Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Nowa Wola - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
31 stycznia 2026
9,90
990 pkt
punktów Virtualo

Nowa Wola - ebook

Nowa Wola to krótka, konkretna mini-książka do szybkiego przeczytania. Jest o wyjściu z życia na minimum, z miejsca, w którym wszystko „jakoś działa”, ale nic się naprawdę nie zmienia. Mówi o pieniądzach bez wstydu i bez kultu. Pokazuje je jako narzędzie, nie cel, nie zło i nie sens życia, lecz warunek godności, spokoju i realnej sprawczości. To nie jest poradnik i nie daje gotowych instrukcji. Obnaża mechanizmy, które trzymają ludzi w miejscu: strach przed odpowiedzialnością, etat bez perspektywy, wdzięczność zamienioną w wymówkę i lęk przed byciem widocznym. Nowa Wola jest o decyzji. O momencie, w którym przestajesz mylić przetrwanie z życiem i zaczynasz iść , nawet jeśli strach nadal idzie obok. Nie obiecuje sukcesu. Daje coś ważniejszego: zgodę na to, by chcieć więcej i zacząć działać.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Literatura faktu
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
Rozmiar pliku: 644 KB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Wstęp

Ta książka nie powstała dlatego, że wszystko się ułożyło.
Powstała w momencie, w którym zaczęło być jasno, na czym stoję, ale jeszcze nie było bezpiecznie.

To ważna różnica.

Nie jestem na dnie.
Nie jestem też na powierzchni.
Jestem w miejscu, w którym człowiek przestaje się oszukiwać, że „jakoś to będzie”,
a jeszcze nie ma dowodów, że będzie lepiej.

Jest napięcie.
Jest spokój — czasem prawdziwy, czasem tylko wyuczony.
Jest świadomość, że jeśli nie zacznę walczyć o pieniądze tym, co naprawdę potrafię,
to utkwię w życiu, które wygląda poprawnie tylko z daleka.

Mieszkam w starym domu rodziców.
Na poddaszu.
W miejscu, które nie jest ani tymczasowe, ani docelowe.

Co chwilę coś się psuje.
Co chwilę coś wymaga naprawy.
Ściany, dach, instalacje — wszystko przypomina, że czas stoi, a pieniądz nie nadąża.

Obok jest duży dom.
Dom, który mógłby być remontowany.
Ale nie jest.
Bo brakuje pieniędzy.

I to jest doświadczenie, które łączy mnie z tysiącami ludzi, nawet jeśli ich sytuacja wygląda inaczej.

Bo nieważne, czy mieszkasz na poddaszu u rodziców,
czy wynajmujesz mieszkanie i oddajesz trzy czwarte wypłaty na czynsz i rachunki.

Mechanizm jest ten sam.

Masz ciepło.
Masz jedzenie.
Masz telefon.
Masz buty.
Masz auto albo bilet miesięczny.

Masz podstawy.

I właśnie dlatego tak trudno powiedzieć na głos, że to nie jest życie, tylko jego minimum.

Podstawy nie są luksusem.
Podstawy nie są stabilnością.
Podstawy są warunkiem biologicznego trwania.

A jednak uczono nas, żeby za nie dziękować tak, jakby były metą.

„Ważne, że dzieci mają” —
to zdanie potrafi utrzymać człowieka w miejscu przez lata.

Bo nie jest kłamstwem.
Jest półprawdą.

Tak, dzieci mają.
Ale ty nie masz przestrzeni.
Nie masz ruchu.
Nie masz powietrza.

Rok temu przestałem się z tym godzić.
Nie krzykiem.
Nie buntem.
Decyzją.

Zacząłem się uczyć.
AI.
Automatyzacji.
IT Supportu.

Codziennie dwie godziny, zanim wstał świat.
Przed pociągiem.
Przed pracą.
Bez gwarancji pieniędzy.

Do dziś nie ma z tego dochodu.
Ale jest coś ważniejszego: nie przestałem.

Bo nowa wola nie rodzi się z efektów.
Rodzi się z decyzji, że nie rezygnujesz, nawet gdy jeszcze nic nie działa.

Największy strach nie dotyczy tego, że się nie uda.
Dotyczy tego, że spróbujesz — i znów trafisz w ścianę.

Albo że się uda.
Że pojawią się klienci.
Że przyjdzie odpowiedzialność.
A ty będziesz musiał wyjść do ludzi, mimo że jesteś zmęczony, połamany, psychicznie wyeksploatowany.

Ten strach jest prawdziwy.
I nie trzeba go leczyć motywacją.

Trzeba go zrozumieć.

Ta książka nie jest poradnikiem.
Nie powie ci, co masz robić.

Jest po to, żebyś wiedział jedno:
nie jesteś sam w tym miejscu.

Twoje „podstawy” nie są dowodem, że masz się zamknąć i być wdzięczny.
Są dowodem, że już przetrwałeś — i masz prawo chcieć więcej.

Dla ludzi takich jak ja sprzed lat.
Dla tych, którzy jeszcze żyją.
Mają ręce.
Mają głowę.
I czują, że stabilność finansowa nie jest chciwością —
jest warunkiem godności.

Nowa Wola nie zaczyna się od pieniędzy.
Zaczyna się w momencie, w którym przestajesz mylić przetrwanie z życiem.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij