Nieśmiertelność. Technokulturowe strategie współczesności - ebook
Nieśmiertelność. Technokulturowe strategie współczesności - ebook
Znaleźliśmy się w centrum wielkiego technokulturowego eksperymentu, w którym testuje się granice śmierci w wymiarach zarówno biologicznym, jak i społecznym. Jakie są źródła tego kulturowo-technologicznego dążenia? Co dokładnie oznacza ludzka nieśmiertelność w nowym stuleciu? I czy na pewno walczymy w dobrej sprawie? Od wieków ludzkość marzy o nieśmiertelności, ale nigdy wcześniej śmierć nie była celem tak zmasowanej naukowo-technologicznej ofensywy. Jeśli udało się nam uwierzyć, że śmierć to „techniczny problem możliwy do rozwiązania”, stało się tak za sprawą dynamicznego rozwoju nauki i technologii w ostatnich dekadach, czemu towarzyszą ogromne nadzieje pokładane w rozwoju sztucznej inteligencji. (…) Najwięksi profeci nieśmiertelności dawno już nie żyją – poczynając od wielkich starożytnych możnowładców, z opętanym pragnieniem wypicia eliksiru nieśmiertelności cesarzem Chin Shi Huangdim na czele, przez myślicieli i filozofów, a zwłaszcza Nikołaja Fiodorowa, nawołującego do zbiorowego wystąpienia przeciw śmierci, na współczesnych transhumanistach, jak choćby Ferejdun M. Esfandijari (zmieniając imię na FM-2030, wierzył on, że dożyje swoich setnych urodzin) kończąc. Można zatem powiedzieć, że pojęcie nieśmiertelności niejednokrotnie już się skompromitowało, a mimo to wkroczyło w XXI wiek z wielkim impetem. Jak to możliwe?
Fragment książki
Książka stanowi pierwszą w Polsce próbę opisania i zinterpretowania rodzącego się „zwrotu ku nieśmiertelności”, rozumianego jako wzrost zainteresowania Zachodu technologicznymi strategiami przedłużania życia oraz projektami cyfrowego trwania po śmierci. Analizując obecne na rynku przedsięwzięcia „unieśmiertelniania”, m.in. Eterni.me, LifeNaut, Alcor. Life Extension Foundation, Autorka odsłania złożone konsekwencje – społeczne, kulturowe, etyczne, a nawet ekologiczne – rozwoju przemysłu nieśmiertelności w ostatnich dwóch dekadach. W publikacji zaprasza jednocześnie do praktykowania „ćwiczeń z (nie)śmiertelności” – zarówno indywidualnie, stawiając pytania o nasze własne postawy wobec technologicznego przedłużania życia, jak i systemowo, wskazując m.in. konieczność nowych regulacji czy kształtowania zawodów i instytucji odpowiedzialnych za bezpieczny rozwój takich technologii. To również odważna propozycja naukowa, postulująca powołanie nowej, autonomicznej i transdyscyplinarnej dziedziny – studiów nad (nie)śmiertelnością – integrującej rozproszone dotąd badania nad życiem po śmierci w dobie sztucznej inteligencji.
Katarzyna Nowaczyk-Basińska – doktor nauk humanistycznych, Assistant Research Professor w Leverhulme Centre for the Future of Intelligence na Uniwersytecie Cambridge. Od 2024 kieruje międzynarodowym grantem badawczym „Wyobrażenia nieśmiertelności w dobie sztucznej inteligencji”, realizowanym w Polsce, Indiach i Chinach. Wybrana jako jedna z 19 badaczy(-ek) z całego świata w drugiej edycji prestiżowego programu AI2050 amerykańskiej fundacji Schmidt Sciences, by rozwiązać złożone problemy na styku sztucznej inteligencji i etyki. Współautorka artykułu dotyczącego odpowiedzialnego designu technologii (nie)śmiertelności, który okazał się najczęściej pobieraną pracą naukową w „Philosophy and Technlogy” w 2024 roku. Regularnie komentuje rozwój technologii (nie)śmiertelności w mediach polskich i zagranicznych, m.in. w BBC World News, „The Guardian”, „The New York Times”, „Scientific American”, Reuters, Science News.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
Spis treści
Słowo wstępu i podziękowania
PRZEDMOWA
Zwrot ku nieśmiertelności
Między reprezentacją a spekulacją
Nieśmiertelność jako przedmiot badań
Nieśmiertelność późnego kapitalizmu
CZĘŚĆ I. WPROWADZENIE DO STUDIÓW NAD (NIE)ŚMIERTELNOŚCIĄ
1. Kontekstualizacja nieśmiertelności
Głęboki czas historyczny
Płytki czas historyczny
Dominujące narracje
Pojęcia alternatywne
Pojęcie nieśmiertelności
2. Społeczna translacja śmierci i życia
Miejsce zmarłych w przestrzeni publicznej
Zwrot technologiczny
Od przodków do awatarów
Kontynuowanie więzi
Istota społeczna
Dolina niesamowitości
CZĘŚĆ II. PERFORMANS RE-ANIMACJI
1. Pamięć. Nieśmiertelność jako performans kulturowo‑technologiczny
Eterni.me i Dadbot
Performans kulturowo‑technologiczny
Budowanie cyfrowej osobowości
Gra z materiałem wyjściowym
Performans pamięci
Efekt nieśmiertelności
2. Mindclone. Nieśmiertelność jako sieć relacji
Sztuczna pamięć i prywatna nieśmiertelność
Dwie hipotezy
Osobowość jako obiekt
Zadanie 1: Rozmawiać
Zadanie 2: Stać się dla siebie kimś innym
Zadanie 3: „Ja” i sto tysięcy pytań
Śmierć biologiczna, czyli me bez I
Interakcjonizm symboliczny
ONTOPERFORMANS NIEŚMIERTELNOŚCI
3. Krionika. Nieśmiertelność jako operacja na ciele i języku
Symbol A‑2789
Śmierć biologiczna
Śmierć informacji
Transfiguracje martwego ciała
Martwe ciało jako znak i obiekt
„Puste znaczące” i krioniczna kapsuła
Próba odzyskania integralności
Anty‑materializm?
Krionicznie zawieszony trup
CZĘŚĆ III. STUDIA NAD (NIE)ŚMIERTELNOŚCIĄ
1. Początki rozwoju
2. Pozycjonowanie studiów nad (nie)śmiertelnością: założenia i postulaty
(1) Pytanie, a nie zadanie
(2) Praca w obszarze nowych wyzwań i słabości
(3) „Pozostawanie w kłopocie”
(4) Integracja wymiaru cyfrowego i materialnego
(5) Praca w interdyscyplinarnych zespołach badawczych
(6) Rozwijanie badań w perspektywie międzykulturowej
(7) Łączenie wiedzy eksperckiej i nie‑eksperckiej
(8) Współpraca z sektorem prywatnym
(9) Edukacja
(10) Innowacje społeczne i aktywizm
3. Od teorii do praktyki: przykłady badań i wdrożeń
Międzykulturowa perspektywa
Kolektywna ekspertyza
Praktyki partycypacyjne i edukacja
Współpraca akademii i biznesu
Profesjonalizacja jako innowacja społeczna
Zakończenie
Ćwiczenia z (nie)śmiertelności
Słownik nieśmiertelności
Bibliografia
Nota redakcyjna
Spis ilustracji
Indeks nazwisk
| Kategoria: | Socjologia |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-242-6901-3 |
| Rozmiar pliku: | 4,4 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
SŁOWO WSTĘPU I PODZIĘKOWANIA
W 2015 roku przypadkiem natrafiłam w sieci na portal o tajemniczo brzmiącej nazwie Eterni.me, który oferował cyfrową nieśmiertelność. Byłam oszołomiona tym pomysłem, a marketingowe hasło Simply Become Immortal („Po prostu stań się nieśmiertelny”) tylko podsycało moje intelektualne poruszenie, uruchamiając lawinę pełnych podejrzeń pytań: jak to nieśmiertelnym? Wystarczy subskrypcja? Zbieranie cyfrowych śladów, by stworzyć wiarygodną symulację? Pytania te rezonowały we mnie na tyle silnie, że tematem cyfrowej nieśmiertelności zajęłam się najpierw w ramach mojej pracy magisterskiej, potem pracy doktorskiej, a po niemal dekadzie – z niesłabnącym zaangażowaniem – kontynuuję badania w obszarze tzw. studiów nad (nie)śmiertelnością, choć po drodze w moim życiu zawodowym i osobistym zmieniło się niemal wszystko.
Kiedy zaczynałam, temat nieśmiertelności i jej cyfrowych manifestacji był kompletnie niszowy. Brakowało materiałów, krytycznych opracowań, przetartych akademicko ścieżek, czyli wszystkiego tego, na co liczy na starcie zupełnie niedoświadczony doktorant. Na domiar złego, sam przedmiot badań – cyfrowa nieśmiertelność – brzmiał wówczas na tyle mgliście (a nawet trochę niepoważnie!), że musiałam uciekać się do wielu językowych ekwilibrystyk, tłumacząc – czy to w kontekstach akademickich, czy towarzyskich – nad czym pracuję.
Na drodze nadawania kształtu mojej rozprawie przez lata wspierały mnie profesor Agnieszka Jelewska, profesor Ewa Guderian-Czaplińska i profesor Ewa Domańska. Z profesor Jelewską przeszłam najdłuższą akademicką trasę – od licencjatu na wiedzy o teatrze (który profesor Jelewska recenzowała), przez magisterkę na kierunku media interaktywne i widowiska, aż po doktorat (profesor Jelewska była promotorką obu tych prac). Jestem wdzięczna za wiele rozmów, okresów intensywnej pracy, wymiany myśli, ale także za przestrzeń do eksperymentowania i popełniania błędów. Profesor Czaplińska była z kolei promotorką mojej pracy licencjackiej, recenzentką pracy magisterskiej i promotorką pracy doktorskiej. Rozpoczęłyśmy tę podróż wspólnie, a profesor Czaplińska z właściwym sobie entuzjazmem zagrzewała mnie do walki na różnych akademickich frontach. W 2019 roku u profesor Czaplińskiej zdiagnozowano raka piersi. Zmarła 2 stycznia 2020 roku1. Jej właśnie dedykuję tę książkę. Opisuję w niej wprawdzie współczesne strategie unieśmiertelniania, ale stała się ona także mimowolnym zapisem odchodzenia i radzenia sobie ze stratą, a potem nieobecnością. Ogromny wpływ na to, jak potoczyły się moje akademickie losy, miała również profesor Domańska, której dziękuję za nieformalny, wieloletni naukowy patronat – za wszystkie rozmowy, inspiracje, słowa wsparcia i zachęty. Pierwszy więc – i niewątpliwie formacyjny – okres mojej pracy nad tematem nieśmiertelności wiąże się z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Początki pisania doktoratu łączą się dla mnie nierozerwalnie także z wejściem w inną jeszcze rolę – rolę mamy. Kiedy pojawił się Antek, szybko przekonałam się, że dwa uniwersa – akademickie i domowo-rodzicielskie – bardzo intensywnie ze sobą konkurują, co nieraz prowadzi do poważnych kolizji. Z czasem jednak (z wielką ulgą!) odkryłam, że te dwa paralelne światy – jeśli dać im wystarczająco dużo uwagi i troski – wykazują tajemnicze zdolności do tego, by wzajem się dopełniać.
Książka ta powstawała przez wiele lat w przeczuciu, że temat śmierci, umierania i żałoby w kontekście technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, choć nadal jeszcze pozostaje w uśpieniu, to w niedalekiej przyszłości nabierze zupełnie nowego wymiaru, a energia akademicka i rynkowa, które powoli się akumulują, w odpowiednim momencie osiągną punkt szczytowy. Z taką intuicją na przedostatnim roku studiów doktoranckich złożyłam do Narodowego Centrum Nauki wniosek o stypendium ETIUDA – otworzyło mi ono drogę do międzynarodowego świata nauki: był to trzymiesięczny staż w wybranym ośrodku zagranicznym. Wtedy też po raz pierwszy skontaktowałam się z profesorem Stephenem Cave’em – wówczas dyrektorem wykonawczym w Leverhulme Center for the Future of Intelligence (CFI) na Uniwersytecie Cambridge w Wielkiej Brytanii. Przedstawiłam mu moje badania, sondując jego zainteresowanie do podjęcia się opieki naukowej w czasie mojego stażu. Jeśli zatem polska część mojej pracy ma trzy patronki, to patronem „części” zagranicznej jest niewątpliwie profesor Cave – filozof, który przez lata pracował na wysokich szczeblach brytyjskiej dyplomacji, autor książek Immortality i Should You Choose to Live Forever?. W ramach stażu, wyczuwając powolne rozbudzanie się zainteresowania świata akademickiego tematem nieśmiertelności, zorganizowaliśmy wspólnie w Cambridge sympozjum Digital (Im)mortality. Philosophy, Ethics and Design, zapraszając badaczy z całego świata (m.in. Maggi Savin-Baden, Tala Morse’a, Patricka Stokesa, Carla Öhmana czy Stacy Pitsillides). Sympozjum okazało się też pierwszym ważnym punktem na drodze naszej wspólnej i – jak się z czasem okazało – wykraczającej znacznie poza ramy stażu pracy w obszarze nieśmiertelności. Profesorowi Stephenowi Cave’owi jestem niezwykle wdzięczna za początkowy impuls, który rozniecił we mnie na dobre energię do pracy akademickiej, a także za niesłabnące wsparcie i wiarę we mnie (szczególnie tam, gdzie brakowało jej mnie samej!).
A potem nastąpiło niewiarygodne wręcz przyspieszenie – zarówno w mojej karierze naukowej, jak i w świecie technologii. Staż badawczy przekształcił się w umowę o pracę, a ja z Visiting Scholar stałam się Research Fellow w Leverhulme Centre for the Future of Intelligence – multidyscyplinarnym ośrodku zajmującym się etyką sztucznej inteligencji. Co znaczące, w CFI pojawiłam się po raz pierwszy w lutym 2023 roku – po trzykrotnym przekładaniu wizyty z powodu pandemii – mniej więcej w tym samym czasie, gdy do użytku publicznego został wprowadzony ChatGPT. Uwaga świata – i nie ma w tym stwierdzeniu cienia przesady – skupiła się właśnie na tej technologii oraz na szansach i zagrożeniach związanych z jej wprowadzeniem w życie codzienne. W krótkim czasie okazało się również, że generatywna sztuczna inteligencja, „rozlewając się” na kolejne obszary naszego życia, zaczęła przenikać również do sfery cyfrowego życia pośmiertnego. Tym samym z etapu wieloletnich obietnic o możliwości „wirtualnego wskrzeszenia”, formułowanych przez twórców technologii, przeszliśmy na etap wdrażania konkretnych usług i narzędzi, pozostawiając jednak daleko w tyle standardy etyczne, restrykcje prawne czy odpowiedzialny dizajn.
Obserwując te zmiany jeszcze na stażu, a potem w trakcie pierwszych miesięcy mojego kontraktu, zaczęłam pracować z doktorem Tomaszem Hollankiem z CFI nad artykułem o odpowiedzialnych sposobach wdrażania dużych modeli językowych (Large Language Models, LLMs) do tzw. cyfrowego przemysłu pośmiertnego (digital afterlife industry). Artykuł ukazał się na łamach „Philosophy and Technology” w maju 2024 roku, a skala środowiskowego i medialnego zainteresowania zawartymi w nim rekomendacjami przekroczyła nasze wszelkie oczekiwania. Kilka minut po tym, jak artykuł się ukazał i można już go było cytować (wcześniej dział prasowy Uniwersytetu Cambridge rozesłał informację o naszym artykule do różnych światowych mediów), rozdzwoniły się telefony, a skrzynka mailowa pęczniała prośbami o wywiady, komentarze, rozmowy. Pamiętam, jak drżącym głosem zgodziłam się na mój pierwszy wywiad w BBC World News, dokładnie wtedy, kiedy Tomasz – w drodze na konferencję na Hawajach, by prezentować nasz artykuł – na lotnisku udzielał wywiadu dla „The Times”. Cytowały nas nie tylko największe media anglojęzyczne w Wielkiej Brytanii, ale też w Stanach Zjednoczonych i niezliczone media nie-anglojęzyczne m.in. w Korei, Brazylii, Iranie, Hiszpanii, Egipcie, Niemczech, Chorwacji, Polsce, Norwegii czy w Indiach, a artykuł stał się najczęściej pobieraną pracą naukową, która ukazała się w „Philosophy and Technology” w 2024 roku.
Znaleźć się dość nieoczekiwanie w świetle reflektorów międzynarodowych mediów to ogromne wyzwanie, stres i odpowiedzialność wynikająca z faktu, że – czy jest się na to gotowym, czy nie – zaczyna się brać realny udział w kształtowaniu opinii publicznej. Kiedy nagle to, co ledwo przeczuwane, urasta do rangi globalnego zjawiska, oczywiście oszołomienie miesza się z poczuciem satysfakcji, ale też mobilizuje do jeszcze bardziej intensywnej pracy. Tomaszowi jestem wdzięczna za wspólne przejście przez trwające kilka miesięcy medialne tornado, za niezliczone godziny rozmów i za to, że tak po przyjacielsku wprowadził mnie w świat Cambridge. Kiedy niemal z dnia na dzień zmienia się wszystko: adres, kontekst kulturowy, język, miejsce pracy, to wówczas najlepszym, co może cię spotkać, okazuje się uważny i troskliwy przewodnik – za to właśnie dziękuję.
W zakończeniu mojej pracy doktorskiej napisałam kilka lat temu, że potrzebujemy „ćwiczeń z (nie)śmiertelności”, nawiązując do idei oswajania i normalizowania śmierci, którą w książce Porozmawiajmy o śmierci przy kolacji zaproponował Michel Hebb. Myśląc o ćwiczeniach z (nie)śmiertelności, wyobrażałam sobie badania, które pozwolą nam zrozumieć, jak chcielibyśmy kształtować nasze pośmiertne cyfrowe dziedzictwo i jaką rolę w tym nowym cyfrowym ekosystemie odgrywać będzie sztuczna inteligencja. Właśnie z takim pomysłem na badania przyleciałam do Cambridge i – choć głęboko w nie wierzyłam – Narodowe Centrum Nauki dwukrotnie już odrzuciło wniosek o ich finansowanie, co zasiało we mnie wątpliwości. Wtedy profesor Stephen Cave zaproponował, że zarekomenduje mnie do stypendium, które przyznaje amerykańska fundacja Schmidt Sciences, prowadzona przez Erica Schmidta – jednego z byłych dyrektorów generalnych Google’a. Rekomendacja została przyjęta pozytywnie, ale najtrudniejsza część dopiero mnie czekała. Przez dwa wakacyjne miesiące pracowałam właściwie bez przerwy, przygotowując pełnoskalowy projekt międzykulturowych badań nad cyfrową nieśmiertelnością. A potem, pewnego zimowego, mroźnego wieczoru, w tramwaju – wracając z benefisu z okazji 60-lecia profesor Ewy Domańskiej, co do dziś wydaje mi się niezwykle symboliczne – otrzymałam wiadomość od Marka Greavesa, dyrektora programu AI2050, że mój projekt otrzymał dofinansowanie, a ja znalazłam się w gronie 19 badaczek i badaczy z całego świata, wybranych do drugiej edycji programu, by rozwiązywać „hard problems of AI”.
Od 2024 roku w ramach AI2050 Fellowship kieruję projektem badawczym Imaginaries of Immortality in the Age of AI: an Intercultural Analysis, w którym stawiamy pytanie o to, jak ludzie w różnych szerokościach geograficznych postrzegają zjawisko cyfrowej nieśmiertelności oraz jakie inne konceptualizacje naszego pośmiertnego trwania – lub z(a)nikania! – pojawiają się w chwili, gdy uruchomimy wyobraźnie zakorzenione w różnych kulturowych kontekstach. Od listopada 2024 do kwietnia 2025 roku przemierzyłam tysiące kilometrów, przez Polskę, Indie i Chiny, sprawdzając wraz z zespołem badawczym, jak idee cyfrowej nieśmiertelności rezonują wśród lokalnych ekspertów, w tym akademików, artystów, prawników, osób pracujących w opiece paliatywnej, przedsiębiorców, inwestorów czy przedstawicieli branży funeralnej. W ramach projektu zorganizowaliśmy także dziewięć „Kolacji z (nie)śmiertelnością” w Poznaniu, New Delhi i Pekinie, by w nieformalnej, inkluzyjnej, pełnej szacunku i otwartości atmosferze porozmawiać z nie-ekspertami o ich obawach i nadziejach związanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji w osobistym i intymnym momencie odchodzenia i radzenia sobie ze stratą.
To także dzięki finansowaniu w ramach stypendium Schmidt Sciences możliwe stało się wydanie niniejszej książki, co stanowi dla mnie kolejne, ważne i symboliczne, domknięcie poprzedniego etapu życia. Idee zarysowane w doktoracie dały bowiem podwaliny pod całą moją obecną aktywność naukowo-badawczą. Jeśli wcześniej teoretyzowałam i snułam wizje związane z cyfrowym przemysłem pośmiertnym, to dziś mam szansę testować te idee w praktyce. Głęboko wierzę, że żyjemy w momencie, w którym zadaniem humanistyki jest nie tylko krytyczne diagnozowanie rzeczywistości, lecz także formułowanie afirmatywnych propozycji – mogą one przekierowywać zgromadzoną energię, angażować i tworzyć fundamenty dla wspólnego, twórczego działania. Formułując propozycję studiów nad (nie)śmiertelnością, zarysowaną w tej pracy, chcę właśnie osiągnąć ten cel: wzmocnienie międzysektorowej, interdyscyplinarnej i międzykulturowej akademickiej współpracy. Współpracy rozwijanej z przekonaniem, że tylko dzięki połączeniu różnych kompetencji, doświadczeń i perspektyw będziemy w stanie wynegocjować przyszłość, w której chcemy się znaleźć.
Dziękuję Wydawnictwu Universitas za zaufanie i gotowość podjęcia tematu nieśmiertelności we współczesnej kulturze. Jestem niezmiernie wdzięczna profesor Małgorzacie Sugierze za naukową redakcję tej książki oraz za wnikliwe komentarze i sugestie – dzięki temu całość mogła nabrać znacznie większej klarowności i głębi. Dziękuję również Agnieszce Toczko-Rak za nieocenioną opiekę redakcyjną i pomoc w nadaniu tej książce ostatecznego kształtu. Recenzentom mojej pracy doktorskiej: profesorowi Mirosławowi Filiciakowi, profesor Małgorzacie Leyko oraz profesorowi Dariuszowi Kosińskiemu – składam szczególne podziękowania za uważną lekturę mojego projektu badawczego, życzliwość i entuzjazm, jaki ta lektura zrodziła. Podziękowania kieruję również do komisji konkursowej Nagrody im. Inki Brodzkiej-Wald za wyróżnienie mojej rozprawy w ogólnopolskim konkursie na najlepszą pracę doktorską na temat współczesności, a także do Narodowego Centrum Kultury – za uznanie jej za jedną z trzech najlepszych rozpraw w dziedzinie kulturoznawstwa w Polsce w latach 2021–2023. Wszystkie te wyróżnienia to dla mnie nie tylko zaszczyt, ale także motywacja do dalszych badań oraz pracy naukowej.
Niniejsza książka ma również cichych bohaterów – cierpliwie trwali oni, i trwają, przy mnie przez te wszystkie lata. Mam ogromne szczęście należeć do dużego, rodzinnego plemienia, które wspiera, towarzyszy i pozwala rosnąć. Dziękuję Rodzicom – Ewie, Markowi, Hani i Tomkowi. Dziękuję Piotrowi, Zosi, Pawłowi, Kasi, Olkowi, Frankowi, Heli, Cioci Basi i Oli, Dziadkom. Dziękuję też Przyjaciołom, a szczególnie Magdzie, Asi i Angelice. Czuję, że – odwołując się do metafory, której używam w kontekście pojęcia nieśmiertelności – tworzymy razem rodzaj niezwykłej, relacyjnej figury topologicznej. Oznacza to, że choć jej kształt zmienia się przez lata – rozciąga, kurczy, przekształca – to najważniejsze pozostaje jednak to, że nie traci pierwotnych własności.
I wreszcie dziękuję Mikołajowi i Antkowi – bez waszej codziennej, (nie)zwyczajnej troski i zrozumienia dawno bym odpuściła. Kiedy zaczynałam pisać tę książkę, nad biurkiem powiesiłam żółtą karteczkę z cytatem: „Nigdy nie popadaj w rozpacz, lecz choćbyś to zrobił, rozpaczaj i pracuj dalej”. Dziękuję, że jesteście ze mną zawsze – kiedy pracuję, kiedy rozpaczam oraz kiedy pracuję i rozpaczam jednocześnie. Jest więc dziś we mnie przede wszystkim wdzięczność. Za wszystko.
Cambridge, 26 maja 2025 roku
1 Swoje doświadczenia walki z chorobą profesor Czaplińska opisała w przejmującej, a zarazem niezwykle praktycznej książce Trojanki. Dziesięć prywatnych rad dla początkujących w chemioterapii potrójnie ujemnego raka piersi (Media Rodzina, Poznań 2020).PRZEDMOWA
Zwrot ku nieśmiertelności
Ostatnie dwie dekady pokazały, że projekt ludzkiej nieśmiertelności stał się dla zachodnich kultur realnym wyzwaniem i nawet tak bezprecedensowe wydarzenia, jak kryzys klimatyczny czy pandemia koronawirusa, nie zdołały zniwelować rozbudzonych w nowym stuleciu aspiracji, a może nawet – przewrotnie – tylko je podsyciły.
W mediach głównego nurtu w Stanach Zjednoczonych temat technologicznie wytwarzanej nieśmiertelności stał się przedmiotem szczególnie intensywnej dyskusji na początku nowego milenium. Wtedy właśnie na łamach czasopisma „Time” wynalazca, naukowiec i futurolog Raymond Kurzweil opublikował taką oto przepowiednię: „2045. Rok, w którym człowiek stanie się nieśmiertelny”. Za znaczące wydarzenie w skali światowej, promujące ideę nieśmiertelności, uznać można międzynarodową konferencję „Global Future 2045” w Moskwie w 2012 roku, a potem – w 2013 – w Nowym Jorku, pod auspicjami rosyjskiego miliardera Dimitrija Itskova, inicjatora projektu Avatar 2045. W 2012 roku profesor John Martin Fischer rozpoczął na Uniwersytecie Kalifornijskim grant The Immortality Project. W tym samym czasie Stephen Cave wydał książkę Immortality: The Quest to Live Forever and How it Drives Civilization, w której postawił śmiałą tezę, że najważniejszym impulsem rozwoju cywilizacji od zawsze było pragnienie nieśmiertelności. Mniej więcej w tym samym czasie na portalu TED zaczęły pojawiać się wykłady dotyczące nieśmiertelności, m.in. wspomnianego filozofa Stephena Cave’a, biogerontologa Aubreya de Greya czy transhumanistki Martine Rothblatt. W 2013 roku ukazał się też drugi sezon kultowego już dziś serialu Charliego Brookera Black Mirror z odcinkiem Be Right Back, który do dziś pozostaje jednym z ważniejszych popkulturowych przedstawień nieśmiertelności. Już rok później serialowe wizje zaczęły się ziszczać, bowiem na MIT (Massachusetts Institute of Technology) powstała usługa tworzenia pośmiertnych klonów o tajemniczej nazwie Eterni.me, o której wiadomość w ciągu godziny od jej upublicznienia, ku zaskoczeniu samych twórców, obiegła niemalże cały glob – od Stanów Zjednoczonych po Chiny1. Dodajmy jeszcze, że wyszukiwarka Google pokazywała w 2020 roku 28 mln 900 tys. stron zawierających hasło „immortality”. Niewykluczone więc, że mamy do czynienia z rozpoczynającym się właśnie stopniowym zwrotem ku nieśmiertelności.
Na początku XXI wieku ferment intelektualny wokół technologicznie mediowanej nieśmiertelności dopiero zaczynał narastać, choć w szerszej perspektywie należałoby mówić raczej o kolejnych „falach” zainteresowania tą ideą, powracających od tysiącleci. Natomiast dzisiaj, ponad dwie dekady później, coraz wyraźniej widać, że obietnice formułowane u progu stulecia zaczynają się materializować. Stało się to możliwe dzięki gwałtownemu rozwojowi technologii, a zwłaszcza pojawieniu się dużych modeli językowych, które przesunęły granice (nie)możliwego. Cyfrowa nieśmiertelność, jeszcze niedawno wymagająca pracy zespołów specjalistów, kosztownych narzędzi i lat żmudnego trenowania algorytmów, staje się dziś dostępna niemal na wyciągnięcie ręki – i to w modelu do-it-yourself (zrób to sam).
:
Poprzez miliony pulpitów i klawiatur, telefonów komórkowych i komputerów kieszonkowych, kapitał zdolny jest dziś przepływać między rynkami w ciągu godzin, minut, a nawet sekund. Społeczeństwo spektaklu szybko staje się społeczeństwem spekulacji2.
Rozwój technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji radykalnie przyspieszył przepływ kapitału i informacji. Dzięki wszechobecnym urządzeniom – komputerom, smartfonom czy tabletom – pieniądze można transferować między rynkami w skali niemal natychmiastowej. To powoduje, że społeczeństwo, które Guy Debord opisywał jako „społeczeństwo spektaklu” (zdominowane przez obrazy i medialne reprezentacje), coraz częściej funkcjonuje jako „społeczeństwo spekulacji”. W tym ostatnim istotną rolę odgrywają nie tyle stabilna produkcja czy konsumpcja, ile szybkie transakcje finansowe, inwestycje oparte na prognozach i ryzyku oraz ciągła gra na giełdach. Czy jednak wyłącznie w takich ramach chcemy rozwijać projekt nieśmiertelności w najbliższych dekadach?
Myślę, że powinniśmy dziś spekulować z rozmachem – i to nie tylko w obrębie wartości finansowych. Fakt, że wizje nieśmiertelności grawitują dziś w stronę prywatyzacji i utowarowienia, wcale nie oznacza, że nie istnieją inne modele czy inne formy opieki nad zmarłymi w świecie cyfrowym. Taka spekulacja wymaga jednak uruchomienia potężnych pokładów wyobraźni, bo wartość finansowa powinna ustąpić tu miejsca takim wartościom, jak odpowiedzialność, troska czy empatia.
Być może więc – nadal spekulując z rozmachem – potrzebujemy nowego ekosystemu, opartego na infrastrukturze NGO i funduszach publicznych? Albo nowego modelu biznesowego, w którym „dobra pośmiertne” ulegają społecznej redystrybucji? Może potrzebujemy nowych profesjonalistów – opiekunów czy menadżerów cyfrowej nieśmiertelności – pomogą nam oni zarządzać tym, co stanie się z nami po śmierci? A może stworzymy system identyfikacji „deadbotów”, swoisty rejestr, umożliwiający zachowanie wyraźnej granicy między światem żywych i światem zmarłych? Lub zdecydujemy, że technologie związane z cyfrowymi reprezentacjami zmarłych pozostaną wyłącznie formą terapii, stosowaną w określonych przypadkach przez psychiatrów i psychologów?
Najłatwiej spekuluje się na poziomie anonimowego społeczeństwa czy zbiorowości. Trudniej, gdy zaczynamy myśleć o własnych bliskich jako przyszłych zmarłych. A co, jeśli to ja sam(a) miał(a)bym dziś zdecydować o sobie? Czego chciał(a) – bym po śmierci? Czy chcę pojawiać się na przyjęciach urodzinowych? Czy chcę dalej pracować? Czy jestem gotowy/a, aby moją historię reprodukowano, przekazując z pokolenia na pokolenie? Czy chcę pozostać dla kogoś partnerem, kochankiem, przyjacielem? Czy chciał(a)bym wychowywać własne dzieci po śmierci?
Być może za pięćdziesiąt lat cyfrowa lub biologiczna nieśmiertelność stanie się prawem powszechnym. Przestaniemy o niej spekulować, bo będzie jednym z fundamentów społeczeństwa przyszłości. A może odrzucimy ten projekt całkowicie, jako niezgodny z wizją społeczeństwa opartego na ładzie, harmonii i dobrostanie? Niewątpliwie jednak to właśnie nasze indywidualne odpowiedzi na zadane tu pytania wyznaczą ramy świata, w którym będziemy żyć za dekadę, dwie lub trzy. To one zadecydują także o tym, kim staniemy się jako ludzie w epoce sztucznej inteligencji.
1 M. Ursache, A.I. and Afterlife, TEDxBucharest, https://www.ted.com/talks/marius_ursache_a_i_and_afterlife .
2 Tamże.