Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość
  • promocja

Polakożerca - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
29 stycznia 2026
3520 pkt
punktów Virtualo

Polakożerca - ebook

Mordował dla Himmlera, uciekł przed sprawiedliwością – dziś wraca za sprawą reporterskiego śledztwa Filipa Gańczaka.

Był zaufanym człowiekiem krwawego szefa SS Heinricha Himmlera. W pierwszych miesiącach II wojny światowej stał na czele Selbstschutz Westpreußen – niemieckiej formacji odpowiedzialnej za śmierć tysięcy Polaków. Nigdy jednak nie został skazany za swe zbrodnie.

Gdy jego podwładni i współpracownicy byli sądzeni w Polsce, RFN, NRD i Związku Sowieckim, on skutecznie ukrywał się w Europie, a następnie cieszył wolnością w Ameryce Południowej. Do jego ekstradycji i posadzenia go na ławie oskarżonych nie zdołał doprowadzić nawet słynny łowca nazistów Szymon Wiesenthal.

Filip Gańczak kreśli intrygujący portret Ludolfa „Bubiego” von Alvenslebena. Zagląda do domowych szuflad, przekopuje polskie i zagraniczne archiwa. W poszukiwaniu śladów tytułowego polakożercy odwiedza również liczne miejsca z nim związane – od jego rodzinnego Halle nad Soławą po Argentynę.

Publikacja to efekt kilkuletniego śledztwa dziennikarskiego, w którym Filip Gańczak rekonstruuje losy Ludolfa „Bubiego” von Alvenslebena – niemieckiego arystokraty, członka SS i bliskiego współpracownika Heinricha Himmlera. Alvensleben kierował Selbstschutzem Westpreußen, paramilitarną formacją, która jesienią 1939 roku dokonała masowych mordów na tysiącach Polaków, głównie przedstawicielach inteligencji, duchowieństwa i urzędnikach. Po wojnie, mimo licznych dowodów zbrodni, uniknął odpowiedzialności, uciekając z Europy do Ameryki Południowej, gdzie żył pod własnym nazwiskiem.

W książce Gańczak pokazuje nie tylko skalę jego zbrodni, lecz także mechanizmy powojennego tuszowania win, nieskuteczność wymiaru sprawiedliwości i sieć powiązań, które pozwoliły takim ludziom jak Alvensleben „zniknąć” z pola widzenia świata.

Reporter i naukowiec, korzystając z archiwów polskich, niemieckich, szwajcarskich, amerykańskich, brytyjskich, włoskich, austriackich i argentyńskich, rekonstruuje biografię zbrodniarza, a przy tym stawia pytania o pamięć, winę i moralną odpowiedzialność.

Filip Gańczak (ur. 1981) – dziennikarz, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, a wcześniej tygodnika „Newsweek Polska”. Specjalizuje się w tematyce niemieckiej i polsko-niemieckiej. Doktoryzował się w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Na rynku księgarskim debiutował reportażową biografią „Erika Steinbach. Piękna czy bestia?” (2008). Jego „Filmowcy w matni bezpieki” (2011) zostali nominowani do nagrody w konkursie Książka Historyczna Roku. Za monografię „Polski nie oddamy. Władze NRD wobec wydarzeń w PRL 1980–1981” (2017), wydaną również w Niemczech (2020), otrzymał nominację do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego. Książka „Jan Sehn. Tropiciel nazistów” (2020) przyniosła mu Międzynarodową Nagrodę im. Witolda Pileckiego, nominacje do finału Nagrody im. Janusza Kurtyki oraz do Nagród Historycznych „Polityki” i Nagrody Moczarskiego. Stypendysta m.in. Wolnego Uniwersytetu w Berlinie. Odznaczony przez Prezydenta RP Brązowym Krzyżem Zasługi. Mieszka w Warszawie.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Biografie
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8444-513-6
Rozmiar pliku: 3,8 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

TRUP W SZAFIE (I)

Guntram Weber czeka, aż nikogo nie będzie w domu. Wtedy otwiera szafę na ubrania i sięga po stalową kasetkę ukrytą za płaszczami. Ma poczucie, że robi coś zabronionego. Ciekawość okazuje się jednak silniejsza. W kasetce jest dużo dokumentów, a także intrygujący srebrny kubek obrócony do góry dnem. Na naczyniu Weber widzi datę 3.10.1943 i swoje imiona: Guntram Heinrich. „To mnie przeraziło” – wyzna1. Jeszcze większym zaskoczeniem są dla niego napisy po drugiej stronie: „Od ojca chrzestnego” i wygrawerowane poniżej „H. Himmler”. Weber ma w tym momencie kilkanaście lat, ale już dobrze wie, że chodzi o „jednego z najgorszych zbrodniarzy w Niemczech”2.

***

Dzieciństwo Webera przypada na pierwsze lata powojenne. Chłopiec dorasta w Republice Federalnej Niemiec w małym gospodarstwie w pobliżu Heilbronnu. Mieszka z matką, starszą siostrą, młodszym bratem i ojczymem, którego nazywa tatą. Często jednak zagaduje o prawdziwego ojca. „Zawsze słyszałem odpowiedź, że zginął na wojnie. I mama mówiła to w sposób, który jasno dawał do zrozumienia, że nie powinienem dopytywać”. Babcia też nie chce mówić. Podobnie ciocia. W szkole Weber trafia na dobrych nauczycieli historii, ale kiedy wraca do domu i opowiada, czego nauczył się o wojnie, słyszy tylko: „Nie było cię wtedy, nie możesz tego wszystkiego zrozumieć”.

Następny krok wykonuje matka. Przynajmniej tak się wydaje. Mówi Guntramowi, że urodził się w Poznaniu 3 października 1943 roku. Podaje zgodnie z prawdą, że jego ojciec pochodził z Halle nad Soławą. Ale resztę życiorysu zmyśla, jak się później okaże. Mężczyzna, rocznik 1900, miał się nazywać Hermann Weber, być sierżantem Luftwaffe i w czasie wojny zginąć w Chorwacji: „Jeździł ciężarówką. Pewnego dnia najechał na minę i wyleciał w powietrze”. Matka uważa jeszcze za potrzebne dodać, że „z pewnością” nie był uwikłany w żadne mordy3. Taką wersję Guntram w dobrej wierze poda w urzędzie, gdy będzie wnioskował o swój pierwszy dowód osobisty: „I wystawili mi dowód na podstawie tych danych”.

W bibliotece miejskiej Weber obsesyjnie przegląda książki historyczne. Przypatruje się dygnitarzom nazistowskim uwiecznionym na fotografiach i zastanawia się, czy jest podobny do któregoś z nich. Sprawa z ojcem nie daje mu spokoju. To dlatego decyduje się po kryjomu zajrzeć do stalowej kasetki trzymanej w szafie. Domyśla się, że znajdujący się w niej srebrny kubek ma z nim coś wspólnego, wciąż jednak ta historia ma dla niego więcej znaków zapytania niż odpowiedzi. „Odłożyłem kubek i zapomniałem o tej sprawie na długi czas” – będzie później wspominał.

W czasie studiów we Fryburgu odwiedza znajomych matki z czasów poznańskich, ale i oni milczą na temat ojca. „Czułem ogromny niepokój z powodu tej niewyjaśnionej sprawy” – przyzna po latach. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych nie jest to jednak dla niego temat numer jeden. Są inne gorące kwestie, którymi żyją młodzi w RFN – na czele z wojną w Wietnamie i śmiercią Benna Ohnesorga, studenta z Berlina Zachodniego zastrzelonego przez policjanta w czasie demonstracji. Weber sam bierze udział w tych protestach i to, co się stało, uważa za wielką niesprawiedliwość. Gdy mówi o tym w domu, jego ojczymowi wyrywa się: „Gdyby generał to słyszał…”. Chłopak próbuje drążyć sprawę, ale ojczym i matka znów ucinają rozmowę.

Jakiś czas później podejmuje kolejną próbę. Mieszka już wtedy w Stanach Zjednoczonych, ale właśnie odwiedza rodzinny dom. Wiezie matkę samochodem – ma więc pewność, że tym razem nie będzie mogła odejść w połowie rozmowy. Zatrzymuje się na parkingu i raz jeszcze pyta o ojca: „Wtedy mama zbladła i powiedziała: »Nie chcę o tym mówić. Ludzie jeszcze dzisiaj obrzucają błotem. Wszystko ci napiszę«”. Gdy żegnają się przed jego wylotem, matka rzuca mu: „Chłopcze, może jeszcze kiedyś mnie przeklniesz”. Obietnicy w sprawie ojca nie dotrzymuje. Po dwóch latach umiera. Wskutek wypadku Weber traci również żonę i zostaje młodym wdowcem z dzieckiem.

Pytania o przeszłość wracają, gdy w latach osiemdziesiątych przenosi się do Berlina Zachodniego. Z Archiwum Federalnego uzyskuje potwierdzenie, że jest chrześniakiem Himmlera. Sprawa srebrnego kubka zostaje definitywnie wyjaśniona. Pozostaje pytanie o tożsamość biologicznego ojca. Weber zdaje sobie sprawę, że na listę dzieci chrzestnych Himmlera nie trafił z powodu swojej matki, która była sekretarką. Musiał więc – jak się domyśla – mieć wysoko postawionego ojca4.

Na początku XXI wieku Weber znów rozpytuje rodzinę. Siostra wyciąga odziedziczony po matce album ze zdjęciami z czasów poznańskich. Weber od razu wszystko kseruje, a dzień później pokazuje cioci i wujkowi. Na kilku fotografiach jest wysoki mężczyzna: „(…) mógłbym zaakceptować go jako swojego tatę, bo miał takie przyjazne spojrzenie”. Mężczyzna pozornie jest ubrany po cywilnemu, ale wujek Webera zwraca uwagę na dwa szczegóły: „Spójrz na jego spodnie – to bryczesy. Spójrz na buty – to buty oficerskie”. Przełomowa okazuje się wizyta u ojczyma. Ten w przypływie szczerości łamie na chwilę zmowę milczenia. „To był generał von Alvensleben” – wyjaśnia. Weber jest zdezorientowany: „Słyszałem już kiedyś to nazwisko na lekcji historii, ale nie z ostatniego stulecia, tylko z poprzednich stuleci. To była szanowana szlachecka rodzina w Prusach”.

Ojczym nie chce powiedzieć więcej. W dalszych poszukiwaniach pomaga Weberowi partnerka. Szybko udaje jej się ustalić, że w SS Himmlera służyło co najmniej trzech Alvenslebenów. Najwyższy rangą nosił imię Ludolf. Miał odpowiadać za śmierć trzydziestu tysięcy Polaków, a po wojnie uciec do Argentyny. „To mną wstrząsnęło. (…) Musiałem to przetrawić” – przyzna później Weber.

Znając imię i nazwisko, nie musi już szukać po omacku. W Berlinie i Ludwigsburgu, a później także w Bydgoszczy udaje się do archiwów: „Ilość dokumentów była ogromna”. Pracowniczka archiwum radzi mu, by skorzystał z pomocy psychologa. „Miała rację” – oceni Weber, gdy będzie mi o tym opowiadał5. Prócz informacji o ojcu musi przetrawić jeszcze jedną wiadomość: że w czasie wojny matka powierzyła go – tak jak wcześniej jego siostrę – opiece Lebensbornu, instytucji funkcjonującej w strukturach SS, mającej zwiększyć dzietność „rasy nordyckiej”. „W ośrodkach Lebensbornu nawet cenne aryjskie niemowlęta takie jak Guntram Weber były poddawane bezdusznemu i bardzo surowemu reżimowi. Od razu po urodzeniu były oddzielane od swoich matek i następnie izolowane przez 24 godziny. Potem mogły spędzać z matkami zaledwie 20 minut co cztery godziny – i nawet w czasie tego krótkiego kontaktu matki na rozkaz personelu SS miały wyraźny zakaz pieszczenia dzieci bądź rozmawiania z nimi” – czytamy w książce Ingrid von Oelhafen i Tima Tate’a6. Już jako dojrzały człowiek Weber nawiązuje kontakt z innymi ludźmi o podobnych doświadczeniach. I widzi, że także u nich odbija się to czkawką przez całe życie.

Weber kontaktuje się też z nowo odkrytym przyrodnim rodzeństwem – dziećmi Ludolfa i Melitty von Alvenslebenów. Jeździ również do miejsc związanych z biologicznym ojcem. W Muzeum Oświaty w Bydgoszczy z bólem ogląda zdjęcia polskich nauczycieli rozstrzelanych jesienią 1939 roku. „Mój rodzony ojciec zlecił egzekucję tych ludzi” – mówi do kamery BBC7. Odwiedza Jadwigę Polakowską, której tata Zygmunt – dyrektor gimnazjalny – został zamordowany w podbydgoskiej „Dolinie Śmierci”. Weber i Polakowska długo rozmawiają. Później wspólnie składają kwiaty w miejscu upamiętniającym ofiary.

Choć to dla niego trudne, Guntram Weber czuje, że musi przez to przejść. Musi, jak mówi, „wydobyć wszystko, co możliwe”.

Bezpośrednio z ojcem już się nie skonfrontuje. Ten od dawna nie żyje.

------------------------------------------------------------------------

1.

1 Tu i dalej, jeśli nie zaznaczono inaczej: Muzeum II Wojny Światowej, notacja z Guntramem Weberem z 18.11.2014 r.

2.

2 Wypowiedź Guntrama Webera w: The Last Nazis, odc. 3: Children of the Master Race, reż. J. Cohen, 2009 r.

3.

3 I. von Oelhafen, T. Tate, Hitlers vergessene Kinder. Auf der Suche nach mei­ner Lebensborn-Vergangenheit, Ditzingen 2020, s. 183.

4.

4 Stiftung Haus der Geschichte der Bundesrepublik Deutschland, notacja z Guntramem Weberem z 2011 r., www.zeitzeugen-portal.de/personen/zeit­zeuge/guntram_weber (dostęp: 28.10.2025).

5.

5 Guntram Weber, rozmowa z autorem z 9.11.2023 r.

6.

6 I. von Oelhafen, T. Tate, op. cit., s. 194.

7.

7 The Last Nazis…, op. cit.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij