Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość
  • promocja

Slow work. Jak pracować mniej i mądrzej - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
24 czerwca 2026
3399 pkt
punktów Virtualo

Slow work. Jak pracować mniej i mądrzej - ebook

Pracuj w zgodzie ze sobą, mądrze i z sensem!

Spędzamy w pracy ogromną część naszego życia, dlatego warto zadbać, żeby ten czas był dla nas jak najlepszy. Slow work to podejście, które pozwala spojrzeć na pracę inaczej – nie jako na obowiązek narzucony przez okoliczności, ale jako świadomy wybór. Slow work jest bowiem kształtowaniem drogi zawodowej z uważnością na siebie. To znajomość własnych celów, zasobów, motywatorów, ale też swoich ograniczeń. Pomaga nam podejmować decyzje, inicjatywy i działania, które nam służą, i jednocześnie próbować ograniczyć to, co nie jest dla nas dobre.

Ta książka pomoże ci zrozumieć, czego naprawdę oczekujesz od pracy. Po co pracujesz? Co daje ci satysfakcję? Jakie masz zasoby i jak możesz je lepiej wykorzystywać? Dzięki niej nauczysz się, jak zarządzać sobą i swoją energią oraz jak pracować ze swoimi myślami, przekonaniami i wewnętrznym krytykiem z czułością. Dowiesz się, jak budować wspierające relacje zawodowe. Odnajdziesz cel w pracy i work-life balance, zapobiegniesz wypaleniu zawodowemu, skończysz z przepracowaniem i zmęczeniem i zyskasz satysfakcję z pracy. Znajdziesz tu także doskonałe ćwiczenia, rady i opisy metod pozwalające osiągnąć produktywność bez pośpiechu.

Pracuj mniej. Żyj lepiej. Osiągaj więcej.

Iwona Krasoń-Forkasiewicz – psycholożka, certyfikowana coachka, facylitatorka Job Craftingu, a także doświadczona liderka w obszarze HR. Twórczyni przestrzeni slow work – miejsca i idei łączących warsztaty, coaching i narzędzia, które pomagają odkryć, co w pracy jest naprawdę ważne.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Spis treści

Wprowadzenie

Rozdział 1. Świat, który się zmienia, i my w nim

Rozdział 2. Jak dobrze znam siebie?

Rozdział 3. Jak zarządzać sobą?

Rozdział 4. Jak zarządzać relacjami z innymi?

Rozdział 5. Jak pracować wolniej, ale mądrze?

Zakończenie. Twoje podsumowanie. Twój początek

Bibliografia

Przypisy

Kategoria: Poradniki
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-7147-216-9
Rozmiar pliku: 2,2 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

WPROWADZENIE

Nie czekaj na idealny moment – on nigdy nie nadejdzie. Zacznij teraz.

Brené Brown

Od bli­sko 20 lat pra­cuję za­wo­dowo. Za­wsze lu­bi­łam to ro­bić. Nie je­stem osobą, która tylko od­li­cza go­dziny do wyj­ścia z biura i od­bija kartę. Lu­bię to, co ro­bię. Lu­bię two­rzyć rze­czy­wi­stość wo­kół sie­bie. Lu­bię lu­dzi. Ale – przy­znaję – by­łam pra­co­ho­liczką. Do­świad­czy­łam wy­pa­le­nia za­wo­do­wego, fru­stra­cji zwią­za­nych z nad­mia­rem obo­wiąz­ków, re­la­cjami w pracy, fir­mową po­li­tyką.

Je­den dzień mocno utkwił mi w pa­mięci: mój tata przy­je­chał do mnie na week­end w od­wie­dziny. Mo­gli­śmy spę­dzić ra­zem czas, pójść do kina, po­roz­ma­wiać. Ale ja wy­bra­łam coś in­nego. Sie­dzia­łam w jed­nej z war­szaw­skich ka­wiarni nad ra­por­tami, kiedy on oglą­dał film. Tata już nie żyje. I dziś, pa­trząc z tej per­spek­tywy, py­tam sie­bie: czy było warto tak się po­świę­cać dla pracy? Oczy­wi­ście, że nie.

Pra­co­wa­łam dużo. Mia­łam po­czu­cie, że je­stem nie­za­stą­piona, choć kiedy za­szłam w ciążę, szybko prze­ko­na­łam się, że to złudne prze­świad­cze­nie. Wy­pa­la­łam się, my­śląc bar­dziej o in­nych niż o so­bie. Droga, którą prze­szłam, na­uczyła mnie sku­pie­nia na so­bie – kształ­to­wa­nia ścieżki ży­cio­wej skon­cen­tro­wa­nej na mo­ich po­trze­bach, ale z po­sza­no­wa­niem tego, co ważne dla in­nych.

Praca może nad nami za­pa­no­wać, je­śli nie mamy świa­do­mo­ści, do­kąd zmie­rzamy i co jest dla nas na­prawdę ważne. Mo­żemy wpaść w wir za­dań, ocze­ki­wań i pre­sji, gu­biąc po dro­dze sens tego, co ro­bimy. Slow work to po­dej­ście, które po­zwala nam spoj­rzeć na pracę ina­czej – nie jako na obo­wią­zek na­rzu­cony przez oko­licz­no­ści, ale jako świa­domy wy­bór.

Ta książka ma po­móc ci zro­zu­mieć, czego na­prawdę ocze­ku­jesz od pracy. Po co pra­cu­jesz? Co daje ci sa­tys­fak­cję? Ja­kie masz za­soby i jak mo­żesz je le­piej wy­ko­rzy­sty­wać? Slow work to spo­sób na to, że­byś to ty pa­no­wał nad pracą, a nie ona nad tobą.

Czym jest slow work?

Slow work to świa­dome kształ­to­wa­nie drogi za­wo­do­wej z uważ­no­ścią na sie­bie. To zna­jo­mość wła­snych ce­lów, za­so­bów, mo­ty­wa­to­rów, spo­so­bów za­rzą­dza­nia ener­gią, ale też swo­ich ogra­ni­czeń. To świa­do­mość, która po­maga nam po­dej­mo­wać de­cy­zje, ini­cja­tywy i dzia­ła­nia, które nam służą, i jed­no­cze­śnie pró­bo­wać ogra­ni­czyć to, co nie jest dla nas do­bre.

Slow work to rów­nież ja­kość po­nad ilość. To sku­pie­nie się na tym, co dla nas naj­waż­niej­sze. To esen­cjo­na­lizm w re­ali­za­cji sie­bie. To nie ego­izm. Tak jak or­ga­ni­za­cje mają swoje stra­te­gie dzia­ła­nia, tak slow work jest na­szą we­wnętrzną po­li­tyką pro­wa­dze­nia swo­jej drogi za­wo­do­wej. To sku­pie­nie na so­bie w ob­sza­rze za­wo­do­wym. Prze­cież więk­szość z nas nie chce już tylko prze­le­wów na konto. Spę­dzamy w pracy ogromną część ży­cia, wra­camy zmę­czeni, czę­sto bez sił na inne ak­tyw­no­ści. W moim od­czu­ciu świa­dome kształ­to­wa­nie swo­jej drogi za­wo­do­wej to już nie tylko wy­bór, to wręcz po­win­ność.

Oczy­wi­ście nie na wszystko mamy wpływ. Za­pewne nie od­naj­dziemy ide­al­nie do­pa­so­wa­nej do nas ścieżki za­wo­do­wej. Slow work nie uchroni nas przed fru­stra­cją zwią­zaną z de­cy­zjami firmy, za­cho­wa­niami in­nych czy za­da­niami, które nas nie in­te­re­sują. Ale ta­kie sku­pie­nie się na so­bie po­zwala wziąć od­po­wie­dzial­ność za swoje ży­cie, rów­nież za­wo­dowe. Po­maga ochro­nić sie­bie, kiedy wiemy, co nam służy, a co nie. Po­zwala zna­leźć ba­lans mię­dzy ży­ciem pry­wat­nym a pracą. Umoż­li­wia po­dej­mo­wa­nie de­cy­zji za­wo­do­wych, pro­wa­dze­nie roz­mów z prze­ło­żo­nymi, współ­pra­cow­ni­kami, pro­po­no­wa­nie zmian, po­dej­mo­wa­nie ini­cja­tyw, które po­ma­gają two­rzyć przy­ja­zne dla nas i bar­dziej sa­tys­fak­cjo­nu­jące miej­sce pracy.

Slow work po­ja­wił się w moim ży­ciu jako po­trzeba bar­dziej zrów­no­wa­żo­nego funk­cjo­no­wa­nia – ta­kiego, gdzie jest prze­strzeń nie tylko na pracę, lecz także na ży­cie po niej: na ro­dzinę, hobby. Wy­ni­kał rów­nież z po­trzeby pro­wa­dze­nia ja­ko­ścio­wego, świa­do­mego ży­cia, nie przy­pad­ko­wego. Nie chcę, aby to­czyło się ono od piątku wie­czór do nie­dzieli wie­czór oraz pod­czas urlo­pów. Moje ży­cie jest też w pracy.

Dlaczego potrzebujemy zmiany podejścia do pracy?

Dzi­siej­szy świat pracy to cią­gła zmien­ność i nie­prze­wi­dy­wal­ność wy­ni­ka­jące na przy­kład z roz­woju sztucz­nej in­te­li­gen­cji (AI, ar­ti­fi­cial in­tel­li­gence). Pre­sja na pro­duk­tyw­ność, na­tłok za­dań, ogromna ilość in­for­ma­cji i cią­gła do­stęp­ność nie­mal dwa­dzie­ścia cztery go­dziny na dobę pro­wa­dzą do prze­cią­że­nia i wy­pa­le­nia za­wo­do­wego. Co­raz czę­ściej czu­jemy się zmę­czeni, ze­stre­so­wani i przy­tło­czeni. Poza tym nie­pew­ność ota­cza­ją­cego nas świata – skutki pan­de­mii, kon­flikty zbrojne, zmiany kli­ma­tyczne i po­czu­cie braku wpływu na to, co się dzieje wo­kół – wy­wo­łuje lęk, który do­dat­kowo nas ob­ciąża.

Pra­cu­jemy co­raz wię­cej, ale czy na­prawdę osią­gamy wię­cej? Wie­lo­za­da­nio­wość spra­wia, że na­sza kon­cen­tra­cja spada, a cią­gła go­ni­twa za wy­ni­kami, bez re­gu­lar­nych przerw, od­bija się na na­szym zdro­wiu psy­chicz­nym i fi­zycz­nym. W efek­cie wielu lu­dzi za­czyna gu­bić sens tego, co robi – praca prze­staje da­wać sa­tys­fak­cję, a staje się wy­łącz­nie obo­wiąz­kiem i po­wo­dem do fru­stra­cji.

To wła­śnie dla­tego po­trze­bu­jemy zmiany. Po­trze­bu­jemy no­wego po­dej­ścia do pracy, które po­zwoli nam dzia­łać sku­tecz­niej, ale bez wy­nisz­cza­ją­cego tempa.

Slow work a slow life

Slow work jest czę­ścią szer­szego ru­chu o na­zwie slow life, który za­chęca do świa­do­mego i zrów­no­wa­żo­nego ży­cia. W slow life cho­dzi o zwol­nie­nie tempa, uważ­ność, ja­kość po­nad ilość, sku­pie­nie się na tym, co na­prawdę ważne, ce­le­bro­wa­nie chwili i dba­nie o sie­bie. Slow work prze­nosi te war­to­ści na grunt za­wo­dowy.

Sta­jemy się co­raz bar­dziej świa­domi w róż­nych ob­sza­rach ży­cia – roz­waż­nie wy­bie­ramy żyw­ność i ubra­nia, od­czu­wamy od­po­wie­dzial­ność oby­wa­tel­ską, in­te­re­su­jemy się me­dy­ta­cją, mind­ful­ness czy wła­śnie ideą slow life. Świa­dome kształ­to­wa­nie ścieżki za­wo­do­wej jest na­tu­ral­nym kro­kiem w stronę bar­dziej uważ­nego ży­cia. Co­raz bar­dziej za­leży nam na tym, by to, co ro­bimy, miało sens i było zgodne z na­szymi war­to­ściami. Za­miast pod­po­rząd­ko­wy­wać ży­cie za­wo­dowe wy­ni­kom, mo­żemy szu­kać spo­so­bów, by praca wspie­rała nasz roz­wój, a nie od­bie­rała nam ener­gię. Slow work to świa­dome po­dej­ście, które po­maga zna­leźć rów­no­wagę mię­dzy obo­wiąz­kami a ży­ciem oso­bi­stym.

Dlaczego powstała ta książka?

Chcia­ła­bym po­dzie­lić się z tobą tym, co udało mi się wy­pra­co­wać dzięki wła­snym do­świad­cze­niom, pracy co­achin­go­wej i warsz­ta­to­wej, to­wa­rzy­sze­niu moim klient­kom i klien­tom pod­czas ich trans­for­ma­cji drogi za­wo­do­wej, wie­lo­let­niej prak­tyce w HR oraz wy­kształ­ce­niu co­achin­gowo-psy­cho­lo­gicz­nemu. Mam na­dzieję, że to po­może ci skró­cić drogę, która mnie za­jęła kil­ka­na­ście lat.

Nie warto za­nu­rzać się w bier­no­ści – warto wziąć od­po­wie­dzial­ność za sie­bie i od­waż­nie, choć cza­sem z lę­kiem, po­dej­mo­wać ini­cja­tywy, które pro­wa­dzą do lep­szego ży­cia. Bo prze­cież droga za­wo­dowa to też ka­wa­łek na­szej eg­zy­sten­cji.

Chcę, aby ta książka po­zwo­liła ci zi­den­ty­fi­ko­wać wła­sne za­soby i cele za­wo­dowe. Ten po­rad­nik to nie tylko teo­ria – znaj­dziesz w nim prak­tyczne na­rzę­dzia i ćwi­cze­nia, które po­mogą ci le­piej za­rzą­dzać swoją pracą, tak aby to ona słu­żyła to­bie, a nie od­wrot­nie.

Czas na zmianę. Go­towy?Rozdział 1

ŚWIAT, KTÓRY SIĘ ZMIENIA, I MY W NIM

Nie możemy zmienić kierunku wiatru, ale możemy ustawić żagle tak, by zawsze dotrzeć do celu.

Jimmy Dean

Uro­dzi­łam się w la­tach osiem­dzie­sią­tych, kiedy w do­mach nie było jesz­cze kom­pu­te­rów ani in­ter­netu (do tej pory moje dzieci nie mogą w to uwie­rzyć). Pa­mię­tam, jak mój ku­zyn Adam eks­cy­to­wał się, że nie­długo bę­dzie miał do­stęp do sieci – mó­wił, że to po­łą­cze­nie z ca­łym świa­tem. Trudno było mi so­bie wy­obra­zić tę nie­wi­dzialną sieć. Mój pierw­szy te­le­fon? No­kia wiel­ko­ści ce­gły, na któ­rej z za­par­tym tchem gra­łam w Snake’a. Wie­czo­rami ra­zem z sio­strami te­sto­wa­ły­śmy wy­trzy­ma­łość joy­stic­ków, gra­jąc do póź­nej nocy na Atari. A so­bot­nie po­ranki za­czy­nały się od kul­to­wego Walt Di­sney przed­sta­wia. Do­piero po se­an­sie za­bie­ra­ły­śmy się za sprzą­ta­nie domu.

W tam­tym świe­cie rze­czy­wi­stość z bajki Jet­so­no­wie wy­da­wała się kom­pletną abs­trak­cją. Tam auta la­tały, ro­boty sprzą­tały domy, a lu­dzie roz­ma­wiali przez ekrany. To była fan­ta­zja i pew­nie nie­wielu wie­rzyło, że kie­dyś świat może tak wy­glą­dać. A jed­nak…

Dziś tech­no­lo­gia pę­dzi w nie­sa­mo­wi­tym tem­pie. Sztuczna in­te­li­gen­cja, praca zdalna, big data, au­to­ma­ty­za­cja. Ale jed­no­cze­śnie przy­szło nam żyć w epoce glo­bal­nej nie­sta­bil­no­ści: kry­zy­sów go­spo­dar­czych, po­li­tycz­nych, kon­flik­tów mię­dzy­na­ro­do­wych, zmian kli­ma­tycz­nych i wszech­obec­nych fake new­sów. To wszystko ro­dzi chaos, lęk, nie­pew­ność. Jak na­dą­żyć za świa­tem, który zmie­nia się szyb­ciej niż kie­dy­kol­wiek wcze­śniej?

VUCA i BANI – jak radzić sobie w świecie pełnym niepewności

Czym jest VUCA? To ter­min z 1987 roku, który miał opi­sy­wać świat po zim­nej woj­nie. Jest akro­ni­mem od an­giel­skich wy­ra­zów:

- Vo­la­ti­lity (zmien­ność) – nic nie jest sta­bilne, rze­czy­wi­stość zmie­nia się dy­na­micz­nie.
- Un­cer­ta­inty (nie­pew­ność) – przy­szłość jest trudna do prze­wi­dze­nia, nic nie jest pewne.
- Com­ple­xity (zło­żo­ność) – świat jest co­raz bar­dziej skom­pli­ko­wany, trudny do zro­zu­mie­nia.
- Am­bi­gu­ity (nie­jed­no­znacz­ność) – nie ma już pro­stych od­po­wie­dzi, a roz­wią­za­nia nie są oczy­wi­ste.

Ter­min VUCA zo­stał wpro­wa­dzony przez ame­ry­kań­ską uczel­nię woj­skową U.S. Army War Col­lege w od­po­wie­dzi na zmie­nia­jący się świat. Miał po­móc li­de­rom zro­zu­mieć nowe wy­zwa­nia stra­te­giczne i ope­ra­cyjne w nie­sta­bil­nej rze­czy­wi­sto­ści. Po­cząt­kowo sto­so­wano go w woj­sku i ana­li­zach geo­po­li­tycz­nych, jed­nak z cza­sem po­ję­cie to za­adap­to­wał świat biz­nesu, za­rzą­dza­nia i edu­ka­cji. Tam słu­żyło do opi­sy­wa­nia trud­nych, dy­na­micz­nych i nie­prze­wi­dy­wal­nych wa­run­ków dzia­ła­nia or­ga­ni­za­cji.

Kon­cep­cja VUCA jest na­dal ak­tu­alna, a dziś na­wet bar­dziej niż kie­dyś. Pan­de­mia CO­VID-19, kry­zysy kli­ma­tyczne, wojny i gwał­towny roz­wój tech­no­lo­gii (cho­ciażby wcze­śniej wspo­mnia­nej sztucz­nej in­te­li­gen­cji) spra­wiają, że świat po­zo­staje nie­zwy­kle zmienny, nie­pewny, zło­żony i nie­jed­no­znaczny.

W ostat­nich la­tach po­ja­wiła się jed­nak zu­peł­nie nowa kon­cep­cja – BANI, która ma le­piej od­da­wać cha­rak­ter współ­cze­snych wy­zwań.

Ter­min BANI wska­zuje, że nasz świat stał się:

- Brit­tle (kru­chy) – jedno wy­da­rze­nie może za­chwiać całą go­spo­darką, sys­te­mem, na­szą co­dzien­no­ścią, na przy­kład wy­grana Do­nalda Trumpa w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich w USA prze­ło­żyła się na sy­tu­ację na ca­łym świe­cie.
- Anxious (nie­spo­kojny) – ży­jemy w cią­głym na­pię­ciu, nie­pew­no­ści, po­nie­waż nie mamy wpływu na to, co dzieje się w oto­cze­niu geo­po­li­tycz­nym.
- Non-li­near (nie­li­niowy) – przy­czyny i skutki wy­da­rzeń prze­stały być oczy­wi­ste i ła­two prze­wi­dy­walne. Jedna de­cy­zja może mieć masę nie­ocze­ki­wa­nych kon­se­kwen­cji.
- In­com­pre­hen­si­ble (nie­zro­zu­miały) – świat stał się tak skom­pli­ko­wany, że cza­sami trudno nam za nim na­dą­żyć. Przy­kła­dem może być zło­żo­ność dzia­ła­nia sztucz­nej in­te­li­gen­cji, któ­rej pro­ce­sów czę­sto nie je­ste­śmy w sta­nie w pełni po­jąć.

Jak so­bie z tym ra­dzić? Jak od­na­leźć się w rze­czy­wi­sto­ści, która nie daje nam sta­bil­nych fun­da­men­tów? To py­ta­nia, które za­da­jemy so­bie co­raz czę­ściej. Ha­sła ta­kie jak VUCA i BANI to nie tylko teo­re­tyczne mo­dele – one re­al­nie wpły­wają na na­sze co­dzienne ży­cie, de­cy­zje, emo­cje i po­czu­cie bez­pie­czeń­stwa. W tym cha­osie ła­two się po­gu­bić. Pró­bu­jemy kon­tro­lo­wać to, co i tak wy­myka się spod kon­troli, albo pod­da­jemy się lę­kowi. Dla­tego co­raz czę­ściej mówi się o po­trze­bie spo­wol­nie­nia, za­trzy­ma­nia się i ży­cia (a także pracy) w zgo­dzie ze sobą. Co­raz wię­cej osób sięga po ideę slow work, bo w ob­li­czu nie­pew­no­ści nie cho­dzi już o to, by dzia­łać szyb­ciej i wię­cej, ale by dzia­łać mą­drzej, uważ­niej i zgod­nie ze swo­imi war­to­ściami. To także spo­sób, by prze­kie­ro­wać uwagę z tego, czego nie mo­żemy kon­tro­lo­wać, na to, na co mamy re­alny wpływ, czyli na sie­bie.

Wła­śnie dla­tego pierw­szym kro­kiem do bar­dziej świa­do­mej drogi za­wo­do­wej nie po­winna być walka z tą rze­czy­wi­sto­ścią czy przy­spie­sze­nie, ale za­trzy­ma­nie się i ak­cep­ta­cja. Po­go­dze­nie się z tym, że tak wła­śnie wy­gląda świat, w któ­rym ży­jemy. Ak­cep­ta­cja tego, że ży­cie nie za­wsze idzie zgod­nie z pla­nem, że nie wszystko mo­żemy kon­tro­lo­wać, a trud­no­ści, które na­po­ty­kamy, są na­tu­ralną czę­ścią na­szej drogi. W świe­cie, który wciąż się zmie­nia, trudno unik­nąć cha­osu. Praw­dziwa moc leży jed­nak w tym, by za­ak­cep­to­wać te zmiany i przy­jąć, że to wła­śnie one two­rzą na­sze do­świad­cze­nie.

Nie cho­dzi o pod­da­nie się, ale o zna­le­zie­nie spo­koju wśród nie­pew­no­ści. Dzięki tej ak­cep­ta­cji za­czy­namy żyć bez oporu, ale z otwar­to­ścią na to, co przy­cho­dzi. Wtedy ła­twiej jest dzia­łać, bo go­dzimy się na to, co się dzieje, za­miast wal­czyć z tym, czego nie mo­żemy zmie­nić.

Odpowiedzialność za to, na co mamy wpływ

Nie mamy wpływu na wszystko. Nie mo­żemy za­trzy­mać zmian kli­ma­tycz­nych, kry­zy­sów mi­gra­cyj­nych czy roz­woju AI. Ak­cep­tu­jąc tę rze­czy­wi­stość wo­kół nas, mo­żemy jed­nak sku­pić się na tym, co za­leży od nas – na na­szym po­dej­ściu do ży­cia i pracy, na­szym roz­woju, na­szych de­cy­zjach.

Ry­nek pracy zmie­nia się na na­szych oczach – nie­które za­wody znikną, ale po­ja­wią się zu­peł­nie nowe. Moż­li­wo­ści jest te­raz wię­cej niż kie­dy­kol­wiek wcze­śniej: roz­wój tech­no­lo­gii, praca zdalna z do­wol­nego miej­sca na świe­cie, a do tego ro­snący trend gig eco­nomy. Za­miast więc mar­twić się o przy­szłość, warto za­cząć świa­do­mie ją kształ­to­wać – szu­kać ela­stycz­nych roz­wią­zań, które od­po­wia­dają na­szym po­trze­bom, i bu­do­wać swoją za­wo­dową nie­za­leż­ność krok po kroku. To mo­ment, by za­py­tać sie­bie: czy chcę dry­fo­wać z prą­dem wy­da­rzeń, czy świa­do­mie wy­bie­rać swoją drogę?

Gig eco­nomy to mo­del pracy, w któ­rym za­miast po­świę­cać się jed­nej sta­łej pracy, bie­rzesz krót­ko­ter­mi­nowe zle­ce­nia, pro­jekty i współ­pra­cu­jesz na za­sa­dzie fre­elan­cingu czy nie­za­leż­nych kon­trak­tów. W tym sys­te­mie masz ogromną swo­bodę: mo­żesz pra­co­wać, skąd chcesz, wy­bie­rać pro­jekty, które cię in­te­re­sują, i łą­czyć różne źró­dła do­chodu. Z jed­nej strony daje ci to pełną kon­trolę nad cza­sem i ro­dza­jem pracy. Z dru­giej – wiąże się z wy­zwa­niami: bra­kiem sta­bil­no­ści, ko­niecz­no­ścią kon­tro­lo­wa­nia fi­nan­sów i czasu na wła­sną rękę oraz dużą od­po­wie­dzial­no­ścią za roz­wój swo­ich umie­jęt­no­ści.

Czę­sto tkwimy w roli ofiary oko­licz­no­ści, lu­dzi, sy­tu­acji. A prze­cież to, gdzie je­ste­śmy, jest efek­tem na­szych de­cy­zji. Kiedy na­prawdę bie­rzemy od­po­wie­dzial­ność, prze­sta­jemy ob­wi­niać. Za­czy­namy dzia­łać. Od­zy­sku­jemy moc.

Aby jed­nak ta od­po­wie­dzial­ność miała sens, po­trzebna jest świa­do­mość kie­runku. Po co to wszystko? Co mnie na­pę­dza? Do czego zmie­rzam? Od­po­wie­dzial­ność nie jest ce­lem sa­mym w so­bie; jest na­rzę­dziem, które po­maga nam świa­do­mie i od­waż­nie kształ­to­wać swoje ży­cie zgod­nie z na­szymi war­to­ściami i ma­rze­niami. To do­piero wtedy staje się drogą – au­ten­tyczną, nie­przy­pad­kową, na­szą.

Świadomość siebie – odpowiedź na chaos i niepewność

W świe­cie cią­głych zmian to świa­do­mość sie­bie staje się jed­nym z naj­waż­niej­szych za­so­bów. Kim je­stem? Ja­kie są moje war­to­ści, mocne strony, ta­lenty, po­trzeby? Co mnie wspiera, a co osła­bia? Bez tej wie­dzy ła­two się po­gu­bić. Ła­two wpaść w tryb dzia­ła­nia na au­to­pi­lo­cie: speł­niasz cu­dze ocze­ki­wa­nia i re­ali­zu­jesz cele, które wcale nie są twoje.

Świa­do­mość sie­bie to także umie­jęt­ność za­rzą­dza­nia sobą: swoją ener­gią, emo­cjami, cza­sem, prio­ry­te­tami. To we­wnętrzne za­rzą­dza­nie po­zwala nie tylko prze­trwać, lecz także roz­wi­jać się i dzia­łać w zgo­dzie ze sobą na­wet w nie­prze­wi­dy­wal­nym świe­cie.

Im le­piej znamy sie­bie, tym traf­niej­sze de­cy­zje po­dej­mu­jemy za­równo w ży­ciu za­wo­do­wym, jak i oso­bi­stym. Na­sze wy­bory stają się bar­dziej spójne, au­ten­tyczne i efek­tywne.

Czym jest dyscyplina z czułością?

Kiedy już za­ak­cep­tu­jemy rze­czy­wi­stość i weź­miemy od­po­wie­dzial­ność za świa­dome kształ­to­wa­nie na­szej drogi za­wo­do­wej, po­trze­bu­jemy dys­cy­pliny. Ale nie tej twar­dej, su­ro­wej, tylko opar­tej na mi­ło­ści i sza­cunku do sie­bie.

To dys­cy­plina, która po­lega na trzy­ma­niu się sie­bie. Na uważ­no­ści wo­bec tego, co my­ślimy. Na pil­no­wa­niu, by nie od­dać pola we­wnętrz­nym kry­ty­kom i sa­bo­ta­ży­stom. Na przy­po­mi­na­niu so­bie, co jest dla nas ważne. I nie­zba­cza­niu z tej drogi.

To nie jest droga bez po­tknięć. Ale na­wet je­śli zbo­czysz, wra­casz na nią z mi­ło­ścią. Bo dys­cy­plina z czu­ło­ścią to po­wra­ca­nie z tro­ską o sie­bie.

Dlaczego warto przestać się naprawiać i zacząć kochać siebie?

Dys­cy­plina z czu­ło­ścią otwiera nas na coś jesz­cze głęb­szego – na mi­łość do sie­bie. To na­tu­ralny krok, który przy­cho­dzi, gdy za­czy­namy na­prawdę być po swo­jej stro­nie.

Kiedy za­czy­nasz ko­chać sie­bie, prze­sta­jesz pró­bo­wać być kimś in­nym. Za­miast speł­niać cu­dze ocze­ki­wa­nia, za­bie­rasz się za speł­nia­nie swo­ich ma­rzeń. Mi­łość do sie­bie to także umie­jęt­ność od­po­czy­wa­nia, sta­wia­nia gra­nic, mó­wie­nia „nie” temu, co cię wy­pala. To wy­bie­ra­nie ście­żek, które cię niosą, a nie tych, które cię wy­py­chają z sie­bie. To z tej mi­ło­ści ro­dzi się od­waga, by być sobą (także w pracy). A to wy­maga de­li­kat­no­ści i siły jed­no­cze­śnie.

Rozwój osobisty jako droga do siebie

Kiedy za­ak­cep­tu­jesz to, czego nie mo­żesz zmie­nić, weź­miesz od­po­wie­dzial­ność za to, co mo­żesz, i spoj­rzysz na sie­bie z czu­ło­ścią, za­czy­nasz się roz­wi­jać. Z lek­ko­ścią. Bez pre­sji. Bez walki.

W ko­lej­nych roz­dzia­łach tej książki przyj­rzysz się wła­snym za­so­bom, do­wiesz się, jak za­rzą­dzać swoją ener­gią, emo­cjami, re­la­cjami oraz jak wzmac­niać w so­bie ten wspie­ra­jący głos, pro­wa­dzący cię w stronę ży­cia za­wo­do­wego, które na­prawdę jest twoje. Bo naj­pięk­niej­sze, co mo­żesz so­bie po­da­ro­wać, to ży­cie, w któ­rym je­steś sobą. W pełni. Bez uda­wa­nia. Bez tłu­ma­cze­nia się. Miej od­wagę, by sta­nąć po swo­jej stro­nie na­wet wtedy, gdy świat szep­cze ci do ucha, że nie je­steś dość.

A ty je­steś. I to wy­star­czy, żeby za­cząć.BIBLIOGRAFIA

Po­ni­żej wy­mie­niam pu­bli­ka­cje, które po­mo­gły mi ukształ­to­wać po­dej­ście do slow work i miały naj­więk­szy wpływ na mój spo­sób dzia­ła­nia, także w pracy z klien­tami. Opi­sy­wane w nich idee znaj­dują od­zwier­cie­dle­nie w tej książce.

J. Ap­pelo, Za­rzą­dza­nie szczę­śli­wym ze­spo­łem. Gry, na­rzę­dzia i prak­tyki, które zmo­ty­wują każdy ze­spół, tłum. M. Mal­che­rek, He­lion, Gli­wice 2022.

E. Aron, Wy­soko wraż­liwi, tłum. D. Ros­sow­ski, J. Bi­lecki, Fe­eria, Łódź 2019.

J. Be­rendt, A. Ko­zak, Do­ga­dać się z in­nymi, czyli po­ro­zu­mie­nie bez prze­mocy nie tylko w ży­ciu or­ga­ni­za­cji, He­lion, Gli­wice 2019.

A. Bro­nes, Żyj la­gom. Szwedzka sztuka ży­cia w har­mo­nii, tłum. J. Żu­ław­nik, Edi­presse Pol­ska, War­szawa 2017.

P.R. Clance, S.A. Imes, The im­po­ster phe­no­me­non in high achie­ving wo­men: Dy­na­mics and the­ra­peu­tic in­te­rven­tion, „Psy­cho­the­rapy: The­ory, Re­se­arch & Prac­tice” 1978, nr 15(3), s. 241–247.

J.A. Frey, C. Vo­gler (eds.), Self-Trans­cen­dence and Vir­tue: Per­spec­ti­ves from Phi­lo­so­phy, Psy­cho­logy, and The­ology, Ro­utledge, New York – Lon­don 2018.

J. Glo­gaza, Slow Life. Zwol­nij i za­cznij żyć, Znak, Kra­ków 2016.

B. Ja­eger, Ma­king Work Work for the Hi­ghly Sen­si­tive Per­son, McGraw Hill, New York 2004.

G. McKe­own, Esen­cja­li­sta. Mniej, ale le­piej, tłum. M. Lipa, MT Biz­nes, War­szawa 2019.

OECD, Ave­rage an­nual ho­urs ac­tu­ally wor­ked per wor­ker , https://data-explo­rer.oecd.org .

K. Neff, Ch. Ger­mer, Sa­mo­współ­czu­cie. Wy­ko­rzy­staj tech­niki uważ­no­ści, aby za­ak­cep­to­wać sie­bie i zbu­do­wać we­wnętrzną siłę, tłum. A. Sa­wicka-Chrap­ko­wicz, Gdań­skie Wy­daw­nic­two Psy­cho­lo­giczne, So­pot 2022.

J. Nel­sen, Po­zy­tywna dys­cy­plina, tłum. A. Cze­chow­ska, A. Ro­siak, Co­Ja­NaTo, War­szawa 2020.

Cen­trum Nada­nia, NVC Mar­shall Ro­sen­berg – San Fran­ci­sco Work­shop , Youtube, 27.10.2015, https://youtu.be/l7TO­NauJGfc .

C. New­port, Praca głę­boka. Jak od­nieść suk­ces w świe­cie, w któ­rym cią­gle coś nas roz­pra­sza, tłum. W. Je­żew­ski, Stu­dio Emka, War­szawa 2018.

B. Paw­li­kow­ska, Kody pod­świa­do­mo­ści. Prak­tyczny kurs ży­cio­wej prze­miany (z ćwi­cze­niami), Pur­ple Bo­oks, War­szawa 2022.

M.S. Peck, Droga rza­dziej prze­mie­rzana, tłum. T. Bie­roń, Zysk i S-ka, Po­znań 2016.

M. Pu­chal­ska-Ka­miń­ska, A. Łądka-Ba­rań­ska, Job Cra­fting. Nowa me­toda bu­do­wa­nia za­an­ga­żo­wa­nia i po­czu­cia sensu pracy, Wol­ters Klu­wer, War­szawa 2019.

G.R. Schi­raldi, Je­steś kimś wię­cej, niż my­ślisz, tłum. S. Pi­kiel, Gdań­skie Wy­daw­nic­two Psy­cho­lo­giczne, So­pot 2021.

T. Schwartz, Taka praca nie ma sensu, czyli jak za­rzą­dzać swoją ener­gią, tłum. D. Ba­ka­larz, MT Biz­nes, War­szawa 2020.

R. Wal­din­ger, M. Schulz, M. The Good Life: Les­sons from the World’s Lon­gest Scien­ti­fic Study of Hap­pi­ness, Si­mon & Schu­s­ter, New York 2023.

Well.hr, Miło Cię po­znać! Re­la­cje a wel­l­be­ing pra­cow­ni­ków , https://wel­l­be­ing­po­swo­jemu.pl/re­la­cjew­pracy .

R. Wong, Uwol­nij prze­strzeń. Prze­wod­nik mi­ni­ma­li­sty po do­brym ży­ciu, tłum. E. Ba­siak, Filo, War­szawa 2018.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij