Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

Niedzielnik A. Komentarze do czytań - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
5 października 2022
54,90 zł
5490 pkt
punktów Virtualo

Niedzielnik A. Komentarze do czytań - ebook

Niedzielnik A to zbiór komentarzy Adama Szustaka OP do niedzielnych czytań na rok A. Oprócz oryginalnych interpretacji poszczególnych fragmentów Biblii zawiera ona także konkretne wskazówki, jak usłyszane Słowo przełożyć na życie codzienne. Jak pisze dominikanin: „Każda z tych homilii zrodziła się z wiary, że Słowo, które Pan Bóg daje nam co tydzień w liturgii, jest żywe, aktualne i stanowi odpowiedź na wszystko, co dzieje się w naszym życiu.”

Kategoria: Wiara i religia
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-7906-476-2
Rozmiar pliku: 2,9 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Wstęp

Pewnie nikogo nie trzeba przekonywać o prawdziwości słynnego powiedzenia, że człowiek uczy się przez całe życie. Jednak nie ma się co oszukiwać, na co dzień nie jest łatwo przyjąć tę prawdę. Zdobywając wiedzę i doświadczenie, z roku na rok coraz bardziej wydaje nam się, że jesteśmy bardziej nauczycielami życia niż uczniami. I choć nie ma nic złego w pomaganiu innym w dochodzeniu do dojrzałości, to jednak tylko wtedy, gdy sami nieustannie jesteśmy uczniami, możemy kształtować innych i pomagać im się rozwijać.

Wiecznym uczniem był także Jezus, gdy chodził po ziemi w ciele ludzkim. Do Niego odnosiły się słowa trzeciej Pieśni Sługi Pańskiego zapisanej w Księdze Izajasza: Pan Bóg Mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu, przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył Mi ucho, a Ja się nie oparłem ani się cofnąłem (Iz 50,4–5). Jezus, zanim cokolwiek powiedział, otwierał uszy i serce, by słuchać swojego Ojca. Przed czynieniem cudów i znaków, przed głoszeniem z mocą Dobrej Nowiny najpierw znajdował czas na słuchanie. Pewnie każdego ranka, tuż po przebudzeniu, Jezus miał w głowie pytanie: „Ojcze, co dziś chcesz powiedzieć? Co jest w Twoim sercu?”, a dopiero potem z Bożej odpowiedzi rodziło się Jego działanie. Jeśli więc chcemy być jak On (a o to przecież chodzi w chrześcijaństwie, by upodabniać się do Jezusa coraz bardziej i bardziej), powinniśmy naśladować Go w tym codziennym otwieraniu uszu na Słowo. Kościół zaś daje nam do tego bardzo proste narzędzie – czytania biblijne z liturgii. To właśnie przez nie Bóg chce nas prowadzić i uczyć mądrości.

Książka, którą trzymasz w ręku, to kolejny tom komentarzy do niedzielnych czytań, tym razem na rok A. W większości są to spisane homilie, które wygłosiłem w ramach internetowej serii „CNN” („Słowo na niedzielę”) opublikowanej na youtube’owym kanale Langusta na palmie. Każda z tych homilii zrodziła się z wiary, że Słowo, które Pan Bóg daje nam co tydzień w liturgii, jest żywe, aktualne i stanowi odpowiedź na wszystko, co dzieje się w naszym życiu.

Zapraszam Cię więc, byś na ten kolejny rok wziął Słowo, które daje nam Bóg. Mocno wierzę, że jeśli zaczniesz je czytać i przez nie interpretować swoje życie, niemalże namacalnie doświadczysz tego, jak Bóg Cię prowadzi i przemienia w siebie. Jak zawsze, pozostaje tylko jedno pytanie: czy Mu uwierzysz i otworzysz swoje uszy?

Z modlitwą

Adam Szustak OPI niedziela Adwentu

Wstajemy, śpiochy!

I czytanie (Iz 2,1–5)

Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stać będzie mocno na szczycie gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: „Chodźcie, wstąpmy na górę Pańską, do świątyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo pochodzi z Syjonu i słowo Pańskie – z Jeruzalem”. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i sędzią dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!

II czytanie (Rz 13,11–14)

Bracia: Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas niż wtedy, gdy uwierzyliśmy. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła! Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom.

Ewangelia (Mt 24,37–44)

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.

Dziś zaczynamy nowy rok liturgiczny, więc i w naszych sercach wszystko ma szansę się odnowić. O tym, w jaki sposób może się to wydarzyć, mówi nam św. Paweł w Liście do Rzymian. Pouczając pierwszych chrześcijan, pokazuje trzy bardzo konkretne drogi, którymi trzeba pójść w swoim życiu, by na nowo doświadczyć zbawienia, czyli – przywołując słowa apostoła – obudzić się w swojej wierze.

Czym jest owo przebudzenie, o którym pisze św. Paweł? Otóż sen w Biblii jest najczęściej obrazem śmierci. Gdy w Piśmie Świętym mowa o człowieku, który zasnął, to zwykle jest to parafraza opisująca kogoś martwego. Na przykład, gdy w Ewangelii św. Jana czytamy opis wskrzeszenia Łazarza, słyszymy tam słowa Jezusa, który mówi o jego śmierci: Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić (J 11,11). Dla nas obraz budzenia się ze snu to symbol powstawania do życia w tych wszystkich przestrzeniach, w których jesteśmy martwi. Kościół w liturgii słowa otwierającej tegoroczny Adwent jak gdyby próbuje nam powiedzieć, że dostajemy te cztery tygodnie, by po pierwsze zobaczyć, gdzie śpimy w naszym życiu, a po drugie pozwolić Bogu się obudzić. Dokładnie tak! Nie tyle samemu się zbudzić, ile pozwolić, by Bóg w nas to zrobił, co sugeruje zresztą wyrażenie użyte przez św. Pawła, którego słowa powinno się raczej przetłumaczyć jako: „Nadszedł czas, gdy mamy być obudzeni ze snu”. Adwent nie jest więc czasem, w którym mamy wykonać ogromną pracę, by na koniec pokazać Bogu, jak wspaniale się zmieniliśmy, ale raczej czasem, w którym powinniśmy dać Mu dostęp do siebie, by On mógł w nas działać swoją łaską.

Pewnie każdy z nas zna taki stan zmęczenia i wyczerpania fizycznego, gdy próbowaliśmy się obudzić, ale nie byliśmy w stanie wstać z łóżka i potrzeba było interwencji kogoś innego, byśmy w końcu się podnieśli. Święty Paweł opisuje trzy sytuacje sennego zamroczenia, z których koniecznie musimy się podnieść do życia, ale jednocześnie nasze siły nie wystarczają, by wstać. Określa je słowami: Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości (Rz 13,13). Apostoł mówi oczywiście o konkretnych grzechach, którymi są pijaństwo, nadużywanie alkoholu podczas zabaw, rozpusta, rozwiązłość seksualna, a także kłótnie oraz zazdrość. Jednocześnie jednak te grzechy są symbolami pewnych rzeczywistości w nas, które powodują, że pogrążamy się w ciemności i śmierci.

Pierwsza z nich kryje się pod określeniem „hulanki i pijaństwo”. Święty Paweł odwołuje się prawdopodobnie do starożytnych świąt dionizyjskich, które promowały podejście do życia polegające na nieustannym wypełnianiu go przyjemnościami i rozrywkami. Hulanki były więc szybkim sposobem wypełniania pustki pojawiającej się w człowieku, były zagłuszaniem trudności czy dobra przez używki. Pierwsze pytanie, które powinniśmy postawić sobie w tym Adwencie, brzmi: „Czym w swoim życiu wypełniam pustkę?”. Każdy z nas musi indywidualnie tego poszukać, ponieważ dla jednego będzie to alkohol, dla innego nikotyna, narkotyki, seriale, gry lub aktywności fizyczne, a może nawet nieustanne zajmowanie się rzeczami niepotrzebnymi. Musimy w końcu wyrzucić z naszego życia wszelkie zapychacze, bo inaczej Bóg nie będzie miał przestrzeni do działania. Gdy człowiek zjada dużo węglowodanów, robi się senny, podobnie gdy nasze wnętrze zapychamy tym, co św. Paweł nazywa hulanką i pijaństwem, nie dajemy się obudzić Bogu, pogrążając się w jeszcze większym zamroczeniu.

Druga rzeczywistość, która potrzebuje w nas przebudzenia, związana jest według św. Pawła z rozpustą i wyuzdaniem. W oryginale tam, gdzie mowa o rozpuście, pojawia się słowo „łóżko”, którym w Biblii określa się na przykład seksualną bliskość małżonków. Paweł mówi: „Koniec z łóżkiem!”, czym oczywiście nie sprzeciwia się budowaniu intymnych relacji małżeńskich, ale zwraca uwagę na to, co we wszelkich relacjach międzyludzkich jest wynaturzone. Owo wynaturzenie może polegać na przykład na tym, że więzi, które budujemy z mężem, żoną, dziećmi, przyjaciółmi itd. zamykają nam drogę do Boga, bo zrobiliśmy z człowieka bóstwo. Wielu ludzi, doświadczając samotności, tak mocno pragnie czyjejś bliskości, że prośba o męża, żonę staje się jedyną treścią ich modlitw. Tacy ludzie szukają Boga przede wszystkim nie dlatego, że chcą Go poznać i z Nim być, ale bo widzą w Nim zaspokojenie swoich potrzeb. Wynaturzenia w relacjach dotyczą także wszelkich grzesznych związków oraz różnych nawyków czy nałogów związanych z seksualnością. Czas zatem uporządkować nasze relacje z ludźmi, zadając sobie pytanie o wynaturzone łoże w nas, by Bóg mógł nas obudzić do szczerego i prawdziwego szukania Go.

Wreszcie trzeci obszar, którym powinniśmy się zająć, to kłótnie i zazdrość. Święty Paweł pokazuje, że zaporą dla Bożej łaski jest najpierw trwanie w nieprzebaczeniu. Trzeba więc u progu Adwentu pomyśleć, z kim jesteśmy skłóceni lub wobec kogo żywimy nienawiść, by się z nim pojednać. Brak przebaczenia powoduje, że nasze serce jest jakby zamknięte w klatce. I choć Bóg nieustannie chce je obudzić, to gdy jesteśmy uczepieni naszej złości, nie pozwalamy Mu w nas działać. Także zazdrość jest przeszkodą do powstania ze snu. Dlaczego? Ponieważ polega ona na tym, że chcemy być kimś innym, niż jesteśmy, patrzymy na innych ludzi i dostrzegamy ich piękno, dobro, talenty, zdolności, a nie potrafimy zobaczyć tego w sobie. Udawanie kogoś innego oraz życie życiem innych ludzi powoduje, że Bóg nie może nas obudzić, bo przychodzi do nas, a nas nie ma. On nie przychodzi do fikcji, snów, wymysłów czy marzeń, ale do konkretnego człowieka i do jego realnej sytuacji życiowej. Odrzućmy więc także udawanie i ciągłe niezadowolenie z tego, kim jesteśmy.

Spróbujmy przeżyć ten Adwent, przyglądając się w nas trzem obszarom, o których pisze dziś św. Paweł. Nie szukajmy wielkich teologicznych rozważań ani ascetycznych postanowień, ale w prostocie odrzucajmy od siebie zło, które blokuje Bogu dostęp do nas. On przez cały ten czas będzie chciał nas budzić do nowego życia, byśmy mogli żyć jak w jasny dzień, czyli żyć pełnią ludzkiej godności, żyć z podniesioną głową, w blasku Bożego światła i ze świadomością, że jesteśmy Jego wybranymi i ukochanymi dziećmi.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij