-
nowość
Samotność w związku – kochasz i jesteś sama. Jak wrócić do kontaktu - ebook
Samotność w związku – kochasz i jesteś sama. Jak wrócić do kontaktu - ebook
Można spać obok siebie, dzielić dom i obowiązki, a mimo to czuć się zupełnie samemu. Samotność w związku często zaczyna się nie od konfliktu, lecz od ciszy, odkładanych rozmów i stopniowego zanikania kontaktu. Ta książka pomaga nazwać to, co dzieje się między Wami, bez szukania winnego i bez unieważniania uczuć. Pokazuje, jak powstaje cykl wygaszania bliskości, dlaczego można kochać i jednocześnie czuć się samotnym oraz co zrobić, by odzyskać kontakt ze sobą i spokojniej porozmawiać z partnerem. Dowiesz się, jak: • rozpoznać rodzaj samotności, • zauważyć tematy i potrzeby, które zniknęły z rozmów, • przerwać milczenie bez oskarżeń, • odbudować granice i poczucie wpływu, • ocenić, kiedy warto pracować nad kontaktem, a kiedy potrzebne jest wsparcie. To praktyczny przewodnik z ćwiczeniami i 13‑tygodniowym planem działania, który pomaga odzyskać jasność i własny głos. Nie musisz znać wszystkich odpowiedzi. Zacznij od odzyskania kontaktu ze sobą.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Psychologia |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| Rozmiar pliku: | 9,1 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
SAMOTNOŚĆ W ZWIĄZKU. KIEDY JESTEŚCIE RAZEM OD LAT, NIE MACIE JUŻ O CZYM ROZMAWIAĆ — I NIKT NIE JEST WINNY
Maja Rozan
© 2026 Maja Rozan. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żadna część tej książki nie może być zwielokrotniana ani rozpowszechniana bez zgody autorki.
ZASTRZEŻENIE. Ta książka nie jest poradą medyczną ani psychologiczną i nie zastępuje diagnozy, terapii ani konsultacji ze specjalistą. Opisane bohaterki są postaciami zbiorczymi — powstały z powtarzających się sytuacji, nie z historii konkretnych osób. Wszystkie imiona są fikcyjne.
JEŻELI DZIEJE SIĘ COŚ, CO WYKRACZA POZA ZAKRES PORADNIKA — jeżeli w związku pojawia się przemoc, jeżeli od tygodni nie ma sił wstać z łóżka, jeżeli wracają myśli o tym, żeby zniknąć — ta książka nie wystarczy i nie ma udawać, że wystarczy.
Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym: 116 123, całodobowo.
Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym: 800 70 2222, całodobowo.
Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”: 800 12 00 02, całodobowo.
W sytuacji zagrożenia życia: 112.ZANIM ZACZNIEMY
Można kochać i być samotną. Te dwie rzeczy mieszczą się w jednym zdaniu i w jednym domu, i żadna z nich nie unieważnia drugiej.
To jest zdanie, którego prawdopodobnie nikt Ci nie powiedział. Wszystko, co się słyszy o samotności w związku, zakłada, że coś jest zepsute. Że jest zdrada, awantura, przemoc, alkohol, chłód. Że jest winny i jest poszkodowana. Że trzeba naprawić albo odejść.
A Ty nie masz czego naprawiać i nie masz od kogo odchodzić. Masz człowieka, którego wybrałaś i nadal byś wybrała. Macie wspólny dom, wspólne dzieci albo wspólnego psa, wspólne konto i wspólne lata. Nikt nikogo nie krzywdzi. Wieczorami jest cicho.
I w tej ciszy jest coś, czego nie umiesz nazwać, bo każde słowo, które przychodzi do głowy, brzmi na wyrost.
Co się właściwie stało
Nie stało się nic. To jest cała trudność.
Nie ma dnia, który dałoby się wskazać. Nie ma zdania, po którym coś pękło. Jest za to zauważenie — zwykle nagłe i zwykle w banalnym momencie — że siedzicie przy jednym stole i nie macie o czym rozmawiać. Że pytanie „jak minął dzień” dostaje odpowiedź „normalnie” i na tym się kończy, bo obie strony wiedzą, że to nie było prawdziwe pytanie.
Że wieczór kończy się osobno. Każde do swojego pokoju. Albo jedno idzie spać o dwudziestej drugiej, a drugie zostaje przed ekranem do pierwszej. Albo leżycie obok siebie, każde odwrócone w swoją stronę, i między „dobranoc” a rankiem nie pada ani jedno zdanie. To nie jest kara ani obraza. Po prostu tak wyszło i tak jest wygodniej.
Że kiedy wydarza Ci się w pracy coś dobrego, pierwsza osoba, do której chcesz napisać, nie jest tą, z którą mieszkasz.
Dlaczego to jest trudniejsze niż awantura
Bo awantura daje prawo do żalu. Zdrada daje prawo do żalu. Krzyk, chłód, wyprowadzka — wszystko to jest zdarzeniem, o którym można opowiedzieć siostrze, przyjaciółce, terapeutce.
A o czym opowiedzieć tutaj? Że mąż jest w porządku, nikogo nie krzywdzi, pomaga w domu, pyta, czy zrobić herbatę — i że siedzisz z tym wieczorem i czujesz się sama jak nigdy w życiu?
Pierwsza rzecz, którą usłyszysz, to: „przesadzasz”. Drugą wypowiesz sama, do siebie, i będzie brzmiała: NIE MAM PRAWA TAK SIĘ CZUĆ.
Masz.
Czego ta książka nie robi
Nie namawia do odejścia. Zakłada, że zostajesz — bo w większości takich sytuacji kobieta zostaje i chce zostać, tylko chce, żeby dało się w tym żyć.
Nie obiecuje, że wróci to, co było na początku. Nie wróci i nie musi. Tamtych dwoje ludzi już nie ma, są dwie inne osoby po latach i to jest normalne, a nie porażka.
Nie każe Ci wymyślać nowej wspólnej pasji, jechać na warsztaty ani planować randek co czwartek. Nie dlatego, że to złe pomysły. Dlatego, że po pracy, po rodzicach, po zakupach zostaje Ci jedna godzina i ona musi zostać wydana na coś, co naprawdę działa.
I nie zrzuca na Ciebie odpowiedzialności za całość. To, że czytasz książkę, a on nie — nie znaczy, że to Twój problem do rozwiązania w pojedynkę.
Co robi
Nazywa mechanizm, który to zrobił, i pokazuje, że jest odwracalny w tej części, która da się odwrócić.
Rozdziela trzy różne rzeczy, które nazywa się jednym słowem — bo dla każdej z nich działa co innego, a wybranie złej drogi kosztuje lata.
Daje narzędzia, które mieszczą się w realnym tygodniu kobiety, która ma na głowie dom, pracę i czyichś rodziców. Nie w tygodniu z reklamy.
I mówi wprost, gdzie jest granica: co się da zrobić samej, co wymaga dwóch osób i co jest już poza zakresem poradnika.
Jak to czytać
Po kolei, przynajmniej całą pierwszą część — bo drugi rozdział rozstrzyga, która to jest samotność, a to zmienia wszystko, co dalej.
Są tu miejsca, w których proszę Cię, żebyś się zatrzymała i czegoś o sobie zauważyła — i tyle wystarczy, żeby ta książka zadziałała.
Bez pokazywania mu tej książki na tym etapie. Nie dlatego, że to tajemnica. Dlatego, że rozmowa „przeczytaj to, bo tu jest o nas” prawie zawsze zostaje odebrana jako akt oskarżenia, a nie jako zaproszenie.ROZDZIAŁ 1.
NIE MA AWANTURY, NIE MA WINNEGO, JEST CISZA
Najtrudniejsze do nazwania jest to, co nie ma zdarzenia. Nie da się powiedzieć „od tego się zaczęło”, bo nie było żadnego „tego”.
Cztery wieczory
Czwartek, dwudziesta pierwsza. Cztery różne domy.
HANNA, pięćdziesiąt dwa lata, księgowa, dwadzieścia sześć lat małżeństwa. Dzieci wyprowadziły się trzy i cztery lata temu. Kolacja zjedzona, naczynia w zmywarce. On siedzi w salonie i ogląda coś o drugiej wojnie światowej. Ona jest w kuchni i przegląda telefon, chociaż nic w nim nie ma. Między nimi jest pięć metrów i otwarte drzwi. Nikt nikogo nie unika. Po prostu nie ma powodu, żeby wejść do tamtego pokoju.
RENATA, czterdzieści siedem lat, pielęgniarka, dyżury zmianowe. Śpią osobno od trzech lat, bo wstaje o wpół do piątej i budziła go za każdym razem. To była praktyczna decyzja i nadal jest praktyczna. Tylko że od trzech lat nie ma już momentu, w którym leży się w ciemności i mówi rzeczy, których nie mówi się przy świetle.
IWONA, pięćdziesiąt osiem lat, nauczycielka. Mąż przeszedł na emeryturę rok temu i od roku są razem dwadzieścia cztery godziny na dobę. Wszyscy jej mówili, że wreszcie będą mieli dla siebie czas. Mają. Okazało się, że czas nie jest tym, czego brakowało.
DOROTA, czterdzieści pięć lat, prowadzi własną firmę, dwoje nastolatków w domu, matka po udarze dwie ulice dalej. Kładzie się o pierwszej. On już śpi. Rano wychodzi przed nim. W tygodniu rozmawiają o tym, kto odbiera młodszą i czy trzeba dokupić karmę.
Cztery różne kobiety, cztery różne domy, cztery różne przyczyny. I ten sam czwartek.
_Który z tych czterech wieczorów jest najbliżej Twojego?_
Co je łączy
Nie łączy ich to, że mają złych mężów. Żadna z nich nie ma złego męża.
Nie łączy ich to, że przestały kochać. Zapytana wprost, każda z nich odpowie, że kocha — i nie będzie to odpowiedź z grzeczności.
Łączy je coś, co trudniej zauważyć: SKOŃCZYŁ IM SIĘ MATERIAŁ.
Nie mają o czym rozmawiać nie dlatego, że nie chcą. Dlatego, że nic nie zostało w środku odłożone. Dzień był, ale nie został opowiedziany. Coś się wydarzyło, ale nie zostało przekazane. Nowa rzecz weszła do życia jednej osoby i nie weszła do wspólnej puli.
A rozmowa nie bierze się z chęci rozmawiania. Rozmowa bierze się z tego, że jest o czym.
Dlaczego to takie trudne do nazwania
Trzy powody i wszystkie działają jednocześnie.
NIE MA ZDARZENIA. Człowiek myśli historiami: coś się stało, więc coś czuję. Kiedy nie ma „coś się stało”, uczucie zostaje bez uzasadnienia i pierwsze, co robi głowa, to je unieważnia. Skoro nic się nie stało, to znaczy, że przesadzam.
NIE MA WINNEGO. Wszystkie słowa, które są w obiegu — zaniedbanie, chłód, obojętność — zakładają, że ktoś coś robi drugiej osobie. Tutaj nikt nikomu nic nie robi. Obie strony są uprzejme i obie strony są zmęczone.