkowicie – powiedział Robercie, trzymając ułamany plastikowy. – Tak – szepnęła Maja, biorąc jego telefon. – Chyba tak. W tym momencie telefon zaczął dzwonić.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij