-
nowość
Siedemnaście pieśni wyprowadzonych z przypadku - ebook
Siedemnaście pieśni wyprowadzonych z przypadku - ebook
Brawurowe pieśni, elegie i prozy rozpięte między historią światowego handlu, giełdą, astrologią, oceanicznymi głębinami, rozpadem prowincjonalnych miast i doświadczeniem pracy w korporacji. Spotykają się tu Pacyfik, ośmiornice, call center i zamykane linie kolejowe. Wojciech Kopeć buduje poezję opartą na montażu, zestawieniach i niespodziewanych połączeniach, ale pod powierzchnią erudycji stale pracuje konkret materialnego świata. „Przypadek” z tytułu okazuje się nie tyle chaosem, ile sposobem ujawniania ukrytych relacji między rzeczami, ludźmi i historiami. To książka o rzeczywistości wymykającej się prostym opisom, a jednocześnie stale domagającej się opowiedzenia. O rozpadzie, który nigdy nie jest całkowicie abstrakcyjny. I o świecie, którego nie da się już oddzielić od ekonomicznych, technologicznych i klimatycznych zależności.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
Spis treści
Pieśń pierwsza
Pieśń druga
Pieśń trzecia
[Niewykluczone, że niektóre]
Pieśń czwarta
Pieśń piąta
Pieśń szósta
Pieśń siódma
[W pracy na infolinii]
Pieśń ósma
Pieśń dziewiąta
[To pamiętam]
Pieśń dziesiąta
Pieśń jedenasta
Pieśń dwunasta
[Jak wiele historii]
Pieśń trzynasta
Pieśń czternasta
Pieśń piętnasta
[Mówią, że po wielkich bitwach]
Pieśń szesnasta
Pieśń siedemnasta
[W tym samym czasie]
Miejsca zebrane, elegia
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-68759-67-9 |
| Rozmiar pliku: | 2,3 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
_Prosilibyśmy tylko o coś na kształt ciszy_
_Przed tym, jak uda nam się zupełnie ogłuchnąć_.
Trwało to znacznie krócej. Rzeczywiście, nawet
Nie zdążyła zmienić się barwa morza, która
W tych stronach słynie przecież z bezwstydnej czystości.
Aż trudno uwierzyć, choć istnieje; istnieje
Jak zdanie: _musimy wyjść z czymś nowym do ludzi;_
_Energia słoneczna nie musi wcale brać się_
_Ze słońca_. Każdy podmuch powietrza to jedna
Strzałka – do miejsca zbiórki zwrócona plecami.
_Ewakuacja, strzeżcie się roku tygrysa,_
_Nie przekręcajcie równań na rzecz Pacyfiku,_
_Jeśli coś ma się dzielić, to wskazujcie na was!_
Dzielić setki rąk, a wpaść w hałas ziemi. Nikt tu
Nie słyszał o wpadaniu w światło. Noc, awatar
Miasta fosforyzuje. Czas jak zwykle broczy.
------------------------------------------------------------------------
ZAPRASZAMY DO ZAKUPU PEŁNEJ WERSJI KSIĄŻKI
------------------------------------------------------------------------