-
nowość
Odejdź, zanim zgubisz siebie - ebook
Odejdź, zanim zgubisz siebie - ebook
Są noce, kiedy wraca pytanie: czy naprawdę dzieje się tu coś złego, czy to ja jestem przewrażliwiona? Jeśli je znasz — ta książka jest dla Ciebie. „Odejdź, zanim zgubisz siebie” to ciepły, konkretny poradnik dla kobiet, które w trudnej lub toksycznej relacji zaczęły tracić własny głos. Nie mówi Ci, co masz zrobić. Pomaga nazwać to, co czujesz, odzyskać jasność myślenia i wrócić do siebie — w swoim czasie i na swoich warunkach. Znajdziesz tu wskazówki, jak rozpoznać toksyczną relację, zrozumieć, dlaczego tak trudno odejść, reagować na próby zatrzymania Cię, przygotować bezpieczny plan odejścia oraz przejść przez pierwsze 72 godziny i 30 dni. Są też karty pracy, list na dzień zwątpienia i informacje, gdzie szukać pomocy. To nie terapia, lecz spokojny przewodnik po Twojej stronie.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poradniki |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| Rozmiar pliku: | 636 KB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
_© 2026 Katarzyna Lira / Liryczne Uniwersum_
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana bez zgody autorki.
WAŻNE: ta książka ma charakter wspierający i informacyjny. Nie zastępuje pomocy psychologa, terapeuty, prawnika ani odpowiednich służb. Jeśli boisz się o swoje bezpieczeństwo, skorzystaj z numerów pomocy podanych w tej książce, a w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń pod numer alarmowy 112.ZANIM ZACZNIESZ CZYTAĆ
Nie wiem, jak trafiłaś na tę książkę. Może ktoś Ci ją podsunął. Może szukałaś czegoś w środku nocy, kiedy on już spał, a Ty leżałaś z otwartymi oczami i tym samym pytaniem, które wraca od miesięcy: czy to ja jestem przewrażliwiona, czy naprawdę dzieje się tu coś złego?
Jeśli tak — dobrze, że jesteś.
Chcę, żebyś od pierwszej strony wiedziała jedną rzecz: ta książka nie powie Ci, co masz zrobić. Nie będę Cię popędzać do drzwi ani mówić, że masz odejść jutro. Ty znasz swoje życie, swój dom i swoje bezpieczeństwo lepiej niż ktokolwiek, kto pisze poradnik. To Ty będziesz decydować — w swoim czasie i na swoich warunkach.
To, co mogę Ci dać, to coś innego. Mogę pomóc Ci usłyszeć siebie w hałasie, który ktoś zrobił z Twojej głowy. Mogę nazwać rzeczy, które czujesz, a których od dawna nie umiesz ułożyć w słowa. Mogę być tym głosem, który mówi: nie zwariowałaś. To ma swoją nazwę. I nie jesteś sama.
Piszę to nie z gabinetu i nie z podręcznika. Piszę to stamtąd, gdzie być może teraz jesteś — z tej drugiej strony. Dlatego ta książka jest bardziej jak rozmowa przy stole niż jak wykład. Nie piszę tej książki jako psycholog ani terapeutka. Piszę ją jako autorka, która chce zebrać w jednym miejscu słowa, pytania i praktyczne narzędzia pomagające kobietom uporządkować to, co w trudnej relacji często staje się chaotyczne i trudne do nazwania.
Ważne, żebyś wiedziała, czym ta książka nie jest. Nie jest terapią i nie zastąpi psychologa, prawnika ani — jeśli boisz się o swoje bezpieczeństwo — odpowiednich służb. W kilku miejscach będę Cię do nich kierować wprost, bo są chwile, w których nie wolno Ci być w tym samej. Potraktuj te miejsca poważnie. Proszenie o pomoc nie jest słabością. Jest pierwszym ruchem siły.
Jeśli czujesz, że grozi Ci niebezpieczeństwo — nie zostawaj z tym sama. Zadzwoń pod telefon zaufania dla osób doświadczających przemocy.
- 800 12 00 02 - Całodobowy Ogólnopolski Telefonu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”
- 800 702 222 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychiatrycznym
- 800 120 226 – Policyjny Telefon Zaufania ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie;
- 800 120 148 – Anonimowa policyjna linia specjalna „Zatrzymaj przemoc”
- Centrum Praw Kobiet https://cpk.org.pl/ Fundacja Centrum Praw Kobiet udziela porad psychologicznych kobietom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej, również udzielane są porady psychologiczne kobietom będącym ofiarami przemocy ze strony męża lub partnera, ofiarom przestępstw na tle seksualnym oraz kobietom doświadczającym mobbingu (https://pl.wikipedia.org/wiki/Mobbing).
Połączenia z większości numerów są bezpłatne lub płatne tylko za pierwszy impuls.
W sytuacjach zagrożenia życia lub bezpieczeństwa należy również kontaktować się z numerem alarmowym 112.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
„Jeżeli ktoś kontroluje Twój telefon lub komputer, rozważ czytanie tej książki na bezpiecznym urządzeniu i nie zapisuj jej tam, gdzie może zostać znaleziona.”
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bezpieczeństwo cyfrowe — zanim zaczniesz cokolwiek wyszukiwać, przeczytaj to
każdy kto ma dostęp do twojego telefonu, haseł, konta, poczty email, może zobaczyć, że kupiłaś taki poradnik i narazić cię na niepotrzebne napięte sytuacje. Zmień hasła jeśli, nie jesteś pewna swojej skrzynki pocztowej, czy kod do telefonu. Włącz logowanie dwuetapowe tam, gdzie się da. Wspólne konta i urządzenia: pamiętaj, że wspólny laptop, tablet, konto w chmurze czy nawet konto na telewizorze mogą pokazywać Twoją aktywność. Historia wyszukiwania, powiadomienia na zsynchronizowanych urządzeniach — to wszystko bywa widoczne.
Czytaj tę książkę powoli. Możesz odkładać ją, kiedy będzie za dużo. Możesz wracać. Na końcu znajdziesz List do siebie na dzień zwątpienia — napisany właśnie z myślą o tej nocy, kiedy wszystko w Tobie zacznie szeptać, żeby wrócić do starego. Zostaw go na później. Będzie czekał.
Na razie chcę tylko, żebyś wzięła oddech i przewróciła kartkę.ROZDZIAŁ 1. CZY TO NAPRAWDĘ TOKSYCZNY ZWIĄZEK?
Najtrudniejsze w tym wszystkim nie jest odejście. Najtrudniejsze jest uwierzyć sobie, że jest od czego odchodzić.
Bo toksyczny związek rzadko zaczyna się od krzyku. Częściej zaczyna się od tego, że powoli przestajesz być sobą — i nie umiesz wskazać dnia, w którym to się stało. Nie ma siniaka, który mogłabyś pokazać. Nie ma jednej sceny, którą mogłabyś opowiedzieć przyjaciółce tak, żeby od razu zrozumiała. Jest tylko Twoje ciche, uporczywe „coś jest nie tak" — które on od dawna umie zagadać.
Znaczenie„toksyczny” nie jest diagnozą kliniczną i w tej książce jest skrótem dla powtarzalnego wzorca krzywdy, kontroli, zastraszania lub degradacji.
Pewien zwykły poranek
Wyobraź sobie zwykły poranek. Ona wstaje pierwsza, jeszcze zanim zadzwoni budzik, bo nauczyła się, że lepiej, gdy kawa jest gotowa, zanim on wejdzie do kuchni. Stawia kubek dokładnie tam, gdzie lubi. Nasłuchuje jego kroków na schodach i z tego, jak stawia stopy, już wie, jaki będzie dzień — lekki czy taki, w którym trzeba się kurczyć.
Mówi „dzień dobry" ostrożnie, badawczo, jak się sprawdza temperaturę wody, zanim wejdzie się do wanny. On burczy coś pod nosem i komentuje, że znowu kupiła nie to mleko. Ona od razu przeprasza — odruchowo, zanim zdąży pomyśleć — i obiecuje, że jutro będzie pamiętać. Przez resztę dnia nosi w sobie cichy niepokój, którego nawet nie umie nazwać.
Gdybyś zapytała ją wprost: „czy jesteś w toksycznym związku?", prawdopodobnie odpowiedziałaby: „ależ skąd, on po prostu ma trudny charakter, każdy ma gorsze dni, przesadzasz". Bo z bliska, od środka, takie poranki nie wyglądają jak przemoc. Wyglądają jak życie. Jak jej życie. Tak zwyczajne, że niewidzialne.
Może w tym poranku rozpoznajesz fragment swojego. A może Twój wygląda zupełnie inaczej — i też dobrze, czytaj dalej. Właśnie po to tu jesteśmy.
Toksyczność ma wiele twarzy
Opisałam jeden poranek, ale nie chcę, żebyś pomyślała, że tak musi wyglądać każdy taki dom. Bo nie wygląda. To, co niszczy, przybiera bardzo różne kształty — i właśnie dlatego tak łatwo je przeoczyć, kiedy szukasz w swoim życiu dokładnie tej sceny, którą widziałaś w filmie albo u sąsiadki.
U jednej kobiety to jest chłód — ciągłe lekceważenie, milczenie, poczucie, że jest powietrzem we własnym domu. U innej odwrotnie: burza. Wybuchy, krzyk, a potem nagłe, gorące przeprosiny i czułość tak wielka, że aż chce się uwierzyć, że już będzie dobrze. U jeszcze innej nie ma ani chłodu, ani krzyku — jest uśmiech. Mężczyzna, którego wszyscy uwielbiają, dusza towarzystwa, czarujący przy ludziach — a dopiero za zamkniętymi drzwiami robi się ktoś inny, kogo zna tylko ona. I właśnie ona najczęściej myśli: przecież nikt mi nie uwierzy, on jest taki miły.
Bywa kontrola ubrana w troskę („martwię się o ciebie, dlatego muszę wiedzieć, gdzie jesteś"). Bywa wyśmiewanie podane jako żart („no co ty, nie znasz się na żartach"). Bywa zazdrość przedstawiana jako dowód miłości. Bywa, że nie pada ani jedno brzydkie słowo, a mimo to z roku na rok robisz się coraz mniejsza i sama nie wiesz, kiedy zgubiłaś siebie.
Nie ma jednej twarzy toksycznego związku. Dlatego nie pytaj „czy mój wygląda tak, jak w opisach". Pytaj o coś innego — o to, co czujesz Ty. I do tego właśnie zaraz przejdziemy.
Dlaczego tak trudno to zobaczyć od środka
Jest coś, co sprawia, że kobiecie w takim związku najtrudniej dostrzec prawdę — trudniej niż komukolwiek z zewnątrz. I nie ma to nic wspólnego z brakiem rozumu. Ma związek z tym, jak to się dzieje.