Facebook - konwersja
Czytaj fragment
Pobierz fragment

Superfani. Proste sposoby jak się wyróżnić, wyhodować swoje plemię i odnieść sukces w biznesie - ebook

Data wydania:
20 stycznia 2021
Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(2w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Czytaj fragment
Pobierz fragment
44,90

Superfani. Proste sposoby jak się wyróżnić, wyhodować swoje plemię i odnieść sukces w biznesie - ebook

Nie musisz zmieniać całego świata, aby zbudować udany biznes – po prostu zmień czyjś świat. Łatwo jest tylko patrzeć na liczby. Ile polubień? Ile zakupów? Ile subskrypcji?

Ale jako przedsiębiorcy musimy pamiętać, że za wszystkimi tymi danymi stoją ludzie. Ludzie, którzy oczekują od nas przywództwa i troski. Ludzie, którzy szukają kogoś, komu mogą zaufać i o kim wiedzą, że ma na względzie ich najlepszy interes. To właśnie oni mogą stać się twoimi superfanami. Obserwujący mogą „polubić” post na Instagramie. Klienci mogą kupić produkt. Jednak twoimi największymi zwolennikami będą superfani. Będą promować ciebie i twoje produkty, ponieważ wiedzą, że zmieniasz ich życie. Powiedzą swoim znajomym. Wyślą ci wspierające e-maile.

Niezależnie od tego, czy jesteś nieśmiałym youtuberem, który dopiero zaczyna, czy liderem firmy z listy Fortune 500, twoi superfani czekają, aż do nich dotrzesz. I staną się nimi dzięki magicznym chwilom, które spędzą właśnie z tobą.

Pat Flynn – autor popularnego na całym świecie bloga Smart Passive Income, poprzez którego pomaga czytelnikom budować i rozwijać firmy. Sam mówi o sobie: „Manekin biznesowych testów zderzeniowych”, ponieważ uwielbia stawiać czoła wyzwaniom i badać różne strategie biznesowe. Prowadzi również podcast i pisze książki o tym, jak osiągać sukces w biznesie. Po polsku ukazały się: „Gotowi na start” i „Sztuka odpuszczania”.

Kategoria: Poradniki
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-66750-28-9
Rozmiar pliku: 3,0 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

SUPERFANÓW polecają:

„Superfani to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zbudować autentyczny i trwały biznes. Platformy będą się zmieniały. Technologie będą się zmieniały. Ale jedna rzecz zawsze będzie pewna: jeśli potrafisz pomóc ludziom, a przy tym sprawić, by poczuli się zauważeni i usłyszani, wygrasz. A nikt nie zna się lepiej na tworzeniu społeczności oddanych fanów niż Pat Flynn”.

AMY PORTERFIELD, autorka podcastu
The Online Marketing Made Easy i superfanka kombuchy

„Jedną rzeczą dotyczącą Pata, która zawsze mnie fascynowała, jest to, jak oddani i lojalni są jego fani. Dlatego niesamowicie się cieszę, widząc, że zdecydował się podzielić swoimi sekretami w książce Superfani, bo teraz wszyscy możemy się od niego uczyć!”.

LEWIS HOWES, autor podcastu
The School of Greatness i superfan tańczenia salsy

„Każdy biznes potrzebuje fanów, ale jeśli chcesz zabrać się za budowanie ogromnej firmy, stworzenie społeczności superfanów może mieć na to niebagatelny wpływ – widziałem to na własne oczy! Są oni jednym z najważniejszych aktywów każdej marki, a w książce Superfani Pat szczegółowo opisuje, jak ich zdobyć i zrobić to w inteligentny sposób”.

HAL ELROD, autor międzynarodowych bestsellerów
Fenomen poranka i Fenomen 2 kroków oraz superfan UFC

„Każdy potrzebuje superfanów, żeby naprawdę odnieść sukces. Pat Flynn udziela niezwykle skutecznych i praktycznych porad, jak przyciągnąć uwagę swoich największych fanów, a także zdobyć ich szacunek, podziw i entuzjazm”.

MICHAEL HYATT, autor bestsellerów z listy
New York Timesa i superfan Blackberry Farm

„Widziałem już przyszłość marketingu. I jest nią Pat Flynn”.

MARK SCHAEFER, autor Marketing Rebellion
i superfan Bruce’a Springsteena

„Nie mogę się doczekać, kiedy sam wykorzystam tę książkę do zbudowania więzi pomiędzy moimi fanami ORAZ ich więzi z moim programem. Superfani wyzwalają prawdziwy efekt kuli śnieżnej, budując wartość zarówno dla fanów, jak i dla samego biznesu”.

JORDAN HARBINGER, prowadzący podcast
The Jordan Harbinger Show i superfan Willa Smitha

„W Superfanach Pat szczegółowo przedstawia jeden z najważniejszych, ale często pomijanych aspektów budowania odnoszących sukcesy marek i biznesów: przyciąganie, utrzymywanie i dbanie o entuzjastycznych fanów. Podczas gdy wszyscy mają obsesję na punkcie zdobycia jak największej liczby obserwujących, Pat skupia się na tym, co ważniejsze, czyli jak dobrze dbać o najwierniejszych, których już masz. To lektura obowiązkowa dla każdego lidera na każdym etapie prowadzenia biznesu”.

CHRISTY WRIGHT, autorka bestsellerów, prowadząca
podcast Business Boutique i superfanka sklepów TJ Maxx

„Jeśli chcesz, aby twoja firma dobrze się rozwijała, potrzebujesz superfanów. Dlatego jak najszybciej złap książkę Pata i przeanalizuj każde jej słowo, a dostaniesz klarowny plan rozwoju społeczności niezwykle lojalnych fanów”.

MICHAEL STELZNER, założyciel Social Media Examiner
i Social Media Marketing World oraz superfan Star Wars

„Jeśli istnieje ktoś, kto wie, jak przyciągnąć i zbudować armię lojalnych, entuzjastycznych fanów online, to jest to Pat Flynn! Budowanie odnoszącego sukcesy biznesu nie ogranicza się do zwykłego przyciągania klientów. Chodzi też o to, aby przydawać się im we właściwy sposób i z właściwych powodów. W swojej najnowszej książce, Superfani, Pat podsumowuje całe swoje doświadczenie w tej materii i pomaga odkryć łatwy, przyjemny i efektywny sposób na rozwój firmy, wyróżnienie się w swoim obszarze działalności i dostarczenie najcenniejszym fanom i obserwatorom rozwiązań, na które liczą”.

CHRIS DUCKER, autor bestsellerów i założyciel
Yourepreneur.com oraz superfan Bruce’a Lee

„Moc superfanów odkryłem właściwie przez przypadek – przez zwykły uśmiech losu widziałem, jak moja firma urosła dwukrotnie ze względu na ich wpływ. Tym razem, z książką Pata w ręku, zabiorę się za spowodowanie tego ponownie… tylko tym razem mając jasny cel i plan”.

MICHAEL BUNGAY STAINER, autor polecanego przez
Wall Street Journal bestsellera Nawyk coachingu
i superfan australijskiego muzyka Paula Kelly’ego

„Bez entuzjastycznych fanów nie byłbym w stanie rozwinąć mojej marki (i Fire Nation!) do tego, czym jest dzisiaj. W swojej książce Pat wyjaśnia dokładnie, w jaki sposób każdy może budować sieć fanów, systematycznie, a zarazem autentycznie, dlatego Superfani to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zostać ogniście dobrym przedsiębiorcą!”.

JOHN LEE DUMAS, prowadzący nagradzanego podcastu
Entrepreneurs on Fire i superfan drużyn Providence College FriarsDARMOWY BONUSOWY KURS DLA SUPERFANÓW

YOURSUPERFANS.COM/STEP1

Aby pomóc ci wykorzystać Superfanów jak najefektywniej, stworzyłem bezpłatny, dodatkowy kurs towarzyszący, w którym znajdziesz arkusze do pobrania, dodatkowe nagrania wideo, a także wszystkie zasoby i linki wymienione w tej książce. To będzie twój pierwszy krok na drodze do odniesienia sukcesu z moją książką, dlatego gorąco zachęcam cię do zarejestrowania się już teraz! Materiały uzupełniające w ramach kursu są uporządkowane tak, jak części i rozdziały w Superfanach, żeby ułatwić ci znalezienie potrzebnych informacji podczas czytania.

Do zobaczenia w środku!

Bezpłatny dostęp do bonusowych materiałów znajdziesz pod tym linkiem:

YOURSUPERFANS.COM/STEP1WPROWADZENIE – PARADYGMAT SUPERFANA

Rok 2008 był dla mnie pełny zawirowań. W lutym dostałem awans w firmie architektonicznej, a w marcu poprosiłem April o rękę (mimo że wolałem N’Sync). To były dwa przełomowe momenty, ale tak naprawdę największy szok nastapił kilka miesięcy później, 17 czerwca, kiedy to zostałem poproszony do gabinetu szefa i zwolniony.

Wskaźniki amerykańskiej gospodarki spadły do rekordowo niskiego poziomu, podobnie jak moje samopoczucie. Od zastanawiania się, jak poradzić sobie z tą sytuacją – szczególnie biorąc pod uwagę nasze wspólne plany z April – niemal wpadłem w depresję. Wprowadziłem się z powrotem do rodziców, do San Diego, a tam – zanim podjąłem wiążącą decyzję o przeczekaniu burzy albo powrocie na studia i zdobyciu dyplomu z architektury – przypadkiem trafiłem na podcast, który miał na zawsze zmienić moje życie.

Internet Business Mastery, którego autorami byli Jason Van Orden i Jeremy Frandsen, zasiał w mojej głowie pomysł stworzenia własnego biznesu internetowego. Wkrótce myśl o byciu swoim własnym szefem stała się moją obsesją – i tak samo obsesyjnie zacząłem chłonąć wszystko, co tworzyli Jason i Jeremy. Ich nagrań suchałem codziennie przez 3–4 godziny. Po każdym odcinku czułem się zainspirowany i naładowany energią, a głowę miałem wypełnioną potencjalnymi pomysłami. Koniec końców przesłuchałem – dwukrotnie! – wszystkie sto pięćdziesiąt odcinków ich podcastu dostępnych w archiwum i wykupiłem dostęp do jednego z ich kursów online, żeby krok po kroku przeprowadził mnie przez proces budowania strony internetowej i własnej marki online.

I tak oto, chociaż nigdy nie spotkałem Jasona ani Jeremy’ego osobiście, zamieniałem się w ich superfana. Stało się to jeszcze bardziej oczywiste, kiedy – po tym, jak w jednym z odcinków Jeremy powiedział, że przeprowadza się do San Diego – poczułem taki przypływ ekscytacji, że aż krzyknąłem z radości. Pierwszy raz w życiu poczułem się jak stuprocentowy fan czegoś, co nie było mainstreamowe jak zespół muzyczny czy drużyna sportowa.

Kilka tygodni później siedziałem w kawiarni z Jeremym i jeszcze kilkoma innymi fanami jego podcastu – choć tak stresowałem się tym spotkaniem, że w ostatniej chwili prawie z niego uciekłem. Tymczasem, po tym, jak wszyscy się przedstawili i wymienili uwagami, rozpoczęła się formalnie ustrukturyzowana dyskusja przy okrągłym stole, pod nazwą „grupa mastermind”. Wcześniej słyszałem, jak Jason i Jeremy wspominają o tym w swoim programie, ale nigdy nie miałem okazji sam w takiej rozmowie uczestniczyć.

Formuła ta dawała każdemu uczestnikowi kwadrans na to, żeby opowiedział o swoim pomyśle i poradził się reszty grupy na temat aspektów, które według nich mogą wymagać dopracowania. Chyba nigdy w życiu nie byłem tak zdenerwowany – nie miałem przecież w zanadrzu nic bardzo biznesowego do omówienia, tylko słabo wyglądającą stronę internetową, którą stworzyłem, żeby pomóc innym zdać egzamin LEED (specjalistyczny egzamin branżowy z architektury i projektowania). Moje wpływy z reklam były na poziomie 5–15 dolarów dziennie – za mało, żeby z tego żyć, a już na pewno za mało, żebym czuł, że mogę pochwalić się tym na forum grupy, zwłaszcza po tym, co opowiedzieli inni uczestnicy.

Wśród nich był copywriter, który zarabiał ponad pięć tysięcy dolarów na każdym kliencie, ekspert z dziedziny fitnessu, który tworzył i sprzedawał swoje kursy online, a także pisarz mający na koncie kilka bestsellerów. Czułem się mocno nie na miejscu, więc kiedy przyszła moja kolej na wypowiedź, chciałem mieć to jak najszybciej za sobą i oddać głos innym, a przede wszystkim Jeremy’emu.

Ale gdy tylko zacząłem swoją opowieść o stronie, którą zbudowałem, żeby pomóc innym zdać egzamin LEED, feedback, jaki dostałem od reszty grupy, pozwolił mi spojrzeć na to, co robiłem – i co jeszcze mogłem zrobić – z zupełnie innej perspektywy. Kiedy wspomniałem, jaki ruch generuje moja strona (ponad pięć tysięcy odwiedzających dziennie), wszyscy byli zdumieni. A kiedy usłyszeli, że jedyne, co robię, żeby to zmonetyzować, to reklamy, jeszcze chętniej podzielili się ze mną swoimi radami.

Pamiętam, jak w pewnym momencie sam Jeremy wykrzyknął: „Pat, musisz napisać i sprzedać na swojej stronie e-booka!”. I miał rację. Miałem niepowtarzalną szansę zbudować źródło pasywnego dochodu, bazując na posiadanych już czytelnikach i wiedzy. Dlatego jeszcze tego samego wieczora zabrałem się do pracy. Stworzenie e-booka zajęło mi kilka tygodni pracy do późnej nocy, ale za to pierwszy egzemplarz sprzedałem od razu w dniu umieszczenia go na stronie. Wszedłem do gry! Miałem klienta i to było wspaniałe uczucie¹. A jak się potem okazało, do momentu pojawienia się mojego pierwszego superfana miało minąć zaledwie kilka miesięcy.

Jackie i Super 1000

W grudniu 2008 roku, zaledwie kilka miesięcy po umieszczeniu na stronie pierwszego produktu, dostałem maila od Jackie, która niedawno kupiła mój przewodnik:

Pat! Postanowiłam do Ciebie napisać, żeby powiedzieć, jak bardzo mi pomogłeś! Przede wszystkim bardzo dziękuję za Twojego e-booka „The LEED AP Walkthrough” – dzięki niemu kilka tygodni temu znakomicie zdałam egzamin, co przełożyło się na awans i podwyżkę w firmie! Należały mi się już od dawna, ale to właśnie zdanie egzaminu doprowadziło sprawy do końca.

Dzięki tej podwyżce całą rodziną możemy w tym roku zaplanować wyjazd do Kalifornii i wizytę w Disneylandzie. Wiem, że mieszkasz w Kalifornii Południowej, więc może dałbyś się nam zaprosić na kolację? Jeśli nie, to rozumiem, przecież nawet mnie nie znasz, HAHA! Ale tak czy inaczej chciałam powiedzieć Ci „dziękuję” za to, co robisz. Powiem o Tobie i Twoim przewodniku wszystkim w swoim biurze i upewnię się, że dostęp do niego dostanie każdy przygotowujący się do egzaminu – przynajmniej tak mogę Ci się odwdzięczyć. Czekam na Twoją decyzję dotyczącą kolacji w Disneylandzie latem.

Twoja największa fanka, Jackie

Największa fanka? To ja… miałem jakiegoś fana? Za pomoc przy zdaniu egzaminu? Na początku nie do końca wierzyłem w to, co czytam, ale to naprawdę nie były puste słowa. Ona rzeczywiście chciała zaprosić mnie na kolację, a nawet opowiedzieć o moim przewodniku całej swojej firmie. I to za to, że pomogłem jej zdać egzamin.

Później wymieniliśmy z Jackie kilka maili, niestety w kwestii kolacji nie udało nam się zgrać terminów. Ale dzięki Jackie miałem szansę odczuć, jak to jest mieć superfana, a także doświadczyć tego, jakie przełożenie już jeden superfan może mieć na biznes. Moja działalność zaczęła przynosić sześciocyfrowy dochód w ciągu roku od momentu sprzedaży pierwszego produktu – i to zanim w ogóle stworzyłem swoją listę mailingową! Wyobraźcie sobie społeczność dziesięciu takich Jackie albo stu, albo nawet tysiąca! Biznes może rosnąć wykładniczo dzięki mocy kilku osób i dlatego do budowy sukcesu marki nie potrzebujesz wcale milionów fanów, jak Taylor Swift czy Dwayne „The Rock” Johnson – wystarczy ci Super 1000.

Kiedy startowałem ze swoim pomysłem na biznes pod koniec roku 2008, trafiłem na esej Kevina Kelly’ego, starszego redaktora w magazynie „Wired”, zatytułowany 1,000 True Fans. Ten naprawdę rewelacyjny tekst, który dzisiaj jest tak samo aktualny jak wówczas, miał niebagatelny wpływ na moje dostrzeżenie tego, że prawdziwy, przełomowy sukces jest na wyciągnięcie ręki i że mój pomysł na zbudowanie prawdziwie niszowego biznesu (przygotowanie do egzaminu LEED) nie był wcale pomysłem szaleńca.

W swoim artykule Kelly przedstawił następującą tezę: jeśli zdobędziesz zaledwie tysiąc prawdziwych fanów (których definiuje jako „fanów, którzy kupią wszystko, co stworzysz”), a każda z tych osób zapewni ci sto dolarów zysku rocznie za twoją pracę (sztukę, rzemiosło czy inne produkty), to już masz swój sześciocyfrowy biznes! Spójrzcie na dłuższy fragment, w którym Kelly opisuje prawdziwych fanów i to, do czego będą zdolni z racji uwielbienia dla ciebie:

„Przejadą trzysta kilometrów, żeby zobaczyć, jak śpiewasz. Kupią ponownie wydaną edycję super de luxe wysokiej rozdzielczości stworzonych przez ciebie materiałów, chociaż mają już jej mniej luksusową wersję. Ustawią Google Alert dla twojego nazwiska, a na eBayu powiadomienie o wznowieniu wyczerpanego chwilowo nakładu twoich publikacji. Będą przychodzić na twoje wernisaże. Na spotkaniach autorskich będą stali po autograf. Kupią koszulkę, kubek i czapkę z daszkiem z logo twojej firmy. Z wypiekami na twarzy będą czekać na kolejny produkt od ciebie. To właśnie są prawdziwi fani”.

Czy to nie brzmi jak definicja superfana? I rzeczywiście – w swoim tekście Kelly używa wymiennie terminów „superfan” i „prawdziwy fan”.

Ale wróćmy do liczb. Tysiąc fanów pomnożone przez sto dolarów daje sto tysięcy dolarów. Oczywiście musimy pamiętać o podatkach i wielu innych aspektach, które wpłyną na ostateczny wynik, ale słowa Kelly’ego nadal trafiają w sedno: „Zamiast starać się trafić w bardzo trudno osiągalne szeregi platynowych płyt, hitów kinowych i statusy celebrytów, możesz dążyć do zbudowania bezpośredniej więzi z tysiącem swoich prawdziwych fanów”. Ja lubię to opisywać jeszcze inaczej:

Aby stworzyć dobrze prosperujący biznes, nie musisz zmieniać całego świata – wystarczy, że zmienisz świat jednej osoby.

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z biznesem, powyższe zdanie powinno dodać ci otuchy. To naprawdę jest do zrobienia! Spójrzmy na to z jeszcze prostszej perspektywy: to jeden dodatkowy fan każdego dnia przez mniej niż trzy lata. Bez względu na to, w jak niszowej dziedzinie działasz, na całym świecie na pewno jest tysiąc osób gotowych docenić twój wysiłek i dodać cię do „ulubionych”. Co więcej, to raczej nie zajmie aż tysiąca dni, ponieważ – jak zapewne wiesz – superfani opowiadają o swoich idolach innym ludziom, z których część pewnie też w pewnym momencie zamieni się w superfanów.

Jeżeli z kolei masz już ugruntowaną pozycję, a twoim celem jest wzrost i rozszerzenie zasięgu, to zdanie to zapowiedź ekscytującej wizji. Wyobraź sobie bowiem społeczność superfanów, którzy wracają – nie tylko kupując więcej, ale też przyciągając za sobą kolejne osoby.

A te sto dolarów rocznie? To właściwie minimum tego, co superfan może u ciebie zostawić. Znam wiele osób, które płacą sto dolarów miesięcznie za rzeczy, które nawet za bardzo ich nie obchodzą, takie jak kablówka czy jakaś subskrypcja, której nie chce im się anulować. A superfani? Oni potrafią naprawdę się szarpnąć, a ty na pewno zobaczysz to w swoim końcowym wyniku finansowym.

Być może myślisz teraz: „Ale Pat, przecież żeby mój biznes odniósł sukces, potrzebuję ogromnej grupy odbiorców, a poza tym ty masz już tysiące superfanów…”. Cóż, pozwól w takim razie, że powiem ci, co posiadanie jednego – tak, jednego – superfana może zrobić dla twojego biznesu.

Kilka miesięcy po mojej pierwszej wymianie maili z Jackie dostałem od niej kolejną wiadomość. Opisała, co nowego słychać u niej w pracy, oraz dodała, że udało jej się dołączyć moją stronę, GreenExamAcademy.com, do rekomendowanych materiałów w ramach wewnętrznego zaawansowanego programu edukacyjnego jej firmy. Sprawdziłem swoją bazę danych i rzeczywiście – okazało się, że 25 osób z tej samej firmy (w różnych oddziałach, rozsianych po całym świecie) kupiło mój przewodnik. A w ciągu następnych pięciu lat rzadko zdarzało się, żeby aż tyle osób z jednej organizacji robiło na mojej stronie takie zakupy.

Bo tak właśnie działają superfani: tak bardzo uwielbiają i doceniają to, kim jesteś i co robisz, że wesprą cię i z całego serca polecą innym. To właśnie oni sprawiają, że twój biznes jest przyszłościowy.

Dlatego chcę pomóc ci znaleźć i zadbać o oddanych fanów, którzy wniosą do twojego biznesu niespodziewany efekt mnożnikowy – tak jak Jackie i 25 innych osób, które zostały nabywcami moich produktów dzięki niej. Jak to zrobić? Dowiesz się właśnie z tej książki.

Przy okazji omawiania drogi do pozyskiwania superfanów dość często jestem pytany o to, ilu tak naprawdę ich potrzeba? Odpowiedź brzmi: mniej niż ci się wydaje. W moim przypadku efekt Jackie wyniósł co najmniej 25 innych nabywców przewodnika. Jeśli w swojej grupie odbiorców będziecie mieli kilka takich Jackie, z których każda zainspiruje do działania 25 osób, to już będziecie na dobrej drodze do osiągnięcia sukcesu. I nie przejmujcie się, jeśli dopiero zabieracie się za budowanie swojej społeczności fanów – pamiętajmy, że jakość (sposób bycia fanem) jest tutaj dużo ważniejsza niż liczba (fanów). A poza tym fakt, że grupę superfanów można zbudować nawet wokół czegoś tak nieekscytującego jak przewodnik po egzaminie LEED, wyraźnie pokazuje, że wszystko jest do zrobienia – bez względu na to, w jakiej niszy działasz!

No dobrze, to od czego zacząć budowanie własnego legionu oddanych superfanów? Zaczniemy od dołu piramidy i przejdziemy przez jej wszystkie poziomy, zaczynając od przekonwertowania zwykłych odbiorców – czyli osób, które niedawno dowiedziały się o tobie – w odbiorców aktywnych. Chciałbym, żebyś w trakcie czytania kolejnych kilku rozdziałów o ścieżce superfanów wyobraził sobie odbiorców swojej marki i doświadczenia, jakie będziesz dla nich tworzyć. Jednocześnie pamiętaj, że nie wszystkie punkty trzeba będzie wykonać, żeby zrealizować plan – potraktuj to raczej jako listę ciekawych składników, z których potem można dowolnie wybierać, żeby stworzyć swój koktajl doświadczeń – taki, który pasuje do indywidulanego stylu i smaku i którego przygotowanie sprawia przyjemność!

A teraz przyjrzyjmy się bliżej ścieżce superfanów i najważniejszej zasadzie w procesie budowania ich społeczności dla każdej marki.

Jak stworzyć superfana

Kilka lat temu byłem na konferencji biznesowej. Podczas jednej z prezentacji prelegent, który opowiadał o tym, jak w świecie wypełnionym treściami zostać zauważonym, przyciągnąć więcej klientów i stworzyć lepiej prosperujący biznes, zaproponował publiczności pewien eksperyment myślowy:

Wyobraź sobie, że idziesz zamyślony chodnikiem. Nagle widzisz leżącą na ziemi pięciocentówkę. Dla tych z was, którzy są przesądni² – moneta leży awersem do góry. I teraz pytanie, tylko odpowiedzcie szczerze, kto z was schyliłby się po tę monetę? Podnieście ręce.

A wy, co byście zrobili? Na sali było jakieś 250 osób, a ręce podniosło około 10 procent z nich.

Teraz wyobraź sobie, że zamyślony idziesz chodnikiem. Nagle widzisz leżącą na ziemi monetę ćwierćdolarową, też leżącą awersem do góry. Kto z was schyliłby się po tę monetę? Podnieście ręce.

W górę poszybowało jakieś 40 procent rąk ludzi obecnych na sali.

A jeśli na ziemi leżałby jednodolarowy banknot?

W odpowiedzi praktycznie wszyscy podnieśli ręce, choć jedna osoba krzyknęła, że to pewnie byłby jakiś podstęp, czym wywołała salwę śmiechu.

Prelegent powiedział potem, że budując swój biznes, powinniśmy starać się być jak ta przysłowiowa jednodolarówka. Ma ona dwie podstawowe zalety. Po pierwsze, zwykle nie natykamy się na nią, tak że jak się pojawia, to przyciąga naszą uwagę. A po drugie – od razu niesie ze sobą wartość – co sprawia, że wiemy, że warto jest zatrzymać się i ją podnieść. I to jest właśnie sposób na wygraną: przyciągnij uwagę odbiorców i szybko zaoferuj im jakąś wartość.

Na chodnikach i rogach Alei Biznesowej leży całe mnóstwo drobnych monet, które mijamy i ignorujemy, jest też sporo takich, które może nawet dostrzegamy, ale na które szkoda nam czasu. Osobiście lubię tę analogię, tylko mam z nią jeden problem: przyciągnięcie uwagi i zaoferowanie dodatkowej wartości nie wystarczy. To jest minimum.

A sformułowanie „zaoferuj dodatkową wartość” stało się chyba najbardziej nadużywaną, generyczną i w zasadzie nieniosącą żadnej treści odpowiedzią na każde pytanie z serii: „Jak zbudować dobrze działający biznes?”:

Jak zwiększyć liczbę subskrybentów? Zaoferuj dodatkową wartość.

Jak sprawić, by więcej osób udostępniało moje treści? Zaoferuj dodatkową wartość.

Jak poprawić swoją widoczność w wyszukiwarce? Zaoferuj dodatkową wartość.

Oferowanie dodatkowej wartości to podstawa – jeśli nie masz nic do zaoferowania, nikt cię nawet nie zauważy.

Rozwińmy więc rzeczony eksperyment myślowy:

Wyobraź sobie, że znajdujesz na ziemi jednodolarowy banknot, podnosisz go i, na szczęście, nie jest to żaden żart ani podstęp. Chowasz go więc do kieszeni i nosisz ze sobą cały dzień. Ile razy w ciągu dnia o nim pomyślisz? Ile razy wyciągniesz go i pokażesz swoim znajomym i rodzinie? A jeśli niechcący go zgubisz, czy to zrujnuje twój dzień? Czy zmieni twoje życie? Pewnie nie.

Oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić i powiedzieć: „No dobrze, Pat, dolar może nie zmieni mojego życia, ale gdybym znalazła dziesięć tysięcy dolarów na ziemi, to już byłaby inna historia. Myślałabym o tym cały dzień, podzieliłabym się tą informacją z bliskimi i czułabym się okropnie, gdyby to znalezisko nagle zostało mi odebrane”.

To celny argument, ale prawda jest taka: nie myślałabyś wcale o pieniądzach jako takich, tylko o możliwościach, jakie one dają. O nowych doświadczeniach, szansach i drzwiach, które te pieniądze mogłyby dla ciebie otworzyć.

W tym również tkwi klucz do budowania społeczności superfanów – w tworzeniu doświadczeń i otwarciu przed odbiorcami nowych możliwości. Takie działanie spowoduje, że twój biznes zostanie dostrzeżony i ludzie zrozumieją wartość tego, co masz do zaoferowania, a ponadto sami poczują się inaczej, poczują się wyróżnieni. I zostaną twoimi superfanami.

Superfanem nie zostaje się z powodu danej osoby czy marki, danego produktu czy nazwiska, tylko z racji tego, jak osoba, produkt czy marka sprawiają, że się czujesz.

Ludzie nie stają się superfanami w momencie, gdy na ciebie trafią. Stają się nimi dzięki magicznym momentom, które dla nich tworzysz.

Pytanie brzmi, jak właściwie kreować te momenty i jak one wyglądają? Odpowiedź na to pytanie, jak również opis wszystkich sposobów i szczegółów ich tworzenia oraz tego, jak zdobyć superfanów, znajdziesz w tej książce.

Teraz jednak chciałbym pokazać ci, czego możesz oczekiwać na najwyższym poziomie zaangażowania, a w tym celu musimy wrócić do Piramidy Fanów.

Cała piramida przedstawia ogół osób świadomych istnienia twojej marki. Aby zyskać superfanów, trzeba w gruncie rzeczy wdrożyć strategie, które pomogą ludziom przejść na wyższe poziomy tej struktury: z obszaru zwykłych odbiorców na aktywnych, potem na zaangażowanych, aż wreszcie na szczyt piramidy – do społeczności superfanów.

Zwykli odbiorcy to najliczniej reprezentowana grupa. Są w niej ludzie, którzy nie trafili do ciebie, ponieważ wiedzą, kim jesteś, tylko dzięki czyjejś rekomendacji, przez link lub wzmiankę o twojej marce na innej stronie, bo wyskoczyła w wyszukiwarce, pojawiła się w jakimś filmiku albo w innym materiale, który akurat oglądali. Dotarli do ciebie, bo dałeś im coś pożytecznego, i postanowili wejść na stronę, żeby znaleźć odpowiedź na swoje pytanie albo zrobić małe rozeznanie, zanim zostaną z tobą na dłużej albo szybko przejdą szukać gdzieś indziej. W ujęciu liczbowym ci ludzie reprezentują większość odsłon i ruchu na stronie – i niestety wiele biznesów skupia się na podniesieniu wyłącznie tych wskaźników. Zwykłym odbiorcom jeszcze bardzo daleko do superfanów, dlatego na tym etapie ich ścieżki twoim zadaniem jest stworzenie wabika, który pokaże im, że trafili w odpowiednie miejsce, że masz dla nich coś specjalnego i że powinni dać się skusić i dołączyć do twoich odbiorców aktywnych. I należy zrobić to tak, żeby chcieli do ciebie wracać.

Twoi odbiorcy aktywni to osoby, które wiedzą, kim jesteś i co twoja marka ma do zaoferowania. Gdy udostępniasz, tworzysz albo publikujesz coś nowego, osoby z tego poziomu piramidy podejmują decyzję, czy zainwestować czas i pieniądze w tę treść/ten produkt, czy też nie.

Są aktywnymi członkami twojej społeczności, którzy podejmą działanie i wypowiedzą się, choć czasem trzeba będzie ich mocniej do tego przekonać. To osoby z twojej listy mailingowej i z kanałów mediów społecznościowych – zdecydowały już, że chcą od ciebie czegoś więcej, czyli pierwsze koty za płoty. Odbiorcy aktywni są jednak nadal o kilka długości od szczytu piramidy, więc twoim kolejnym krokiem powinna być ich konwersja w fanów zaangażowanych.

Albowiem właśnie w kręgu społeczności zaangażowanej zaczyna się dziać magia związana z twoją marką. To segment odbiorców, z którymi nie tylko możesz komunikować się regularnie i z łatwością – oni również rozmawiają na twój temat między sobą. Członkowie tej społeczności zaczynają na tyle identyfikować się z grupą i sobą nawzajem, że czasem nawet wymyślają dla siebie specjalną nazwę. To właśnie z tego poziomu piramidy będzie pochodziło najwięcej komentarzy, informacji zwrotnych i wyników ankiet, które przeprowadzisz. Przy tworzeniu czegokolwiek nowego to społeczność zaangażowanych fanów stanowi zasadniczy atut w procesie zasiewania, a potem wprowadzania w życie pomysłów wspierających rozwój i wzrost biznesu. I właśnie na bazie tej społeczności zbudujesz potem grupę superfanów swojej marki.

Przeprowadzenie kogoś z dołu na szczyt piramidy nie jest łatwe, wymaga bowiem wspinaczki i czasu, cierpliwości i aktywnego działania. Ale też dokładnie z tego powodu przynosi tak dobre rezultaty – ponieważ większość biznesów (nie twój!) nigdy tego nie zrobi. Większość biznesów stosuje piramidę odwróconą, która wygląda tak:

To struktura, do której realizacji dąży większość ludzi w biznesie, znana jako „lejek sprzedażowy”. Jest łatwa do zrozumienia, stosunkowo łatwa do stworzenia i bardzo łatwa do zmierzenia: ludzie trafiają do lejka na samej górze, jakiś procent z nich zostaje subskrybentami, następnie jakaś część z nich zobaczy ofertę na stronie sprzedażowej, a ostatecznie jakiś odsetek z tej grupy przekształci się w płacących klientów.

Jeśli chcesz dwukrotnie zwiększyć sprzedaż, jest na to kilka sposobów. Po pierwsze możesz po prostu podwoić liczbę osób trafiających do twojego lejka, czyli, innymi słowy, zwiększyć ruch na stronie. Dlatego właśnie strategie budujące ruch są tak popularne, a śledzenie i statystyki takie ważne – zwłaszcza w przypadku osób stawiających na przyciągnięcie większej liczby osób do lejka przez reklamy i inne płatne rozwiązania.

Jest też opcja nr 2. Zakładając, że ruch na stronie pozostanie na dotychczasowym poziomie, możesz spróbować podwoić wskaźnik konwersji subskrybentów, z subskrybentów na osoby wchodzące na stronę sprzedażową albo z odsłon strony sprzedażowej na klientów. Takie działanie może stać się wciągającą grą liczbową zakładającą testowanie nowych strategii i w ostatecznym rozrachunku – mającą ogromny wpływ na osiągany przez ciebie wynik.

W moim odczuciu lejki sprzedażowe są naprawdę istotne. Zrozumienie ścieżki zakupowej klienta umożliwia bowiem stworzenie systemowego procesu, który przyniesie ci pieniądze – a przecież taki jest cel. Musisz zarabiać, żeby utrzymać swój biznes i zarobić na życie, a zrozumienie tego, jak klienci pojawiają się w zasięgu danej marki i dokonują zakupów, jest czynnikiem niezbędnym dla prosperowania każdego przedsięwzięcia.

Niestety w wielu przypadkach lejki sprzedażowe i stojące za nimi dane przesłaniają twórcom biznesów istotność tworzenia doświadczeń dla osób, które za nimi stoją. Jeśli nadal nie masz przekonania do pomysłu wytyczenia ścieżki dla swoich superfanów – czyli stworzenia w ramach swojej marki momentów dających odbiorcom poczucie wyjątkowości – czeka cię mnóstwo potencjalnie wyczerpującej i bardzo drogiej pracy nad zachęceniem ich do wejścia do twojego lejka sprzedażowego.

A ponieważ bardzo nie chciałbym, żebyś był wyczerpany, a już na pewno nie bliski bankructwa, chcę pomóc ci stworzyć indywidualne ścieżki, którymi na szczyt wejdzie twoja własna armia superfanów.

Książka, którą trzymasz w rękach, pokaże ci, jak zdefiniować ścieżkę superfanów dla każdego biznesu i każdej marki; jak spowodować, żeby ludzie, którzy do ciebie trafiają, stali się twoimi zagorzałymi fanami, którzy cię uwielbiają i wspierają, a twoje treści i produkty promują, jakby od tego zależało ich własne życie. Zaprezentuję ci kilka sprawdzonych już strategii, które najróżniejsze marki i biznesy wykorzystały, żeby zachęcić swoich odbiorców do wspięcia się na kolejne poziomy Piramidy Fanów. Bez względu na to, czy działasz samodzielnie (np. jako youtuber), czy masz firmę zatrudniającą tysiące pracowników (jak sam YouTube), moja książka pomoże ci zwiększyć i uaktywnić bazę fanów, zapewniając ci po drodze mnóstwo dobrej zabawy.

Nawiasem mówiąc, to chyba najlepsza część definiowania i budowania ścieżki dla superfanów. Tworzenie doświadczeń, które poruszą i zainspirują twoich odbiorców do działania i związania się z twoją marką, jest ekscytujące – i dużo przyjemniejsze niż ślęczenie nad liczbami, a potem martwienie się o wskaźniki konwersji i optymalizację. Jasne, te rzeczy też są ważne, ale jeśli praca daje nam radość i frajdę, jesteśmy bardziej zadowoleni, a nasz biznes kwitnie.

Dlatego już teraz możesz zacząć się cieszyć, bo czeka cię mnóstwo zabawy przy tworzeniu własnych, unikalnych ścieżek dla superfanów. Moja książka i zawarte w niej taktyki, strategie i historie będą w tej podróży znakomitym przewodnikiem i źródłem inspiracji.

Zaczniemy od samego dołu piramidy: w części 1 pokażę ci różne metody na przekonwertowanie zwykłych odbiorców w tych aktywnych. Poznasz świetne sposoby, które małe i duże marki już przetestowały w procesie przenoszenia swoich zwykłych fanów „piętro wyżej”. Jedną z analizowanych będzie Blizzard, firma produkująca gry komputerowe, która dzięki jednej prostej strategii oparła swój biznes na bazie zrzeszającej ponad 5,5 miliona subskrybentów na całym świecie. Przedstawię ci też swoją strategię, którą nazwałem „Naucz się słów” i z którą zresztą na pewno już kiedyś się zetknąłeś, tylko nikt ci o tym nie powiedział. W tej części wrócimy także do tego, co wyzwoliło w April miłość do Backstreet Boys, od której wszystko się zaczęło – i dowiemy się, dlaczego nie był to moment, kiedy pierwszy raz usłyszała ich w radiu. Przygotuj się również na moją wyjątkową strategię „Wsiądź za kierownicę DeLoreana”, która pomoże ci zmienić odbiorców zwyczajnych w aktywnych dzięki nakreśleniu im w szczegółach ich potencjalnej przyszłości.

W części 2. będziemy kontynuować naszą wspinaczkę w górę piramidy. Na tym odcinku nauczysz się kilku sposobów na wywołanie zachwytu u twoich aktywnych odbiorców i przekształcenie ich w społeczność zaangażowaną wokół twojej marki. Pokażę ci, jak sprawić, by fani cię promowali, a także uczestniczyli w twoich działaniach i czuli więź z tym, co robisz. Poznamy dokładnie strategię, która sprawiła, że z firmy zadłużonej na 150 milionów dolarów i stojącej na krawędzi bankructwa LEGO stało się spółką wartą więcej niż Hasbro i Mattel razem wzięte. Pamiętaj, że cały czas mówimy o strategiach, które każdy z was może stosować, bez względu na to, jak duży czy mały biznes prowadzi! W tej części podzielę się też krótką lekcją amerykańskiej historii, która otworzy przed tobą wiele drzwi i podpowie, co zrobić, by więcej osób opowiadało o twojej marce, jakby sami byli jej częścią.

Następnie, w części 3, przeanalizujemy sposoby pozwalające przesunąć fanów ze społeczności zaangażowanej na poziom superfanów. To właśnie tutaj zaczniemy skupiać się na tworzeniu tych wyjątkowych momentów, które dają powiew nowości, spełniają oczekiwania i przełamują schematy. To te strategie sprawią, że twoi fani poczują się, jakby wokół nich tworzyły się historie. Dostęp do ekskluzywnych treści, nieoczekiwane interakcje jeden na jeden, nietuzinkowe doświadczenia – tak buduje się społeczność fanów na całe życie.

Każdy z rozdziałów tej książki jest poświęcony konkretnej strategii, która ułatwi twoim odbiorcom wejście na kolejny poziom Piramidy Fanów i zawiera nie tylko szczegółowy opis danej strategii, ale też realne przykłady jej zastosowania. Na końcu każdego rozdziału znajdziesz ćwiczenia dotyczące przerobionych właśnie treści. Dadzą ci one możliwość przetestowania wszystkich strategii w praktyce i zobaczenia rezultatów! Starałem się, żeby każde ćwiczenie było na tyle łatwe do zrozumienia i wdrożenia, aby umożliwiało poznanie rezultatów swojego działania praktycznie od razu. Zachęcam cię też gorąco do dzielenia się swoimi wynikami przy użyciu hasztagu #SuperfansBook.

W trakcie całej podróży ścieżką superfanów poznasz skuteczne metody na tworzenie wspaniałych, niezapomnianych i wartych odnotowania doświadczeń dla swoich odbiorców. W miarę czytania i wspinania się na kolejne poziomy piramidy warto jednak pamiętać, że nie trzeba wdrażać w swoim biznesie wszystkiego, o czym się tutaj dowiesz. Zastosowanie nawet kilku z mojego wachlarza strategii może wystarczyć do zbudowania własnej bazy superfanów – dlatego wybieraj te rozwiązania, które do ciebie przemawiają i są spójne z twoim stylem działania. Kluczem do sukcesu jest zrozumienie unikalnych cech i potrzeb każdego segmentu odbiorców i odpowiednie dopasowanie metody dotarcia do niego. Już sam świadomie czyniony w tym kierunku wysiłek sprawi, że będziesz o kilka długości przed większością konkurentów na twoim podwórku.

I wreszcie jest też część 4, w której poruszymy temat ciemnej strony posiadania superfanów. Te rozdziały nie mają na celu cię przestraszyć – a raczej służyć uświadomieniu sobie, jakie niebezpieczeństwa mogą się czaić, gdy marka i jej twórcy stają się rozpoznawalni, a fani naprawdę angażują się w to, co z tym związane. W naszym ogromnym świecie odrobina ostrożności nigdy nie zawadzi.

To jak – jesteś gotowy zacząć budować ścieżkę dla swoich superfanów? Jeśli tak, weź głęboki oddech i ruszamy!O AUTORZE

PAT FLYNN jest popularnym autorem podcastów, pisarzem i założycielem kilku uwieńczonych sukcesem stron internetowych, w tym Smart Passive Income, gdzie pomaga ludziom w budowaniu dobrze prosperujących firm internetowych. Jego zawodową sylwetkę prezentowano w czasopiśmie „Forbes” i w dzienniku „New York Times”. Sam określa się mianem manekina biznesowych testów zderzeniowych, ponieważ lubi być na pierwszej linii strzału i eksperymentować z różnymi strategiami w biznesie, tak by móc powiadomić swoich odbiorców o wynikach tych prób. Napisał również dwie inne książki – „Sztuka odpuszczania. Jak zamieniłem panikę na starcie w sukces na mecie”, w której opisał, w jaki sposób z architekta stał się przedsiębiorcą, oraz „Gotowi na start. Jak sprawdzić pomysł na biznes, żeby nie stracić czasu i pieniędzy”. Wygłasza prelekcje na temat sprawdzania produktów, angażowania odbiorców i kreowania swojej marki osobistej.

Pat doradza również organizacji Pencils of Promise, która zajmuje się budowaniem szkół w krajach rozwijających się. Mieszka w San Diego z żoną April i dwojgiem dzieci.

Odwiedź stronę smartpassiveincome.com/about, by dowiedzieć się więcej na temat Pata.
mniej..

BESTSELLERY

Kategorie: