Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Powiedz mi, jak mnie kochasz - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
9 marca 2026
35,00
3500 pkt
punktów Virtualo

Powiedz mi, jak mnie kochasz - ebook

Miłość jest chwilą, a zarazem wiecznością. 
Wszystkim albo pustym słowem.
To niebo i piekło, noce i dnie.
Wierność i zdrada, ufność i brak wiary.
Uszczęśliwia lub niszczy. 
Milczy albo pragnie wykrzyczeć światu, jak jest piękna.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Obyczajowe
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8308-898-3
Rozmiar pliku: 6,1 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

KOCHAĆ, JAK TO ŁATWO POWIEDZIEĆ…

Jesteśmy ludźmi – istotami z gromady ssaków. Natura wpisała w nas swoje prawa: walczyć o przetrwanie, nie dać się zagryźć, zdobywać pożywienie, unikać chorób, chronić się przed burzą. Nosimy w sobie echo pradawnych instynktów – strach i czujność, potrzebę schronienia, dążenie do siły. Potrafimy tworzyć narzędzia, budować domy, gromadzić dobra. Potrafimy też żyć w grupie, bo w samotności człowiek staje się kruchy jak liść na wietrze.

A jednak w tym wszystkim jest coś więcej. Coś, co czyni nas większymi, piękniejszymi – jest tym miłość.

Miłość jest światłem, które rozprasza ciemność, jest słońcem, które ogrzewa, wschodzi ponad codzienność. To ona przemienia gromadę we wspólnotę i rodzinę, instynkt w czułość, biologiczne przetrwanie – w pełnię człowieczeństwa. Dzięki miłości człowiek nie żyje tylko, aby przetrwać, ale po to, by kochać i być kochanym.

W tradycji poetyckiej i literackiej słowo „kocham” było niemal sakralne. Kryło w sobie odwagę, tęsknotę, wieczność i oddanie. Było wyznaniem, którego nie rzucało się na wiatr. Dawni poeci wiedzieli, że te słowa nadawały sens całemu życiu. Także dzisiaj, gdy wypowiadamy je z głębi serca, pozostają największym i najbardziej wzniosłym wyznaniem.

Miłość jest jak tajemnicza wtyczka, którą Bóg połączył dwoje ludzi, by w nich zapłonęło światło i radość. Bez niej stalibyśmy się inni – osieroceni, jak ptaki z jednym skrzydłem, jak cienie pozbawione życia.

„Kocham” to słowo, które noszę w sobie dla Ciebie. Dziękuję za Twoje piękno, za kobiecość, za to, że istniejesz. Jesteś dla mnie boskim kwiatem – urzekającym zapachem, barwą i blaskiem. Wszystko, co jest mną – moje ciało, serce, dusza – szuka Ciebie, tęskni za Tobą, pragnie Cię i w Tobie znajduje swój sens.

Tęsknię do Twoich oczu, w których odbija się Twoja dusza, do Twoich ust i dłoni, do Twojego głosu, który koi jak muzyka. Nasza bliskość jest jak niekończący się pocałunek, jak świat zamknięty w Twoich oczach. Uwielbiam Cię słuchać, do Ciebie mówić, o Tobie marzyć i Tobą oddychać. Nasze serca – odkąd się zakochały – wstają i zasypiają razem, piją tę samą kawę, słuchają tej samej muzyki, nie potrafią już żyć osobno.

Marzę o Tobie i dziękuję za Ciebie – ciepłą, wrażliwą, zmysłową.

Powiedz, jak można, kochając, nie widzieć, nie słyszeć, nie pisać, nie dotykać, nie patrzeć, nie marzyć, nie pragnąć…?

Uwielbiam Cię słuchać, do Ciebie mówić, o Tobie myśleć, Ciebie czuć, o Tobie marzyć, Ciebie pragnąć, Ciebie całować, dotykać, pieścić, cieszyć się Tobą i z Tobą, dawać Tobie siebie, tworzyć Twoje pragnienie oraz zachłannie i namiętnie Ciebie pożądać, pragnąć, wdychać, Tobą oddychać, radować się Twoją radością, czuć wargami Twoją bliskość, serce, miłość.

Odkąd nasze serca są zakochane – kładą się spać, marzą, śnią, wstają, biorą poranny prysznic, ubierają się, piją kawę, jedzą śniadanko, jadą samochodem – nie potrafią bez siebie żyć…

Dziękuję za Ciebie, za nasze prawie jedno serce. Uwielbiam, gdy pytasz dłonią moje ciało, czy to początek, czy koniec świata.

_Kochać, jak to łatwo powiedzieć_, słyszymy w znanej piosence Piotra Szczepanika.

Kochać to zapomnieć się dla Ciebie, nie myśleć, tylko czuć, pragnąć, marzyć, płakać z radości. To niecierpliwość serca, to oczy, w których czytasz, kim jesteś, to delikatność, wrażliwość, muzyka w Tobie i we mnie, to dotyk, pieszczota warg, to bajka w prawdziwym życiu.

Miłość jest bajką, ale niekiedy także tragedią, wszystkim, co nas porusza, co czyni nas ludźmi, co przypomina, że żyjemy. Niekiedy niesie ze sobą nieszczęście, cierpienie, ból, tęsknotę za kimś, kto jest daleko, strach przed utratą, odrzuceniem, bezsilność wobec tego, co nieuchwytne. Potrafi złamać serce, rozbić nasze marzenia na milion kawałków. Kochając, otwieramy się na wszystko – zarówno na piękno, jak i na ból. To jak taniec na krawędzi przepaści, gdzie każdy krok może prowadzić albo do nieba, albo do rozpaczy.

Miłość jest też niecierpliwością serca, słodkim oczekiwaniem, tęsknotą, która zamienia każdy dzień w poezję. To ona sprawia, że chcemy tworzyć, marzyć, żyć. Sprawia, że każdy oddech nabiera znaczenia.

Zawsze marzyłem, aby być tam, gdzie mieszka miłość – z Tobą.POWIEDZ MI, JAK MNIE KOCHASZ

Powiedz mi, jak mnie kochasz? Czy i co naprawdę czujesz? Powiedz, że jestem dla Ciebie kimś wyjątkowym – nie jednym z wielu.

Nie chodzi o wielkie deklaracje, ale o czułe gesty i spojrzenia, które mówią więcej niż tysiąc słów, o uśmiech, który rozjaśnia zwyczajny dzień, o dotyk dłoni, który daje pewność, że jestem bezpieczny.

Powiedz mi, że nasze marzenia są wspólne, że ta historia nie jest tylko moja. Powiedz, że razem budujemy coś, co nie kończy się na słowach, ale trwa.

W moim pytaniu „Jak mnie kochasz?” nie kryje się ciekawość, lecz pragnienie pewności, że w Twoim świecie mam swoje miejsce.

Wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego _Rozmowa liryczna_ jest wyznaniem i prośbą o to, byś powiedziała, jak bardzo kochasz, jak bardzo jestem dla Ciebie ważny. Potrzebuję i pragnę zobaczyć w Twoich oczach, usłyszeć, że jestem dla Ciebie kimś wyjątkowym i niezastąpionym.

Uwielbiamy szukać zachwytu, blasku w cudzych oczach, bo to tak naprawdę podbija nasze własne poczucie wartości. Czasem ten zachwyt jest dla nas dowodem, że jesteśmy kimś, że nasze życie ma znaczenie.

Mężczyźnie uwielbienie, pragnienie, by ktoś widział go jako nieustraszonego bohatera, daje poczucie siły. To spełnienie archetypu opiekuna, zdobywcy, kogoś, kto jest tak wyjątkowy, że jego obecność nadaje sens życiu ukochanej osoby. Mężczyźni chcą być podziwiani, chcą być tymi, którzy dają pewność, i chcą być widziani jako ci, którzy czynią życie pełniejszym.

Dla kobiety zachwyt w oczach partnera jest potwierdzeniem jej wartości, jej uroku osobistego, piękna, jej znaczenia w jego życiu. Kobieta pragnie być tą, którą się kocha bezwarunkowo, której obecność przynosi radość. Uwielbia być podziwiana jako muza, inspiracja, ktoś, kto wzbogaca życie partnera, kto czyni go lepszym, pełniejszym, dla kogo znaczy wszystko.

Zachwyt w cudzych oczach dodaje nam znaczenia, uzasadnia naszą obecność tutaj, dodaje życiu radości; stajemy się, przynajmniej dla siebie, całym światem, kimś najważniejszym, słońcem na niebie.

Czy myślisz, że jest w tym zło, zarozumialstwo, wyłącznie potrzeba przeglądania się w lustrze Twoich oczu i podziwiania siebie?

Bo przecież ja też Cię kocham, szaleję za Tobą, tylko Ciebie pragnę, tylko o Tobie marzę, w dzień i w nocy.

Co z tego, że byłbym wielki, silny, wspaniały, najmądrzejszy, lecz bez Ciebie, jeśli mnie nie zechcesz, nie potrzebujesz, odtrącisz?

Kto nie marzy o miłości tak pięknej jak w wierszu Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego _Rozmowa liryczna_?

_–_ _Powiedz mi, jak mnie kochasz._

_– Powiem._

_– Więc?_

_– Kocham cię w_ _słońcu. I_ _przy blasku świec._

_Kocham cię w_ _kapeluszu i_ _w_ _berecie._

_W_ _wielkim wietrze na szosie i_ _na koncercie._

_W_ _bzach i_ _w_ _brzozach, i_ _w_ _malinach, i_ _w_ _klonach._

_I_ _gdy śpisz. I_ _gdy pracujesz skupiona._

_I_ _gdy jajko roztłukujesz ładnie — nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie._

_W_ _taksówce. I_ _w_ _samochodzie. Bez wyjątku._

_I_ _na końcu ulicy. I_ _na początku._

_I_ _gdy włosy grzebieniem rozdzielisz._

_W_ _niebezpieczeństwie. I_ _na karuzeli._

_W_ _morzu. W_ _górach. W_ _kaloszach. I_ _boso._

_Dzisiaj. Wczoraj. I_ _jutro. Dniem i_ _nocą._

_I_ _wiosną, kiedy jaskółka przelata._

_– A_ _latem jak mnie kochasz?_

_– Jak treść lata._

_– A_ _jesienią, gdy chmurki i_ _humorki?_

_– Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki._

_– A_ _gdy zima posrebrzy ramy okien?_

_– Zimą kocham cię jak wesoły ogień. Blisko przy twoim sercu. Koło niego._

_A_ _za oknami śnieg. Wrony na śniegu._

Może jeszcze nie uwierzyłaś, jeszcze nie wiesz, jak do Ciebie tęsknię, że jesteś moim marzeniem, że tylko Ciebie pragnę kochać, czule dotykać, pieścić, słuchać, tylko z Tobą pragnę wszystkiego. Od Ciebie tylko zależy, czy będę ważną częścią Twojego świata, Twoich myśli, Twoich marzeń, Twoich dni i nocy. Tylko Ty wiesz, czy pragniesz, jak ja, abyśmy byli ze sobą, dla siebie, kochali, tęsknili, budowali, marzyli i spełniali się razem.

Będę szczęśliwy, kobieto moich marzeń, która jesteś przy mnie i ze mną od jakiegoś czasu, jeśli za 10, 15, 20, 30 lat będziesz nadal i zadasz mi pytanie: „Powiedz mi, jak mnie kochasz?”. A ja będę je zadawał Tobie.

Bo powinniśmy wiedzieć, żyjąc razem, co z tą naszą miłością? Czy jest z nami?MIŁOŚĆ CI WSZYSTKO WYBACZY?

M_iłość ci wszystko wybaczy_ – śpiewana przez Hankę Ordonównę piosenka o wielkiej, niezmiennej miłości. Tak pięknie brzmi, zwłaszcza przy świecach i w cieniu wieczornej melancholii.

Ale jeśli zejdziemy trochę z tych romantycznych wyżyn, to odkrywamy, że wybaczenie w miłości wcale nie jest takie proste ani takie magiczne, jak mogłoby się wydawać. Cóż więc znaczy wybaczyć, gdy się kocha? Czy wybaczyć to zapomnieć i zaufać znowu?

Związek między miłością, przebaczeniem a granicami, które musimy wyznaczać dla ochrony siebie, to ważny i skomplikowany obszar relacji. Życie stawia dylematy, tworzy sytuacje, z których każda jest inna i różni się wszystkim – intensywnością, rodzajem, powtarzalnością grzechu przeciwko miłości.

Najczęstszym rodzajem nagannych zachowań są zdrady. Jeśli kochasz i czujesz, że on też kocha, a jedynie uległ pokusie, chwilowej słabości, gdy wierzysz, że to było incydentalne, że prawdopodobnie się nie powtórzy, że on żałuje, a nie chcesz go stracić, to przebaczysz.

Aby przebaczyć, może potrzebujesz jego skruchy, przeprosin, może terapii. A może to dla ciebie koniec wszystkiego?

Przebaczenie zdrady nie oznacza zapomnienia. Twoje emocje muszą być przepracowane, abyście ty i on mogli w pełni do siebie powrócić.

Jeśli mi wybaczysz, nie ma przeszkód, abym kochał się z Tobą znowu, bo wybaczenie otwiera przestrzeń dla utrzymania relacji, uczuć, związku.

Jednak jest ważne, aby wyciągnąć wnioski z tego, co się wydarzyło, i unikać powielania grzechu, toksycznych wzorców.

Przyczyny rozbicia związku, unicestwienia miłości, bliskości, potrzeby bycia ze sobą i dla siebie, są poważne, mogą być różne i dotyczyć nie tylko zdrady.

Mogą nimi być: przemoc domowa, stosowanie przemocy fizycznej i psychicznej przez jednego z małżonków czy partnerów, uzależnienie od alkoholu prowadzące do zaniedbywania rodziny i obowiązków w relacji, hazard i trwonienie majątku, długotrwała odmowa fizycznego współżycia bez uzasadnionej przyczyny, brak wsparcia emocjonalnego, nieprzyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny, przemoc ekonomiczna, kontrolowanie finansów i ograniczanie dostępu do środków przez jednego z partnerów, porzucenie rodziny, brak współdziałania w wychowaniu dzieci, poniżanie i wyzywanie, nielojalność i brak zaufania, odmowa podjęcia pracy zarobkowej, niegospodarność i lekkomyślność finansowa, nieporozumienia na tle seksualnym itp.

Z punktu widzenia psychologii duchowej i prawa rodzinnego przemoc (fizyczna, psychiczna, ekonomiczna czy seksualna) jest jednym z najpoważniejszych naruszeń zobowiązań wobec partnera czy małżonka. Przebaczenie jest możliwe, ale ma swoje granice.

Przebaczenie jest aktem duchowym, który oznacza rezygnację z pielęgnowania urazy. Nie oznacza jednak zgody na dalsze cierpienie. Możesz wybaczyć, ale jednocześnie zdecydować, czy chcesz narażać się na to nadal, czy dla ochrony siebie musisz zakończyć relację. Prawo rodzinne jasno określa, że małżonek nie ma obowiązku pozostawania w związku, w którym doznaje krzywdy. Przemoc domowa jest podstawą do orzeczenia rozwodu i zastosowania środków ochrony.

Czy możesz wybaczyć przemoc?

Może tak, ale wybaczanie nie oznacza pozostawania w toksycznej relacji. Możesz przebaczyć, aby uwolnić siebie od gniewu i goryczy, ale jednocześnie podjąć decyzję o odejściu. Wybaczenie w tym przypadku jest uwolnieniem swojej psychiki od okrutnych niekiedy wspomnień, od czegoś, co było, od czego się odcięłaś definitywnie, co nie jest elementem twojego obecnego życia.

Zapomnienie nie jest tym samym, co przebaczenie. W kontekście duchowym przebaczenie oznacza pogodzenie się z tym, co się wydarzyło, i pozwolenie sobie na życie bez ciężaru przeszłości. Zapomnienie jest trudniejsze i często niemożliwe, ponieważ wspomnienia pozostawiają w nas na długo ślady.

Wybaczenie w miłości wymaga czegoś więcej niż pustych słów. Wymaga gotowości do tego, by wciąż chcieć być razem, mimo że znamy swoje wady. Wymaga dystansu, jaki stworzyły Twoje i moje grzechy przeciwko naszej miłości.

Miłość czasem może wybaczyć zdradę, kłamstwo czy zawód, ale to nie znaczy, że nagle pamięć wykasuje wszystkie zapisy i przestanie odtwarzać przeszłość jak film w głowie. Raczej jest tak, że uczymy się żyć z tym, co było – patrzeć na ból jak na starą bliznę. Czasem, gdy pogoda się zmienia, ta blizna przypomina nam, co się wydarzyło. Wybaczenie to bardziej decyzja, by nie pozwalać, by ta blizna nadawała rytm całemu życiu. Miłość może dać nadzieję na przyszłość, ale długo pamięta.

Jeśli mam Ci wybaczyć, to muszę zobaczyć w Tobie coś więcej niż to, co było.

Nie mogę stale wybaczać, jeśli ciągle widzę w Tobie chaos i destrukcję. Nie mogę patrzeć na Ciebie z czułością, jeśli widzę, że sam siebie nie szanujesz, że rujnujesz wszystko, co spotykasz. Jeśli mam Ci wybaczyć, musisz pokazać, że jesteś tego wart, przede wszystkim dla siebie samego.

Stań się osobą, której można zaufać, na której można polegać, która tworzy, a nie tylko niszczy.

Nie oczekuj, że będę wybaczać w nieskończoność, jeśli Ty nie dasz mi powodu, bym to zrobiła.

Miłość Ci wszystko wybaczy, jeśli sprawisz, abym uwierzyła w nią znowu.TYLKO NIE WOLNO TEJ NOCY OKŁAMAĆ…

Kocham Cię. Jesteś moim oddechem, światłem, spokojem, domem. Kocham Cię sercem, oczami, dotykiem i słowami. Twoja i moja miłość, nasze kierowane do siebie słowa, odzwierciedlają stan naszego umysłu, duszy, ciała, wiary w to, czym jesteśmy dla siebie, wiary w Twoje i moje uczucie i wiary w słowa, które słyszę i które Ty słyszysz.

Gdyby cokolwiek, co jest Tobą i mną, co jest dla Ciebie i dla mnie, co jest miłością, blaskiem oczu, ciepłem przebudzenia, trwaniem, podnieceniem sobą i ze sobą, Twoimi i moimi zmysłami, było czym innym? Gdyby było tylko słowami, które są fałszywe, gdyby nie było miłością Twoją i moją, nie było prawdą – nie moglibyśmy istnieć, nie byłoby nas, nie byłoby słońca, marzeń, tęsknoty, wspólnych odlotów do nieba, nie byłoby miłości, nie byłoby niczego, co stanowiłoby nas razem, ze sobą, dla siebie. To jak zaćmienie słońca na mojej planecie, którą jesteś Ty.

_Są takie noce_

_od innych łaskawsze,_

_kiedy się wolno wygłupić,_

_wolno powtarzać „nigdy” i_ _„zawsze”,_

_wolno słowami się upić,_

_tylko nie wolno tej nocy pod różą_

_okraść, okłamać, oszukać,_

_bo się już będzie_

_odtąd na próżno_

_bezsennej nocy tej szukać…_

(Agnieszka Osiecka, _Szukam wiatru w_ _polu_)

Prawdomówność oraz autentyczność mają ogromną wartość; są podstawą zaufania oraz uczucia, które nas wiąże, miłości szczególnej, głębokiej i namiętnej.

Kiedy mówię to, co naprawdę myślę, jeśli jest to spójne z moimi uczuciami, tworzę przestrzeń, w której Ty możesz czuć się bezpieczna i akceptowana.

Tylko miłość, która opiera się na zgodności słów, uczuć i czynów, jest prawdziwa, nie jest oszustwem, okradaniem nas z wszystkiego, co posiadamy najcenniejszego.

Mówienie prawdy jest odwagą, decyzją w naszej relacji, jednym z fundamentów naszego domu, w którym mieszka miłość.

Jeśli jesteś dla mnie wszystkim, jeśli pragniemy się kochać zawsze, być ze sobą i dla siebie – miłość musi być prawdą, a nie fałszem, musi istnieć, nie być jedynie pozorowana, musi budować duchową harmonię między Tobą a mną.

Miłość, która wymaga autentyczności, nie powinna opierać się na kłamstwie. A przecież zdarza się nam w różnych sytuacjach życiowych mijać się z prawdą, niekiedy w dobrej intencji, bo boję się Ciebie stracić lub chcę Cię ochronić.

Przemilczenie jest czymś innym niż kłamstwo. Czasami potrzebujemy czasu, aby zrozumieć swoje uczucia lub znaleźć odpowiednie słowa.

Nasza miłość to także dzielenie się ciężarem, który spada na nasze barki – jak to w życiu. Ważne, aby być gotowym mówić o swoich uczuciach, potrzebach i obawach, nawet jeśli to trudne, uwzględniając, że oboje mamy prawo do swojej wewnętrznej przestrzeni i intymności, że miłość nie oznacza rezygnacji z siebie.

Zawsze pragnę radości Twoich oczu, więc zastanawiam się niekiedy, czy Ci powiedzieć o czymś, co mogłoby Cię zranić, i jak to zrobić.

Nasza miłość to nie tylko wyznania, ale również gotowość do przyjęcia prawdy, nawet trudnej, bo tylko wówczas opiera się na harmonii między słowami, uczuciami i działaniem, co czyni ją wyjątkową.

Fałszywe słowa w miłości mogą być nieświadome lub celowe. Kocham Cię i szanuję, więc wykluczam możliwość celowego wprowadzania Cię w błąd. Uwielbiam rozmawiać z Tobą o naszych uczuciach – dlatego, że istnieją, że w nie wierzę, że nimi żyję, że Ty jesteś dla mnie i przy mnie, a ja przy Tobie, że to, co między nami, nie jest romantycznym filmem, ale naszym prawdziwym życiem.

Miłość jest naszą prawdą, istnieje dlatego, że nie jest urojeniem, wyłącznie marzeniem, ale Twoim i moim tu i teraz. Buduje nasze zaufanie do siebie, tworzy przestrzeń, w której jesteś wschodem słońca, gdy budzę Cię ze snu.

Czy to możliwe, aby kochać tak bardzo – wczoraj i teraz? Żeby każde słowo, które do Ciebie wypowiadam, było prawdą w każdym dniu naszego życia?

Przecież jesteśmy także niedoskonali, z wadami fabrycznymi, mamy różne temperamenty, reagujemy niekiedy impulsywnie, zanim pomyślimy, powiemy w złości, w gniewie coś, co może zranić. Uwierz, proszę, że kocham Cię całym sobą, taki, jaki jestem, z moimi wadami i ponad wszystko. Uwierz, że moje wzburzenie na coś, o coś to tylko jakieś nasze dzienne sprawy, problemy do rozwiązania.

Nasze uczucia i miłość są ponad to, są wszystkim.

Uczmy się od siebie przebaczać, jeśli nasze słowa lub czyny nie były idealne.

Nasza miłość nie jest może wolna od ran, ale potrafimy je uleczyć, bo chcemy. Bo nie pragnę niczego bardziej niż przywrócić słońce w Twoich oczach.

Uwielbiam Ci mówić, jak Cię kocham, a Ty uwielbiasz tego słuchać i to słyszeć. Nie moglibyśmy przecież być oboje parszywymi draniami i mówić sobie już tyle miesięcy (lat) tylu pięknych słów o miłości, gdyby ona nie była naszą prawdą.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij