Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość
  • promocja

Po zwycięstwie - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
17 kwietnia 2026
5520 pkt
punktów Virtualo

Po zwycięstwie - ebook

Koniec zimnej wojny był nie lada politycznym przetasowaniem, który przypominał to, co działo się w poprzednich przełomowych momentach po wielkich wojnach, takie jak koniec wojen napoleońskich w 1815 roku czy koniec pierwszej wojny światowej w 1919 roku i drugiej w 1945 roku.

Warto przy tym zadać sobie pytanie: Jak zwycięskie państwa radzą sobie z nowo zdobytą władzą i jak wykorzystują ją do budowania porządku?

W książce Po zwycięstwie G. John Ikenberry analizuje powojenne rozstrzygnięcia w historii nowożytnej, dowodząc, że potężne państwa dążą do zbudowania stabilnych i opartych na współpracy relacji, ale rodzaj porządku, który się ostatecznie wyłania, zależy tak naprawdę od ich zdolności do podejmowania się zobowiązań i gotowości do ograniczania własnej władzy. Wyjaśnia, że dopiero wraz z upowszechnieniem się demokracji w XX wieku i niespotykanym na tamte czasy wykorzystaniem instytucji międzynarodowych powstał porządek, który wykracza poza wówczas popularną politykę równowagi sił i wykazuje cechy, które dziś możemy określić jako „konstytucyjne”.

Łącząc politykę komparatywną ze stosunkami międzynarodowymi, historię z teorią, książka Po zwycięstwie zainteresuje każdego, kogo interesuje sprawa kształtowania się światowego porządku, rola instytucji w polityce globalnej oraz lekcje płynące z dawnych powojennych rozstrzygnięć dla nas żyjących w obecnych czasach.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Popularnonaukowe
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 9788367272421
Rozmiar pliku: 3,6 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

SPIS TREŚCI

Przedmowa do wydania pierwszego

Przedmowa

Podziękowania

Rozdział 1
Problem porządku

Rozdział 2
Rodzaje porządków: równowagi sił, hegemoniczny i konstytucyjny

Rozdział 3
Instytucjonalna teoria tworzenia porządku

Rozdział 4
Rozstrzygnięcie z 1815 roku

Rozdział 5
Rozstrzygnięcie z 1919 roku

Rozdział 6
Rozstrzygnięcie z 1945 roku

Rozdział 7
Po zimnej wojnie

Rozdział 8
Podsumowanie

Załącznik Pierwszy

Załącznik Drugi

IndeksPRZEDMOWA

Zasadnicze pytanie postawione w tej książce jest następujące: Co robiły państwa, które właśnie zwyciężyły w wielkich wojnach, ze swoją nowo zdobytą potęgą? Odpowiadam, że w takiej sytuacji starały się utrzymać swoją władzę i uczynić ją trwałą, a to paradoksalnie doprowadzało do tego, że znajdowały sposoby na wyznaczenie granic swojej władzy i uczynienie jej możliwą do zaakceptowania przez inne państwa. We wszystkich wielkich powojennych układach państwa wiodące coraz częściej wykorzystywały instytucje, aby „ugruntować” korzystną pozycję po wojnie i ustanowić wystarczające „strategiczne ograniczenia” własnej potęgi, co miało na celu uzyskanie przychylności państw słabszych i drugorzędnych. Idealnym rozwiązaniem dla państw wiodących po zakończeniu wojny byłoby uzależnienie innych państw od stałych i przewidywalnych strategii politycznych i nieobciążanie siebie pod względem instytucjonalnym. Jednak starając się zaangażować w działalność instytucjonalną mniej potężne państwa – zamykając je w powojennym porządku – państwo wiodące musi zaoferować im coś w zamian: jakiś środek wiarygodnego i zorganizowanego ograniczania jego władzy. Rodzaj porządku, który wyłania się po wielkich wojnach, zależy od zdolności państw do instytucjonalnego ograniczenia swej władzy i związania siebie długoterminowymi zobowiązaniami.

Wicehrabia Castlereagh w 1815 roku, Woodrow Wilson w 1919 roku, Harry Truman w 1945 roku – każdy z nich starał się wykorzystać nowo zdobytą władzę państwową do stworzenia powojennego porozumienia, które wiązałoby inne państwa ze sobą i z ich państwami. Amerykańscy urzędnicy ponownie znaleźli się w tej sytuacji po 1989 roku. Jednak aby zamknąć inne państwa w pożądanym porządku, te wiodące nie tylko sprawowały władzę – szukały przyzwolenia innych, zgadzając się na ustalenie ograniczeń w korzystaniu z tej władzy. Budująca nowy porządek władza tych państw wiodących była częściowo zakorzeniona w ich zdolności do ograniczania jej z wykorzystaniem instytucji. Zmieniające się możliwości państw w tym zakresie miały głęboki wpływ na typ porządku międzynarodowego, który wyłaniał się po wielkich wojnach.

Moje zainteresowanie powojennymi powiązaniami i rozstrzygnięciami pokojowymi rozpoczęło się pod koniec lat 80. ubiegłego wieku, kiedy to debata na temat charakteru i znaczenia amerykańskiej hegemonii była na fali. Moje zainteresowanie nie dotyczyło upadku hegemonii, ale tego, jak w ogóle powstaje porządek hegemoniczny, a także tego, jak powstaje porządek polityczny w bardziej ogólnym ujęciu.

Koniec zimnej wojny sprawił, że moje pytanie stało się jeszcze bardziej zasadne. Podniósł on również rangę poruszonej przeze mnie wcześniej kwestii kształtowania się porządku w dwojaki sposób: po pierwsze, wraz z końcem zimnej wojny naukowcy i eksperci zaczęli twierdzić, że Stany Zjednoczone ponownie znalazły się w ważnym powojennym punkcie zwrotnym, historycznym przełomie porównywalnym z 1919 i 1945 rokiem. Od razu pojawiło się pytanie: Czego możemy się nauczyć od wcześniejszych powojennych rozstrzygnięć na temat tego, jak stworzyć stabilny i pożądany ład po zakończeniu wojny? Po drugie, stawkę podbijał fakt, że koniec zimnej wojny spowodował zaostrzenie niektórych debat teoretycznych. Można było wówczas ocenić, czy zagrożenia zewnętrzne były istotnym elementem spójności i współpracy między demokracjami przemysłowymi. W okresie zimnej wojny powody stabilnych i kooperacyjnych stosunków między tymi państwami można było precyzyjnie wyjaśnić. Zarówno neorealiści, jak i liberałowie dysponowali wiarygodnymi argumentami, ale nie udało się ustalić, które zmienne miały największe znaczenie. Kiedy zakończyła się zimna wojna, te dwie tradycje teoretyczne oczekiwały zasadniczo rozbieżnych rezultatów i zaistniała możliwość bardziej dokładnego rozstrzygnięcia ich poszczególnych twierdzeń.

Jesienią 1991 roku wyjechałem do Waszyngtonu, gdzie spędziłem rok, pracując w Departamencie Stanu w dziale planowania. Przebywanie w Waszyngtonie w tamtym czasie okazało się bardzo ciekawym doświadczeniem. Premier ZSRR Michaił Gorbaczow wyjechał w sierpniu na wakacje na południe Rosji, a w czasie jego nieobecności w Moskwie doszło do zamachu stanu. Dramat rozegrał się na oczach świata obserwującego to na żywo w telewizji. Rosnący w siłę polityk, zwolennik rosyjskich reform Borys Jelcyn, stanął na czołgu przed parlamentem i wyzywająco potrząsnął pięścią w powietrzu. Wojsko zostało zmobilizowane, a siły demokratyczne odzyskały władzę, ale w międzyczasie stare imperium sowieckie szybko się rozpadło. Zimna wojna się skończyła.

Oglądanie tego dramatu z Departamentu Stanu było pouczające. Amerykańscy dyplomaci panicznie bali się o przetrwanie cywilnego rządu pod władzą Jelcyna. Zima 1991/1992 była w Rosji surowa i istniały obawy, że dojdzie do zamieszek z powodu braku żywności, a ludzkie cierpienie zdusi zmagającą się z problemami demokrację w momencie jej narodzin. Największe zgromadzenie ministrów spraw zagranicznych, jakie kiedykolwiek zebrało się w Departamencie Stanu, spotkało się w styczniu 1992 roku, aby skoordynować pomoc żywnościową, medyczną, energetyczną i mieszkaniową dla Rosji.

Ale amerykańscy urzędnicy, poza szukaniem sposobów zażegnania bezpośredniego kryzysu, zastanawiali się w prywatnym gronie nad przyszłością. Zimna wojna się skończyła, więc co będzie dalej? Izolacja i strategiczna rywalizacja między Związkiem Radzieckim a Zachodem przez długi czas dominowały w stosunkach międzynarodowych. Świętowanie „zwycięstwa” w zimnej wojnie przeplatało się z niepokojem o strategie organizacyjne i cele amerykańskiej polityki zagranicznej po jej zakończeniu. Jednym z największych zmartwień w tamtym czasie była przyszła spójność demokracji przemysłowych, krajów tak zwanego wolnego świata, które właśnie wygrały zimną wojnę. Zagrożenie zewnętrzne, które sprzyjało współpracy, nagle zniknęło. Co teraz będzie trzymało rozwinięte potęgi przemysłowe razem? Jeden z moich kolegów w dziale planowania ciągle zadawał pytanie: Co jest „klejem”, który będzie trzymał system w spójności? To było kluczowe pytanie w tamtym czasie i pozostaje ono pytaniem o krytycznym znaczeniu w teoretycznych debatach o porządku międzynarodowym po zimnej wojnie.

To pytanie można też postawić w inny sposób: Jakie są źródła porządku w demokracjach przemysłowych? W tej książce twierdzę, że najlepszym polem do szukania odpowiedzi jest sytuacja po wojnach, kiedy państwa zmagają się z fundamentalnymi pytaniami dotyczącymi omawianego porządku. Wtedy on się kształtuje. Aby sformułować odpowiedź, czerpię zarówno z realistycznych, jak i z liberalnych tradycji teoretycznych. Realizm zadaje wiele słusznych pytań dotyczących władzy: Kto ją ma? Jak jest sprawowana? Jak inne państwa reagują na ogromne jej skupiska? Albo – takie pytanie stawiam w tej książce – jak władza zamienia się w porządek? Ale realiści, a przynajmniej współcześni neorealiści, nie znają wszystkich, nawet najważniejszych odpowiedzi na swoje własne pytania. Niektóre typy państw – dojrzałe demokracje liberalne – mają zdolność do tworzenia instytucji, które dzięki otwartości i dostępności samej demokracji pozwalają państwom po zakończeniu wojny przezwyciężyć problemy związane z oporem i podejrzliwością wobec władzy, które są charakterystyczne dla tych historycznych punktów zwrotnych. Państwa na przestrzeni wieków stawały przed podobnymi problemami związanymi z budowaniem powojennego ładu, ale „rozwiązania” się zmieniały. Dziś, przynajmniej jeśli chodzi o rozwiązania oferowane przez zachodnie demokracje, wyglądają one bardzo podobnie jak te, które te demokracje zastosowały wobec problemu porządku wewnątrz własnych państw.

Dla neorealistów pozostaje zagadką, dlaczego potężne państwa mogą zgodzić się na zamknięcie lub powiązanie z innymi w ramach instytucji międzynarodowych. Dlaczego nowo zjednoczone Niemcy, które w latach 90. stały się najpotężniejszą gospodarką w Europie, miałyby zgodzić się na włączenie do wiążącego je europejskiego porządku monetarnego? Czy też – zadając pytanie historyczne, o którym mowa w tej książce – dlaczego Stany Zjednoczone, wyłaniające się z chaosu II wojny światowej jako najpotężniejsze państwo, jakie widział świat, zgodziły się na stworzenie gęstej sieci instytucji międzynarodowych i umiejscowienie w niej samych siebie? Neorealiści na ogół nie przypisywali dużego znaczenia instytucjom i dlatego nie mają dobrej odpowiedzi na te pytania. Moja odpowiedź, jakiej udzielam w tej książce, brzmi: państwa te grają w bardziej wyrafinowaną grę o władzę, niż zostało to dostrzeżone w neorealizmie; argumentuję jednak również, że aby zrozumieć rolę instytucji w tych sytuacjach, należy wyjść poza racjonalistyczną i kontraktową teorię instytucji, jaką oferuje liberalizm. Takie podejście pozwala nam docenić sposób, w jaki demokratyczne państwa przemysłowe – nawet w realiach wysoce asymetrycznych stosunków władzy – mogą tworzyć stabilny i prawomocny porządek.

Między zaawansowanymi krajami przemysłowymi jest więcej „kleju”, niż przypuszczało wielu uczonych. To książka o tym, jak to się dzieje i dlaczego.PODZIĘKOWANIA

Jeżeli są jakiekolwiek uchybienia w tej książce, to byłyby one znacznie większe, gdyby nie życzliwa pomoc przyjaciół i kolegów. To, że ta książka w niewielkim stopniu przypomina pierwszy artykuł, który napisałem na ten temat ponad dziesięć lat temu, jest hołdem dla bogactwa intelektualnych doświadczeń, jakie zdobyłem po drodze. Joe Barnes, Robert Gilpin, Peter Katzenstein, Andrew Moravcsik, Nicholas Onuf i Jack Synder przeczytali przedostatnią wersję rękopisu i podzielili się ze mną bezcennymi uwagami. Jestem szczególnie wdzięczny Davidowi Lake’owi i Michaelowi Mastanduno za ich przejrzyste komentarze do wielu szkiców rękopisu. Dziękuję również Tomowi Callaghy'emu, Judith Goldstein, Josephowi Grieco, Charlesowi Kupchanowi, Johnowi Hallowi, Josephowi Lepgoldowi, Danielowi Lindsayowi, Charlesowi Lipsonowi, Michaelowi O’Hanlonowi, Johnowi Rohrowi, Duncanowi Snidalowi i Robowi Sprinkle’owi za pomocne sugestie dotyczące wcześniejszych rozdziałów i prac. Jestem również wdzięczny Danielowi Deudneyowi za stymulowanie mojego myślenia poprzez wspólne pisanie i prowadzenie seminarium naukowego na Uniwersytecie Pensylwanii na temat „Logiki Zachodu”. Pomagali mi również utalentowani asystenci badawczy, w tym Thomas Sisk i Peter Funke.

Książka skorzystała również, jakże szczęśliwie, ze wsparcia instytucjonalnego. Woodrow Wilson International Center for Scholars w Waszyngtonie, gdzie byłem stypendystą w latach 1998–1999, zapewniało wsparcie badawcze i przyjazne otoczenie potrzebne w trakcie wprowadzania poprawek do manuskryptu. Miło mi również podziękować za pomoc finansową University Research Institute oraz Christopher H. Browne Center of International Politics na Uniwersytecie Pensylwanii. Jestem również wdzięczny Council on Foreign Relations i Hitachi Foundation za stypendium z zakresu spraw międzynarodowych w latach 1997–1998. Dziękuję Brookings Institution i jego dyrektorowi Richardowi Haassowi, szefowi Studiów nad Polityką Zagraniczną, za zaproszenie mnie w charakterze profesora wizytującego wiosną 1997 roku. Jestem również wdzięczny Malcolmowi Litchfieldowi i Chuckowi Myersowi z Princeton University Press za zainteresowanie moim projektem i doprowadzenie procesu wydania rękopisu do końca, a także Margaret Case za doskonałą korektę.

Moje największe podziękowania mają charakter osobisty. Tę książkę dedykuję mojej żonie Lidii i dwójce naszych dzieci. Praca nad manuskryptem rozpoczęła się na poważnie mniej więcej w czasie narodzin Tessy w 1995 roku i została ukończona w 1999 roku: w tygodniu będącym szczególnym splotem wydarzeń –– narodzin Jacksona i smutnej śmierci Tessy. Radość i udręka tych życiowych doświadczeń umieściły w pewnej perspektywie zmagania i przyjemności związane z pisaniem tej książki. Jestem więc bardzo wdzięczny Lidii, której niesłabnące wsparcie i mądre rady umożliwiły mi napisanie tej pracy.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij