Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Sensu odnajdywanie - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
1 stycznia 2026
24,23
2423 pkt
punktów Virtualo

Sensu odnajdywanie - ebook

Tomik ten powstał z najtrudniejszego doświadczenia, jakie może spotkać matkę. Wiersze powstały jako próba ocalenia pamięci, jako sposób na rozmowę z bólem, ale też jako świadectwo miłości, która nie kończy się wraz z odejściem. Tomik jest nie tylko literackim wyrazem straty, lecz także świadectwem siły, która rodzi się z wiary, miłości i pamięci. To zapis drogi serca, które uczy się żyć dalej, choć niesie w sobie ranę.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Proza
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8440-254-2
Rozmiar pliku: 1,7 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Wstęp

_Człowiekowi można odebrać wszystko, z wyjątkiem jednego: ostatniej z ludzkich wolności, wyboru postawy wobec każdego losu._

Viktor E. Frankl, _W POSZUKIWANIU SENSU_

Tomik ten zrodzony z ciszy, bólu i miłości, poświęcam pamięci ś.p. Krystiana Lipskiego, syna, którego obecność przerwana nagle, trwa w słowie, w oddechu, w każdej próbie odnalezienia sensu. Niech te wiersze będą śladem, który nie gaśnie. Modlitwą, która nie milknie. Światłem, które nie przestaje prowadzić.

XI tomik pt. __ _SENSU ODNAJDYWANIE__,_ to próba ujęcia w ramy języka tego, co nie ma kształtu, bólu i pustki po stracie dziecka. Zrodził się w przestrzeni, gdzie struktura czasu i logiki załamała się w dniu odejścia.

To zbiór wierszy, w których nie ma poszukiwania odpowiedzi, lecz sensu, który nie zawsze jest oczywisty.

Dla osoby wierzącej taka postawa oznacza zrozumienie,

które paradoksalnie przekracza ludzkie zrozumienie. To odnalezienie duchowego celu, który czyni życie sensownym, nawet jeśli jest nieodwracalnie złamane. W chwilach najgłębszego bólu wracałam do słów, które nie próbowały pocieszać, lecz uczyły rozumieć, słów Psalmu, które szeptały:

_Bliski jest Pan tym, których serce jest złamane._ ( Ps 34,19).

Sens odnalazłam również w „terapii logosem” myśli Viktora Frankla. W swoim opus magnum, _Człowiek w poszukiwaniu sensu_, autor, ocalały z Holokaustu, postawił tezę, która jest kamieniem węgielnym tego tomiku: _Jeśli nie możemy już zmienić sytuacji, jesteśmy zmuszeni zmienić siebie_ (Frankl, s.185). Nie miałam wpływu na to, co się stało, ale mam wpływ na to, jak wykorzystam swój pozostały czas.

_Cierpienie przestaje być cierpieniem w chwili, gdy nabiera sensu ( s.115 )_ pisał Frankl. To nauczyło mnie, że człowiek jest bytem „nastawionym na sens”. Moim nowym sensem jest zamieniać ból w siłę, a tęsknotę w drogę, pielęgnować wspomnienia i uczyć się żyć na nowo niosąc w sobie jego obecność jako dar. Sztuka, a w tym przypadku poezja, jest formą modlitwy, uchwyceniem nadziei, drogą przez ból. Pisanie jest anastrofą pozwalającą uporządkować strumień bólu.

_SENSU ODNAJDYWANIE_ to zbiór wierszy o życiu po stracie. O miłości, która nie zna granic czasu.

O duszy, którą przeszył grom.

Tomik składa się z trzech rozdziałów.

Pierwszy poświęcony jest pamięci Krystiana. To zapis tęsknoty, wspomnień i cichego dialogu z kimś, kto pozostaje obecny w sercu pomimo nieobecności.

Drugi jest zbiorem próśb kierowanych do Boga. To poezja rodząca się z potrzeby oparcia, poszukiwania siły, która pozwala unieść trudną codzienność.

Trzeci rozdział prowadzi w stronę odnajdywania sensu, który rodzi się w ciszy i zaufaniu.

Na stronach końcowych zamieszczone są wybrane wiersze w odsłonie muzycznej, zapisane w kodach QR, dzięki którym można przejść od czytania do słuchania.

Tomik jest więc opowieścią o trzech przestrzeniach ludzkiego doświadczenia: o miłości w pamięci, o wierze, która podnosi i staje się siłą na dalszą drogę i o przechodzeniu przez ból w modlitwie. Jeśli trzymasz go w dłoni, być może i Ty szukasz sensu. Tego z całego serca Ci życzę.

W codziennym pokonywaniu tej drogi nie jestem sama.

Są moi Bliscy: Mariusz, Dawid, Wiktoria, Aurelka, Kasia, Rodzina, Przyjaciele, Znajomi, Czytelnicy.

Dziękuję tym, którzy byli i są obok, którzy milczeli ze mną, gdy słowa nie miały siły. Dziękuję za spojrzenia, które mówiły: „Jestem”. Dziękuję za obecność na drodze do odnajdywania sensu.

Agnieszka LipskaSensu odnajdywanie

_Wieczne lato i słońce_

_Wieczne kwiaty na łące_

_Wieczna radość i spokój_

_Bez najmniejszej łzy w oku_

_Wieczny czas, wieczny błękit_

_Gdzie anielskie brzmią dźwięki_

_Wieczne duszy istnienie_

_Naszych serc pocieszenie_

_W puchu bieli na chmurze_

_Wieczne życie tam w górze_

_Wieczne masz tam mieszkanie_

_Wieczne odpoczywanie_

_Synu mój, wieczna miłość_

_Serce me przepełniło_

_Ciche oczekiwanie_

_Sensu odnajdywanie_

_20.06.2Dz025 r._In Memoriam ś.p. Krystiana (1)

_Oczy czerwone od łez bez końca_

_W sercu krzyk cichy, co nigdy nie ustanie_

_Pustka bezmierna, niebo bez słońca_

_I echo wspomnień, bolesne wołanie_

_Cisza w pokoju krzyczy Twym imieniem,_

_Które wciąż w myślach na nowo się rodzi_

_Matczyna miłość pod bólu kamieniem,_

_Której nic nie jest w stanie osłodzić_

_Pamiętam Twój śmiech, radosny, bezcenny_

_Twój dotyk ciepły, co ogrzewał dłonie_

_I pogłos rozmów zwyczajnych, codziennych_

_A teraz smutek cierń wbija w skronie_

_Wiem, że Twój duch unosi się nad nami_

_Lekki jak ptak błękitem szybuje_

_Wyczekiwać będę dniami i nocami_

_Z wiarą, że kiedyś Cię znów pocałuję_

_17.05.2025 r._Echo Syna w matczynej ciszy

_Gdy cisza w domu, pustka w drzwiach_

_Choć echo śmiechu, serce we łzach_

_Mój Synu drogi, światło dni_

_Dlaczego los zabrał Ciebie mi…_

_Matczyne serce krwawi dziś_

_Jak drzewo, gdy ucięto liść_

_Wiatr niesie szept Twój lekki tak_

_Jak nuta wspomnień, w duszy ślad_

_Patrzę na niebo, czy jesteś tam_

_Czuwasz nade mną, dajesz znak_

_Miłość nas łączy, wieczna nić_

_Przez ból i pustkę muszę iść_

_Lecz wiem, że kiedyś przyjdzie czas,_

_Gdy Dobry Bóg połączy nas_

_I w końcu spotkam Ciebie znów_

_Bezsenność minie wszystkich snów_

_20.05.2025 r._In memoriam ś.p. Krystiana (2)

_W chmurnym poranku, po deszczu nocy_

_Chytra śmierć skrycie czyhała pod drzewem_

_Po to, by zamknąć na zawsze Twe oczy_

_Napełnić bólu żałobnym śpiewem_

_Czasu zabrakło na pożegnanie_

_Została rozpacz, co w garści nas trzyma_

_I tylko to rzewne, gorzkie płakanie_

_Co dławi i dręczy, i dusić zaczyna…_

_Płaczą drzewa i trawy, i płaczą kamienie,_

_Które choć raz jeden spotkały się z Tobą_

_I miejsce, gdzie oddałeś swe ostatnie tchnienie_

_Łzawią nasze oczy i chmury nad głową_

_Gdzież szukać przyczyny? W marnym przeznaczeniu?…_

_Że miejsce, że czas zły, że los niepomyślny?_

_Że cel osiągnięty w Twym krótkim istnieniu?_

_Że teraz marzenie Twe senne się ziści?_

_W niebiańską ciszę, głęboki spokój_

_Dusza się Twoja zatapia powoli_

_Tam, gdzie już żadnych zmartwień wokół,_

_Gdzie nic nie dręczy i nic nie boli_

_Teraz drogami do Boga kroczysz_

_I swoją duszą dosięgasz nieba_

_Na ziemską marność przymykasz oczy_

_A nam tak smutno, że Ciebie już nie ma_

_Lecz ciągle czujemy, że jesteś wśród nas_

_To tylko Twe ciało zabrał zły czas_

_To, że zasnąłeś w lat młodych rozkwicie,_

_Znaczy, że istnieją rzeczy cenniejsze, niż życie_

_Choć słowa modlitwy umilą nam życie_

_Choć łzy osuszy czasu przemijanie_

_To Twoi bliscy zawsze będą tęsknić skrycie_

_To pamięć o Tobie w nas zawsze zostanie_

_21.05.2025 r._Bądź przy mnie zawsze

_Mój Synu Kochany, Cudny Kwiecie_

_Cichy wiatr szepcze Twe imię wśród drzew_

_Jak żyć bez Ciebie na tym świecie?_

_Czas stanął w miejscu, zatrzymał się śmiech_

_Tęsknota jak rzeka przez serce me płynie_

_Szukam Cię w słońcu, w deszczu i mgle_

_Pamięć o Tobie nigdy nie minie_

_Nadzieja światło w mroku śle_

_Bądź przy mnie zawsze w pięknych wspomnieniach_

_Z nich czerpię moc swej wytrwałości_

_W nich szukam chwili ukojenia_

_Wspomnieniach pełnych naszej miłości_

_22.05.2025 r._Jeszcze będzie pięknie

_Jeszcze będzie pięknie, lecz dziś świat się łamie_

_Słońce zasnuły chmury z rozpaczy utkane_

_Jeszcze będzie pięknie, choć dziś czas się plącze_

_Pęknięte godziny, minuty palące_

_Jeszcze będzie pięknie, lecz dziś księżyc blady_

_Gasnącym światłem głaszcze smutku ślady_

_Jeszcze będzie pięknie, choć echo Twych kroków_

_Zamilkło w korytarzach czasu bez powrotu_

_Jeszcze będzie pięknie, szepczą gwiazdy w ciszy_

_Gdy w dalekim świecie Twój śmiech znów się zbliży_

_Jeszcze będzie pięknie, łzy się w perły zmienią_

_I słońce znów wzejdzie i dni zajaśnieją_

_26.05.2025 r._Jesteś w moim sercu

_Wznieść się ponad cierpienie, choć serce tak drży_

_Gdy echo wspomnień wciąż woła zza mgły_

_Szal tęsknoty otula jak zimowy wiatr_

_Lecz miłość nie gaśnie, wciąż świeci jej blask_

_Choć świat się zatrzymał, w ciszy i we łzach_

_Choć ran nie zagoi mijający czas_

_To w każdym wspomnieniu, co w duszy się tli_

_Jest ciepło, jest miłość, Ty wciąż żyjesz w nich_

_Wznieść się ponad cierpienie, odnaleźć swój dzień_

_Niech miłość rozświetli i ciemność i cień_

_Bo choć Cię nie widzę, choć zmienił się świat_

_Jesteś w moim sercu, myśli znaczysz szlak_

_Wznieść się ponad cierpienie, poskładać swój los_

_Niech wiara mnie prowadzi pośród życia trosk_

_Bo choć Cię nie widzę, choć nie słyszę już_

_W sercu ciągle jesteś jak błękitny stróż_

_27.05.2025 r._Bukiet wspomnień

_W ogrodzie czasu, wśród lat rozkwitu_

_Kwitną obrazy dni pełnych radości_

_Śmiech Twój jak pieśń każdego świtu_

_Ciepłem rozbrzmiewa i w sercu gości_

_W dłoniach miał jasnych marzeń tysiące_

_Promień poranka w oczach mu lśnił_

_Radość dziecięcą, serce gorące_

_Kroki beztroskie wiatr rozwiał w pył_

_Choć świat bez Ciebie dziś tak zmieniony_

_W ogrodzie czasu wciąż kwitną chwile_

_W sercu mym bukiet wspomnień zielony_

_W nich nadal jesteś, marzysz i żyjesz_

_29.05.2025 r._Na białych chmurach

_W sercu mym nić srebrna, co nigdy nie pęka_

_Łączy mnie z Tobą, choć puste są dni_

_Melodia wspomnień gra w duszy dźwiękach_

_Tęsknota łez deszczem na policzkach drży_

_W ogrodzie kwiaty jakby mniej się śmieją_

_Głos Twój na wietrze słyszę, choć Cię nie ma tu_

_Bo Twoje miejsce już ponad ziemską sferą_

_Na białych chmurach spoczywa Twój duch_

_Bo Ty już jesteś za niebieską bramą_

_Przemierzasz przestrzeń, pokonujesz czas_

_Choć moje serce wielką jest raną_

_Żyję nadzieją w nocach i dniach_

_31.05.2025 r._Kiedy ból odpłynie

_Zraniona dusza w labiryncie bólu_

_Wybrzmiewa myślą wśród zawiłych dni_

_Twój obraz w splotach błękitnego tiulu_

_W pamięci serca uśmiech oczu Twych_

_W dłoniach codziennie niosę Twoje imię_

_Smutek jak kropla drąży serce wciąż_

_Czekam na chwile, kiedy ból odpłynie_

_Wiatr pocieszenia wzbudzi nową moc_

_Świat trwa, deszcz szepcze, ale Ciebie nie ma_

_Lecz wierzę, że kiedyś los się odmieni_

_Na nowo zakwitnie radość i nadzieja_

_A serce w blasku dni się zazieleni_

_02.06. 2025 r._Lecz wiem, że kiedyś

_Płyną łzy, cichy strumień bez końca_

_Każda kropla to tęsknoty sól_

_Jak rzeka, która płynie do słońca_

_By wypłukać z serca niezmierzony ból_

_Płyną łzy, gdy cisza w domu woła_

_Twojego śmiechu, co zniknął jak cień_

_Czy pustkę w sercu sen ukoić zdoła_

_Przynosząc po nocy kolejny dzień_

_Płyną łzy, w nich widzę Twój obraz_

_Uśmiech, spojrzenie, dotyk Twych rąk_

_Dziecięcych lat beztroski krajobraz_

_Przenika me serce i duszę w głąb_

_Wędrujesz w przestrzeń dziś mi jeszcze nieznaną_

_Lecz wiem, że kiedyś łzy wyschną na wietrze_

_I spotkam Ciebie za niebieską bramą_

_Bo żadna łza tej miłości nie zetrze_

_08.06. 2025 r._Akordy smutku

_W mym sercu ból wciąż się odzywa_

_Dzień każdy bez Ciebie to nowa rana_

_Tęsknota duszę na strzępy rozrywa_

_W niej miłość do Ciebie głęboko schowana_

_Cienie dni minionych bluszczem oplatają_

_Każda myśl jak nuta w melodii rozpaczy_

_W tych życia chwilach, co sercem drgają_

_Czasem to cisza najwięcej tłumaczy_

_Każdy mój krok w cierpienie się zmienia_

_A czas wciąż pyta, czy ból się skończy_

_Kiedy dzień zbudzi się w jasnych promieniach_

_Wspomnieniem echa, które nas łączy_

_W sercu mym grają akordy smutku_
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij