Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość
  • promocja

Sekrety Łysej Góry - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
9 września 2026
2799 pkt
punktów Virtualo

Sekrety Łysej Góry - ebook

Łysa Góra – inaczej Łysiec lub Święty Krzyż – to drugi pod względem wysokości szczyt Gór Świętokrzyskich (594 m n.p.m.). Ma bogatą i tajemniczą przeszłość. Przez ezoteryków i rodzimowierców jest uważana za słowiańskie miejsce mocy.

Towarzyszą jej opowieści: o pogańskiej świątyni, zamku Diany – Wandy, która miała pokonać wojska Aleksandra Wielkiego, kulcie trzech bóstw, zlotach czarownic. Najbardziej kojarzy się z Klasztorem Benedyktynów, który po kasacie zakonu w XIX wieku pełnił m.in. funkcję więzienia, a podczas drugiej wojny światowej niemieckiego obozu dla jeńców sowieckich.

Wiosną 2016 roku na kanale YouTube pojawiły się filmiki z penetracji podziemnych komór znajdujących się w pobliżu klasztoru, którym władają dziś misjonarze oblaci Maryi Niepokalanej. Ekipą eksploratorów i nurków kierował znany preppers i pasjonat Słowiańszczyzny, śp. Adolf Kudliński. Według niego nie były to cysterny do gromadzenia wody, jak twierdzili archeolodzy badający je kilkadziesiąt lat wcześniej, ale… krypty grobowe słowiańskich królów. Po jego niespodziewanej śmierci temat ucichł, a ojcowie oblaci przejęli teren z włazami do komór, co zablokowało prowadzenie dalszych badań.

Czy Kudliński miał rację? Jakie sekrety skrywa Łysa Góra?

Kategoria: Historia
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-11-19106-8
Rozmiar pliku: 8,2 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

WPROWADZENIE

Wio­sną 2016 roku na kanale YouTube poja­wiły się fil­miki z pene­tra­cji pod­ziemi na Łysej Górze znaj­du­ją­cych się w pobliżu tam­tej­szego klasz­toru¹. Ekipą eks­plo­ra­to­rów w asy­ście zawo­do­wych nur­ków kie­ro­wał znany prep­pers i pasjo­nat Sło­wiańsz­czy­zny, śp. Adolf Kudliń­ski, wła­ści­ciel gospo­dar­stwa w Orze­chówce w Górach Świę­to­krzy­skich, akty­wi­sta, spo­łecz­nik, pomy­sło­dawca wielu ini­cja­tyw.

Nagry­wał on wów­czas instruk­ta­żowe fil­miki, poka­zu­jąc, jak się przy­go­to­wać na złe czasy, w tym mię­dzy innymi o zasto­so­wa­niu ziół, budo­wie schro­nów, kom­ple­to­wa­niu nie­zbęd­nego ekwi­punku, kon­ser­wo­wa­niu żyw­no­ści oraz maga­zy­no­wa­niu wody pit­nej. Akty­wi­zo­wał też oko­licz­nych miesz­kań­ców do przy­spo­so­bie­nia obron­nego, two­rząc z nich Armię Wol­nych Sło­wian. Przez swo­ich ludzi był tytu­ło­wany Majo­rem. Zachę­cał innych do two­rze­nia maga­zy­nów żyw­no­ści i nie­zbęd­nych akce­so­riów oraz two­rze­nia osad Wol­nych Sło­wian. Zało­żył i pro­wa­dził Muzeum Sie­kier oraz fun­da­cję Sło­wiań­skie Powroty, któ­rej celem było spro­wa­dza­nie do Pol­ski roda­ków z Kazach­stanu i Uzbe­ki­stanu. Pla­no­wał zare­je­stro­wać par­tię Wol­nych Sło­wian.

Po lustra­cji pod­ziem­nych kata­kumb, do któ­rych jego ekipa dostała się przez włazy wyglą­da­jące jak stu­dzienki kana­li­za­cyjne, wysu­nął kon­tro­wer­syjną tezę, że są to krypty gro­bowe sło­wiań­skich kró­lów.

Jed­nak kil­ka­na­ście lat wcze­śniej Kudliń­ski podej­rze­wał, że: _…były to pod­ziemne kaplice, które zle­cili wybu­do­wać bene­dyk­tyni w XVI lub XVII wieku. To były nie­spo­kojne czasy, docho­dziło wtedy do najaz­dów tatar­skich i litew­skich, a na Świę­tym Krzyżu kosz­tow­no­ści nie bra­ko­wało. Na szczyt góry piel­grzy­mo­wało tysiące ludzi, w tym także kró­lo­wie Pol­scy, któ­rzy zosta­wiali cenne wota. Nie­wąt­pli­wie trzeba było pomy­śleć o ich zabez­pie­cze­niu, by nie padły łupem gra­bież­ców. Być może w pod­ziem­nych komo­rach jest też miej­sce, gdzie zło­żono klej­noty. Ni­gdy bowiem nie odna­le­ziono skarbu z klasz­toru świę­to­krzy­skiego_².

Innymi słowy, pierw­szą tezą Kudliń­skiego na temat tego miej­sca, które według rela­cji Anny Latos, kie­lec­kiej dzien­ni­karki, pene­tro­wał już w 2004 roku³, było uzna­nie tych pod­ziemi za swego rodzaju skar­biec klasz­torny. Nie wiemy, czy uwa­żał, że w takim wła­śnie celu te pomiesz­cze­nia zostały wybu­do­wane i kiedy, czy też zostały tylko zaadap­to­wane do peł­nie­nia takiej funk­cji, a ich pier­wotne prze­zna­cze­nie było inne.

Anna Latos pisała kil­ka­krot­nie o skar­bie bene­dyk­ty­nów i zaan­ga­żo­wa­niu Kudliń­skiego w jego odna­le­zie­nie, gdyż wie­rzył on, że oprócz tego, co umiesz­czono na liście klasz­tor­nych kosz­tow­no­ści zra­bo­wa­nych przez Austria­ków, część z nich została gdzieś ukryta w owych pod­zie­miach⁴.

Jak rela­cjo­no­wał mi Andrzej Sło­ciń­ski w kore­spon­den­cji mailo­wej z 9 lutego 2025 roku: _Ponie­waż było wia­domo, że skarby z klasz­toru zra­bo­wali Austriacy, Kudliń­ski poszedł tym tro­pem i we współ­pracy z zakon­ni­kami poje­chał w habi­cie do Wied­nia, gdzie zna­lazł wiele z opi­sa­nych skar­bów eks­po­no­wa­nych na tam­tej­szym zamku. Póź­niej jesz­cze zlo­ka­li­zo­wał dwa kie­li­chy w Rzy­mie, gdy był tam ochro­nia­rzem. Sam mi o tym kie­dyś opo­wia­dał._

Inny ówcze­sny towa­rzysz Kudliń­skiego zauważa, że będąc w Rzy­mie, wcale nie był on w stroju zakon­ni­ków, co potwier­dzają też znane ze „Słowa” zdję­cia z jego próby sfor­so­wa­nia straży papie­skiej i prze­ka­za­nia do kan­ce­la­rii swo­jego pisma.

Bądź co bądź ta opo­wieść może tłu­ma­czyć, dla­czego na początku Kudliń­ski otrzy­my­wał zgody od obla­tów na pene­tra­cję pod­ziemi. O jego zaan­ga­żo­wa­niu w odzy­ska­nie skarbu z łyso­gór­skiego klasz­toru, zagra­bio­nego w 1796 roku przez wła­dze austriac­kie, dono­siło nie tylko kie­lec­kie „Słowo”⁵, ale także media ogól­no­pol­skie w 2005 roku⁶. Pod koniec XVIII wieku Austriacy w skrytce urzą­dzo­nej w ścia­nie klasz­toru mieli zna­leźć dwie skrzy­nie zawie­ra­jące: 3000 duka­tów i 66 dużych zło­tych monet oraz złote krzyże, łań­cu­chy, pier­ście­nie, złote guziki, dro­gie kamie­nie, kie­li­chy, reli­kwia­rze i inne ozdoby⁷.

Wygląda na to, że „pol­ski Schlie­mann” sam do pew­nego momentu wie­rzył, iż może tam zna­leźć jesz­cze jakieś nie­zra­bo­wane arte­fakty. Moż­liwe jed­nak, że uży­wał tego argu­mentu tylko jako pre­tek­stu, by swo­bod­nie eks­plo­ro­wać klasz­torne pod­zie­mia. Gdy nic nie zna­lazł, aby kon­ty­nu­ować bada­nia, zmie­nił nar­ra­cję, stra­sząc zakon­ni­ków ryzy­kiem zawa­le­nia drogi nad „cyster­nami”, któ­rych kamienna kon­struk­cja pod wpły­wem wody ma fak­tycz­nie, czy rze­komo, ule­gać stop­nio­wemu pęka­niu i kru­sze­niu.

Sprawa zala­nych pod­ziemi na Łysej Górze wciąż jest nie­roz­wią­zana. Nie prze­pro­wa­dzono w nich badań arche­olo­gicz­nych, a aka­de­micy i zakon­nicy ze Świę­tego Krzyża zdają się nie być spe­cjal­nie zain­te­re­so­wani pozna­niem prawdy o tym miej­scu. Na tę sprawę zwró­cił uwagę śp. Adolf Kudliń­ski, który posta­wił tezę, że pod­ziemne pomiesz­cze­nia na Łysej Górze mogą być kryp­tami sło­wiań­skich kró­lów. Wywo­łało to wiele komen­ta­rzy w mediach spo­łecz­no­ścio­wych i nie­za­leż­nych, a eki­pie Kudliń­skiego udało się nie tylko wejść do krypt za ofi­cjal­nym pozwo­le­niem, ale także zor­ga­ni­zo­wać ich eks­plo­ra­cję przez kilku nur­ków.

Nie­stety, po jego tajem­ni­czej śmierci temat ucichł, a tym­cza­sem oblaci prze­jęli teren z wła­zami wej­ścio­wymi do kata­kumb, co zablo­ko­wało moż­li­wo­ści pro­wa­dze­nia tam jakich­kol­wiek badań. Jed­no­cze­śnie spusz­czono zasłonę mil­cze­nia na ten, zdaje się, nie­wy­godny dla Kościoła temat.

Celem tego opra­co­wa­nia jest przy­po­mnie­nie i ana­liza kilku wąt­ków zwią­za­nych z tą sprawą. Przed­sta­wiam dzieje Łysej Góry jako kul­to­wego miej­sca pogań­skich Sło­wian oraz krótki rys histo­ryczny Klasz­toru Świę­tego Krzyża. Przy­po­mi­nam raport inży­niera Puli­kow­skiego, który badał te pod­zie­mia w 1964 roku, kiedy je przy­pad­kowo odkryto pod­czas budowy wieży tele­wi­zyj­nej i nowej drogi. Opi­suję szcze­gó­łowo wnio­ski z pene­tra­cji kata­kumb przez ekipę Kudliń­skiego i inne osoby mu towa­rzy­szące nie tylko w kwe­stii funk­cjo­nal­no­ści tych pomiesz­czeń, ale także pocho­dze­nia tam­tej­szych goło­bo­rzy i wałów kul­to­wych. Poka­zuję rów­nież efekt mojej pracy ze sztuczną inte­li­gen­cją, dzięki któ­rej udało się zapro­po­no­wać poten­cjalny wygląd tych pod­ziemi jako miej­sca kultu bogini Diany (Dziewy – Dzie­wanny), wzmian­ko­wa­nego w źró­dłach. Nie wyklu­czam moż­li­wo­ści, iż trzy komory ziden­ty­fi­ko­wane przez inż. Puli­kow­skiego, mogą być trzema kom­na­tami poświę­co­nymi każ­demu z trzech sło­wiań­skich bogów (Lado, Boda, Leli).

Praca nad tą sprawą zajęła mi kilka lat. Swego rodzaju zmowa mil­cze­nia i trud­no­ści w uzy­ska­niu jakich­kol­wiek infor­ma­cji nie uła­twiały zada­nia. Dla­tego też temat nie jest wyczer­pany. Na­dal nie mogę podać jed­no­znacz­nych odpo­wie­dzi na wiele pytań. Mimo tego zde­cy­do­wa­łem się na publi­ka­cję zebra­nych mate­ria­łów, by upo­rząd­ko­wać infor­ma­cje i zachę­cić innych do dal­szego drą­że­nia tej kwe­stii w celu ujaw­nie­nia prawdy, czym tak naprawdę są i kiedy powstały pod­ziemne kom­naty pod Łysą Górą.

Wycinki arty­ku­łów pra­so­wych z kie­lec­kiego „Słowa” z 2005 roku pocho­dzą ze zbio­rów Świę­to­krzy­skiej Biblio­teki Cyfro­wej (sbc.wbp.kielce.pl), a o ich digi­ta­li­za­cji i dostęp­no­ści _online_ poin­for­mo­wał mnie pra­cu­jący w tej insty­tu­cji Mariusz Stec, któ­remu jestem za to wdzięczny.

Kadry z fil­mi­ków z eks­plo­ra­cji pod­ziemi przez ekipę Adolfa Kudliń­skiego umie­ści­łem za zgodą jego spad­ko­biercy, syna Rafała Adolfa Kudliń­skiego, za co rów­nież jemu ser­decz­nie dzię­kuję.

Jestem bar­dzo zobo­wią­zany mojemu infor­ma­to­rowi, pra­gną­cemu zacho­wać ano­ni­mo­wość, za całą garść infor­ma­cji i zdję­cia.

Szcze­gólne podzię­ko­wa­nia za oka­zaną pomoc oraz prze­ka­za­nie infor­ma­cji i/lub mate­ria­łów istot­nych do opra­co­wa­nia niniej­szego tek­stu kie­ruję rów­nież na ręce nastę­pu­ją­cych osób:

– Bar­tek Bogucki

– Grze­gorz Bul­ler

– Krzysz­tof Kawa

– Wie­sław Kan­tor

– Tomasz Konecki

– Krzysz­tof Kro­gu­lec

– Anna Latos-Pary­ska

– Tomasz Mar­ku­szew­ski (_alias_ Tle­le­drag T.S. Mar­ski)

– Janusz Praw­dzic-Tell

– Tade­usz Pruss Mro­ziń­ski

– Grze­gorz Skwa­rek

– Andrzej Sło­ciń­ski

– Marek Strze­li­chow­ski

– Franc Zalew­ski

– Krzysz­tof Żołą­dek

Publi­ka­cję dedy­kuję śp. Adol­fowi Kudliń­skiemu, by pamięć o jego deter­mi­na­cji w dąże­niu do odkry­wa­nia prawdy nie została zapo­mniana.

TOMASZ J. KOSIŃ­SKI

22 maja 2025 rokuROZDZIAŁ I. ŁYSA GÓRA JAKO SŁOWIAŃSKIE MIEJSCE MOCY

Roz­dział I

Łysa Góra jako sło­wiań­skie miej­sce mocy

O Łysej Górze w źró­dłach pisa­nych możemy wyczy­tać naj­róż­niej­sze histo­rie, na któ­rych być może Adolf Kudliń­ski oparł swoją tezę o kryp­tach sło­wiań­skich kró­lów. Jest w nich mowa o pogań­skiej świą­tyni, zamku Diany – Wandy, która poko­nała woj­ska Alek­san­dra Wiel­kiego, kul­cie trzech bóstw, zlo­tach cza­row­nic, czyli lud­no­ści cele­bru­ją­cej sło­wiań­skie święto miło­ści w okre­sie prze­si­le­nia let­niego – Sobótki (sabaty). Mamy też legendy o powsta­niu goło­bo­rza i naj­róż­niej­sze tezy o pocho­dze­niu wałów kul­to­wych, które według innych miały peł­nić funk­cje obronne.

Zamek i pogańska świątynia z kultem trzech bóstw

Łysa Góra, zwana Łyś­cem⁸, jest uwa­żana przez ezo­te­ry­ków i rodzi­mo­wier­ców za sło­wiań­skie miej­sce mocy. Jest ona dru­gim co do wyso­ko­ści szczy­tem w Górach Świę­to­krzy­skich (593 m n.p.m.). Ma to być tzw. „męska” góra, gdy tym­cza­sem pobli­ska Łysica – „żeń­ska” (614 m n.p.m.). Potwier­dze­niem takiego podziału może być ist­nie­nie na Łyścu (Łysej Górze) męskiego klasz­toru, a u pod­nóży Łysicy – żeń­skiego, _nota bene_ w miej­sco­wo­ści o jed­no­znacz­nie kobie­cej nazwie Święta Kata­rzyna (która jest zresztą patronką sank­tu­arium). Legendy świę­to­krzy­skie mówią, że mię­dzy górami ist­nieje połą­cze­nie pod­ziem­nym tune­lem. A nie­któ­rzy żar­tują sobie nawet, że zakon­nicy wyko­rzy­stują go pota­jem­nie, by odwie­dzać na skróty „mniszki-Kata­rzynki”.

Na Łysej Górze w cza­sach przed­chrze­ści­jań­skich miały ist­nieć sło­wiań­ska świą­ty­nia i zamek. Jest o nich mowa w źró­dłach pisa­nych. Na przy­kład w _Powie­ści rze­czy istej…_ (1538) odno­to­wano, że w pogań­skich cza­sach ist­niał tam zamek⁹. Z tego prze­kazu wynika więc jed­no­znacz­nie, że zakon­nicy zbu­do­wali swoją świą­ty­nię w miej­scu i na fun­da­men­tach daw­nej pogań­skiej budowli, naj­praw­do­po­dob­niej także o zna­cze­niu nie tylko obron­nym, ale także kul­to­wym¹⁰.

O łyso­gór­skim zamku _pani każą­cej się czcić jako bogini Diana_ wspo­mina XIII-wieczna _Kro­nika Wiel­ko­pol­ska_¹¹. W takie zadu­fa­nie miała ona popaść po poko­na­niu wojsk Alek­san­dra Wiel­kiego, o czym pisał też Win­centy Kadłu­bek¹².

Tu należy wyja­śnić, że rzym­ska bogini Diana miała odpo­wia­dać sło­wiań­skiej Dzie­wan­nie. Zresztą samo jej imię wygląda na zdrob­nie­nie (skrót) z pra­sło­wiań­skiego teo­nimu – Diana¹³.

O adap­ta­cji na cele kościelne pogań­skiej warowni mówi rów­nież doku­ment zwią­zany z ufun­do­wa­niem na Łyścu opac­twa Bene­dyk­ty­nów z lat 1376–86. Zapi­sano w nim _„in loco castri Calvi­mon­tis”,_ czyli _„w miej­scu zamku Łyso­gór­skiego”_¹⁴_._

Rela­cję o ist­nie­niu na Łysej Górze zamku i pogań­skiej świą­tyni potwier­dza także, ocen­zu­ro­wany przez Kościół, kano­nik Jan Dłu­gosz w swo­ich _Rocz­ni­kach_, w któ­rych zapi­sał:

_Lubo zaś kró­le­stwo Pol­skie równo i pła­sko poło­żone, i ztąd głów­nie pier­wiast­kowo nazwane, mniej ma gór niż inne kraje, ma ich jed­nakże nie­mało, tak ska­li­stych, jako i ziem­nych, z któ­rych cel­niej­sze opi­szemy. Łysej górze (Kal­wa­ryi) dla jej gło­śnej sławy pierw­szeń­stwo damy, jako przod­ku­ją­cej innym górom. Po niej pój­dzie Wawel, przy nim bowiem i rzą­dów skład naj­wyż­szy i kró­lów sto­lica. Łysa góra, w ziemi San­do­mier­skiej, bli­sko mia­steczka Opa­towa, wysoka, pra­wie zawsze zim­nem skrze­pła, czę­sto zamglona, lub sypiąca śnie­gami albo desz­czami; w wielu miej­scach wypusz­cza z sie­bie kry­nice. Jeżeli wie­rzyć można sta­remu poda­niu gmin­nemu, sławna była nie­gdyś olbrzy­mami, któ­rzy na niej zbu­do­wali zamek, jak świad­czą ogromne kupy gru­zów i gła­zów._ _Nie wia­domo który z olbrzy­mów i kiedy zbu­do­wał ów zamek z tak dłu­giemi ścia­nami, z tak ogrom­nych i nie­po­ży­tych gła­zów i tak wiel­kim tru­dem. Potwor­nych zwa­lisk tej olbrzy­miej budowy, ogrom­nych kup gru­zów i kamieni ani cier­nie, ani kol­czy­ste rośliny, ani gęsto drzewa i mchy zakryć nie mogły_¹⁵_._

Kro­ni­karz ten podaje rów­nież istotną infor­ma­cję, że na Łysej Górze: _…znaj­do­wać się miała boż­nica w bał­wo­chwal­stwie żyją­cych Sło­wian, gdzie boż­kom Lelum i Pole­lum ofiary czy­niono i podług innych czczono tu bożysz­cza: Świst, Poświst, Pogoda_¹⁶.

To dobit­nie wska­zuje, że mamy tu do czy­nie­nia z zamie­rzoną sakra­li­za­cją pogań­skich miejsc według zale­ceń papie­skich¹⁷. Warto też wie­dzieć, że klasz­tor na Łyścu (Łysej Górze) został zbu­do­wany i poświę­cony naj­pierw św. Trójcy: _ecc­le­sie Sanc­tae tri­ni­ta­tis, mona­ste­rio vide­lice ordi­nis sancti Bene­dicti de Lysech_ (1270)¹⁸. Taki patro­nat z pew­no­ścią miał być nakładką chrze­ści­jań­ską na ist­nie­jący w tym miej­scu wcze­śniej kult trzech bóstw sta­ro­sło­wiań­skich. Dopiero w XIV wieku zmie­niono inten­cję kościoła na Świę­tego Krzyża: _abbas Calu­imon­tis sancte Cru­cis_ (1361)¹⁹, jakoby po otrzy­ma­niu od węgier­skiego kró­le­wi­cza Eme­ryka reli­kwii Krzyża Świę­tego, na któ­rym zgi­nął Jezus²⁰.

Łysa Góra od dawien dawna była miej­scem piel­grzy­mek zwłasz­cza na święta wio­sny, kiedy urzą­dzano tam masowe zebra­nia, zwane Sta­dem, o czym pisze cho­ciażby Jan Dłu­gosz:

_Na ich cześć usta­na­wiane były i urzą­dzane igrzy­ska w pew­nych porach roku, dla prze­pro­wa­dze­nia któ­rych naka­zy­wano zbie­rać się w mia­stach tłu­mom miesz­kań­ców obojga płci ze wsi i osie­dli. Odpra­wiano zaś je prze bez­wstydne i lubieżne przy­śpiewki i ruchy, przez kla­ska­nie w dło­nie i pod­nie­tliwe zgi­na­nie się oraz inne miło­sne pie­nia, kla­ska­nie i uczynki przy rów­no­cze­snym przy­wo­ły­wa­niu wspo­mnia­nych bogów i bogiń z zacho­wa­niem rytu­ału. Obrzą­dek tych igrzysk, raczej nie­które jego szczątki_ _u Pola­ków aż do naszych cza­sów, mimo że wyznają oni chrze­ści­jań­stwo od 500 lat, powta­rzane są co roku na Zie­lone Święta i przy­po­mi­nają dawne zabo­bony pogań­skie dorocz­nym igrzy­skiem, zwa­nym po pol­sku „Stado”, co tłu­ma­czy się po łaci­nie_ grex_, kiedy to stada narodu zbie­rają się na nie i podzie­liw­szy się na gro­mady, czyli stadka w pod­nie­ce­niu i roz­ją­trze­niu umy­słu odpra­wiają igrzy­ska, skłonni do roz­pu­sty, gnu­śno­ści i pija­tyki._²¹

Kler zde­mo­ni­zo­wał te pogań­skie obrzędy, robiąc z nich sabaty cza­row­nic, które miały wów­czas na tej dia­bel­skiej górze spół­ko­wać z czar­tami. To miał być też powód zbu­do­wa­nia tam klasz­toru i świą­tyni kato­lic­kiej, by odpę­dzić złe moce. Gdy wysiłki bene­dyk­ty­nów nie przy­no­siły rezul­ta­tów, a wszel­kie zakazy orga­ni­zo­wa­nia bie­siad na Łysej Górze przez kolejne lata speł­zły na niczym, pró­bo­wano także zaadap­to­wać pogań­skie święta, robiąc z nich odpu­stowe uro­czy­sto­ści, zwane do dziś Zie­lo­nymi Świąt­kami. Wymy­ślano też naj­róż­niej­sze, fan­ta­styczne opo­wie­ści o tym, jakoby pozo­sta­ło­ści zbu­rzo­nych wałów miały być kamie­niami porzu­co­nymi przez dia­bły pró­bu­jące bez­sku­tecz­nie znisz­czyć święty klasz­tor²².

Na stro­nie klasz­toru na Świę­tym Krzyżu czy­tamy: _Cie­kawą wzmiankę umie­ścił O. Jabłoń­ski pod rokiem 1686: Przed drzwiami kościoła naszego w boku skalę kując, tra­fun­kiem napa­dli na miej­sce, w któ­rym zna­le­ziono bożysz­cze dawne węglami osy­pane. Ks. Gacki w 1873 r. pisze, że za cza­sów Sta­szica znaj­do­wano tu popiel­nice. To stwier­dza też Gwiaź­dzic i inni_²³_._

O tym „bożysz­czu”, czyli naj­praw­do­po­dob­niej wize­runku pogań­skiego bóstwa, wspo­mina też w swych pamięt­ni­kach Julian Ursyn Niem­ce­wicz, rela­cjo­nu­jąc wizytę w jasno­gór­skim klasz­to­rze w 1811 roku. Powo­łu­jąc się na Sta­szica, ubo­lewa, że zakon­nik, który był przy wydo­by­ciu kamien­nego bożysz­cza kazał go kamie­nia­rzowi od razu roz­bić, a potłu­czone kawałki wyko­rzy­stać do murarki. Przy­po­mina przy tym, że pierw­szych bene­dyk­ty­nów z Włoch lud pol­ski wybił za nisz­cze­nie ich idoli i świę­tych miejsc, a dopiero po reak­cji sło­wiań­skiej dłu­żej tu osie­dli bene­dyk­tyni cze­scy. Pod­kre­śla też pogań­ski rodo­wód tego miej­sca z kul­tem trzech bóstw: _Na górze, gdzie jest dziś świą­ty­nia, stały trzy pogań­skie przod­ków naszych zbory, każdy osob­nym, kamien­nym prze­dzie­lo­nym wałem; ostatni wałów tych jesz­cze roze­znać można. Bogo­wie ci byli: Pogwizd bóg wia­trów, Leda, czyli Mars, bóg wojny, i bogi przy­jaźni Leli-Poleli, to jest Castor i Pol­lux._ Dalej opi­suje sytu­ację nisz­cze­nia posągu pogań­skiego idola zna­le­zio­nego w wyko­pie pod­czas budowy. Tam­tej­szy zakon­nik miał kazać kamie­nia­rzowi natych­miast go roz­bić, a pokru­szone kawałki użyć do muro­wa­nia fun­da­men­tów²⁴.

_Drzewo żywota Raiu_ Jacka Jabłoń­skiego – egzem­plarz eks­po­no­wany w klasz­to­rze na Świę­tym Krzyżu (fot. K. Kawa)

Mając na uwa­dze prze­kaz o kul­cie trzech sło­wiań­skich bóstw, nie­wy­klu­czone, że pier­wot­nie to dla nich zbu­do­wano te trzy pod­ziemne komory, które eks­plo­ro­wał Kudliń­ski, a przed nim Puli­kow­ski, o czym wię­cej piszę w dal­szej czę­ści publi­ka­cji. W każ­dej z nich stał być może oddzielny posąg Lado, Boda i Leli. Byłaby to swego rodzaju pod­ziemna świą­ty­nia owych trzech bał­wa­nów. Wia­domo przy tym, że cho­ciażby Mitra też był czczony w natu­ral­nych lub wyku­tych jaski­niach. Zresztą wize­runki Mitry zna­le­ziono na kamie­niach Hage­nowa na Poła­biu²⁵.

Języ­ko­znawca, prof. Ignacy Pie­tra­szew­ski, który jako pierw­szy prze­ło­żył z ory­gi­nału na pol­ski pismo święte Per­sów – _Awe­stę_ – w roku 1857 nazy­wa­jąc ją _Zędasztą_. Z tego tek­stu dowia­du­jemy się, że pro­rok Zoro­ra­ster latał na wima­nach mię­dzy Per­sją a Lechi­sta­nem. W kraju Lecha utwo­rzył cen­trum kultu na górze Boga Łyska­ją­cego (czyli ude­rza­ją­cego, grzmią­cego albo świe­tli­stego), zwa­nej Łyska­czem (Łysą Górą)²⁶.

Paweł Szy­dłow­ski, kon­tro­wer­syjny vlo­ger zaj­mu­jący się histo­rią Sło­wian i ana­li­zami Biblii, uważa, że znaj­dują się tam pozo­sta­ło­ści po świą­tyni boga Słońca (naszego pier­wo­rod­nego Boga), ina­czej zwa­nego Chry­stu­sem kosmicz­nym. Książę Mieszko I zasto­so­wał taki chwyt, aby pogo­dzić stare i nowe wie­rze­nia, ponie­waż na przy­kład data i święto Bożego Naro­dze­nia wywo­dzi się od naszych pier­wot­nych wie­rzeń kultu per­skiego Mitry, czyli Słońca, a nie od naro­dzin Chry­stusa. Cho­dziło tu o prze­si­le­nie zimowe. Słoń­cem nazy­wany był wów­czas Jezus przez Żydów²⁷.

Maciej Mie­cho­wita pisał o pogań­skim kul­cie: _Czczą oni Ledę, matkę Kastora i Pol­luksa, i bliź­nięta z jed­nego zro­dzone jaja, Kastora i Pol­luksa, co się sły­szy do dzi­siaj ze śpie­wa­ją­cych naj­daw­niej­sze pie­śni Łada, Łada, Ileli i Leli Poleli z kla­ska­niem i biciem w ręce. Ładą prze­zy­wa­jąc – jak powa­żam się twier­dzić wedle świa­dec­twa słowa żywego – Ledę, nie Marsa, Kastora Leli, Poleli Pol­luksa²⁸_.

_Powieść świę­to­krzy­ska_ odno­to­wała z kolei: _był kościół trzech bał­wa­nów, które zwano Lada, Boda, Leli, do któ­rych pro­ści ludzie scha­dzali się pierw­szego maja modłę im czy­nić i ofia­ro­wać_²⁹.

Także w „Nowych Ate­nach” (1745) Bene­dykta Chmie­low­skiego jest mowa o zamku Diany na Łyścu: _Był tam nie­gdyś Pola­ków Asy­lum For­teca i Ante­mu­rał, jako z kamieni wiel­kich i murów trzech olim górę tę ota­cza­ją­cych łatwo wno­sić. Tam bogata miesz­ka­jąc Pani, a try­um­fu­jąc z Nie­przy­ja­ciół, udała się za Dianę Bogi­nię, od pospól­stwa odbie­ra­jąc_ cul­tum³⁰_._

Józef Gacki za powie­ścią cze­ską podaje, że w daw­nych cza­sach oprócz świą­tyni pogań­skiej stał na szczy­cie _zamek, zw. Łyś­cem, bo bie­lał z daleka_³¹. Od przy­miot­nika „łysy”, w zna­cze­niu „góra łyska­jąca” (poły­sku­jąca), „błyska­jąca” z białą plamą, tzn. goło­bo­rzem, jako świetl­nym zna­mie­niem, wywo­dzi tę nazwę prof. Krzysz­tof Bra­cha. Twier­dzi, że _Łysiec dla cza­sów sło­wiań­skich mógł być górą peru­nową, poświę­coną Peru­nowi, władcy nieba, bły­ska­wic, gro­mów, burzy_³².

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książkiZapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

1. A. Kudliń­ski, _Krypty Kró­lów Sło­wiań­skich na Łysej Górze_ (wideo), 16.04.2016, https://www.youtube.com/watch?v=9fRDZCrzS58&t=10s ; A. Kudliń­ski, _Eks­plo­ra­cja krypt, część 1_ (wideo), 16.05.2016, https://www.youtube.com/watch?v=7iKqfaLqZaA&t=32s ; W. Kan­tor, _Eks­plo­ra­cja krypt, część 2_ (wideo), 16.05.2016, https://www.youtube.com/watch?v=PBi5qF4WcXw&t=449s .

2. A. Latos, _Tajem­nice Świę­tego Krzyża_, „Maga­zyn Słowo”, nr 2409, 16.09.2005, PDF: https://sbc.wbp.kielce.pl/dli­bra/publi­ca­tion/35893/edi­tion/35368 , zob. też: https://www.wici.info/News,tajemnice_swietego_krzyza,5821.html .

3. Tamże.

4. A. Latos, _Skarb bene­dyk­ty­nów_, „Słowo”, nr 214, 15.09.2005, PDF: https://sbc.wbp.kielce.pl/dli­bra/publi­ca­tion/35892/edi­tion/35367 .

5. A. Latos, _Święty Krzyż czeka na skarb_, „Słowo”, nr 284, 08.12.2005, PDF: https://sbc.wbp.kielce.pl/dli­bra/publi­ca­tion/35961/edi­tion/35436 .

6. _Oblaci ze Świę­tego Krzyża chcą odzy­skać skarb_, PAP/Wir­tu­alna Pol­ska, 21 grud­nia 2005, https://wia­do­mo­sci.wp.pl/oblaci-ze-swie­tego-krzyza-chca-odzy­skac-skarb-6036223337219201a .

7. A. Latos, _Tajem­nice Świę­tego Krzyża_…; taż, _Kto i kiedy zbu­do­wał cysterny na Świę­tym Krzyżu_, „Słowo”, nr 2012, 13.09.2005, PDF: https://sbc.wbp.kielce.pl/dli­bra/publi­ca­tion/35890/edi­tion/35365 .

8. M. Der­wich, _Łysieć, Łysa Góra czy Święty Krzyż. O nazwie Łyśca i opac­twa łyso­gór­skiego w śre­dnio­wie­czu_, _Mona­sty­cyzm. Sło­wiańsz­czy­zna i pań­stwo pol­skie. Warsz­tat badaw­czy histo­ryka_, pod red. K. Bobow­skiego, Wro­cław 1994.

9. _Powieść rze­czy istey o zało­że­niu Klasz­tora na Łysej Górze i też o tym jako Drzewo świę­tego Krzyża na tę górę jest przy­nie­sione. Wtóra powieść, jako też drzewo Krzyża świę­tego wzięto było z tejże góry z innymi świę­to­ściami przez Tatary, a jako zasie na swe miej­sce prze­nie­sione jest i przy­wró­cone_, w: _Proza pol­ska wcze­snego rene­sansu 1510–1550_, wyd. J. Krzy­ża­now­ski, War­szawa 1954, s. 269–281; _Powieść rze­czy istej o zało­że­niu klasz­toru na Łysej Górze_, Kra­ków 1538, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dli­bra/publi­ca­tion/957359/edi­tion/918681/con­tent .

10. S. Orze­chow­ski, _Łysa Góra i jej miej­sce w zło­żo­nym kom­plek­sie osad­ni­czym świę­to­krzy­skiego okręgu hut­ni­czego – zagad­nie­nie kul­to­wego w sta­ro­żyt­no­ści_, ks. D. Olszew­ski, R. Gryz (red.), _Klasz­tor na Świę­tym Krzyżu w pol­skiej kul­tu­rze naro­do­wej_, Kielce 2000, s. 31–48; tenże, _Ośro­dek kul­towy na Łysej Górze w świe­tle badań nad osad­nic­twem kul­tury prze­wor­skiej w Górach Świę­to­krzy­skich_, K. Bra­cha, C. Hada­mik (red.), _Sacrum pogań­skie – sacrum chrze­ści­jań­skie. Kon­ty­nu­acja miejsc kultu we wcze­sno­śre­dnio­wiecz­nej Euro­pie Środ­ko­wej_, War­szawa 2010, s. 83–104; L.P. Słu­pecki, _Pro­blem ist­nie­nia pogań­skiego ośrodka kul­to­wego na Łyścu_, ks. D. Olszew­ski, R. Gryz (red.), _Klasz­tor na Świę­tym Krzyżu w pol­skiej kul­tu­rze naro­do­wej_, Kielce 2000, s. 17–29.

11. _Kro­nika Lechi­tów i Pola­ków napi­sana przez Godzi­sława Baszko Kusto­sza Poznań­skiego w dru­giey poło­wie wieku XIII: z daw­nego Ręko­pi­smu Biblio­teki Willanowskiéy prze­tło­ma­czona_. Hipo­lit Kow­nacki (tł.). War­szawa 1822, https://books.google.pl/books?id=LNB­bA­AAAcAAJ&print­sec=front­co­ver&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=one­page&q&f=false .

12. _Mistrza Win­cen­tego, zwa­nego Kadłub­kiem, biskupa kra­kow­skiego, Kro­nika pol­ska_, przeł. A. Józef­czyk i M. Stu­dziń­ski, Kra­ków 1862 (ed. A. Prze­ździecki), http://pbc.gda.pl/dli­bra/doc­con­tent?id=43988&from=FBC ; _Chro­nica Polo­niae Maio­ris_, MPH. Series 2, wyd. B. Kürbis, War­szawa 1970, s. 48, t. III.

13. T. Kosiń­ski, _Bogo­wie Sło­wian. Bóstwa, biesy i junacy_, War­szawa 2019.

14. M. Der­wich, _Bene­dyk­tyń­ski klasz­tor św. Krzyża na Łysej Górze w śre­dnio­wie­czu_, War­szawa–Wro­cław 1992, s. 192–198; tenże, _Legen­darne i rze­czy­wi­ste dzieje zamku łyso­gór­skiego_, _Z dzie­jów opac­twa świę­to­krzy­skiego. Mate­riały z kon­fe­ren­cji nauko­wej Kielce, 1 czerwca 2006 r._, Kielce 2007, s. 15–18; Słow­nik Insty­tutu Histo­rii Pol­skiej Aka­de­mii Nauk (SIH PAN), hasło: „Święty Krzyż”, http://www.slow­nik.ihpan.edu.pl/ .

15. J. Dłu­gosz, _Rocz­niki, czyli kro­niki sław­nego Kró­le­stwa Pol­skiego_, Ks. I, tłum. W. Sem­ko­wicz-Zarem­biny, War­szawa 1961.

16. Tamże.

17. J. Lele­wel, _Cześć Bał­wo­chwal­cza Sła­wian i Pol­ski_, Poznań 1857.

18. SIH PAN, hasło: „Święty Krzyż”, http://www.slow­nik.ihpan.edu.pl/ .

19. _Monu­menta Polo­niae Histo­rica_ (MPH) – _Pomniki dzie­jowe Pol­ski_, oprac. A. Bie­low­ski, tom III, Lwów 1878, s. 742; SIH PAN, hasło: „Święty Krzyż”, tamże.

20. SIH PAN, hasło: „Święty Krzyż”, tamże.

21. J. Dłu­gosz, _Rocz­niki…_

22. T. Banaś, R. Garus: _Legendy świę­to­krzy­skie_, Kielce 2019, s. 15–16.

23. J. Jabłoń­ski, _Drzewo żywota z raiu_, Kra­ków 1736; J. Gacki, _Bene­dyk­tyń­ski klasz­tor…_, s. 17; „Czasy przed­hi­sto­ryczne”, na stro­nie klasz­toru na Świę­tym Krzyżu, https://www.swie­ty­krzyz.pl/kate­go­rie/czasy-przed­hi­sto­ryczne .

24. J. Ursyn Niem­ce­wicz, _Podróże histo­ryczne po zie­miach pol­skich: od 1811 do 1828 roku_, s. 11–12, Paryż–Peters­burg 1858, https://kpbc.umk.pl/dli­bra/publi­ca­tion/5790/edi­tion/22391/con­tent .

25. T. Kosiń­ski, _Runy sło­wiań­skie_, War­szawa 2019.

26. _Zędaszta, to jest życio­daw­cza ksią­żeczka Zoro­astra albo Awe­sta Wielka_, przeł. Ignacy Pie­tra­szew­ski, San­do­mierz 2011.

27. P. Szy­dłow­ski, _47. Lechia – 3 tys. lat histo­rii Pol­ski, cz. 2/3. Spi­skowa Histo­ria Pol­ski_, https://www.youtube.com/watch?v=bJaiO09RltE .

28. A. Gieysz­tor, _Mito­lo­gia Sło­wian_, War­szawa 2006, s. 199.

29. A. Brückner, _Mito­lo­gia sło­wiań­ska i pol­ska_, War­szawa 1985, s. 38–39.

30. B. Chmie­low­ski, _Nowe Ateny_, 1745, https://archive.org/deta­ils/bub_man_58946febff9b6193346cf0808c43caeb ; W. Paszyń­ski, _Pol­ska jako „Ante­mu­rale” i „Ojczy­zna świę­tych”. Motyw przed­mu­rza w „Nowych Ate­nach” księ­dza Chmie­low­skiego_, „Nasza Prze­szłość”, 127, 2017, s. 185–199, http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/ele­ment/bwmeta1.ele­ment.deskli­ght-dd5e4cb4-9d34-40d1-8fe3-64d6c9ab1988/c/07_Paszynski_Motyw_przedmurza.pdf .

31. J. Gacki, _Bene­dyk­tyń­ski klasz­tor…_, s. 18.

32. K. Bra­cha, _Łysiec, czyli sacrum. Wokół nazwy i boskiego patrona. Pyta­nia i suge­stie_, „Stu­dia Reli­gio­lo­gica”, t. 57, nr 2, https://ejo­ur­nals.eu/cza­so­pi­smo/stu­dia-reli­gio­lo­gica/arty­kul/lysiec-czyli-sacrum-wokol-nazwy-i-boskiego-patrona-pyta­nia-i-suge­stie .
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij