Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Sartre i sztuki wizualne - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
29 stycznia 2026
2070 pkt
punktów Virtualo

Sartre i sztuki wizualne - ebook

Książka Olgi Żyminkowskiej to monografia poświęcona filozofii sztuk wizualnych Jean-Paula Sartre’a – pierwsze od trzydziestu lat syntetyczne omówienie tej problematyki. Ani koncepcja nie jest prosta, ani wywód łatwy. A jednak autorka zaproponowała przejrzystą kompozycję, która przemawia językiem wyrazistych kategorii (emocje, percepcja, wyobraźnia, estetyka pragmatyczna, przeżycie estetyczne). Ponadto włączyła w swój wywód coś, czego spis treści nie sygnalizuje: zagadkę. Książka jest mianowicie podwojoną opowieścią filozoficzną: opowieść pierwsza prowadzi ku wyjaśnieniom, druga ku komplikacjom. W pierwszej Sartre dochodzi do ładu ze sztuką, w drugiej przegrywa.

prof. Przemysław Czapliński,
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Jean-Paul Sartre nigdy nie napisał osobnego traktatu o sztukach wizualnych, a jednak na przestrzeni kilku dekad stanowią one przedmiot jego refleksji oraz lejtmotyw dzieł literackich. Sztuka stanowi widmo, nawiedzające tę twórczość pod maską nicości. Olga Żyminkowska podejmuje niezwykle udaną próbę odtworzenia „ukrytej estetyki” filozofa. Prowadzi nas od fenomenologii świadomości, przez problemy percepcji, emocji i wyobraźni, po kwestię zaangażowania i dialog z estetyką pragmatyczną. Poddaje analizie zarówno Byt i nicość, eseje o literaturze, jak i Mdłości, ukazując wizualność jako wyzwanie dla ontologii oraz dla teorii politycznej.

prof. Jerzy Franczak, Uniwersytet Jagielloński

 

Olga Żyminkowska - doktorantka filozofii w Szkole Doktorskiej Nauk Humanistycznych UAM. Autorka książki Milana Kundery filozoficzna koncepcja postawy lirycznej, dramatycznej i powieściopisarskiej (Universitas, 2022). Laureatka Nagrody im. Leszka Kołakowskiego, Stypendium Ministra Edukacji Narodowej i Stypendium im. dr. Jana Kulczyka. Swoje teksty krytyczne i recenzje publikuje m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, „Czasie Kultury”, „Dwutygodniku” i „Twórczości”. Naukowo zajmuje się filozofią literatury, pracuje nad rozprawą poświęconą śmierci autora.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Spis treści

Wprowadzenie. Obecna nieobecność sztuki

I. W poszukiwaniu bytu. Intencjonalność, nicość, pytanie

II. Emocje a dzieło sztuki

III. Percepcja a dzieło sztuki

IV. Wyobraźnia a dzieło sztuki

V. Sartre a estetyka pragmatyczna. Odprzedmiotowienie i reprezentacja

VI. Mdłości a przeżycie estetyczne

VII. Poglądy estetyczne Sartre’a w eseju Czym jest literatura?

Zakończenie

Dodatek – rysunki Sartre’a. „Douze vices sans allusion”

Bibliografia

Indeks osób

 

Kategoria: Filozofia
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-242-6912-9
Rozmiar pliku: 1,3 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

WPRO­WA­DZE­NIE. OBECNA NIE­OBEC­NOŚĆ SZTUKI

Bra­ko­wało je­dy­nie pana Si­mon­not.

Jean Paul Sar­tre, Słowa, przeł. J. Ro­go­ziń­ski

Po­zo­sta­wiam ka­wa­łek pa­pieru, od­cho­dzę, umie­ram.

Ja­cques Der­rida, To­czę wojnę z sa­mym sobą, przeł. P. Sa­dzik

Jean Paul Sar­tre – być może ostatni homme de let­tres XX wieku1. „Czło­wiek cał­ko­wity, stwo­rzony ze wszyst­kich lu­dzi, wart ich wszyst­kich – i któ­rego wart jest pierw­szy lep­szy”2. Pierre Bo­ur­dieu pi­sał o nim „in­te­lek­tu­ali­sta to­talny”3. Bo­ris Vian kpił z jego pi­sar­skiej nad­pro­duk­tyw­no­ści4. Fi­lo­zof, któ­rego nie opi­szą pro­ste wy­li­cze­nia, cho­ciaż wiele po­wie­dzą o roz­le­gło­ści jego do­robku5. Eseje, trak­taty fi­lo­zo­ficzne, re­cen­zje, opo­wia­da­nia, dra­maty, po­wie­ści, pa­mięt­niki z po­dróży6, sce­na­riu­sze fil­mowe, re­por­taże, au­to­bio­gra­fia, bio­gra­fie, ar­ty­kuły po­li­tyczne, fe­lie­tony pra­sowe, a na­wet ry­sunki sa­ty­ryczne7. Nie cho­dzi o to, by po raz ko­lejny roz­pra­wiać, czy Sar­tre był fi­lo­zo­fem czy li­te­ra­tem (okre­śle­nie homme de let­tres wy­ci­sza ten spór). Wia­domo, przy­naj­mniej z lek­tury Słów, że pi­sar­stwo było dla niego skro­jo­nym na wła­sną miarę prze­zna­cze­niem, wy­ro­słym ze źró­dło­wego kon­fliktu bytu z ni­co­ścią, nie­moż­li­wego złą­cze­nia eg­zy­sten­cji i by­cia8. Ży­cie, jak po­wia­dał An­dré Mal­raux, a za nim Sar­tre, za­mie­nia się w los do­piero po śmierci9. Do tego mo­mentu świa­do­mość to­czy wojnę z samą sobą i z by­tem, przez który jest na­wie­dzana i który sama na­wie­dza10. Oba ele­menty wciąż zbli­żają się do ist­nie­nia, prze­kra­cza­jąc sie­bie na­wza­jem, urze­czy­wist­niają się w wiecz­nie nie­do­ko­na­nej syn­te­zie. Byt – na­tu­ralny i przy­rod­ni­czy – to nie pro­ste prze­ci­wień­stwo ni­co­ści. Ich re­la­cja nie jest wy­łącz­nie du­ali­styczna ani na­wet wprost dia­lek­tyczna.

Dzieło sztuki naj­wy­raź­niej po­ka­zuje to skom­pli­ko­wane wią­za­nie. Sta­nowi wy­zwa­nie dla Sar­tre’owskiej on­to­lo­gii, bo wy­maga szcze­gól­nego ję­zyka opisu. Moż­liwe, że wła­śnie dla­tego Sar­tre nie po­święca sztuce wi­zu­al­nej osob­nego dzieła, a je­dy­nie przy­mie­rza się do jej teo­rii w ese­jach o wy­obra­że­niu11. Sztuka za­przęga oba on­tyczne kom­po­nenty, łą­czy ma­te­rialną rze­czy­wi­stość ze świa­do­mo­ścią, która w na­sta­wie­niu wy­obra­że­nio­wym od­dala na­tar­czy­wość ma­te­rii, a jed­no­cze­śnie opra­wia ją w ramy sensu.

Sztuka po­wraca w re­flek­sji Sar­tre’a re­gu­lar­nie i nie­ustę­pli­wie, mimo że tak czę­sto skrywa się w dzie­łach, które wprost o niej nie trak­tują. O trud­no­ściach re­kon­struk­cji tej my­śli es­te­tycz­nej pi­sze So­phie Astier-Ve­zon w pracy Sar­tre et la pe­in­ture12, zwra­ca­jąc uwagę na jej frag­men­ta­ryczny cha­rak­ter, roz­pro­szoną obec­ność w dzie­łach li­te­rac­kich, ese­jach po­świę­co­nych po­szcze­gól­nym ar­ty­stom (przede wszyst­kim Tin­to­ret­towi), a także w pra­cach nie­pu­bli­ko­wa­nych. Do lat 40. sztuki wi­zu­alne – przy czym mowa bę­dzie je­dy­nie o kla­sycz­nej trójcy ma­lar­stwa, rzeźby i ar­chi­tek­tury13 – były dla Sar­tre’a te­ma­tem cen­tral­nym, lecz w du­żej mie­rze nie­wy­ra­żal­nym z ra­cji ich przy­na­leż­no­ści do sfery nie­rze­czy­wi­stej14. Pi­sa­nie o sztuce wią­zało się wtedy nie­uchron­nie z wręcz „apo­fa­tycz­nymi” ogra­ni­cze­niami. Jest to okres naj­bar­dziej in­te­re­su­jący pod wzglę­dem fi­lo­zo­ficz­nym wła­śnie z po­wodu zma­gań ję­zy­ko­wych, które wska­zują na kon­sty­tu­tywną nie­jedno­znacz­ność roli sztuk wi­zu­al­nych w po­glą­dach Sar­tre’a. To na tym wcze­snym eta­pie jego twór­czo­ści sku­pia się przede wszyst­kim ni­niej­sza książka15.

Przed wojną Sar­tre miał stycz­ność ze sztuką głów­nie za po­śred­nic­twem mu­zeów – stąd po­wra­ca­jąca w jego po­wie­ściach kry­tyka art of­fi­ciel oraz czę­ste przy­wo­ły­wa­nie dzieł mu­ze­al­nych jako ma­te­riału ilu­stra­cyj­nego w jego roz­pra­wach. Do­piero po woj­nie Sar­tre za­czął re­gu­lar­nie od­wie­dzać pry­watne warsz­taty i pra­cow­nie ar­ty­stów, z któ­rymi się przy­jaź­nił, co prze­ło­żyło się na po­wsta­nie cy­klu „ese­jów o es­te­tyce ma­lar­skiej”16. Szcze­gól­nie od­zna­cza się tu szkic La Re­cher­che de l’ab­solu, na­pi­sany przy oka­zji wy­stawy Al­berta Gia­co­met­tiego w Pierre Ma­tisse Gal­lery w No­wym Jorku17. W rzeź­bach Gia­co­met­tiego do­strzega Sar­tre świa­dec­two ży­cia wy­chy­lo­nego w kie­runku bytu, po­zo­sta­ją­cego jed­nak w wiecz­nym po­szu­ki­wa­niu nie­moż­li­wego ide­ału „bytu-w-so­bie-dla-sie­bie”18. „Zda­rzyło mi się coś na­resz­cie” – miał za­krzyk­nąć szwaj­car­ski ar­ty­sta, po­trą­cony przez sa­mo­chód na Place d’Ita­lie. Jak ko­men­tuje to w Sło­wach Sar­tre: była to „głu­pia bru­tal­ność przy­padku”, na­miastka losu i do­się­gnię­cie prze­zna­cze­nia, które Gia­co­metti uchwy­cił w za­ni­ka­ją­cych i le­dwo sta­bil­nych po­są­gach19.

Czym jest li­te­ra­tura? z 1947 roku to tekst gra­niczny, który przy­go­to­wuje grunt pod drugi etap my­śli es­te­tycz­nej, w któ­rym Sar­tre wpro­wa­dza po­ję­cie lit­téra­ture en­ga­gée. Ma­lar­stwo i rzeźba, po­dob­nie jak po­ezja, na pierw­szy rzut oka tracą na po­rów­na­niu z za­an­ga­żo­waną prozą z ra­cji wy­co­fa­nia ich ze sfery zna­cze­nia. Kon­se­kwen­cje tego prze­su­nię­cia są jed­nak od­wrotne – zna­cze­nie zo­staje umiesz­czone w ob­rę­bie sztuk wi­zu­al­nych, przez co ma­ni­fest z roku 1947 nie jest oskar­że­niem wy­mie­rzo­nym w sztuki ase­man­tyczne, jak zwy­kło się go in­ter­pre­to­wać, ale ra­czej wy­zna­niem wiary w ich nowy nie­za­leżny sens20.

------------------------------------------------------------------------

1.

1 Por.: C. Pu­ige­lier, P. Ma­ze­aud, Vic­tor Hugo. Homme de let­tres, homme de droit, mare & mar­tin, Pa­ris 2013.

2.

2 J.P. Sar­tre, Słowa, przeł. J. Ro­go­ziń­ski, Pań­stwowy In­sty­tut Wy­daw­ni­czy, War­szawa 1965, s. 204.

3.

3 Zob.: „Być ty­sią­cem So­kra­te­sów – ma­rzył już w mło­do­ści, pra­gnąc w każ­dej dzie­dzi­nie ży­cia in­te­lek­tu­al­nego za­ma­ni­fe­sto­wać wła­sną pod­mio­to­wość. Pierre Bo­ur­dieu okre­ślił na­wet Sar­tre’a mia­nem in­te­lek­tu­ali­sty to­tal­nego, który w pew­nym okre­sie wy­wal­czył so­bie ab­so­lutną do­mi­na­cję w ca­łym fran­cu­skim polu kul­tu­ro­wym”; H. Puszko, „Być Sten­dha­lem i Spi­nozą…”. Szkic o fi­lo­zo­fii Jean-Paul Sar­tre’a, Wy­daw­nic­two Na­ukowe Scho­lar, War­szawa 1997, s. 25.

4.

4 Vian w po­wie­ści Piana złu­dzeń (L’ecume des jo­urs) wpro­wa­dza po­stać Jean-Sol Par­tra, któ­remu nie oszczę­dza prze­śmiew­czych uwag: „– Ależ on bez prze­rwy coś pi­sze – za­uwa­żył Co­lin. – Pu­bli­kuje co naj­mniej pięć ar­ty­ku­łów ty­go­dniowo…”; i da­lej: „Chick wziął nóż z jego rąk i sta­now­czym ru­chem wbił go w tort. Prze­kroił go na pół, a we­wnątrz był nowy ar­ty­kuł Par­tra”; B. Vian, Piana złu­dzeń, przeł. M. Pusz­cze­wicz, Ofi­cyna Wy­daw­ni­cza, War­szawa 1991, s. 48, 52.

Vla­di­mir Na­bo­kov na ła­mach „New York Ti­mesa” po­wiela ste­reo­typ Sar­tre’a jako my­śli­ciela ka­wiar­nia­nego, ce­le­bryty za­bie­ra­ją­cego głos w każ­dej spra­wie: „Sar­tre’s name, I un­der­stand, is as­so­cia­ted with a fa­shio­na­ble brand of cafe phi­lo­so­phy and since for every so-cal­led exi­sten­tia­list one finds qu­ite a few suc­to­ria­li­sts (if I may coin a po­lite term), this made-in-En­gland trans­la­tion of Sar­tre’s first no­vel, La Na­usée (pu­bli­shed in Pa­ris in 1938) sho­uld en­joy some suc­cess. It is hard to ima­gine except in a farce) a den­tist per­si­sten­tly pul­ling out the wrong to­oth. Pu­bli­shers and trans­la­tors, ho­we­ver, seem to get away with so­me­thing of that sort. Lack of space li­mits me to only these exam­ples of Mr. Ale­xan­der’s blun­ders”; V. Na­bo­kov, Sar­tre’s first try, „New York Ti­mes”, 24.04.1949.

5.

5 Udaną próbą spra­woz­da­nia z roz­le­gło­ści tego do­robku, zwłasz­cza w ob­sza­rze es­te­tyki, jest książka Alio­chy Wald La­sow­skiego Jean-Paul Sar­tre, une in­tro­duc­tion, Po­cket, Pa­ris 2011.

6.

6 Na szcze­gólną uwagę za­słu­guje po­etycki ra­port z po­dróży do Włoch w 1951 roku La re­ine Al­be­marle ou le der­nier to­uri­ste. Opisy mia­sta prze­pla­tają się tu z roz­wa­ża­niami o cza­sie i pięk­nie. We­dług Ar­lette El­kaïm-Sar­tre „Ja­mais, sauf peut-être dans La na­usée, il ne s’est se­rvi plus sub­ti­le­ment du po­uvoir envo­ûtant des mots, qui per­met le don”; zob. J.P. Sar­tre, La re­ine Al­be­marle ou le der­nier to­uri­ste, Edi­tions Du Seuil, Pa­ris 1991. Na te­mat li­te­rac­kich wa­lo­rów tego tek­stu zob.: G. Phi­lippe, The wri­ting tech­ni­ques of La re­ine Al­be­marle, “Étu­des sar­trien­nes” 2019, nr 23, pp. 151–167.

7.

7 Osiem ry­sun­ków Sar­tre’a w wer­sji zdi­gi­ta­li­zo­wa­nej można zna­leźć w Yale Uni­ver­sity Li­brary Di­gi­tal Col­lec­tions: https://col­lec­tions.li­brary.yale.edu/ca­ta­log/10250917 . J.P. Sar­tre, Do­uze vi­ces sans al­lu­sion (extra­its) / © Suc­ces­sion – Tous dro­its rése­rvés / All ri­ghts re­se­rved. Za­miesz­czam je w Do­datku do ni­niej­szej książki.

8.

8 Zob.: „ wy­bór pi­sar­stwa i li­te­ra­tury nie był dla Sar­tre’a zwy­kłą de­cy­zją o ta­kim, a nie in­nym spo­so­bie za­ra­bia­nia pie­nię­dzy czy spę­dza­nia wol­nego czasu. Był to wy­bór eg­zy­sten­cjalny, obej­mu­jący ca­ło­kształt ży­cia i de­cy­du­jący o wszyst­kich jego prze­ja­wach; każdą z róż­no­rod­nych sfer wła­snej ak­tyw­no­ści Sar­tre wi­dział przez pry­zmat wy­obra­żeń o kon­dy­cji pi­sa­rza, jego sta­tu­sie i mi­sji, o isto­cie li­te­ra­tury, o kon­se­kwen­cjach i za­gro­że­niach zwią­za­nych z wy­bo­rem ta­kiego po­wo­ła­nia”; H. Puszko, „Być Sten­dha­lem i Spi­nozą…”, op. cit., s. 40. Za­sad­ni­czą tezą książki Hanny Puszko jest po­trak­to­wa­nie twór­czo­ści Sar­tre’a wła­śnie jako po­chod­nej do­ko­na­nego „wy­boru pi­sar­stwa”. Za­ło­ży­ciel­skie „być pi­sa­rzem” było ak­tem no­mi­na­cyj­nym, który Sar­tre wziął na sie­bie w celu walki o uzna­nie wła­snej pod­mio­to­wo­ści. Ty­tu­łowi „Sten­dhal i Spi­noza” są tu­taj sym­bo­lami syn­tezy fi­lo­zo­fii i li­te­ra­tury, ja­kiej, we­dług au­torki, chciał do­ko­nać Sar­tre.

9.

9 Zob.: J.P. Sar­tre, Bau­de­la­ire, przeł. K. Ja­rosz, Wy­daw­nic­two Ale­theia, War­szawa 2019, s. 175.

10.

10 Por.: ostatni opu­bli­ko­wany przed śmier­cią wy­wiad Der­ridy: J. Der­rida, Je suis en gu­erre con­tre moi-même, “Le Monde”, 19.08.2004.

11.

11 Sar­tre nie mógł, rzecz ja­sna, po­słu­gi­wać się ka­te­go­riami der­ri­diań­skiej wid­mon­to­lo­gii (Widma Marksa wy­cho­dzą trzy­na­ście lat po śmierci Sar­tre’a, w 1993 roku). Bez wąt­pie­nia jed­nak po­ję­cie widma (spec­tre) wy­ja­śnia­łoby wiele za­wi­ło­ści re­la­cji bytu-w-so­bie i dla-sie­bie. Por.: C. Da­vis, Sar­tre’s Li­ving Dead, w: Haun­ted Sub­jects. De­con­struc­tion, Psy­cho­ana­ly­sis and the Re­turn of the Dead, Pal­grave Mac­mil­lan, Lon­don 2007, pp. 43–65 oraz: R.A. Ban­tel, The Haun­ting Image of the Ab­so­lute in the Work of Sar­tre, “Re­se­arch in Phe­no­me­no­logy” 1979, vol. 9, pp. 182–197.

12.

12 Zob.: S. Astier-Ve­zon, Sar­tre et la pe­in­ture. Pour une re­défi­ni­tion de l’ana­lo­gon pic­tu­ral, L’Har­mat­tan, Pa­ris 2013.

13.

13 Z ra­cji tego, że sku­piam się na ob­ra­zie nie­ru­cho­mym, który sta­nowi pa­ra­dyg­ma­tyczny mo­del do roz­wa­żań nad teo­rią wy­obra­że­nia, w ni­niej­szej książce nie bę­dzie mowy o ki­ne­ma­to­gra­fii. Nie zna­czy to jed­nak, że Sar­tre nie pi­sał re­cen­zji fil­mo­wych. Na te­mat re­la­cji Sar­tre’a z ki­nem zob.: J.D. Con­nor, Sar­tre and Ci­nema: The Gram­mar of Com­mit­ment, “Com­pa­ra­tive Li­te­ra­ture Is­sue” 2011, vol. 116, no. 5, pp. 1045–1068. Zob.: także re­cen­zje: J.P. Sar­tre, Ci­ti­zen Kane, trans. D. Po­lan, “Post­scripts” 1987, 7:1, p. 60–65 oraz J.P. Sar­tre, Mo­tion Pic­ture Art, in: The Wri­tings of Jean-Paul Sar­tre, vol. II, Nor­th­we­stern Uni­ver­sity Press, Evan­ston 1974, pp. 53–59.

14.

14 Zob.: „L’es­théti­que pic­tu­rale sar­trienne sem­ble dès lors subir le même sort que l’ima­gi­na­ire : se voir aban­don­née au seuil de l’ir­réa­li­sa­ble. La me­il­leure pe­in­ture se­rait-elle alors celle que l’on ne fait pas ?”; S. Es­tier-Ve­zon, Sar­tre et la pe­in­ture…, op. cit., p. 8.

15.

15 Stąd biorą się skąpe od­wo­ła­nia do po­wo­jen­nej fi­lo­zo­fii Sar­tre’a, zwłasz­cza do dzie­się­cio­to­mo­wych Si­tu­ations wy­da­wa­nych w la­tach 1947–1976, gdzie można zna­leźć re­cen­zje i eseje po­świę­cone sztu­kom pla­stycz­nym. Wy­jąt­kiem jest krótki roz­dział po­świę­cony ese­jowi Czym jest li­te­ra­tura? wy­dany trzy lata po woj­nie, który warto skon­fron­to­wać z wcze­śniej­szymi po­glą­dami Sar­tre’a.

16.

16 S. Astier-Ve­zon, Sar­tre et la pe­in­ture…, op. cit., p. 8. Po woj­nie Sar­tre pi­sał sporo ese­jów-por­tre­tów daw­nych i współ­cze­snych ar­ty­stów, a także pi­sa­rzy (m.in. Ale­xan­der Cal­der, Al­berto Gia­co­metti, Wols, Ja­copo Tin­to­retto, a także Gu­stave Flau­bert, Char­les Bau­de­la­ire, Jean Ge­net i Stéphane Mal­larmé). Na ten te­mat zob.: H. Wit­t­mann, Es­théti­que de Sar­tre: Ar­ti­stes et in­tel­lec­tu­els, L’Har­mat­tan, Pa­ris 2003.

17.

17 J.P. Sar­tre, La Re­cher­che de l’ab­solu, Si­tu­ations III, En­cyc­lo­pa­edia Uni­ver­sa­lis, 2015. Na te­mat związ­ków Sar­tre’a z Gia­co­met­tim zob.: C.V. Po­ling, Gia­co­metti and Sar­tre: On Dra­wing, “Ma­ster Dra­wings” 2016 (win­ter), vol. 54, no. 4, pp. 477–490 oraz: T. Au­gais, Sar­tre et Gia­co­metti : le «phi­lo­so­phe-ar­ti­ste» en qu­estion, “Con­te­xtes” 2021, https://doi.org/10.4000/con­te­xtes.10294 .

18.

18 Zob.: J.P. Sar­tre, L’Être et le néant. Es­sai d’on­to­lo­gie phéno­méno­lo­gi­que, Gal­li­mard, Pa­ris 1943, p. 402.

19.

19 J.P. Sar­tre, Słowa, op. cit., s. 185.

20.

20 Zob.: “Le « ma­ni­fe­ste de lit­téra­ture en­ga­gée » de 1947 ne se­rait-il donc pas, plu­tôt qu’un réqu­isi­to­ire con­tre les arts non si­gni­fiants, une pro­fes­sion de foi en fa­veur d’un no­uveau sens de l’oeu­vre d’art, comme un le­vier es­théti­que prépa­rant les es­sais sur la pe­in­ture ?”; S. Astier-Ve­zon, Sar­tre et la pe­in­ture…, op. cit., p. 8.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij