Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Poskładana - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
1 kwietnia 2026
40,38
4038 pkt
punktów Virtualo

Poskładana - ebook

Dwujęzyczny tomik poezji, który opisuje relacje, pamięć ciała, nieporadne próby zrozumienia siebie. Pokazuje, że po każdym rozpadzie — można złożyć się inaczej, może czasem trochę lepiej. Ten tomik to wgląd w intymność, wiersze pisane na surowo, nie zawsze doskonałe, a często wręcz… Boleśnie przeciętne. Jak my wszyscy. Czasem nieporadne, czasem jednak trafiające w czułe miejsce. Mam nadzieję, droga czytelniczko lub czytelniku, że znajdziesz tu choć jedną linijkę, która jakoś z tobą zarezonuje.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Poezja
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8455-073-1
Rozmiar pliku: 917 KB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Pierwszy oddech

Czy mogę już rozpiąć puchową zbroję,

zrzucić kajdany rękawiczek,

zostawić za sobą łańcuch szalika

i wpuścić powiew wiosny

do zmrożonego serca?

Czas już wyciągnąć twarz do słońca,

pozwolić promieniom rozpuścić lód na rzęsach,

rozgrzać opuszkami palców zimne powietrze.

Czy mam siłę uwierzyć ponownie,

że świat się odradza?

Czy mogę już porzucić ostrożność,

zrobić pierwszy krok na miękkiej trawie,

zamienić ciężki chód w taniec,

poczuć pod stopami ziemię,

która obiecuje nowe początki?

Czas już oddychać lekko,

bez obaw, że chłód znów mnie pochwyci!

Czy odważę się uwierzyć, że wiosna przyszła

i zawładnęła moim sercem?First breath

Can I now unzip my puffer armour,

throw off the shackles of gloves,

leave behind me the chain of my scarf

and let a breath of spring

into my freezing heart?

It’s time to raise my face to the sun,

let the rays melt the ice on my eyelashes,

warm up the cold air with my fingertips.

Do I have the strength to believe again

that the world is being reborn?

Can I now abandon caution,

take the first step on the soft grass,

turn the heavy walk into a dance,

feel the earth beneath my feet,

with promise of new beginnings?

It’s time to breathe lightly,

without fear that the bitter will seize me again!

Do I dare to believe that spring has come

and possessed my heart?Bezbłędnie

Czekam na dzień, kiedy staniesz w moich drzwiach.

Zdyszany, przemoknięty i speszony,

z żonkilami w ręce i poezją pod pachą.

Spojrzysz mi w oczy i na szybkim wydechu rzucisz:

Przepraszam, że kazałem tyle na siebie czekać.

Uczyłem się budować bezpieczeństwo,

uczyłem się kochać właściwie,

uczyłem się nie uciekać,

uczyłem się słuchać,

uczyłem się mówić,

uczyłem się być.

Wiedziałem, że kiedy trafię na ciebie, nie chcę popełnić już błędów.

A ja uśmiechnę się do ciebie, nieznajomy

Nie martw się — popełnimy inne błędy.

Razem.Faultlessly

I’m waiting for the day when you’ll show up at my door.

Out of breath, soaked and embarrassed,

with daffodils in your hand and poetry under your arm.

You’ll look me in the eye, breathlessly say,

I’m sorry I made you wait so long.

I was learning to build security,

I was learning to love properly,

I was learning not to run away,

I was learning to listen,

I was learning to speak,

I was learning to be

As I knew that when I found you, I didn’t want to make any more mistakes.

And I’ll smile at you, stranger

Don’t worry — we’ll make other mistakes.

Together.Niezłamywalni

Kiedy jeszcze nie nosiliśmy w sobie krzywd,

wpadaliśmy w wir miłości bez strachu,

że skończy się ona upadkiem,

a my poświęciliśmy dla niej zbyt wiele.

Kiedy jeszcze nie było na nas blizn,

powstałych wskutek dokonanych zniewoleń,

ufaliśmy swojej intuicji, oddając się

zauroczeniu, fascynacji i pasji.

Kiedy jeszcze patrzyliśmy w przyszłość pełni wiary,

widzieliśmy wspólny dom, dzieci, ogród i psa,

a nie jedynie milion sposobów na to,

jak nawzajem się skrzywdzimy.

Kiedyś jeszcze spotkamy się w zachwycie,

spojrzymy sobie w oczy i razem

skoczymy w przepaść, licząc na to,

że znów uda nam się polecieć.Unbreakable

Before we carried wounds within us,

we would dive into love without fear-

never thinking it might end in ruin,

never fearing we’d give too much away.

Before scars marked our skin and souls,

etched by abuses we cannot undo,

we trusted the pull of our hearts,

surrendering to wonder, passion, fire.

Before the future turned into a warning,

we saw a home, children, a garden, a dog-

not a thousand ways to tear each other apart.

One day, we will meet again in awe,

lock eyes, take hands,

and leap into the abyss,

hoping once more — we’ll learn to fly.Demonice

Zbyt długo traktowałam romantyczność

jak wadę, potwora spod łóżka,

o którym wstydzę się opowiedzieć.

Zbyt długo widziałam wrażliwość

jako przywarę, sukuba,

utrudniającego mi powstanie z kolan.

Zbyt długo uciekałam przed zaangażowaniem,

jakby uczucia należało egzorcyzmować,

by zmienić mnie w wartościową dziewczynkę.

Dziś przytulam potwora spod łóżka,

całuję w czoło moje demony,

i wyrzucam egzorcystę przez okno.Demonesses

For too long I treated romance

as a flaw, a monster under my bed,

that I am ashamed to talk about.

For too long I saw sensitivity

as a vice, a succubus

that made it difficult for me to get up from my knees.

For too long I ran away from commitment,

as if feelings needed to be exorcised,

to turn me into a valuable girl.

Today I hug the monster under my bed,

I kiss my demons on the forehead,

and throw the exorcist out the window.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij