-
nowość
-
promocja
Świadectwo. Stany Zjednoczone 1885-1915 - ebook
Świadectwo. Stany Zjednoczone 1885-1915 - ebook
Poetycko-dokumentalny cykl amerykańskiego poety Charlesa Reznikoffa „Świadectwo” tworzą tzw. recytatywy, epickie utwory o dziejach Stanów Zjednoczonych z lat 1885-1915, oparte na amerykańskich księgach i rejestrach sądowych. Pisane metodą obiektywistyczną, czyli podążające za detalem, za tym, co widać i słychać, bez komentarza, bez oceny. Autor przytacza relacje świadków, ofiar i sprawców. To najambitniejszy projekt Reznikoffa. „Opracowując te epizody, wyobrażałem sobie, że jestem kimś w rodzaju archeologa. Nie wymyśliłem ich, ale nie wymyślili ich także autorzy pierwszych opisów. Wyczyściłem je ze słów, które wydawały mi się niekonieczne, tu i tam zastąpiłem je słowami, które wydały mi się bardziej wydajne niż oryginalne sformułowania, i kiedy tylko mogłem, wprowadzałem rytm, jak do wiersza”. Wyboru i przekładu dokonał Piotr Sommer.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
Spis treści
192
Spis incipitów
1885–1890
Południe
Jim wszedł do domu [Jim went to his house] . . . . . . . 7
W pewną ponurą niedzielę [On a Sunday – a bleak drizzling day] . 8
Był pochmurny i deszczowy dzień [The day had been dark
and rainy] . . . . . . . . . . . . . . . . 10
Della i Cliff tańczyli na zabawie [Della and Cliff were in
a quadrille] . . . . . . . . . . . . . . . . 11
Podczas potańcówki [While Berry was dancing] . . . . . . 12
Pewnej niedzieli w maju [On a Sunday in May] . . . . . . 14
Padł strzał [A shot was fired] . . . . . . . . . . . . 15
„Yellowstone Kit”, jak go nazywano [„Yellowstone Kit”, as he was
called] . . . . . . . . . . . . . . . . . 17
Było już prawie widno [It was nearly daylight when she gave
birth to the child] . . . . . . . . . . . . . . 18
W nocy maciora wypchnęła ryjem drzwi [Late at night, their sow
rooted open the door of their cabin] . . . . . . . . 19
Pani Farborough weszła do domu brata [Mrs. Farborough went
into her brother’s house] . . . . . . . . . . . . 20
Chłopiec był chory [The boy was sick and went to bed just before
sundown] . . . . . . . . . . . . . . . . 22
Chłopiec miał około ośmiu lat [The child was about eight
years old] . . . . . . . . . . . . . . . . 23
Przystawili mu światło do oczu [They held the light very close
to him] . . . . . . . . . . . . . . . . . 24
Pewnej nocy w kwietniu albo w maju [One night in April or May] . 25
Przed laty pewne przedsiębiorstwo [Years ago a company procured
a body of land] . . . . . . . . . . . . . . 26
193
Północ
Niejaki pan Fairchild [A Mr. Fairchild hired a horse and buggy] . 27
Kobyła, chuda na ciele [The mare, thin in flesh and a little lame] . 28
Przyjeżdżam za kilka dni [I will be down in a few days] . . . 29
Na zabawie [At the party when Al asked Hattie if she would] . 30
Van Nicely ze swoim najcieplejszym uśmiechem [Van Nicely
with his warmest smile] . . . . . . . . . . . . 31
Złapał kawał kija i powiedział [He picked up a stick of wood
and said] . . . . . . . . . . . . . . . . 32
Robił kufry i był pracowity [He was a trunkmaker, industrious] . 33
Kiedy poszła do niego pracować [He was a married man
in the forties] . . . . . . . . . . . . . . . 35
Blunt i jego żona [Blunt and his wife lived on a farm] . . . . 36
Meyer był częściowo sparaliżowany [Meyer was partially
paralyzed] . . . . . . . . . . . . . . . . 37
„Powiedz mi [„I want to ask you] . . . . . . . . . . . 38
Williams, który był Murzynem [Williams – a Negro – Davis,
Sweeney, and Robb] . . . . . . . . . . . . . 39
Była sobota wieczór [It was a Saturday night. The six had been
drinking] . . . . . . . . . . . . . . . . 40
Konduktor zapytał ją, dokąd jedzie [The conductor asked her
where she was going] . . . . . . . . . . . . . 41
Zachód
Koń był młody [The horse was young] . . . . . . . . . 42
Ciało zakopano twarzą w dół [The body had been buried face
downwards] . . . . . . . . . . . . . . . 43
Kiedy Hickey i jego kumpel [As Hickey and a friend] . . . . 44
Charlie Blue [Charlie Blue, acting as deputy sheriff] . . . . . 45
Fly miał prawą rękę niesprawną [Fly’s right hand was crippled] . . 48
Pride, który nadzorował prace na rancho [Pride, the foreman] . . 50
Kiedy mu doniesiono [When they told her husband] . . . . . 52
194
Wszedł do sklepu [He entered the store with barley sacks
upon his feet] . . . . . . . . . . . . . . . 53
„Joe Chińczyku [„Joe Chinaman, do you know what God is?”] . . 54
Chinka, która leżała na Cum Cook Alley [The Chinese woman
in Cum Cook alley lay dying] . . . . . . . . . . 55
Johnny Cleek i mąż Almiry [Johnny Cleek and Almira’s husband] . 56
1891–1900
Południe
W pewnym miasteczku w Teksasie [In a town down in Texas] . . 57
Pracy było mało [Work was scarce and weather bad] . . . . . 58
Jessie miała lat jedenaście [Jessie was eleven years old, though
some said fourteen] . . . . . . . . . . . . . 59
Jimmy miał około ośmiu lat [Jimmie was about eight years old] . 60
Wisdom z żoną [Wisdom and his wife and three or four other
Negroes] . . . . . . . . . . . . . . . . 61
Hamulcowy stojący na schodkach [The brakeman standing
on the steps of the „ladies’ coach”] . . . . . . . . . 62
Greer Darlington zamówił kolację [Greer Darlington ordered
his supper] . . . . . . . . . . . . . . . . 64
Kilku białych mężczyzn [Several white men went at night
to the Negro’s house] . . . . . . . . . . . . . 66
Murzyn mieszkał w ziemiance [The Negro was living at a dugout
on his own land] . . . . . . . . . . . . . . 67
Odbywał się jarmark [There was a fair – a „festival”, as they
called it] . . . . . . . . . . . . . . . . 68
Było najzimniej od lat [The weather had been the coldest
in years]. . . . . . . . . . . . . . . . . 70
Przez jakieś piętnaście lat [For about fifteen years Mr. Bishop
had lived with his family in a house on half an acre of ground] . 71
Parcela obok jego domu [The ice company owned a lot next
to his home] . . . . . . . . . . . . . . . 73
195
Północ
Gdy nabożeństwo jeszcze trwało [While the services were
going on] . . . . . . . . . . . . . . . . 74
Emily, która miała nieco ponad szesnaście lat [Emily, a little over
sixteen years of age] . . . . . . . . . . . . . 75
Przez pierwsze siedem czy osiem lat małżeństwa [For the first
seven or eight years of their married life] . . . . . . . 79
Młody człowiek pracował w ciągu dnia [The young man had been
at work during the day] . . . . . . . . . . . . 81
Kiedy żona wysprzątała już dom [When his wife would get
the house cleaned] . . . . . . . . . . . . . 82
Jakieś sześć miesięcy wcześniej [About six months before, Fan
had a room at the house of Rose’s mother] . . . . . . 83
Trochę węgla spadło przy torach kolejowych [The coal had dropped
along the railroad track] . . . . . . . . . . . . 85
Przyjechał do miasta, bystry i przebiegły [Sharp and shrewd,
he had come to the city] . . . . . . . . . . . . 86
Pracował obok innych między pokładami [He was at work
with others between decks] . . . . . . . . . . . 87
Był krojczym w przemyśle odzieżowym [He was a cutter
in the clothing trade] . . . . . . . . . . . . . 88
Zachód
Przed wschodem słońca Clay [Before daybreak, Clay, a professional
gambler] . . . . . . . . . . . . . . . . 90
W tamten późny wieczór [Late that night while they were upon
the public highway] . . . . . . . . . . . . . 92
Watson był mechanikiem [Watson was a mechanic, a hard-
-working man]. . . . . . . . . . . . . . . 93
Przyjacielu: czy młody człowiek w Ohio [Friend: has a young man
in Ohio got a little nerve to come out to Montana?] . . . 95
196
1901–1910
Południe
Hunch wyszedł na polowanie [Hunch had left his home to go
hunting; when he was near John’s house] . . . . . . . 97
Od czasu do czasu coś mu z farmy znikało [Now and then
something from his farm was missing] . . . . . . . 98
Nocą pracował w kopalni [He worked at night in and around
a mine] . . . . . . . . . . . . . . . . . 99
Nie powiodło mu się w interesach [He had failed in business
and his wife went to live with her sister] . . . . . . . 101
Jego żona mieszkała w domu innej kobiety [His wife was living
at the house of another woman] . . . . . . . . . 102
Mężatka, lat około trzydziestu jeden [A married woman,
thirty-one or so, living in the home of her father] . . . . 104
Czterech kolorowych górników [Four colored coalminers
were rooming in a shanty together] . . . . . . . . 106
Murzyni spali w chacie z belek [The Negroes slept in a log cabin] . 107
Którejś niedzieli Murzyn poszedł do chlewu [The Negro went
to his hogpen on a Sunday] . . . . . . . . . . . 108
Windykator przysłany ze sklepu [The collector for the store –
a white man – went to the house] . . . . . . . . . 109
Biały mężczyzna w poczekalni [The white man in the waiting-
-room of the railroad station had been drinking] . . . . 110
Dwóch policjantów na służbie [The two policemen on duty
at the Union Depot began to talk about two Negroes] . . . 111
Stary Murzyn [The old Negro, two or three hoe-handlers
on his shoulder] . . . . . . . . . . . . . . 112
W piwnicy knajpy należącej do białego [The players shooting craps
in the basement of a white man’s saloon] . . . . . . . 114
Murzyn cały dzień siedział w szynku [The Negro had been
at a gin-house all day] . . . . . . . . . . . . 115
Droga, którą Panna Lucy jechała na koniu [The pike Miss Lucy
was riding on] . . . . . . . . . . . . . . . 116
197
Biała dziewczyna, lat około czternastu [A white girl, about
fourteen years of age, was walking along the railroad track] . 118
Wyjeżdżając właściciel [The owner of the place in leaving home] . 120
W pewien wczesny grudniowy wieczór [Early one night
in December, Wash went to the store of the plantation] . . 121
Wszedł do chińskiej restauracji [He went into the Chinese
restaurant] . . . . . . . . . . . . . . . . 122
Chłopiec, lat około jedenastu albo dwunastu [The boy, about
eleven or twelve] . . . . . . . . . . . . . . 123
Jego żona trzymała biżuterię [His wife kept jewelry in a little
chamois bag] . . . . . . . . . . . . . . . 124
Murzynka, która uczyła w szkole [The Negro schoolmistress
gave birth to a child] . . . . . . . . . . . . . 126
Podczas rozprawy kobieta, która oskarżyła go o gwałt [At the trial,
the woman he was accused of raping] . . . . . . . . 127
Północ
Widziała jak jej mąż przytula i całuje Essie [She had seen
her husband hugging and kissing Essi] . . . . . . . 128
John od ponad roku sypiał z żoną człowieka [John had slept
with the wife of the man at whose house he boarded] . . . 130
Miał siedemdziesiąt lat i był bezdomny [He was seventy
and homeless] . . . . . . . . . . . . . . . 132
Rodzina Millerów i Thompsonowie [The Miller family
and the Thompsons were neighbors] . . . . . . . . 134
Koło dziewiątej wieczór [About nine o’clock at night, on his way
to work] . . . . . . . . . . . . . . . . 136
Oboje spali w pokoju od frontu [He and his wife were sleeping
in the front room]. . . . . . . . . . . . . . 137
Wieczorem Mike z kolegą zeszli ze statku [In the evening, Mike
and his friend left the boat on which they were working
as firemen] . . . . . . . . . . . . . . . . 138
198
Biały mężczyzna zmywający wieczorem naczynia [The white man
washing dishes at night in the restaurant] . . . . . . . 140
Z zawodu stolarz [A carpenter by trade, now fifty-five,
who had been steady and industrious]. . . . . . . . 141
Jej wuj i ciotka mieszkali w niewielkim domu [Her uncle and aunt
lived in a small house – it had once been a „wagon house”] . 142
W maju zorientowała się że będzie miała dziecko [In May
she found that she was with a child] . . . . . . . . 144
Siedział na skrzynce [He was sitting on a box in front of his
drygoods store] . . . . . . . . . . . . . . 146
Byli Żydami, przyjechali z Polski [They were Jews, immigrants
from Poland. Her husband became a peddler] . . . . . 147
Morderca szedł przez las [The murderer walked through the woods
towards his victim] . . . . . . . . . . . . . 148
Zachód
Słyszano jak Bill mówi tydzień przed strzelaniną [A week before
the shooting, Bill was heard to say] . . . . . . . . 149
Byli małżeństwem około pięciu lat [They had been married
for five or so years] . . . . . . . . . . . . . 151
Willie, czternastolatek [Willie, a boy of fourteen living on a ranch
with his parents] . . . . . . . . . . . . . . 152
Obaj poszukiwali złota [The two were gold miners] . . . . . 154
Obaj pracowali fizycznie [Both were laborers, out of work
and looking for a job] . . . . . . . . . . . . 156
Miał tylko jedną nogę [He had only one leg and walked
with a crutch] . . . . . . . . . . . . . . . 158
Don wszedł do sklepu [Don went into a store selling secondhand
goods and asked the owner, a Jew] . . . . . . . . 159
Nienawidził starego od dawna [He had hated the old man
a long time] . . . . . . . . . . . . . . . 161
1911–1915
Północ
Właściciel baru ze swym barmanem [The saloonkeeper came
from the saloon with his bartender] . . . . . . . . 162
Jako dziewczyna podczas wojny secesyjnej [As a girl during
the Civil War] . . . . . . . . . . . . . . 164
Południe
Tamtego wieczoru powiedział [That evening he said that
he was going to a neighboring town] . . . . . . . . 166
Pewna kobieta, tuż po trzydziestce [A woman, just over thirty
and well overweight] . . . . . . . . . . . . . 167
Zachód
Praca polegała na „kierowaniu” [The work was „driving” logs
upon a mountain stream] . . . . . . . . . . . 168
Dopiski . . . . . . . . . . . . . . . . . . 170
Test wiersza (o Świadectwie Charlesa Reznikoffa) – Piotr Sommer . 172
Podziękowanie . . . . . . . . . . . . . . . . 191
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8196-738-9 |
| Rozmiar pliku: | 1,1 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Jim wszedł do domu
i wziął linki od pługa
i poszedł do stajni
i jedną linkę przywiązał do osła
i wyprowadził osła
i przytroczył osła do płotu;
i pętlę na drugiej lince zarzucił mu na szyję
i zaczął ciągnąć.
Osioł zaczął całkiem zdrowo ryczeć.
Rano jego ciało leżało
pięć czy sześć metrów od stajni,
kark tuż za łbem
był sinoczarny.
W pewną ponurą niedzielę – cały dzień siąpił deszcz –
zupełnie trzeźwy Patrick Conolly
wsiadł do tramwaju.
Przez jakiś czas jechał
nie wykazując „najmniejszych oznak niewłaściwego zachowania”,
kiedy nagle dostał ataku
apopleksji
i zaczął wymiotować.
W wagonie było wielu pasażerów:
niektórzy widząc, co się dzieje, wysiedli;
inni krzyczeli
żeby to on wysiadł.
Kiedy ktoś spytał go, czy jest pijany,
potrząsnął przecząco głową
i powiedział
„Wysiądę”,
ale
kiedy próbował się podnieść,
upadł na płask
i leżał bezradnie na podłodze.
Motorniczy i jeden z pasażerów
dźwignęli go,
wynieśli z wagonu
i zostawili na ulicy –
między szynami a jezdnią,
niewiele ponad pół metra od szyn.
Chwilę później,
z powodu drgawek
jego ciało tak zmieniło pozycję
że nogi znalazły się na jednej z szyn.
Przechodząca kobieta
pospieszyła mu z pomocą
i wraz z jakimś mężczyzną
przesunęli go na chodnik. I tam w siąpiącym deszczu
pozostał.
Był pochmurny i deszczowy dzień,
a ona siedziała do późna z Fullerem przy kominku
w starym domu na wzgórzu
jakieś pięćdziesiąt metrów od drogi.
Między nimi stała butelka whisky
i oboje pili już jakiś czas
i Fuller śpiewał piosenkę „Pijaka ciężki los”.
Della i Cliff tańczyli na zabawie
kadryla. Chwytając Dellę za rękę
żeby zrobić obrót
w figurze zwanej „łańcuchem”,
Cliff próbował zdjąć jej z palca
pierścionek. Zdążyła palec zagiąć.
Kiedy tańczono tę figurę jeszcze raz
udało mu się.
Powiedziała partnerowi, że zgubiła pierścionek.
I patrząc Cliffowi prosto w oczy,
powiedziała do partnera i tych, którzy pomagali mu szukać,
że nie znajdą pierścionka na podłodze:
ktoś go ma.
Cliff to usłyszał,
naciągnął kapelusz na twarz
i, odwróciwszy się do Delli tyłem,
zaczął rozmawiać ze swoją partnerką.
Podczas potańcówki
kiedy Berry tańczył
z pistoletem w tylnej kieszeni spodni,
Williams przyczepił mu do pleców marynarki
białą chusteczkę.
Z powodu języka, jakiego używał,
koledzy wyprowadzili Berry’ego
z sali
i nie pozwolili wrócić
dopóki nie obieca, że już nie będzie
o tym mówić.
Ale on mówił, i dalej wyzywał Williamsa,
który zapewnił go ponownie
że był to tylko żart;
Berry jednak powiedział
że muszą załatwić sprawę
na zewnątrz.
Williams ruszył do wyjścia
i zszedł po schodkach
w ciemność –
poza krąg światła padającego z okien.
Berry szedł za nim, lecz kiedy
stanął na progu
Williams uderzył go w to miejsce
gdzie nos zaczyna być czołem
kijem
grubości laski –
choć niektórzy mówili
że była to sztacheta z cmentarnego płotu.
Pewnej niedzieli w maju
kilku młodych mężczyzn
kąpało się w rzece
gdy obok przechodził jakiś nieznajomy
któremu zaproponowano, żeby się dołączył.
Wszedł do wody
ale po chwili wyszedł wściekły
bo ktoś go ochlapał,
wyciągnął nóż
i ugodził jednego z mężczyzn.
W ciągu kilku minut
ugodzony mężczyzna zmarł.
Nieznajomego aresztowano
i ze związanymi z tyłu rękami
doprowadzono do sklepu
oddalonego o pół mili w górę rzeki.
Tutaj zaczął gromadzić się tłum.
Krewny zmarłego –
nie było go wśród pływających –
ze strzelbą w rękach
wezwał zebranych
do rozejścia,
i stanął naprzeciw nieznajomego,
który miał wciąż związane z tyłu ręce.
Nie padło ani jedno słowo.
Wtedy krewny zmarłego strzelił
i zabił nieznajomego.
Padł strzał
od strony trzciny cukrowej
oddany przez kogoś
kto przemykał
pochylony,
z pistoletem w ręku.
Jeden z Murzynów wszedł w trzcinę
zobaczyć kto to,
i zobaczył Colemana siedzącego na zwalonym pniu,
i przyniósł mu z festynu
kawałek kurczaka.
Junius poszedł spać
i zostawił kilka tlących się szmat –
komary dawały ostro.
Zdążył pospać kilka minut
kiedy wszedł Coleman.
Junius spytał o swój pistolet.
Coleman powiedział:
„Jest pół do jedenastej”.
„Nie pytam o godzinę.
Gdzie mój pistolet?”
Rano, kiedy Junius wychodził, pistolet był naładowany,
i miał cztery naboje.
Kiedy pistoletu się nie używa,
lufa w środku wydaje się biała, jakby popielata –
wylot lufy był ciemny,
jakby strzelano z niej niedawno.
„Coleman, co u licha się z tobą dzieje?
Wyglądasz diablo marnie”.
„Mam się diablo marnie”.
Coleman wyglądał tak, jakby przebiegł kawał drogi –
był cały spocony.
Jego „dżinsowe” spodnie były mokre
a nogawki zapiaszczone.
„Jak było na festynie?”
„Przyjemnie było –
tylko że zastrzelono człowieka”.
„Kogo zastrzelono?”
„Burleya”.
„Jego żona narobiła dużo szumu?”
„No masz!
ale nikt nie zwracał na nią uwagi...”
„Nikt nie powinien się nią przejmować!
Po tym jak powiedziała, że za Burleya nie wyjdzie
a w końcu wzięła i wyszła”.
„Yellowstone Kit”, jak go nazywano,
zjawiał się w Montgomery raz na jakiś czas
i wynajmował działkę;
rozbijał wielki namiot
w którym umieszczał stoisko i pewną liczbę krzeseł
i wieszał światło elektryczne
żeby namiot był oświetlony wieczorem.
W namiocie demonstrował kuglarskie sztuczki
i wygłaszał pogadanki na temat zalet sprzedawanych przez siebie leków,
i rozdawał je sam albo rozdawali jego pomocnicy,
i podczas tych pokazów zawsze grał jakiś zespół.
Było już prawie widno kiedy urodziła,
na złożonej przez niego
kołdrze.
Położył sobie dziecko na lewym ramieniu
i wyniósł z pokoju,
usłyszała pluśnięcie.
Kiedy wrócił
zapytała gdzie jest dziecko.
Odpowiedział: „Tam – w wodzie”.
Poszturchał ogień
i wrócił z naręczem szczap
i z dzieckiem,
i włożył martwe dziecko w ogień.
Powiedziała: „Och John, nie!”.
Nie odpowiedział
tylko odwrócił się do niej i uśmiechnął.
W nocy maciora wypchnęła ryjem drzwi i weszła do chaty,
a mąż i żona
kłócili się, kto ma ją wygonić.
Powaliła męża żelazną szuflą.
Sięgnął po bryczesy i powiedział
„Gdybym miał nóż, poderżnąłbym ci gardło”,
wtedy uciekła na dwór.
Zatrzasnął za nią drzwi
i podparł je drągiem.
Kiedy ją znaleziono, leżała twarzą do ziemi,
zamarznięta na śmierć. Był okropny mróz
a tam gdzie leżała
śnieg był głęboki na pół metra.
Wybiegła bez butów
i prawie nieubrana. Szła na przełaj
przez cierniste krzewy
zostawiając na śniegu ślady krwi –
ciernie poharatały jej nogi poniżej kolan –
a na kolcach wyrwane strzępy ubrania;
w którymś momencie
uderzyła kostką o krawędź leżącego pnia
i wtedy straciła dużo krwi.