-
nowość
Słoń z Taorminy - ebook
Słoń z Taorminy - ebook
Samolot opadał nad Sycylię, a ja wpatrywałem się w okno jak zaczarowany. Morze było tak błękitne, że aż nierealne – turkusowe przy brzegu, granatowe w oddali, a gdzieś pośrodku przechodziło w kolor, którego nie umiałem nazwać. Wyspa wyłaniała się z wody powoli, majestatycznie, jakby budziła się z wielowiekowego snu. Wylądowaliśmy w Katanii późnym popołudniem, gdy słońce zaczynało już chylić się ku zachodowi, malując niebo na pomarańczowo i różowo. Wysiadłem z samolotu i uderzyło mnie gorące, suche powietrze. Pachniało cytrynami, morzem i czymś jeszcze – czymś, co trudno opisać. Może odwiecznością, może historią, może po prostu tamtym miejscem.
| Kategoria: | Opowiadania |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| Rozmiar pliku: | 119 KB |