Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

Supermocarstwa - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
1 stycznia 2026
20,19 zł
2019 pkt
punktów Virtualo

Supermocarstwa - ebook

Rok 1949 świat wkroczył w nową epokę. Na gruzach imperium Brytyjskiego wyrastają nowe supermocarstwa Związek Radziecki i Stany Zjednoczone Ameryki.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Proza
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8440-437-9
Rozmiar pliku: 1,0 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Rozdział 1

Rozłam

Był maj 1949, Józef Stalin sekretarz generalny KPZR spojrzał przez okno swojej daczy był ładny majowy poranek Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich w maju 1945 pokonał wraz ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią choć do tego nie chciano się w Kraju Rad przyznać III Rzeszę.

— Towarzyszu Stalin. — Ławrientij Beria przywódca NKWD wszedł do salonu. — Tu są dokumenty polskiego Urzędu Bezpieczeństwa, proszą o jeszcze więcej funkcjonariuszy.

— Pokażcie. — odparł sowiecki dyktator.

Beria wyraźnie się trzęsąc dał Stalinowi dokument.

— Powiedz im, skoro nie umieją sobie poradzić z grupką reakcjonistów, że od teraz my przejmujemy sprawę. — powiedział Stalin beznamiętnie. — Coś jeszcze? — dodał pytająco.

— Nie towarzyszu.

— Czemu się boicie? Nie musicie się bać mnie towarzyszu. — dyktator wybuchnął śmiechem.

— Oczywiście towarzyszu Stalin. — Beria zabrał dokumenty i wyszedł.

Sowiecki dyktator wpadł w zadumę to już tyle lat od zakończenia wojny, nikt już prawie nie pamiętał czystek z lat 1937—1938 w oficjalnej narracji ZSRR wyzwolił Europę wschodnią, faktycznie ją podporządkowując. Polska, Czechosłowacja, Bułgaria, Rumunia, Węgry, Jugosławia i Albania we wszystkich zapanował ustrój komunistyczny. Wszystkie jednak były zależne od Związku Sowieckiego.

Stalin podszedł do mapy świata wiszącej na ścianie. Czerwona plama obejmowała wschodnią Europę i znaczną część Azji.

„Za duża” — pomyślał. — „A jednak wciąż za mała.”

Jego wzrok zatrzymał się na Chinach.

Od miesięcy dochodziły raporty z Pekinu. Mao Zedong zwyciężał w wojnie domowej. Komuniści przejmowali władzę, lecz Stalin nie ufał chińskiemu przywódcy. Był zbyt niezależny. Zbyt popularny. Zbyt pewny siebie.

Do gabinetu wszedł Wiaczesław Mołotow.

— Towarzyszu Stalin, mamy depeszę z Chin. Mao ogłasza powstanie Chińskiej Republiki Ludowej.

Stalin zmrużył oczy.

— Republiki… ludowej? — powtórzył powoli. — A czyjej ludowej?

Mołotow milczał.

— Oni chcą być równi nam. — Stalin uderzył dłonią w biurko. — A rewolucja nie znosi równych. Rewolucja zna tylko centrum.

Podszedł do okna.

— Świat ma być dwubiegunowy. Waszyngton i Moskwa. Nie Pekin.

…

Kilka miesięcy później, Pekin, jesień 1949 roku.

Mao Zedong stał na placu Tian’anmen i spoglądał na tłum.

— Chiny powstały. — mówił donośnym głosem. — Koniec upokorzeń. Koniec zależności.

W tłumie stał Li Sheng, młody żołnierz Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Wierzył w słowa przewodniczącego, lecz wiedział jedno: radzieccy doradcy byli wszędzie. W fabrykach. W wojsku. W ministerstwach.

Wieczorem, w koszarach, oficer polityczny mówił:

— Związek Radziecki to nasz starszy brat.

Li Sheng pomyślał:

„Brat, który chce decydować za nas.”

…

Europa, 1950 rok.

W Paryżu i Bonn rodził się nowy projekt: Europejska Wspólnota Węgla i Stali.

Jean Monnet mówił do zgromadzonych polityków:

— Jeśli chcemy uniknąć kolejnej wojny, musimy połączyć nasze gospodarki.

W sali panowała cisza.

Ktoś z tyłu szepnął:

— Albo stworzyć nowe imperium… bez armii.

…

Waszyngton.

Prezydent Truman patrzył na raport CIA.

— Stalin ma Europę Wschodnią. Mao ma Chiny. — powiedział. — A my mamy… strach przed kolejną wojną.

Doradca odpowiedział:

— Potrzebujemy sojuszu. Militarnego. Na stałe.

Tak narodziła się idea NATO.

…

Stalin, noc, Moskwa.

Dyktator siedział sam.

Świat, który chciał kontrolować, zaczął mu się wymykać.

Europa integrowała się.

Ameryka tworzyła sojusze.

Chiny rosły w siłę.

— Rewolucja powinna być jedna… — wyszeptał. — A nie trzy.

Spojrzał na mapę raz jeszcze.

Rozłam już się zaczął.

Jeszcze bez strzałów.

Jeszcze bez wojen.

Ale linie podziału były już narysowane.

I świat wchodził w nową epokę.

Rozpoczęła się ZIMNA WOJNA.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij