Sprawa Tożsamości - ebook
Panna Mary Sutherland, młoda maszynistka o skromnym własnym dochodzie, przychodzi do Sherlocka Holmesa z historią równie wzruszającą, co niepojętą: jej narzeczony, tajemniczy pan Hosmer Angel, zniknął bez śladu w drodze do ołtarza, a dorożka, którą jechał do kościoła, dotarła na miejsce pusta. Holmes – wbrew zwątpieniu Watsona w to, że codzienne życie potrafi być bardziej zdumiewające od wszelkiej fikcji – dostrzega w tej pozornie banalnej sprawie sercowej intrygę chłodną, wyrachowaną i okrutną. Wystarczą mu cztery listy pisane na maszynie i krótka rozmowa z pewnym komiwojażerem, by odsłonić prawdę, której jednak nie zdradzi swojej klientce, pamiętając perskie przysłowie o tym, że niebezpiecznie jest wydzierać kobiecie złudzenie.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Kryminał |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 9788368914382 |
| Rozmiar pliku: | 669 KB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
– Wcale mnie nie przekonałeś – odrzekłem. – Wypadki, o jakich donoszą gazety, są zwykle suche i dość powszednie. Sprawozdania policyjne odznaczają się wprawdzie niezwykłym realizmem, a jednak – temu nie sposób zaprzeczyć – nie wzbudzają ani ciekawości, ani artystycznego wrażenia.
– Aby uzyskać efekt prawdziwego realizmu – zauważył Holmes – trzeba pewnego doboru i powściągliwości; tego zaś zbywa policyjnym sprawozdaniom, w których kładzie się większy nacisk na płaskie przedstawienie sprawy przez urzędnika niż na te uboczne szczegóły, w których uważny obserwator potrafi dostrzec pobudki czynu. Wierz mi, nie ma nic bardziej niezwykłego niż zwyczajna codzienność.
Uśmiechnąłem się z niedowierzaniem.
– Nie dziwi mnie, że tak sądzisz – powiedziałem. – Ty bowiem, jako nieoficjalny doradca i pomocnik wszystkich bezradnych w trzech częściach świata, stykasz się tylko z niezwykłymi i osobliwymi sprawami. Lecz pozwól – prosiłem, podnosząc z ziemi gazetę – że moje twierdzenie udowodnię ci praktycznie. Weźmy pierwszą lepszą notatkę: „Okrucieństwo męża wobec żony”. Historia ta wypełnia pół szpalty druku, a ja mogę ci ją opowiedzieć, nawet jej nie czytając. Z pewnością wchodzi w grę jakaś inna kobieta, a poza tym wszystko rozgrywa się następująco: pijaństwo, brutalność, gwałt, pobicie, nadbiegnięcie z pomocą siostry lub gospodyni. Najlichszy pisarz nie wymyśliłby nic bardziej zwyczajnego.
– Chybiłeś. Twój przykład pasuje do twojej tezy jak pięść do oka – odparł Holmes, przerzucając gazetę. – Chodzi tu o rozwód małżeństwa Dundasów, a przypadkiem miałem w tej sprawie kilka punktów do wyjaśnienia. Mąż jest teetotaller – to znaczy, że całkowicie powstrzymuje się od napojów alkoholowych. Żadna inna kobieta w grę nie wchodzi, a oskarżenie opiewa, iż mąż przyzwyczaił się kończyć każdy obiad w ten sposób, że wyjmował swoje sztuczne uzębienie i ciskał nim w głowę żony. Sposób postępowania, który – jak chyba przyznasz – niełatwo przyszedłby do głowy pierwszemu lepszemu pisarzowi. Zażyj szczyptę tabaki, doktorze, i przyznaj, że twój przykład nie wytrzymuje krytyki.
Podał mi tabakierkę. Była ze starego złota, a wieczko zdobił duży ametyst. Klejnot ten zupełnie nie pasował do skromnego otoczenia Holmesa i jego prostego trybu życia, nie mogłem się zatem powstrzymać od uwagi.
– Ach, prawda – powiedział – zapomniałem, że nie widziałem cię od kilku tygodni. To drobny upominek od księcia Bohemii za moje trudy przy poszukiwaniu papierów Ireny Adler.
– A ten pierścień? – zapytałem, spoglądając na uderzająco piękny diament lśniący na jego palcu.
– Otrzymałem go od panującego rodu Holandii; ale sprawa, którą mi powierzono, jest tak delikatnej natury, że nawet tobie nie mogę się z niej zwierzyć, choć byłeś tak uprzejmy, by spisać niektóre z moich drobnych przygód.