-
nowość
Ozimina - ebook
Ozimina - ebook
Tej zimy śnieg padał jakby z innego miejsca niż zwykle. Gruby, mokrymi płatami oblepiał szyby warszawskich kamienic, gasił latarnie, zacierał granice między chodnikiem a jezdnią. Ludzie wracający z pracy do domu stąpali ostrożnie, jakby ziemia mogła się pod nimi zapaść. Powóz dorożkarski brnął przez zaspy, konie parskały, a woźnica klął pod nosem na mróz, na śnieg, na ten kraj, w którym zima trwała jak pokuta. W taki wieczór, pod koniec karnawału roku pańskiego 1904, miasto Warszawy wydawało się wymarłe. Okna kamienic były ciemne, szczelnie zasłonięte firankami, jak powieki śpiącego olbrzyma. Tylko gdzieniegdzie, w głębi podwórek, migotały mdłe światełka naftowych lamp – tam, gdzie biedota kuliła się przy piecach, oszczędzając każdą kroplę ciepła. Lecz nie wszędzie panowała cisza.
| Kategoria: | Opowiadania |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| Rozmiar pliku: | 250 KB |