Pretekst osobowości - ebook
Słowa bywają intensywne albo kruche i gęste jak noc, są ukryte w ciszy między wersami. Ten bardzo osobisty tomik to zbiór właśnie takich wierszy, które głęboko dotykają.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8455-740-2 |
| Rozmiar pliku: | 2,0 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Słowa bywają intensywne albo kruche i gęste jak noc, są ukryte w ciszy między wersami. Ten bardzo osobisty tomik to zbiór właśnie takich wierszy, które głęboko dotykają.
Agnieszka zabrała mnie w korytarze emocjonalnych rozważań i świadomych, dojrzałych refleksji. Od bolesnych mrugnięć przeszłości do układania się na nowo, by pod pretekstem osobowości finalnie zatracić się w poezji, złapać oddech i zatańczyć z wiatrem…
Aga nie koloryzuje, ale zaznacza swoje blizny, zostawia wrażliwe ślady mimo lęków, które chowają się po kątach.
W poezji Agnieszki dostrzegłam pragnienie życia i kobietę z marzeniami, która uśmiecha się do lustra, mówiąc: „jestem”.
To odważne i prawdziwe poszukiwanie drogi do szczęścia, zamknięte w poruszających obrazach, do których klucz ma tylko autorka.
Nie ma recepty na doskonałość, ale jest poezja, która wyzwala i czasem pomaga przetrwać. Jeżeli Twój świat jest równie nieidealny, zajrzyj do tomiku Agnieszki. Być może odnajdziesz tu siebie.
Urszula Majchrowicz*** nie jestem
nie jestem ostatnią Alicją
czasoprzestrzeń
zamyka swoje drzwi
nie tylko dla królika
nie uciekam przed lustrem
światem czy ludźmi
oni są nieodzownym elementem
całości
poskładane puzzle odzwierciedlają wszechświat
taki jaki chciałabym mieć
na wyłączność
nie jestem ostatnią Alicją
kraina czarów bywa u mnie w bezsennych
chwilach
czasami chmara myśli przysłania mi
rzeczywistość
i zatracam się w baśniowej scenerii
a może jednak jestem (?)Memento
bez zapowiedzi
bez pytań
dostaję lekcję
życie poddając próbie emocjonalny
stan ducha
pozwala nabierać ogłady
wyostrzać zmysły
z pokorą poddaję się
i starannie podchodzę do zadań
istności dojrzałość
pozwala na przyglądanie się
swojej niedoskonałości
w prawdzie
która nie dla każdego jest łaskawa
i choć niekiedy bywa trudno
mierzyć się
z własnymi cieniami
uczę się być człowiekiem
uczę się żyć
w danej mi chwili
doczesności …*** nie zapomniałam
nie zapomniałam że śmierć
istnieje
trochę tylko oddałam się
lekkości skrzydeł
poniosło mnie za daleko
od czarnych myśli
a ona wsiąka w nas od narodzin
nie zapomniałam
tylko na chwilę przysiadłam
na gałęzi, życia
zachłysnęłam się nieidealną twarzą
w lustrze
a jej oddech utkwił mocniej niż zwykle
śmierci pogłosy szeptów okruchy
przychodzą w snach
zwiastując smutną aurę …Życie
życie jak teatr potrafi krzyczeć
bezgłośnie
w spektrum istności
mimiczną rolę
odgrywa wnętrze
osobowość
podszeptami czaruje rzeczywistość
onieśmielając widownię
wzruszeń kroplami
maluje obrazy wspomnień
kokieteria świadomości
poszerza horyzont emocjonalny
każdego z aktorów
na deskach spektaklu istnienia
radości i smutki
uśmiechy przez łzy
spadają jak gwiazdy
gdy kurtyna opada
życie jak teatr …Nienazwane myśli
słów nie wynaleziono po to
by odzwierciedlały wszechświat
są potrzebne a i owszem
ale nie oddadzą sensu myśli wykreowanej
pod naciskiem odczuć
wizji czy perswazji
rodzą się
jak młode liście na wiosnę
w przyspieszonym tempie
i tykają w głowie
(jak bomba nuklearna co najmniej)
nie da się wypuścić każdej z nich
w postaci wymiernego słowa
iskra istności tli się w jądrze duszy
chłonąc po mikronie istotę
Agnieszka zabrała mnie w korytarze emocjonalnych rozważań i świadomych, dojrzałych refleksji. Od bolesnych mrugnięć przeszłości do układania się na nowo, by pod pretekstem osobowości finalnie zatracić się w poezji, złapać oddech i zatańczyć z wiatrem…
Aga nie koloryzuje, ale zaznacza swoje blizny, zostawia wrażliwe ślady mimo lęków, które chowają się po kątach.
W poezji Agnieszki dostrzegłam pragnienie życia i kobietę z marzeniami, która uśmiecha się do lustra, mówiąc: „jestem”.
To odważne i prawdziwe poszukiwanie drogi do szczęścia, zamknięte w poruszających obrazach, do których klucz ma tylko autorka.
Nie ma recepty na doskonałość, ale jest poezja, która wyzwala i czasem pomaga przetrwać. Jeżeli Twój świat jest równie nieidealny, zajrzyj do tomiku Agnieszki. Być może odnajdziesz tu siebie.
Urszula Majchrowicz*** nie jestem
nie jestem ostatnią Alicją
czasoprzestrzeń
zamyka swoje drzwi
nie tylko dla królika
nie uciekam przed lustrem
światem czy ludźmi
oni są nieodzownym elementem
całości
poskładane puzzle odzwierciedlają wszechświat
taki jaki chciałabym mieć
na wyłączność
nie jestem ostatnią Alicją
kraina czarów bywa u mnie w bezsennych
chwilach
czasami chmara myśli przysłania mi
rzeczywistość
i zatracam się w baśniowej scenerii
a może jednak jestem (?)Memento
bez zapowiedzi
bez pytań
dostaję lekcję
życie poddając próbie emocjonalny
stan ducha
pozwala nabierać ogłady
wyostrzać zmysły
z pokorą poddaję się
i starannie podchodzę do zadań
istności dojrzałość
pozwala na przyglądanie się
swojej niedoskonałości
w prawdzie
która nie dla każdego jest łaskawa
i choć niekiedy bywa trudno
mierzyć się
z własnymi cieniami
uczę się być człowiekiem
uczę się żyć
w danej mi chwili
doczesności …*** nie zapomniałam
nie zapomniałam że śmierć
istnieje
trochę tylko oddałam się
lekkości skrzydeł
poniosło mnie za daleko
od czarnych myśli
a ona wsiąka w nas od narodzin
nie zapomniałam
tylko na chwilę przysiadłam
na gałęzi, życia
zachłysnęłam się nieidealną twarzą
w lustrze
a jej oddech utkwił mocniej niż zwykle
śmierci pogłosy szeptów okruchy
przychodzą w snach
zwiastując smutną aurę …Życie
życie jak teatr potrafi krzyczeć
bezgłośnie
w spektrum istności
mimiczną rolę
odgrywa wnętrze
osobowość
podszeptami czaruje rzeczywistość
onieśmielając widownię
wzruszeń kroplami
maluje obrazy wspomnień
kokieteria świadomości
poszerza horyzont emocjonalny
każdego z aktorów
na deskach spektaklu istnienia
radości i smutki
uśmiechy przez łzy
spadają jak gwiazdy
gdy kurtyna opada
życie jak teatr …Nienazwane myśli
słów nie wynaleziono po to
by odzwierciedlały wszechświat
są potrzebne a i owszem
ale nie oddadzą sensu myśli wykreowanej
pod naciskiem odczuć
wizji czy perswazji
rodzą się
jak młode liście na wiosnę
w przyspieszonym tempie
i tykają w głowie
(jak bomba nuklearna co najmniej)
nie da się wypuścić każdej z nich
w postaci wymiernego słowa
iskra istności tli się w jądrze duszy
chłonąc po mikronie istotę
więcej..