Seksualność i erotyka w Japonii. Kultura - Sztuka - Społeczeństwo - ebook
Seksualność i erotyka w Japonii. Kultura - Sztuka - Społeczeństwo - ebook
„Ludzie zachodniej kultury tworzyli i nieustannie tworzą i powielają stereotypy m.in. o rzekomych dziwactwach seksualnych Japończyków. Od momentu pierwszych kontaktów Zachodu z Japonią powstawały schematy poznawcze, dotyczące różnych sfer życia Japończyków. Największe uproszczenia odnosiły się do ich obyczajowości, zarówno w aspekcie historycznym, jak i współczesnym. Mimo wielu dekad wzajemnych kontaktów w umysłach nadal dominują uproszczenia i genaralizacje, szczególnie w przypadku tak wrażliwych i wzbudzających liczne kontrowersje kwestii jak seks”.
(fragment wstępu)
Książka ta stanowi próbę kompleksowego przedstawienia tematyki erotyzmu i seksualności w niezwykle szeroko pojętej kulturze oraz społeczeństwie japońskim. Autorka porusza takie tematy jak:
– religia oraz związek mitologii ze współczesnymi obrzędami religijnymi o charakterze erotycznym;
– historia i fluktuacje zjawiska seksualności w czasie, zmieniające się sposoby jej postrzegania;
– erotyka w sztuce dawnej i historycznych źródłach ikonograficznych;
– ekonomia i problemy społeczne wynikające ze zmian zachodzących w niej w ostatnich kilkudziesięciu latach;
– prawo i edukacja, czyli seksualność pojmowana przez pryzmat wybranych instytucji;
– temat usług seksualnych we współczesnych dzielnicach rozrywki.
Gabriela Matusiak – doktor w dziedzinie nauk humanistycznych, absolwentka kulturoznawstwa ze specjalizacją cywilizacje Dalekiego Wschodu w Instytucie Filologii Orientalnej UJ, kulturoznawstwa dalekowschodniego w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ, kulturoznawstwa ze specjalizacją Porównawcze studia cywilizacji w Katedrze Porównawczych Studiów Cywilizacji UJ oraz podyplomowych studiów z zarządzania kulturą w Instytucie Kultury UJ. Przez lata publikowała teksty na temat erotycznej kultury i sztuki dawnej i współczesnej Japonii. Członkini Stowarzyszenia Senshinkai Chadou Urasenke Tankoukai w Krakowie.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
Spis treści
Wstęp..................................................................................................................9
Japonia zsubiektywizowana, czyli o stereotypie i orientalizmie........10
Krótka historia filozofii seksualności........................................................15
Definicje i zakresy pojęć: seksualność i erotyka....................................20
Metodologia...................................................................................................26
Stan badań......................................................................................................32
Struktura pracy i uwagi techniczne.........................................................36
SEKSUALNOŚĆ
Rozdział I
Aspekt religijny...............................................................................................43
Najstarsze artefakty.....................................................................................45
Mitologia........................................................................................................49
Współczesne kulty i obrzędy.......................................................................54
Rozdział II
Aspekt społeczny............................................................................................65
Rodzina i praca..............................................................................................65
„Roślinożercy”, „mięsożercy” i typy idealne............................................73
Feminizm i „przegrane psy”.......................................................................82
Pasożyty żerujące na społeczeństwie........................................................91
(Nie)chęć do małżeństwa i seksu...............................................................93
Małżeństwa bez seksu.................................................................................99
Koniec związku............................................................................................104
Rozdział III
Aspekt prawny................................................................................................111
Pornografia i prostytucja z udziałem nieletnich...................................112
Gwałty............................................................................................................115
Molestowanie seksualne............................................................................122
Edukacja seksualna.....................................................................................128
Aborcja..........................................................................................................134
Automaty z używaną bielizną...................................................................136
Cenzura.........................................................................................................143
EROTYKA
Rozdział IV
Aspekt historyczno-artystyczny...............................................................149
Seks jako sposób na długowieczność......................................................150
Seks a kultura dworska..............................................................................154
Seks homoseksualny w klasztorach i pod wojskowymi namiotami..159
Seks w dzielnicach rozrywki.....................................................................163
Kinbaku/shibari............................................................................................178
Rozdział V
Aspekt popkulturowo-stereotypowy.......................................................189
Gejsza-prostytutka.....................................................................................195
Lolitka i seksowne mundurki szkolne.....................................................198
Porno-manga, macki i lolitki „narysowane”.........................................204
Wirtualna dziewczyna................................................................................212
Silikonowa lalka...........................................................................................217
Rozdział VI
Aspekt rozrywkowo-biznesowy...............................................................229
Seks z gadżetami.........................................................................................231
Host i hostess clubs........................................................................................237
Shasei sangyō.................................................................................................245
Love hotels.....................................................................................................259
Podsumowanie..............................................................................................267
Podziękowania..............................................................................................276
Bibliografia....................................................................................................277
Książki, czasopisma i artykuły.................................................................277
Strony internetowe....................................................................................286
Sex shopy...................................................................................................303
Strony o kinbaku.......................................................................................303
Strony producentów i dystrybutorów love dolls.................................304
Strony wypożyczalni love dolls..............................................................304
Strony burusera.........................................................................................305
Filmy i multimedia.....................................................................................305
| Kategoria: | Popularnonaukowe |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8238-161-0 |
| Rozmiar pliku: | 6,0 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Seks jest jednym z najbardziej podstawowych i najistotniejszych elementów ludzkiego życia. Jest również jednym z rozlicznych źródeł przyjemności. Paul Martin, specjalista w dziedzinie nauk przyrodniczych i biologii zachowań, uważa, że przyjemność płynąca m.in. z seksu, jedzenia czy spania jest uwarunkowana ewolucyjnie i biologicznie korzystna. Wybór najprzyjemniejszego, najbardziej pożytecznego lub najmniej nieprzyjemnego w danym momencie działania od zarania dziejów gwarantował przetrwanie, zaspokojenie podstawowych potrzeb, a w dalszej kolejności i w dłuższej perspektywie – rozwój biologiczny, intelektualny, kulturowy¹. Według przytoczonych przez niego wyników badania przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii w 2005 roku, „ludzie uznają seks za drugie co do ważności źródło przyjemności w życiu (wielu mężczyzn wskazywało seks na pierwszym miejscu), zaraz po kontaktach towarzyskich z przyjaciółmi”². Jakkolwiek banalnie to brzmi, bez seksu ciągłość pokoleń, czy nawet istnienie narodów i kultur nie byłyby możliwe. Mimo to bezustannie wzbudza on wiele kontrowersji.
Miłość – nie tylko romantyczna – pożądanie oraz niespełnione bądź urzeczywistnione fantazje seksualne znajdują odzwierciedlenie w kulturze i sztuce, niezależnie od epoki i szerokości geograficznej. Miłości, zwłaszcza tej fizycznej, dotyczą również wszelkiego rodzaju restrykcje, które – według zamierzeń ich twórców – miały lub wciąż mają ograniczać nieskrępowany, a niekiedy być może szkodliwy dostęp do tego rodzaju przyjemności. Restrykcje te, inicjowane i wdrażane przez instytucje władzy świeckiej lub duchowej dominujące na danym terytorium, były i nadal są widoczne w tabu religijnym, społecznym czy moralnym, które z kolei przez wieki nierzadko wręcz blokowało swobodną i rzetelną dyskusję o tej sferze życia.
Można by powiedzieć, że dziś panuje powszechna swoboda w podejmowaniu przez badaczy i naukowców tematu seksualności. Co więcej, dostęp do informacji o tej sferze życia zarówno we własnej, jak i w innych kulturach, jest niemal nieograniczony dzięki upowszechnieniu internetu oraz innych rozwiązań technicznych i technologicznych. Wśród wielu badaczy wciąż panuje jednak pewien opór przed podejmowaniem tego tematu. W swojej karierze naukowej spotkałam się z licznymi nieprzychylnymi komentarzami osób, które z racji posiadanego wykształcenia i tytułu naukowego powinny zachować zawodową neutralność w stosunku do każdego zagadnienia studiów naukowych, a mimo to sugerowały, że „taki temat nie przystoi”, „nie wypada” lub nie będzie poważnie traktowany w środowiskach akademickich. Seks dla wielu naukowców wciąż stanowi temat tabu. Z powodu takiej awersji liczne zagadnienia, szczególnie związane z seksualnością i erotyką w wybranych kulturach, do dziś nie są wystarczająco i kompetentnie opracowane, a nauka dopiero otwiera się na wiele z nich. Przełożyło się to niestety na wytworzenie w powszechnej świadomości znacznie łatwiej dostępnych i szybciej rozpowszechnianych uproszczeń i uprzedzeń dotyczących tego aspektu życia w danych kulturach.JAPONIA ZSUBIEKTYWIZOWANA, CZYLI O STEREOTYPIE I ORIENTALIZMIE
W polskiej publicystyce można spotkać wiele błędnych, nierzadko krzywdzących stereotypów odnoszących się do seksualności i erotyki w Japonii, często multiplikowanych przez kolejne media. Dlatego swoją pracę zacznę od wyjaśnienia, czym w jej kontekście jest stereotyp oraz wyjaśnię proces stereotypizacji Japonii. W przypadku tego pierwszego terminu odwołam się do Waltera Lippmanna, autora wciąż aktualnego dzieła pt. _Public opinion_, który jako pierwszy podał definicję tego pojęcia. Lippmann stwierdził, że:
W większości przypadków nie obserwujemy najpierw, aby potem coś zdefiniować, najpierw definiujemy, a potem obserwujemy. W ogromnym, rozkwitającym, brzęczącym fermencie świata zewnętrznego wybieramy to, co nasza kultura już dla nas zdefiniowała, mamy tendencję do postrzegania tego, co wybraliśmy w formie stereotypowej przez pryzmat naszej kultury¹.
Lippmann wskazywał na niebezpieczeństwo kreowania własnych wizji, zwłaszcza w odniesieniu do czegoś nieznanego. W zamyśle kreatora wizje te mają wyrażać postrzegane fakty, jednak łączą obserwacje z subiektywnymi przekonaniami, które stanowią filtr zniekształcający odbiór, który następnie jest rozpowszechniony w tej zdeformowanej postaci jako relacja. Nie można nie zgodzić się z autorem, gdy stwierdza, że uogólnienia są nieuniknione, gdyż nie sposób poznać wszystkich szczegółów o drugiej osobie lub nieznanym zjawisku. We współczesnym świecie „nie ma czasu i możliwości na bliższe poznanie. Zamiast tego zauważamy cechę, którą oznaczamy jako dobrze znany nam typ i wypełniamy resztę obrazem za pomocą stereotypów, które mamy w swoich głowach”². Dalej Lippmann dodaje:
Mówimy o świecie, zanim go zobaczymy. Wyobrażamy sobie większość rzeczy, zanim ich doświadczymy. A te z góry powzięte opinie – zanim edukacja nie sprawi, że staniemy się bardziej świadomi – mocno wpływają na nasz proces poznania. Różnicują one pewne obiekty jako znajome lub obce, podkreślając odmienności, przez co to, co jest odrobinę znajome, jest widziane jako dobrze znane, a to, co w jakiś sposób dziwne, staje się zupełnie obce³.
Jednak zarówno zniekształcanie rzeczywistości, jak i uogólnianie pewnych zjawisk nie powinny stać się przyczynkiem ignorancji ani tym bardziej jej usprawiedliwiać. W przypadku tematyki dotyczącej seksu w Japonii stereotypy najczęściej powielane są przez laików niemających odpowiednich kompetencji i kwalifikacji do ich zweryfikowania. Co gorsza, wiele takich stereotypów jest bezrefleksyjnie powtarzanych również przez specjalistów, którzy opierają swe sądy na informacjach przestarzałych bądź niekompletnych, ugruntowując błędne przekonania, zamiast je rozwiewać. W przypadku badań dotyczących innych krajów czy kultur, ofiarami niesprawiedliwych osądów padają ludzie zamieszkujący te bliższe lub dalsze zakątki świata. W efekcie odbiorca pragnący poznać ich życie zamiast rzetelnych i aktualnych informacji otrzymuje mieszankę mitów i _urban legends_.
Zjawisko multiplikowania nierzetelnych przekazów i błędnych stereotypów jest tym silniejsze, gdy do głosu dochodzi orientalistyczne postrzeganie innej, zwłaszcza odległej kultury. Koncepcję orientalizmu opracował Edward W. Said w książce pod tym samym tytułem⁴, odnosząc się przede wszystkim do świata islamu. Niemniej jego obserwacje i stwierdzenia mają szerszy zasięg, wykraczający poza świat arabsko-muzułmański. Posłużę się tu zwięzłą i trafną definicją zaproponowaną przez Stanisława Meyera, bliską duchowi myślenia Saida. Meyer przedstawił ją w publikacji Jabłońskiego dotyczącej tzw. narracji niedbałych o Japonii, a brzmi ona następująco:
Jest to pewien sposób postrzegania obcych kultur i narodów. To spojrzenie wysoce egocentryczne, ukierunkowane przez z góry przyjęte założenia, nastawione na potwierdzenie oczywistych różnic pomiędzy obserwatorem i obserwowanym. Charakterystyczne dla orientalizmu jest przypisywanie obserwowanemu obiektowi cech egzotycznych. Orientalny świat ma niewiele wspólnego z rzeczywistością – jest przede wszystkim wytworem wyobraźni obserwatora i służy za krzywe zwierciadło, w którym obserwator może ujrzeć swoje oblicze, utwierdzić się we własnych fobiach, kompleksach czy poczuciu wyższości. Orientalizm nie jest neutralny – jest z zasady opiniujący⁵.
Orientalizm to nic innego jak właśnie tworzenie przez ludzi Zachodu stereotypów, wedle myśli Lippmanna, ukierunkowanych na szeroko pojęty Wschód. Jest tu obecne wartościowanie, jak w przykładzie podanym przez Saida: „Flaubert stworzył stereotyp kobiety Wschodu – szeroko później rozpowszechniony – pod wpływem spotkania z egipską kurtyzaną. Ale udział tej ostatniej w WYKREOWANIU STEREOTYPU był znikomy: to nie ona mówiła o swoich uczuciach, o swoich losach, o swoim wyglądzie. To on mówił i reprezentował ją”⁶ .
Ludzie zachodniej kultury tworzyli i nieustannie tworzą i powielają stereotypy m.in. o rzekomych dziwactwach seksualnych Japończyków. Od momentu pierwszych kontaktów Zachodu z Japonią powstawały schematy poznawcze, dotyczące różnych sfer życia Japończyków. Największe uproszczenia odnosiły się do ich obyczajowości, zarówno w aspekcie historycznym, jak i współczesnym. Mimo wielu dekad wzajemnych kontaktów, w umysłach nadal dominują uproszczenia i genaralizacje, szczególnie w przypadku tak wrażliwych i wzbudzających liczne kontrowersje kwestii jak seks. Niefrasobliwi badacze, hobbyści, a nawet amatorzy „japońszczyzny” w różnego rodzaju mediach podkreślają odmienność i inność w tej sferze życia, nierzadko przedstawiając znane sobie informacje w sposób tendencyjny, subiektywny i wartościujący, a do tego bardziej koncentrując uwagę swoją i odbiorców na własnej interpretacji rzeczywistości, niż na faktach. Dosadnie określa to Jabłoński w zbiorze felietonów komentujących właśnie tego typu postawy, nazywając je wyżej wspomnianymi narracjami niedbałymi, oraz pisząc m.in.:
Lenistwo orientalistycznie nastawionego narratora przejawia się, paradoksalnie, w nadaktywności twórczej w ramach swoistej gry wpisanej w nadrzędny cel wytwarzania antyinformacji. W grze takiej uczestniczą autor relacji orientalistycznej i jej odbiorca. Ten pierwszy nie spocznie w poszukiwaniu faktów, które mógłby zinterpretować – nawet i wbrew prawom fizyki, relacjom przyczynowo-skutkowym czy zdrowemu rozsądkowi – jako wyjątkowe i niepojęte. Gdyby faktów zabrakło, autor gotów je nawet wymyślić albo, zależnie od upodobania, wyprowadzić z dowolnych zachowań jednostkowych aksjomaty rysu psychologicznego całej społeczności „obcych”⁷.
W książce _Chryzantema i miecz_, jakkolwiek obecnie już dość przestarzałej i zawierającej szereg błędów merytorycznych, wydanej w latach 40. XX wieku, Ruth Benedict nakreśliła kilka bardzo trafnych spostrzeżeń, m.in. że „w ciągu siedemdziesięciu pięciu lat, które upłynęły od otwarcia się Japonii na świat, Japończycy stali się bohaterami tak fantastycznych historii, że żaden inny naród na świecie pod tym względem im nie dorównuje”⁸. Od wydania jej publikacji minęło ponad siedemdziesiąt lat, jednak to zdanie absolutnie nie straciło na aktualności. Wręcz przeciwnie, mimo coraz szerszego dostępu do informacji i źródeł na temat innych krajów i kultur, włącznie z możliwościami samodzielnego wyjazdu w wybrane miejsce na świecie, o wielu z nich wciąż krążą historie niesamowite, żeby nie powiedzieć nieprawdopodobne. Paweł Musiałowski, miłośnik Japonii, dobitnie przestrzega przed pochopnym ocenianiem innych kultur, pisząc w swojej książce o doświadczeniach z wielu wyjazdów do tego kraju:
Zanim zaczniemy naprawdę rozumieć odmienną kulturę, nabijamy sobie głowę najróżniejszymi informacjami na jej temat, co często sprowadza się do krótkich opinii, które powtarzane potem przez kolejne osoby, zyskują sobie pozycję „niepodważalnych”. Jeśli chcemy naprawdę dać sobie szansę zrozumienia Japonii, czy też każdej innej odmiennej kultury, powinniśmy najpierw dać jej szansę i sposobność, aby do nas dotarła. Ocenianie bowiem na podstawie wyświechtanych stereotypów i medialnych sensacji zawsze da ostatecznie wynik negatywny. Lub co najmniej cierpki⁹.
Autor _Japonii oczami fana_ radzi „zachowanie zdrowego rozsądku i opieranie swych osądów na wiedzy, a nie negatywnej propagandzie i ignorancji”¹⁰.
Wspomniane przez Musiałowskiego propaganda i ignorancja są niestety obecne w wielu źródłach, mniej lub bardziej fachowych¹¹. W skrajnych przypadkach „fani” Japonii stają się profetami, wieszcząc tak absurdalne proroctwa, jakoby populacja Japończyków miałaby wkrótce wyginąć z powodu braku seksu, lub przeciwnie, głoszą „prawdy objawione”, że naród ten charakteryzuje masowa dewiacja i nieograniczona perwersja. Tymczasem, jak pisze George Bataille, „coś jest sprośne, jeśli owa osoba tak to widzi i tak o tym mówi; ściśle biorąc, nie jest to żaden przedmiot, ale relacja między przedmiotem i umysłem tej osoby”¹². Inaczej mówiąc, to ten, który tworzy lub powiela daną informację o wybranym aspekcie kultury japońskiej (i każdej innej) związanej z seksualnością lub erotyką, nadaje jej znaczenie dewiacji, perwersji i obsceniczności. Odbiorca może jedynie przyjąć bądź odrzucić ten z góry narzucony osąd, przy czym jeśli sam nie posiada wystarczającej wiedzy, nie jest w stanie zweryfikować takiego świadectwa.
Problemem w tym wypadku jest również fragmentaryczność informacji. Autorzy wielu publikacji, które będę tu przytaczać, często koncentrują się tylko na danych wybiórczych – nierzadko takich, które dla odbiorcy „zachodniego” byłyby najbardziej kontrowersyjne, intrygujące, wywołujące konsternację, szokujące, skandalizujące, odmienne, czy po prostu „orientalne”.
Przedstawiony powyżej schematyzm w ujęciu Japonii stanowi, jak uważam, mocny argument na rzecz badawczego podejścia do problematyki seksualności i erotyki w tym kraju. W nawiązaniu do wszystkich powodów, które opisałam powyżej, uważam, że podjęcie tego tematu jest niezwykle istotne. Moją główną intencją było przyjrzenie się tej tematyce z kilku różnych punktów widzenia. Synteza zaprezentowanych perspektyw – aspektów – daje pełniejszy obraz zagadnienia erotyki i seksualności, niż wyrwane z kontekstu jednostronnie poruszone kwestie. Celem niniejszej pracy, oprócz wspomnianego wyżej przedstawienia szerokiego spektrum perspektyw na seksualność i erotykę w Japonii, jest również przeciwstawienie się awersjom do tej tematyki panującym w dyskursie naukowym, a także ukazanie możliwości merytorycznej, opartej na kompetentnych źródłach dyskusji, odpornej na komentarze o charakterze wartościującym lub sensacyjnym.
Na początek jednak pokrótce przybliżę zagadnienie filozofii seksualności, istotnej w kształtowaniu się współczesnych pojęć związanych z tą dziedziną, a w dalszej części szczegółowo objaśnię przyjęte przeze mnie definicje tytułowych pojęć seksualności i erotyki.KRÓTKA HISTORIA FILOZOFII SEKSUALNOŚCI
Dorobek europejskiej nauki dotyczącej erotyki i seksualności człowieka jest nieporównywalny z jej odpowiednikiem japońskim. Poniżej pragnę skrótowo przedstawić najważniejsze poglądy europejskich badaczy (z konieczności ograniczam się do wieku XX), których publikacje wywarły znaczący wpływ na postrzeganie tych kwestii w Europie. I choć ich rozważania dotyczyły kultury zachodniej, pewne poczynione przez nich ustalenia mogą okazać się przydatne do moich analiz dotyczących kultury japońskiej. Zwrócę szczególną uwagę na filozofów francuskich, choć sygnalnie poprzedzę ich prezentację przedstawieniem kilku postaci, które wpłynęły szczególnie mocno na zmianę postrzegania seksualności człowieka na naszym kontynencie. Wyniki ich badań należą już do historii dyscypliny, mimo że publikowali je w XX wieku.
Pisząc o seksualności, trudno nie rozpocząć od prac Zygmunta Freuda (1856–1939) i jego psychoanalizy z początku XX wieku, a dokładniej tych obszarów, które poświęcał badaniom życia seksualnego ludzi, i które niewątpliwie wniosły ogromny wkład w późniejszą naukę¹. Jak pisze Andrzej Depko: „Freud jako pierwszy uświadomił społeczeństwu znaczenie zachowania seksualnego dla rozwoju człowieka, jego życia oraz relacji z innymi ludźmi”². Niemniej jego publikacje, skoncentrowane jedynie na związku seksualności z etiologią nerwic, a do tego dziś w wielu kwestiach bardzo nieaktualne i nasycone duchem czasów, w których Freud żył i tworzył, były jedynie pęknięciem w barierach i ograniczeniach, a nie ich całkowitym przełamaniem.
W kolejnych latach nie mniej istotne były osiągnięcia Bronisława Malinowskiego, który w swoich badaniach antropologicznych jako pierwszy skupił uwagę swoją i świata naukowego na życiu seksualnym odrębnej grupy etnicznej, w tym wypadku ludności zamieszkującej odległe, a przez to niezwykle odmienne kulturowo Wyspy Trobrianda³.
Po II wojnie światowej, na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych, szczegółowy i rewolucyjny, jak na owe czasy, raport dotyczący seksualności Amerykanów oraz uwarunkowanych kulturowo różnic w zachowaniach kobiet i mężczyzn, opublikował biolog i seksuolog Alfred Charles Kinsey (1894–1956)⁴. I choć przez niektóre środowiska jest on obecnie krytykowany za niekompetencję i brak naukowości⁵, niewątpliwie przyczynił się do znacznego zwiększenia świadomości na temat seksualności, a nawet do początku rewolucji seksualnej. Warto dodać, że kilka dekad później w Polsce podobną rolę odegrała rewolucyjna publikacja Michaliny Wisłockiej pt. _Sztuka kochania_⁶.
Francuski filozof i pisarz Georges Bataille (1897–1962) uważał, że nałożone na seksualność człowieka zakazy utrwalone przez moralność i obyczajowość, a także ćwiczona w procesie wychowania umiejętność powściągnięcia i rezygnacji z bezrozumnego i niepohamowanego zaspokojenia swoich atawistycznych popędów, wreszcie wykształcenie poczucia wstydu i obrzydzenia do pewnych zachowań od najmłodszych lat, odróżniają istotę ludzką od zwierzęcia, a wręcz determinują jej człowieczeństwo⁷. Paradoksalnie Bataille dodaje, że wszystkie te nakazy i zakazy przesądzają „o atrakcyjności erotyzmu”⁸.
Interesujący mnie w rozprawie problem w pewnym jego aspekcie dotyczy cielesności człowieka, a w takim razie łączy się również ze wspomnianym przez Bataille’a wstydem. Obie kategorie, cielesności i wstydu, są ze sobą powiązane, gdyż funkcjonują w przestrzeni społecznej, podlegając rozlicznym modyfikacjom wraz ze zmianami społecznymi. Uczucie wstydu jest ważną dla Japończyków emocją, towarzyszy im jako trwały element życia publicznego. To, jak wstyd reguluje zachowania Japończyków, będzie również przedmiotem dalszych rozważań.
Michel Foucault (1926–1984), również francuski filozof, socjolog i historyk, podjął krytyczną refleksję nad takim sposobem myślenia, pisząc, że „seks jest zniewolony, czyli objęty zakazem, skazany na nieistnienie i niemotę”⁹. Apogeum tego zniewolenia, zdaniem Foucaulta, nastąpiło w epoce wiktoriańskiej, co oczywiście przyczyniło się do znacznego wzrostu zainteresowania seksem, seksualnością i płcią, a więc skutek okazał się odwrotny do zamierzonego. W tej sytuacji jedynymi grupami uprawnionymi do przekraczania bariery tłumiącej ten aspekt życia ludzkiego byli „dziewiętnastowieczni demografowie i psychiatrzy”, inaczej mówiąc – naukowcy z wybranych dziedzin, przybierający jednak „postawę przepraszającą czytelnika za dotykanie spraw tak przyziemnych i błahych”¹⁰. W efekcie tegoż „zniewolenia” powstały reguły tak ściśle ograniczające seksualność – np. tylko do prokreacji możliwej w pełnoprawnym małżeństwie zawartym w obliczu ówczesnych instytucji władzy świeckiej i kościelnej – że wszelkie, nawet najdrobniejsze odchylenia od tych norm uważano za perwersję¹¹. Warto dodać, iż według obecnego stanu badań seksuologicznych nie wszystkie ówczesne zachowania zostałyby uznane za odchylenia. Niemniej wyżej wspomniana „korzystna” przyjemność została wówczas uznana za grzeszną, np. w tradycji chrześcijańskiej. O seksie nie wypadało mówić w towarzystwie, choć w zaciszu alkowy pozwalano sobie na wiele.
W pierwszym tomie _Historii seksualności_ Foucault wskazuje, że to wyznanie prawdy o sobie, dokonane w różnych okolicznościach, dobrowolne lub pod przymusem, stało się narzędziem władzy do kontrolowania wybranych sfer życia człowieka. Szczególną wagę odgrywała spowiedź, zaś spowiednik to instancja domagająca się wyznania „prawdy” ze wszystkimi szczegółami. To również instancja osądzająca spowiadającego się, a więc rozgrzeszająca winy, bądź też potępiająca i zadająca pokutę za czyny w jego mniemaniu niemoralne. Zakładając, że – jak pisał autor – „seks stanowi główną materię spowiedzi”, a każde odstępstwo od „normalności” uznawano za grzech w oczach Boga i ludzi, z łatwością wywoływano poczucie winy u penitenta. Konsekwencją była jeszcze większa kontrola i narzucanie ograniczeń w tej sferze życia¹².
Wiek XIX był początkiem rozwoju wiedzy o seksualności i erotyzmie człowieka. Sfery te podporządkowano wówczas medycynie, tak więc poza wcześniejszymi formami zniewolenia cielesności pojawił się element nowy, związany z wiedzą. Wcześniejszą funkcję spowiednika przejęły instytucje naukowe, rzekomo jedynie badające „prawdę” o seksie, natomiast pokutę zastąpiła szeroka kategoryzacja wszelkich „niemoralnych” dewiacji, jakich doszukiwano się u pacjentów, a dalej – potępianie ich (jak niegdyś podczas spowiedzi)¹³. W tym miejscu pojawia się jednak paradoks – im większa presja ze strony różnych instytucji władzy, tym większa wola sprzeciwu wobec nich, która realizuje się w mniej lub bardziej „szarych” strefach życia społecznego. Władza podąża za nimi ze stanowczą wolą opisania, kategoryzowania, a także ich penalizowania, wyrażając w ten sposób przekonanie, że przemocowy zakaz jest lepszym rozwiązaniem niż rozumiejąca akceptacja.
Foucault zwraca także uwagę na ważną okoliczność różnicującą społeczeństwa Zachodu i Bliskiego oraz Dalekiego Wschodu. Domeną zachodnią było wyznanie grzechów oraz _scientiam sexualem_, w społeczeństwach Wschodu natomiast panowała oparta m.in. na relacji mistrz-uczeń _artis eroticae_, czyli dyskurs przyjemności seksualnej, gdzie „rozkosz brana jest tutaj w rachubę nie w stosunku do absolutnego prawa tego, co dozwolone, i tego, co zabronione”¹⁴. W kontekście moich badań ważna byłaby uwaga Foucaulta, że _artis eroticae_ była obecna m.in. w Chinach, Japonii, Indiach, Rzymie (starożytnym?) i wśród ludów arabsko-muzułmańskich. Jednak przez wyjątkową skrótowość i generalizację opisu tego fenomenu, a także przez brak jakiegokolwiek rozróżnienia między wymienionymi krajami oraz nakreślenia ram czasowych, idea ta wydaje się merytorycznie niezbyt przydatna dla niniejszych rozważań¹⁵.
Tych kilka przykładów z nieodległej przeszłości ilustruje wpływ wymienionych badaczy na zmianę postrzegania seksualności w kulturze zachodniej¹⁶. Dzięki ich badaniom i publikacjom seks, we wszystkich wcześniejszych wiekach represjonowany przez liczne konwenanse, obostrzenia oraz systemy norm obyczajowych i prawnych, stał się przedmiotem teoretycznego dyskursu jako temat poważny i istotny na wielu płaszczyznach i w wielu dziedzinach – od biologicznej przez psychologiczną aż po antropologiczną, socjologiczną czy kulturową. Oprócz wybitnych osiągnięć jednostek na tym polu, nie mniej istotne były jednak też zmiany obyczajowe i systemowe związane z szybkim postępem naukowym w drugiej połowie XX wieku, ruchy feministyczne, szczegółowe opracowanie praw człowieka, w tym także praw seksualnych¹⁷, oraz redefinicja i zmiany w powszechnym rozumieniu wielu pojęć z zakresu zdrowia seksualnego, wprowadzone przez ONZ i WHO¹⁸.DEFINICJE I ZAKRESY POJĘĆ: SEKSUALNOŚĆ I EROTYKA
Trudno o większą wieloznaczność terminologiczną niż w przypadku pojęć seksualność i erotyka. Sytuacji nie ułatwia fakt, że różni autorzy wprowadzają własne definicje i określenia tych pojęć. Autorzy prac im poświęconych, jak przywołani już Bataille, Foucault, a także ci, których przywołam poniżej, definiują je odmiennie na własny użytek. Sam termin „seksualność” pojawił się dopiero na początku XIX wieku. Jak pisze Foucault:
Na takie, a nie inne użycie słowa miały wpływ różne zjawiska: rozwój dziedzin wielu nauk (obejmujących zarówno biologiczne mechanizmy reprodukcji, jak i indywidualne bądź społeczne warianty zachowań); ustanowienie systemu po części tradycyjnych, po części nowych reguł i norm, które znajdują wsparcie w instytucjach religijnych, sądowych, pedagogicznych i medycznych, a niewątpliwie też i zmiana sposobu, w jaki jednostki nakłaniane są do nadawania sensu i wartości swemu zachowaniu, swoim obowiązkom, swoim przyjemnościom, swoim uczuciom i wrażeniom, swoim snom. Chodziło w sumie o pokazanie, jak we współczesnych społeczeństwach zachodnich ukonstytuowało się „doświadczenie” polegające na tym, że jednostki muszą dojrzeć w sobie podmioty „seksualności”, która wkracza w różnorodne dziedziny poznania i wypowiada się przez system reguł i przymusów¹.
Definicja Foucaulta będzie dla mnie punktem wyjścia do opisania pojęcia seksualności i nią będę się posługiwać, lecz aby określić ostateczny kształt tego pojęcia, rozpocznę od definicji akceptowanej w świecie zachodnim, ze względu na jej naukowy, a więc zobiektywizowany charakter. W domyśle uznaję, iż w tym konkretnym przypadku również Japonia należy do świata zachodniego poprzez akceptację wyników badań medycznych, psychologicznych i socjologicznych w aspekcie seksualności człowieka.
Jak więc rozumieć seksualność? By uniknąć trudności definicyjno-opisowych, które mogą wynikać z ich kontekstowego i regionalnego charakteru, bądź jednostkowych preferencji badacza wpływających na możliwość jej modyfikowania lub naginania jej fragmentów przez poszczególnych naukowców z określonych kręgów kulturowych do własnych przekonań i osądów, posłużę się w pracy obiektywną i uniwersalną definicją WHO, przytoczoną w _Standardach edukacji seksualnej w Europie_ opracowanych przez Biuro Regionalne WHO dla Europy i BZgA². O uniwersalności tej definicji przesądza jej naukowy i ogólny charakter. Jej punktem wyjścia jest naturalny aspekt życia człowieka, z którym powiązane są wszystkie pozostałe formy jego istnienia i funkcjonowania. Definicja ta brzmi następująco:
Seksualność stanowi kluczowy aspekt istnienia człowieka w trakcie jego życia i dotyczy płci, tożsamości i ról płciowych, orientacji seksualnej, erotyzmu, przyjemności, intymności oraz prokreacji. Seksualność jest odczuwana i wyrażana w myślach, fantazjach, pragnieniach, wierzeniach, postawach, wartościach, zachowaniach, praktykach, rolach i związkach. Podczas gdy seksualność może obejmować wszystkie te aspekty, nie wszystkie one są doświadczane bądź wyrażane. Na seksualność wpływają interakcje pomiędzy czynnikami biologicznymi, psychologicznymi, społecznymi, ekonomicznymi, politycznymi, etycznymi, prawnymi, historycznymi, religijnymi i duchowymi³.
Seksualność jest obecna w życiu indywidualnych jednostek i całych grup społecznych w sposób bardziej ewidentny, niż mogłoby się wydawać, i manifestuje się niekiedy w najbardziej nieoczekiwanych dziedzinach życia, niekoniecznie związanych z samym aktem prokreacji, uważanym za podstawową i pierwotną funkcję seksualności. Cytowany wcześniej Foucault wskazywał na nierozerwalny związek seksu ze zmianami zachodzącymi w populacji:
Centrum ekonomicznego i politycznego zagadnienia populacji stanowi seks: należy zbadać poziom przyrostu naturalnego, wiek zawierania małżeństw, liczbę legalnych i nielegalnych urodzin, wiek osiągania dojrzałości i częstotliwość stosunków płciowych, metody zapewniające płodność lub bezdzietność, wpływ celibatu i zakazów, skutki stosowania środków antykoncepcyjnych⁴.
Stała obserwacja i badania wyżej wymienionych czynników są konieczne dla lepszego zrozumienia mechanizmów kierujących całymi społeczeństwami, szczególnie że zmiany ekonomiczne czy polityczne w perspektywie wielu lat mogą rzutować na tak prozaiczną i często lekceważoną dziedzinę życia jak seks. Mogą też skutkować poważnymi konsekwencjami w przyszłości, np. w postaci spadającego przyrostu naturalnego, co obecnie obserwuje się w Japonii. Jednakże, jak dodaje Lew-Starowicz, złożoność uwarunkowań dotyczących seksualności często bywa bardzo skomplikowana, a niektóre czynniki wykluczają się wzajemnie nawet w obrębie jednej kultury, np. najnowocześniejsze badania medyczne i zasady wiary religijnej lub wywodzące się z tradycji zwyczaje uchodzące w jednych kulturach za dewiacyjne i prawnie karane, a w innych za normalne i powszechnie akceptowalne⁵. Te sprzeczności również wymagają nieustannej obserwacji, badań i wyszukiwania rozwiązań. Dlatego też postrzeganie danej kultury przez pryzmat tylko jednostkowego, bardzo wąskiego fenomenu, nierzadko pojawiającego się w mediach jako przykład „orientalnego”, seksualnego kuriozum z dalekiego kraju, bez znajomości całego kontekstu kulturowego i bez skonfrontowania tego zjawiska z innymi, obecnymi w danej kulturze, daje obraz wypaczony i powiela wspomniane błędne i krzywdzące stereotypy.
Natomiast według autorów słownika pojęć związanych z seksem i erotyką, seksualność koncentruje się na indywidualnie i subiektywnie odczuwanej rozkoszy i przyjemności czerpanej z seksu, a także na jednostkowych wyborach, preferencjach seksualnych, świadomie i dobrowolnie podejmowanych praktykach (lub podejmowanych pod przymusem, jeśli dotyczy praktyk ukierunkowanych na przyjemność jednostronną, np. wykorzystanie seksu jako towaru na sprzedaż)⁶, które w szerszej skali mówią również o pewnych mniej lub bardziej trwałych tendencjach w społeczeństwie.
Jednak ta definicja, choć stanowi punkt wyjścia dalszych rozważań, jest w mojej opinii zbyt szeroka, gdyż obejmuje wszystkie bez wyjątku dziedziny i aspekty życia oraz funkcjonowania jednostki w społeczeństwie, wkraczając w zakres znaczeniowy pojęć z seksualnością związanych. Seksualność jest pojęciem ogólnym i stąd abstrakcyjnym. Ponadto jest pojęciem zbiorczym, które zawiera w sobie aspekty znaczeniowe wynikające ze wskazanych wyżej interakcji. Na potrzeby niniejszych rozważań muszę doprecyzować znaczenie pojęcia seksualności. W moim rozumieniu seksualność jest potencją, siłą, która dąży do wpasowania się w obowiązujące obszary, takie jak religia, normy społeczne koncentrujące się na małżeństwie i rodzinie, oraz prawo. Dostosowywanie się tego potencjału znajduje wyraz w różnych formach i postaciach, najczęściej społecznie akceptowalnych i dopuszczalnych, a niekiedy wręcz przeciwnie – moralnie wątpliwych lub penalizowanych. Jednak mniej lub bardziej jawnie manifestuje się w indywidualnym i zbiorowym życiu ludzi w różnych, także najbardziej nieoczekiwanych dziedzinach czy obszarach społecznych. Wówczas mamy do czynienia z jej kulturowym wyrazem, co tym samym przenosi nas do dziedziny erotyki.
Charakterystykę erotyki zacznę od odniesienia do seksualności, gdyż między tymi dwoma pojęciami zachodzi ścisła relacja dopełniania się teoretycznego, nie przedmiotowego. Seksualność – potencja znajduje swój dostosowany do kontekstu kulturowego wyraz w erotyce – akcie. Erotyka jest kulturowym wyrazem biologicznej seksualności i może być realizowana we wszystkich postaciach aktywności kulturowej. Definicja WHO dosłownie wyraża tę właśnie zależność, gdyż według niej seksualność jest odczuwana i wyrażana w sferze myśli, emocji, wierzeń i wartości, które wpływają na przyjmowane postawy, zachowania czy role odgrywane w tworzonych związkach. Kiedy więc w wymienionych sferach widzimy faktyczny wyraz seksualności, mamy do czynienia z erotyką.
Tym samym erotykę będę rozumiała jako zależność zmysłowości i duchowości, która ukierunkowana jest na osiągnięcie przyjemności cielesnej (zmysłowej) i rozkoszy umysłowej (duchowej), zarówno faktycznej, jak i wyobrażonej. Erotyka wyrażana jest pragnieniami i tęsknotami, które pojawiają się w przypadku braku miłości (fizycznej, duchowej lub obu naraz) bądź braku silnej emocjonalnej więzi z drugą osobą. Jest również wyrażana namiętnością i spontanicznością, gdy taka więź istnieje. Choć erotyka, jak stwierdziłam, jest przejawem seksualności, znaczenia tych dwóch pojęć są całkowicie rozłączne czy nawet – jak uważam – wręcz sprzeczne. Słownik _Erotyka od A do Z_ definiuje erotykę jako trzeci, równoważny element znajdujący się pomiędzy miłością a seksualnością⁷. Odnosi się do tego wszystkiego, co dotyczy zarówno miłości zmysłowej, jak i czysto emocjonalnej. Pragnienia, obietnica rozkoszy i namiętność ukierunkowują działania człowieka tak, aby ta rozkosz została osiągnięta, a pragnienia spełnione – choć niekoniecznie przez sam akt seksualny, którego urzeczywistnienie zresztą nie zawsze jest możliwe. Inaczej mówiąc, emocje i pragnienia towarzyszące podjętym działaniom wykraczają poza seksualność i wkraczają w dziedzinę erotyki.
Człowiek jednak nie jest zwierzęciem (jak pisał wspomniany Bataille) bezrefleksyjnie zaspokającym swoje popędy tu i teraz, lecz żyje w określonej kulturze, w której zachowania erotyczne są obwarowane wieloma zakazami (abstrahując od tego, że czasem jest ich zbyt wiele lub są zbyt restrykcyjne, na co wskazywał Foucault). Dlatego też człowiek wykorzystuje moc swojego umysłu, kreatywność i zdolności twórcze do sublimowania erotycznych pragnień. Odbywa się to na wiele sposobów, na przykład poprzez kreowanie i aranżowanie różnego rodzaju utworów, dzieł sztuki, przedmiotów użytkowych, instytucji, usług i wszelkich innych środków służących zaspokojeniu, wywołaniu u innych podniecenia, lub zamanifestowaniu swojego pragnienia seksualnego. Takie wysublimowane, niekoniecznie w znaczeniu górnolotnym (idealizującym) kultywowanie seksualności jest oderwaniem się jednostki od fizycznego jedynie aktu prokreacji. Oznacza przeniesienie aktywności na różne obszary kultury i przejawia się w materialnych lub niematerialnych wytworach, wyrażając się w aktywności artystycznej i społecznej⁸. Erotyka to z jednej strony postępowanie zgodne regułami i zasadami, zarówno instytucjonalnymi, jak i moralnymi, a z drugiej dążenie do wyjścia poza nie – to swobodne i spontaniczne myślenie i działanie.
Seksualność i erotyka mogą być rozumiane bardzo różnie, zależnie od kultury, i mogą podlegać zupełnie odmiennym systemom, które porządkują zachowania społeczne. Ponownie przywołam tutaj Benedict, która wyartykułowała trafne spostrzeżenie, że Japonia należy do tzw. „kultury wstydu”, a więc wszelkie ekscesy, nawet seksualne, np. zdrada z prostytutką czy masturbacja, nie są potępiane i stygmatyzowane, jeśli nie burzą ustalonego ładu. Dopiero naruszenie zasad społecznych poprzez nieodpowiednie zachowanie w nieodpowiednim miejscu i okolicznościach, naraża zainteresowanego na dyshonor, krytykę, ostracyzm, wykluczenie, potępienie przez innych członków społeczeństwa i wspomniany wyżej wstyd (jap. _haji_ 恥). Badaczka twierdzi, że Japończycy „uważają rozkosze ciała za dobro, którego uprawianiu warto się oddawać, szukają ich i cenią wysoko. Muszą one jednak mieć swój czas i miejsce i nie mogą zakłócać biegu spraw poważnych”⁹, niezależnie czy chodzi o smaczne jedzenie, spożywanie alkoholu czy seks (włącznie z seksem pozamałżeńskim). O ile pierwsza część tego twierdzenia jest dyskusyjna, druga jest bardzo celna. Według jej badań, tak długo jak Japończyk przestrzega reguł ustalonych przez społeczeństwo i spełnia swoje role społeczne oraz obowiązki w skomplikowanej sieci relacji z innymi, wszystko jest w porządku.
Pojawia się tutaj dualizm zachowań określanych mianem _omote_ 表 i _ura_ 裏, czyli sposobów postępowania „na zewnątrz”, np. w kontaktach z innymi osobami, które obwarowane są pewnymi konwenansami i zasadami, oraz „wewnątrz”, które pozostaje ukryte i w tej sferze wszystko jest dozwolone, póki nie rzutuje na _omote_ i nie łamie wspomnianych zasad. Jabłoński żartobliwie tak odnosi się do tej dwoistości: „Japoński szatan pozostaje całkowicie akceptowalny i nieszkodliwy, gdy tylko hasa na przeznaczonym dla niego, całkiem obszernym zresztą, spacerniaku o ścianach wyznaczanych przez konwencjonalne zasady”¹⁰. To zupełne przeciwieństwo tzw. „kultur winy”, do których należą m.in. kraje chrześcijańskie, gdzie ewentualne zachowania uznawane w danej kulturze za nieprzyzwoite, chociażby wyżej wspomniana masturbacja, są eliminowane poprzez wzbudzanie wewnętrznego poczucia winy, np. w akcie wyznania grzechów i pokuty, nawet jeśli rzeczywiste zdarzenie nie powoduje żadnej krzywdy ewentualnych osób trzecich i nie zostaje nikomu ujawnione, może z wyjątkiem spowiednika¹¹. Eliminacja niepożądanych zachowań może zachodzić również poprzez systemy władzy odgórnie regulujące różne sfery życia społecznego, nierzadko w różnym stopniu oparte na przesłankach religijnych, o czym wspominałam wyżej¹².STAN BADAŃ
Podejście do tytułowego problemu wymaga uwzględnienia dotychczasowego dorobku badawczego istniejącego w świecie, przez co rozumiem teksty naukowe w postaci książek i artykułów, także wypowiedzi zawarte w katalogach wystaw. Zacznę od ważnych dla sztuki erotycznej badań i wystaw sztuki japońskiej.
Aż do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku badania nad japońskimi grafikami erotycznymi z XVIII i XIX wieku były ograniczone do działań nielicznych, niezależnych naukowców, a co więcej, tematyka związana z tego typu sztuką była niechętnie podejmowana przez badaczy z Japonii, z której te obrazy się wywodzą¹. W latach powojennych japońska cenzura, oprócz tzw. treści obscenicznych, objęła również materiały historyczne, takie jak wyżej wspomniane grafiki. Stan ten utrzymał się aż do przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Ale nawet po teoretycznym zniesieniu cenzury, początkowo publikacje naukowe o tzw. _shunga_ były dostępne jedynie dla wąskiego grona specjalistów². Z tego względu pierwsza wystawa czasowa poświęcona tylko _shunga_, pierwotnie zorganizowana przez zespół naukowców skupionych wokół British Museum, pojawiła się w Japonii dopiero w 2015 roku w Eisei-Bunko Museum w Tokio (w 2016 roku była dostępna do zwiedzania również w Hosomi Museum w Kioto) – i to dopiero po spektakularnym sukcesie tej ekspozycji w Londynie w 2013 roku. Zorganizowanie takiego wydarzenia w przestrzeni publicznej we wcześniejszych latach, mimo braku cenzury dla ikonografii o znaczeniu historycznym, było problematyczne i niezbyt dobrze widziane³. Wystawa w Anglii oraz jej późniejsze wyeksponowanie w japońskich przestrzeniach muzealnych stały się również okazją do wydania obszernej publikacji naukowej połączonej z katalogiem _shunga_ w języku angielskim, a także licznych książek w samej Japonii, które m.in. wykorzystywałam w niniejszej pracy.
W Polsce, podobnie jak w Anglii, pierwsza taka wystawa miała miejsce w 2013 roku. To wówczas japońskie grafiki erotyczne pojawiły się w przestrzeniach muzealnych jako fragmenty wystaw drzeworytów i malarstwa japońskiego. W Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie została zorganizowana wystawa „Utamaro. Inne spojrzenie”. W 2017 roku w krakowskim Muzeum Narodowym zorganizowano kolejną wystawę: „_ONNA_ – piękno, siła, ekstaza”⁴.
To jedynie przykład dotyczący wydarzeń poświęconych publicznemu eksponowaniu materiałów o znaczeniu historycznym i artystycznym, na które środowiska naukowe dopiero się otwierają. W przypadku zagadnień dotyczących współczesnej seksualności czy materiałów erotycznych, zwłaszcza jeśli chodzi o materiały naukowe przedstawiające stan badań nad seksualnością w Japonii, warto wspomnieć o trzydziestopięciotomowym dziele _Kindai Nihon no sekushuaritii_ (_Seksualność we współczesnej Japonii_). Niestety niektóre z pozostałych publikacji są obecnie dość przestarzałe, a tym samym niezwykle trudno dostępne, jak np. _Sei to Nihonjin_ (_Seks a Japończycy_) Higuchi Kiyoyukiego z 1980 roku, czy _Nihonjin no ai to sei_ (_Miłość i seks Japończyków_) autorstwa Yasutaki Teruoki z 1989 roku. Generalnie dostęp do wielu materiałów, zwłaszcza dla badacza spoza Japonii, nierzadko jest bardzo utrudniony lub wręcz niemożliwy (a czasem zwyczajnie zbyt kosztowny) i mnie również nie udało się do nich dotrzeć.
Publikacje anglojęzyczne na temat seksualności i erotyki w Japonii nie są rzadkością i odpowiedni dobór (również jako źródeł do niniejszej pracy) zależy jedynie od ich poziomu merytorycznego.
W przypadku publikacji w języku polskim sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Nielicznymi, ale istotnymi przykładami prac naukowych polskich badaczy są m.in.: _Mężczyźni i kobiety w starożytnej Japonii. Miłość, seks, obyczaje_ oraz część poświęcona Japonii w serii _Mitologia i seks_ autorstwa Jolanty Tubielewicz, publikacja Marty Newelskiej _Piękni, młodzi, kosztowni. Męskie praktyki homoseksualne w Japonii okresu Edo (1600 – 1868)_ poświęcona homoerotyzmowi, czy ewentualnie książka Iwony Kordzińskiej-Nawrockiej pt. _Japońska miłość dworska_, która jednak bardziej koncentruje się na estetycznej stronie miłości, niż na cielesnej. Jedną z najważniejszych publikacji o _shunga_ na polskim rynku jest tłumaczenie dzieła Timona Screecha, w Polsce znane pod tytułem _Erotyczne obrazy japońskie 1700 – 1868_, opublikowane przez wydawnictwo Universitas w 2006 roku.
Sami Japończycy nie ułatwiają zagranicznym badaczom zadania, broniąc dostępu do wielu tajemnic np. biznesu erotycznego. Przykładowo Mark D. West pisał o trudnościach, z jakimi spotkał się ze strony właścicieli _love hotels_ w trakcie swoich badań akademickich nad tego rodzaju przybytkami⁵. Polska ekipa telewizyjna, o której napiszę szerzej, kręcąca materiał o japońskich sex shopach, nagrała rozmowę pracowników jednego z takich sklepów, gdy ci sugerowali swojej pracownicy, co powinna, a czego nie powinna mówić przed kamerą, aby nieco wybielić wizerunek Japończyków i ich preferencji seksualnych w oczach odbiorców zagranicznych. Ekspedientka sex shopu początkowo stwierdziła, że niektórzy mężczyźni preferują kobiety wyglądające jak uczennice. Inni pracownicy zza kamery podpowiedzieli jej, że „lepiej tego nie mówić”, ponieważ kojarzy się to z osobami nieletnimi, i zasugerowali wypowiedź o pokojówkach⁶. Osobiście również spotkałam się z pewnymi ograniczeniami w trakcie badań, m.in. nad _love dolls_. Przed publikacją mojego artykułu o tego typu lalkach w magazynie _Torii_, firma Orient Industry w ramach autoryzacji poprosiła o usunięcie nazwiska osoby podającej się za jej pracownika i cytowanej przeze mnie z innego artykułu prasowego, uznając, że osoba ta nie posiada odpowiednich kompetencji do reprezentowania stanowiska firmy, zwłaszcza w mediach zagranicznych⁷. Poza tym pracownik tej samej firmy nie zezwolił mi na wejście do showroomu w oddziale firmy w Osace. To tylko bardzo nieliczne przykłady z cudzego lub własnego doświadczenia. Niemniej taka swoista „autocenzura” Japonii przed światem generuje jeszcze więcej domysłów, jak również nie zawsze trafnych interpretacji zniekształcających rzeczywistość, szczególnie jeśli „badacz” danego zjawiska nie posiadł dostatecznej wiedzy, umiejętności, ale również wyczucia i dystansu do prowadzenia badań na tak kontrowersyjny temat, jakim jest seksualność.
Przedstawiając stan współczesnych badań na temat japońskiej seksualności, nie mogę nie wspomnieć o własnych badaniach, które realizuję od kilkunastu już lat, czyli niemal od początku swojej edukacji uniwersyteckiej. Moje naukowe zainteresowania zostały zobiektywizowane w latach 2005–2014, na przestrzeni których obroniłam licencjat i dwie prace magisterskie. W tym również okresie napisałam kilkanaście tekstów o różnym charakterze, w przeważającej mierze publicystycznym, ale też _stricte_ naukowym, o których pragnę wspomnieć. Każda moja kolejna próba zmierzenia się z wybranym aspektem zjawiska erotyki i seksualności w Japonii w ramach publikacji przekładała się na ewolucję moich badań, prowadząc w konsekwencji do powstania niniejszej pracy.
W 2014 roku wzięłam udział jako prelegentka w konferencji naukowej zorganizowanej przez Sekcję Japońską Dalekowschodniego Koła Naukowego Uniwersytetu Jagiellońskiego, zatytułowanej _Miłość po japońsku_, której temat przewodni stanowiła seksualność oraz „szeroko rozumiana sfera uczuciowa i cielesna w Japonii”⁸. Pokłosiem konferencji była monografia naukowa o tym samym tytule, w której zamieściłam swój rozdział. Monografia została wydana przy współpracy z Katedrą Porównawczych Studiów Cywilizacji UJ oraz Magazynem Antropologiczno-Społeczno-Kulturowym „MASKA”. W 2016 roku opublikowałam także rozdział w pracy zbiorowej _Cielesność w kulturze Japonii: media i społeczeństwo_ pod redakcją Iwony Kordzińskiej-Nawrockiej i Agnieszki Kozyry. Publikacja została wydana jako monografia po konferencji o tym samym tytule, odbywającej się w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie. Natomiast w 2019 roku ukazał się międzynarodowy tom tematyczny czasopisma naukowego Instytutu Filozofii UJ _The Polish Journal of Aesthetics_, o podtytule _Philosophy and Aesthetics of Sexuality in Japan,_ który w całości został poświęcony problemom seksualności w japońskiej estetyce i filozofii⁹. Miałam zaszczyt być współredaktorem tego tomu wraz z Timonem Screechem.
Mimo wszystko to jednak wciąż nieliczne przykłady prób podejmowania tematu seksu w Japonii w polskim środowisku badawczym. Osobiście nierzadko spotkałam się z taką sugestią, również ze strony japonistów czy specjalistów kultury japońskiej, że to (nadal) sfera niegodna badań naukowych. Z drugiej strony pojawianie się tych prób może zwiastować rosnące zainteresowanie tą dziedziną – a z licznych kuluarowych dyskusji konferencyjnych wnioskuję, że jest ono ogromne.