-
nowość
Świat zawirował we mnie - ebook
Świat zawirował we mnie - ebook
Wiersze zebrane w tym tomiku dotykają różnych sfer życia. Poruszają tematykę sielską oraz refleksyjną. Każdy, kto lubi poezję, znajdzie tu coś dla siebie.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8431-827-0 |
| Rozmiar pliku: | 2,7 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Słowo wstępne
Nowy tomik wierszy Beaty Katarzyny Nowakowskiej to zbiór utworów z kilku lat. Tematyka bardzo różnorodna.
Są tu przemyślenia nad istotą człowieka, przemijaniem i śmiercią, do której każdy z nas zbliża się każdego dnia. Są radosne wersy o życiu, z którym się tańczy z rozkoszą i zapamiętaniem. I są wyznania o lęku i strachu, i wiedza, że pomimo wszystko „chce się żyć”.
Życie jest czasem jak jazda na karuzeli. Rzeczywistość połączona z marzeniami czyni życie pięknym. W euforii tworzenia „chcemy szybować… dosięgać bezkresu” a gdy spali nas słońce” czy powstaniemy jak Feniks”, pyta Beata.
Ta poezja to myśli, spostrzeżenia, lęki i pragnienia dojrzałej kobiety. Kobiety, która wie co tkwi w jej duszy, nie boi się walki „o lepszy dzień”, przeżyła „mroczne dni, bez marzeń” i ludzką nienawiść, ale pozostaje optymistką i marzycielką.
Są też utwory przeniknięte zrozumieniem codziennego życia, gdzie przebija humor i czujemy lekki uśmiech autorki — " piję szkarłatne wino i jestem wdzięczna życiu za ten babski wieczór”.
Poezję Beaty Katarzyny Nowakowskiej trzeba czytać powoli, a wtedy ona odwdzięczy się nam z nawiązką, zabierając nas w podróż przez życia meandry, zawiłe i skomplikowane a jednak tak bliskie nam i znane.
Autorka dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami, przeżyciami, tęsknotami i doświadczeniem życiowym. Ciało i dusza pragnie miłości do końca, ale tak naprawdę pozostajemy zawsze sami, bo kiedy „Myślę nikt nie wie o czym… we mnie głośna cisza trwa”.
Najważniejsze, mówi Beata, jest by nie odkładać niczego na później. Ani miłości, ani przyjaźni, ciepłych słów, czy też wybaczenia, bo życie jest bardzo krótkie i pozostawi nas w żalu, z wyciągniętą ręką w pustkę.
A na koniec, jako że przeżyłam już pięćdziesiątkę, powiem za Beatą” teraz wszystko mi wypada” i może nawet zacznę” chadzać wspak jak raki w raju”. Tego jeszcze nie próbowałam, a przecież MOGĘ!
Grażyna BarrowOd autorki
Wiersze, które znajdują się w tym tomiku zostały „pozbierane” z różnych zapisanych kart. Powstawały w różnych okresach. Inspirowane były zarówno moimi przemyśleniami, doświadczeniami jak i obserwacjami świata. Świata, który rozsadza się wygodnie wokół mnie a czasami zaciska zmniejszając przestrzeń swobodnego oddechu.
W tych wierszach nie tylko poruszam tematy ważkie. Bywa, że bawię się słowem, a nawet piszę żartobliwie. Poezja nie tylko powinna uwznioślać czytającego, powinna go też bawić. Trochę takich wesołych wierszy napisałam i idealnie mogły znaleźć swoje miejsce właśnie w tym tomiku.
Poza wierszami w nieco sielskim nastroju, zapewne wywołującymi u czytelnika dozę uśmiechu, zamieściłam i takie, które skłaniają do zatrzymania się na chwilę w czasie. Do zatrzymania się w teraźniejszości. Wymuszają one na czytającym odrobinę refleksji nad codziennym byciem tu i teraz, nad nieuniknionym przemijaniem. Jest ono wpisane w życie każdego człowieka. Jednak jakże często zapominamy o nim. Żyjemy tak jakbyśmy mieli nie przeminąć. Jakbyśmy mieli żyć wiecznie tu, na tej Ziemi. Nie zastanawiamy się co po nas zostanie. A przecież życie jest takie jakie sami je wykreujemy. Dostaliśmy możliwość swobodnej kreacji od Stwórcy już w momencie pojawienia się na tym świecie. Jeśli zapomnimy o istocie naszej ziemskiej podróży, zachłyśniemy się doczesnością i materią, pozostawimy po sobie pustkę. Jeśli się przebudzimy z marazmu, zaczniemy żyć tu i teraz w pełnej okazałości ludzkiego jestestwa, pozostawimy po sobie miłość, dobroć, bogactwo duchowe, które zaowocuje u potomnych.
Tomik adresuję dwóm najbliższym memu sercu Ignacym. Pierwszy to mój dziadek, za którym tęsknota jest wciąż żywa, który zbudował solidne podwaliny pod moje obecne życie. I pomimo różnorodnych burz, które wplatają się w obecność ziemską każdego człowieka, pozostałam owym podwalinom wierna min. patriotyzmowi, który w rodzie dziadka był bardzo duży. A drugi Ignacy to mój wnuk, który codziennie daje mi przeogromną radość tym, że po prostu jest. Jest iskierką w moim oku i sercu, dumą ogromną i nadzieją, że z młodego Ignasia wyrośnie wspaniały Ignacy będący także dumą całego naszego rodu.
Wiersze wzbogacone są w moje grafiki. Okładka jest także wytworem przekonwertowanego komputerowo mojego szkicu.
Wszystkim czytelnikom życzę miłego odbioru tych wierszy.
W tomiku zamieszczonych zostało pięć wierszy Sylwii Pawłowskiej.
Beata Katarzyna NowakowskaTęsknota
DZIADKOWI IGNACEMU
w kalejdoskopie życia
świat mieni się tęczą
blask siedmiobarwnego łuku
łączy metafizykę z realnością
odpływa często w dal
i tylko moje tęsknoty
niczym czarne perły
w oceanie istnienia
przeglądają skrzynię wspomnień
jakże często przywołuję
ślady na piasku należące do ciebie
lekki powiew wiatru wyrównał je przysypał
jakże tęsknię do twych dłoni
tulących mnie do siebie
kiedy dziecięca łza spływała po policzku
choć tyle lat już minęło
odkąd ciebie tu nie ma
czuwasz jesteś żyjesz
w akustyce mego serca
która w ciszy rozbrzmiewa
wierzę że…
trwasz duchowo w Panu
27.11.20***
IGNASIOWI — MOJEMU WNUKOWI
I kiedy poczęło się
nowe
nastał czas
oczekiwania
nasłuchiwania
wyglądania
przygotowania
bieganiny w chaosie
codzienności
i wreszcie…
pojawiłeś się
jak aniołek
z czarnym meszkiem
na główce
taki bezbronny
w pełni ufny
matczynemu instynktowi
przyszedłeś na świat
w aureoli
boskiego planu
spełniania
jako cud łączący
trzecie już pokolenie
jako cud przedłużający
nić życia
04.03.18
Chłopiec z nutą w dłoni
IGNASIOWI — MOJEMU WNUKOWI
Struna śpiewa
gdy dotykasz ciszy
wiolonczela
Twoja czarodziejka nut
Piłka — Twój skrzydlaty sen
wiruje
gdy biegniesz w górę
jak wiatr
Twoje słowa
małe iskry mądrości
mądre jak poranne
światło
Woda Cię zna
słucha Twojego śmiechu
Niech życie płynie
Twoim rytmem
A Ty
chłopiec z uśmiechem
baw się mądrze w życiu
i w zielone graj
18.10.25
Zabawa słowem
O MYŚLI przewrotna
myśli nieprzebrana
w tobie moja nadzieja
z tobą ból i zdrada
ty słowami się bawisz
niczym dziecię piłką
ty obietnicami mamisz
by wnet cofnąć wszystko
20.01.10
pada
wczoraj padało
jutro też popada
…
napadało do serca
kropel żalu wiele
rozpadało się nade mną
nie wypada mi już wiele
noc zapadła
ranek blisko
popadało gęsto
…
i na drodze ślisko
20.01.10Dziecko
mikroskala rzeczywistości
maleńkie wyzwania
przytulania
owinięte puchową bawełną
śnią na jawie
błękitne spojrzenia
wierne
nie splamione głupotą z podwórka
wybiegają w przyszłość
bo…
świat oczami dziecka widziany
barwny beztroski
nie zniszczony zuchwałą obłudą
w majestacie wolności
niczym niepohamowanej szczerości
jest ufny
…
dziecko to człowiek
chociaż mały
to w pełni
doskonały
18.03.18Tak niedawno
siadam w fotelu
na biegunach
zamykam oczy
tak mi dobrze
oczami duszy widzę
przemykające obrazy
z dzieciństwa
pierwszą lalkę Barbie
z wyskubanymi włosami
bajki o pięknych królewnach
dzielnych królewiczach
wskaźnik z drutu
od swetra
dziennik ze starego
zeszytu
obrazy jak u braci Lumiere
przesuwają się bezgłośnie
tylko w głowie
muzyka trącająca myszką
otwieram oczy
a wspomnienia z przeszłości
poprzetykane współczesnością
toną we mgle
zatapiam się w dźwiękach
duszy
ta podróż w czasie
jest niekończącą się historią
a przecież
tak niedawno to było
09.12.18Homo sapiens
Homo sapiens
co za twór to jest
kosmiczny
który mocą swej iluzji
rzeczywistość tworzy
to znowu ją…
niszczy
Jak zbuduje coś wielkiego
zrazu zniszczy
zmieni w zgliszcza
Jak pomyśli konstruktywnie
wnet popada w…
dystans
A gdy miłość wyzna szczerze
to w wielkiej obawie
przed nieznanym ale pięknym
wycofuje się i…
kłamie
Homo sapiens jak więc widać
dziwoląg nie lada
i choć pełen jest sprzeczności
mądrzejszy od…
gada?
05.08.12***
homo sapiens
czy zgoła homo erectus
dwudziestego pierwszego wieku
cielesność wysoce zmaterializowana
ciało i krew tętniące życiem
duchowość uwznioślająca marzenia
id ego czy super ego
istota niemyśląca
a może przeczuwająca
lub
wymyślająca…
myśląca w bezmiarze
kontrastów
przeciwieństw
mocno stąpająca po ziemi
lubo też w obłokach
bujająca…
a może zgoła
odrywająca
wręcz urywająca się
z łańcucha przeznaczeń
rzeczywistości powszedniej
lub nierzeczywistości
zwanej ułudą
człowiek
zbawienie czy przekleństwo
tego świata
18.07.14Na kobietę
kobieta kobietka
czy dama
duża mała
gruba chuda
czy maruda
wygadana
taka sobie…
malowana
mądra trzpiotka
czy kokotka
smutnolica anielica
czy diablica
skromna rosła
czy wyniosła
dla mężczyzny
jest..
opoką skałą
która lody kruszy
lekiem
na chorobę duszy
wsparciem siłą
życia sterem
bez niej facet
pewnie byłby zerem…
08.03.18Domowe Święto Kobiet
z ósmym marca każdej pani się należy
koszyk życzeń
z bukietem
anielskiej cierpliwości
za bycie mamą
żoną i kochanką
za bycie księgową
sprzątaczką i praczką
za niańczenie chłopów
gdy główka ich boli
pilnowanie synów
w zabawach do woli
za uczenie córek
co gdzie kiedy jak
za spontan w działaniu
i chodzenie wspak
za szyk powab piękno i urodę
każdy pan
niech kobiecie dziś pomoże
pozmywa posprząta
obiad ugotuje
z dziećmi lekcje odrobi
psa na dworze umocuje
by zakupy zrobić
w pobliskim markecie
i zdążyć do domu
na kolejne ecie-pecie
z dziećmi się pobawić
do snu je ułożyć
wstawić pranie…
czas minął…
gdzie kolacja we dwoje
nastrój ciepło ochota…
wszystko prysło…
padł chłopina
czy to aby jego wina
wszak chciał dobrze
wyszło źle
więc kobieto…
nie leń się
święto świętem
a dzień dniem…
z ciebie robot nie do zdarcia
i dlatego jesteś
wiele warta!
08.03.18Babski wieczór
onieśmielona
huraganem rozszalałych
hormonów
emanuję melodyjnym
spokojem
i choć zewsząd
odgłosy rozanielonych kobiet
które śmieją się i bawią
i choć zewsząd
odgłosy szkła
wrzawa od wznoszonych
toastów
za bycie i życie
tu i teraz
gdzieś w centrum amfiteatru
niewinnej rozpusty
roznegliżowany tancerz
pręży i wygina
muskularne ciało
w rytm aksamitnego
głosu Presley’a
…
stoję przy barze
z moimi babami
wyizolowana
z rzeczywistości
piję szkarłatne wino
i jestem wdzięczna
życiu
za ten babski wieczór
14.04.18Na pięćdziesiątkę
Pięćdziesiątka
wielka sprawa
drinki radość
i zabawa
gdy kobieta ją świętuje
bombę sexu to zwiastuje
sexu w pięknej jego
krasie
bowiem tańczy
bowiem wdzięczy
wygina się
lecz ostrożna w ruchach
bywa
mimo
iż jest urodziwa
wierna swoim
ideałom
rozpromienia duszę
całą
kusi wkoło jegomości
aby pękli z tej
zazdrości
że odległa
niedostępna
wyzwolona
nieuległa
06.03.17Na 50+
Gdy pół wieku już przeżyjesz
mówisz sobie — jeszcze żyję
w stawach strzyka
w kościach łamie
jakaś plama na kolanie
łapiesz głowę w obie ręce
chcesz już ulżyć tej udręce
Wtedy myśl do głowy wpada
teraz wszystko mi wypada
skakać biegać śpiewać tańczyć
zjadać kosze pomarańczy
mieć wariactwa niesłychane
dla nas kobiet bardzo chciane
Chadzać wspak jak raki w raju
kręcić piruety w maju
latem głowę faszerować
tym co może nam smakować
głupim żartem śmieszną miną
no i dzień za dniem już minął
Wówczas zrzucasz sex-sukienkę
robisz pianę w swej wanience
by zanurzyć piękne ciało
co by w nocy igrać chciało
Rano wstajesz rozespana
i chcesz wypić łyk szampana
bo bąbelki rozluźniają
dla humoru wiele dają
Wtem głos leci żono… mamo…
a ty myślisz wciąż to samo
że szczęśliwą jesteś damą
więc
dziś kobiety dzięki tobie
mają to i owo w głowie
09.05.18
***
w zielonym kątku sali
zasnęło dziewczę nieboga
po dniu wielce znużonym
na krześle
gdzie podłoga
otchłanią się zdała wielką
krainą nie do przebycia
więc odpłynęło dziewczę
w sen
chcąc odetchnąć od boleści życia
i siedząc tak w kątku zielonym
to nóżką machnęło
to rączką
w niewiedzy z jawy uciekło
gdzie myśli się kłębią i mącą
Nowy tomik wierszy Beaty Katarzyny Nowakowskiej to zbiór utworów z kilku lat. Tematyka bardzo różnorodna.
Są tu przemyślenia nad istotą człowieka, przemijaniem i śmiercią, do której każdy z nas zbliża się każdego dnia. Są radosne wersy o życiu, z którym się tańczy z rozkoszą i zapamiętaniem. I są wyznania o lęku i strachu, i wiedza, że pomimo wszystko „chce się żyć”.
Życie jest czasem jak jazda na karuzeli. Rzeczywistość połączona z marzeniami czyni życie pięknym. W euforii tworzenia „chcemy szybować… dosięgać bezkresu” a gdy spali nas słońce” czy powstaniemy jak Feniks”, pyta Beata.
Ta poezja to myśli, spostrzeżenia, lęki i pragnienia dojrzałej kobiety. Kobiety, która wie co tkwi w jej duszy, nie boi się walki „o lepszy dzień”, przeżyła „mroczne dni, bez marzeń” i ludzką nienawiść, ale pozostaje optymistką i marzycielką.
Są też utwory przeniknięte zrozumieniem codziennego życia, gdzie przebija humor i czujemy lekki uśmiech autorki — " piję szkarłatne wino i jestem wdzięczna życiu za ten babski wieczór”.
Poezję Beaty Katarzyny Nowakowskiej trzeba czytać powoli, a wtedy ona odwdzięczy się nam z nawiązką, zabierając nas w podróż przez życia meandry, zawiłe i skomplikowane a jednak tak bliskie nam i znane.
Autorka dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami, przeżyciami, tęsknotami i doświadczeniem życiowym. Ciało i dusza pragnie miłości do końca, ale tak naprawdę pozostajemy zawsze sami, bo kiedy „Myślę nikt nie wie o czym… we mnie głośna cisza trwa”.
Najważniejsze, mówi Beata, jest by nie odkładać niczego na później. Ani miłości, ani przyjaźni, ciepłych słów, czy też wybaczenia, bo życie jest bardzo krótkie i pozostawi nas w żalu, z wyciągniętą ręką w pustkę.
A na koniec, jako że przeżyłam już pięćdziesiątkę, powiem za Beatą” teraz wszystko mi wypada” i może nawet zacznę” chadzać wspak jak raki w raju”. Tego jeszcze nie próbowałam, a przecież MOGĘ!
Grażyna BarrowOd autorki
Wiersze, które znajdują się w tym tomiku zostały „pozbierane” z różnych zapisanych kart. Powstawały w różnych okresach. Inspirowane były zarówno moimi przemyśleniami, doświadczeniami jak i obserwacjami świata. Świata, który rozsadza się wygodnie wokół mnie a czasami zaciska zmniejszając przestrzeń swobodnego oddechu.
W tych wierszach nie tylko poruszam tematy ważkie. Bywa, że bawię się słowem, a nawet piszę żartobliwie. Poezja nie tylko powinna uwznioślać czytającego, powinna go też bawić. Trochę takich wesołych wierszy napisałam i idealnie mogły znaleźć swoje miejsce właśnie w tym tomiku.
Poza wierszami w nieco sielskim nastroju, zapewne wywołującymi u czytelnika dozę uśmiechu, zamieściłam i takie, które skłaniają do zatrzymania się na chwilę w czasie. Do zatrzymania się w teraźniejszości. Wymuszają one na czytającym odrobinę refleksji nad codziennym byciem tu i teraz, nad nieuniknionym przemijaniem. Jest ono wpisane w życie każdego człowieka. Jednak jakże często zapominamy o nim. Żyjemy tak jakbyśmy mieli nie przeminąć. Jakbyśmy mieli żyć wiecznie tu, na tej Ziemi. Nie zastanawiamy się co po nas zostanie. A przecież życie jest takie jakie sami je wykreujemy. Dostaliśmy możliwość swobodnej kreacji od Stwórcy już w momencie pojawienia się na tym świecie. Jeśli zapomnimy o istocie naszej ziemskiej podróży, zachłyśniemy się doczesnością i materią, pozostawimy po sobie pustkę. Jeśli się przebudzimy z marazmu, zaczniemy żyć tu i teraz w pełnej okazałości ludzkiego jestestwa, pozostawimy po sobie miłość, dobroć, bogactwo duchowe, które zaowocuje u potomnych.
Tomik adresuję dwóm najbliższym memu sercu Ignacym. Pierwszy to mój dziadek, za którym tęsknota jest wciąż żywa, który zbudował solidne podwaliny pod moje obecne życie. I pomimo różnorodnych burz, które wplatają się w obecność ziemską każdego człowieka, pozostałam owym podwalinom wierna min. patriotyzmowi, który w rodzie dziadka był bardzo duży. A drugi Ignacy to mój wnuk, który codziennie daje mi przeogromną radość tym, że po prostu jest. Jest iskierką w moim oku i sercu, dumą ogromną i nadzieją, że z młodego Ignasia wyrośnie wspaniały Ignacy będący także dumą całego naszego rodu.
Wiersze wzbogacone są w moje grafiki. Okładka jest także wytworem przekonwertowanego komputerowo mojego szkicu.
Wszystkim czytelnikom życzę miłego odbioru tych wierszy.
W tomiku zamieszczonych zostało pięć wierszy Sylwii Pawłowskiej.
Beata Katarzyna NowakowskaTęsknota
DZIADKOWI IGNACEMU
w kalejdoskopie życia
świat mieni się tęczą
blask siedmiobarwnego łuku
łączy metafizykę z realnością
odpływa często w dal
i tylko moje tęsknoty
niczym czarne perły
w oceanie istnienia
przeglądają skrzynię wspomnień
jakże często przywołuję
ślady na piasku należące do ciebie
lekki powiew wiatru wyrównał je przysypał
jakże tęsknię do twych dłoni
tulących mnie do siebie
kiedy dziecięca łza spływała po policzku
choć tyle lat już minęło
odkąd ciebie tu nie ma
czuwasz jesteś żyjesz
w akustyce mego serca
która w ciszy rozbrzmiewa
wierzę że…
trwasz duchowo w Panu
27.11.20***
IGNASIOWI — MOJEMU WNUKOWI
I kiedy poczęło się
nowe
nastał czas
oczekiwania
nasłuchiwania
wyglądania
przygotowania
bieganiny w chaosie
codzienności
i wreszcie…
pojawiłeś się
jak aniołek
z czarnym meszkiem
na główce
taki bezbronny
w pełni ufny
matczynemu instynktowi
przyszedłeś na świat
w aureoli
boskiego planu
spełniania
jako cud łączący
trzecie już pokolenie
jako cud przedłużający
nić życia
04.03.18
Chłopiec z nutą w dłoni
IGNASIOWI — MOJEMU WNUKOWI
Struna śpiewa
gdy dotykasz ciszy
wiolonczela
Twoja czarodziejka nut
Piłka — Twój skrzydlaty sen
wiruje
gdy biegniesz w górę
jak wiatr
Twoje słowa
małe iskry mądrości
mądre jak poranne
światło
Woda Cię zna
słucha Twojego śmiechu
Niech życie płynie
Twoim rytmem
A Ty
chłopiec z uśmiechem
baw się mądrze w życiu
i w zielone graj
18.10.25
Zabawa słowem
O MYŚLI przewrotna
myśli nieprzebrana
w tobie moja nadzieja
z tobą ból i zdrada
ty słowami się bawisz
niczym dziecię piłką
ty obietnicami mamisz
by wnet cofnąć wszystko
20.01.10
pada
wczoraj padało
jutro też popada
…
napadało do serca
kropel żalu wiele
rozpadało się nade mną
nie wypada mi już wiele
noc zapadła
ranek blisko
popadało gęsto
…
i na drodze ślisko
20.01.10Dziecko
mikroskala rzeczywistości
maleńkie wyzwania
przytulania
owinięte puchową bawełną
śnią na jawie
błękitne spojrzenia
wierne
nie splamione głupotą z podwórka
wybiegają w przyszłość
bo…
świat oczami dziecka widziany
barwny beztroski
nie zniszczony zuchwałą obłudą
w majestacie wolności
niczym niepohamowanej szczerości
jest ufny
…
dziecko to człowiek
chociaż mały
to w pełni
doskonały
18.03.18Tak niedawno
siadam w fotelu
na biegunach
zamykam oczy
tak mi dobrze
oczami duszy widzę
przemykające obrazy
z dzieciństwa
pierwszą lalkę Barbie
z wyskubanymi włosami
bajki o pięknych królewnach
dzielnych królewiczach
wskaźnik z drutu
od swetra
dziennik ze starego
zeszytu
obrazy jak u braci Lumiere
przesuwają się bezgłośnie
tylko w głowie
muzyka trącająca myszką
otwieram oczy
a wspomnienia z przeszłości
poprzetykane współczesnością
toną we mgle
zatapiam się w dźwiękach
duszy
ta podróż w czasie
jest niekończącą się historią
a przecież
tak niedawno to było
09.12.18Homo sapiens
Homo sapiens
co za twór to jest
kosmiczny
który mocą swej iluzji
rzeczywistość tworzy
to znowu ją…
niszczy
Jak zbuduje coś wielkiego
zrazu zniszczy
zmieni w zgliszcza
Jak pomyśli konstruktywnie
wnet popada w…
dystans
A gdy miłość wyzna szczerze
to w wielkiej obawie
przed nieznanym ale pięknym
wycofuje się i…
kłamie
Homo sapiens jak więc widać
dziwoląg nie lada
i choć pełen jest sprzeczności
mądrzejszy od…
gada?
05.08.12***
homo sapiens
czy zgoła homo erectus
dwudziestego pierwszego wieku
cielesność wysoce zmaterializowana
ciało i krew tętniące życiem
duchowość uwznioślająca marzenia
id ego czy super ego
istota niemyśląca
a może przeczuwająca
lub
wymyślająca…
myśląca w bezmiarze
kontrastów
przeciwieństw
mocno stąpająca po ziemi
lubo też w obłokach
bujająca…
a może zgoła
odrywająca
wręcz urywająca się
z łańcucha przeznaczeń
rzeczywistości powszedniej
lub nierzeczywistości
zwanej ułudą
człowiek
zbawienie czy przekleństwo
tego świata
18.07.14Na kobietę
kobieta kobietka
czy dama
duża mała
gruba chuda
czy maruda
wygadana
taka sobie…
malowana
mądra trzpiotka
czy kokotka
smutnolica anielica
czy diablica
skromna rosła
czy wyniosła
dla mężczyzny
jest..
opoką skałą
która lody kruszy
lekiem
na chorobę duszy
wsparciem siłą
życia sterem
bez niej facet
pewnie byłby zerem…
08.03.18Domowe Święto Kobiet
z ósmym marca każdej pani się należy
koszyk życzeń
z bukietem
anielskiej cierpliwości
za bycie mamą
żoną i kochanką
za bycie księgową
sprzątaczką i praczką
za niańczenie chłopów
gdy główka ich boli
pilnowanie synów
w zabawach do woli
za uczenie córek
co gdzie kiedy jak
za spontan w działaniu
i chodzenie wspak
za szyk powab piękno i urodę
każdy pan
niech kobiecie dziś pomoże
pozmywa posprząta
obiad ugotuje
z dziećmi lekcje odrobi
psa na dworze umocuje
by zakupy zrobić
w pobliskim markecie
i zdążyć do domu
na kolejne ecie-pecie
z dziećmi się pobawić
do snu je ułożyć
wstawić pranie…
czas minął…
gdzie kolacja we dwoje
nastrój ciepło ochota…
wszystko prysło…
padł chłopina
czy to aby jego wina
wszak chciał dobrze
wyszło źle
więc kobieto…
nie leń się
święto świętem
a dzień dniem…
z ciebie robot nie do zdarcia
i dlatego jesteś
wiele warta!
08.03.18Babski wieczór
onieśmielona
huraganem rozszalałych
hormonów
emanuję melodyjnym
spokojem
i choć zewsząd
odgłosy rozanielonych kobiet
które śmieją się i bawią
i choć zewsząd
odgłosy szkła
wrzawa od wznoszonych
toastów
za bycie i życie
tu i teraz
gdzieś w centrum amfiteatru
niewinnej rozpusty
roznegliżowany tancerz
pręży i wygina
muskularne ciało
w rytm aksamitnego
głosu Presley’a
…
stoję przy barze
z moimi babami
wyizolowana
z rzeczywistości
piję szkarłatne wino
i jestem wdzięczna
życiu
za ten babski wieczór
14.04.18Na pięćdziesiątkę
Pięćdziesiątka
wielka sprawa
drinki radość
i zabawa
gdy kobieta ją świętuje
bombę sexu to zwiastuje
sexu w pięknej jego
krasie
bowiem tańczy
bowiem wdzięczy
wygina się
lecz ostrożna w ruchach
bywa
mimo
iż jest urodziwa
wierna swoim
ideałom
rozpromienia duszę
całą
kusi wkoło jegomości
aby pękli z tej
zazdrości
że odległa
niedostępna
wyzwolona
nieuległa
06.03.17Na 50+
Gdy pół wieku już przeżyjesz
mówisz sobie — jeszcze żyję
w stawach strzyka
w kościach łamie
jakaś plama na kolanie
łapiesz głowę w obie ręce
chcesz już ulżyć tej udręce
Wtedy myśl do głowy wpada
teraz wszystko mi wypada
skakać biegać śpiewać tańczyć
zjadać kosze pomarańczy
mieć wariactwa niesłychane
dla nas kobiet bardzo chciane
Chadzać wspak jak raki w raju
kręcić piruety w maju
latem głowę faszerować
tym co może nam smakować
głupim żartem śmieszną miną
no i dzień za dniem już minął
Wówczas zrzucasz sex-sukienkę
robisz pianę w swej wanience
by zanurzyć piękne ciało
co by w nocy igrać chciało
Rano wstajesz rozespana
i chcesz wypić łyk szampana
bo bąbelki rozluźniają
dla humoru wiele dają
Wtem głos leci żono… mamo…
a ty myślisz wciąż to samo
że szczęśliwą jesteś damą
więc
dziś kobiety dzięki tobie
mają to i owo w głowie
09.05.18
***
w zielonym kątku sali
zasnęło dziewczę nieboga
po dniu wielce znużonym
na krześle
gdzie podłoga
otchłanią się zdała wielką
krainą nie do przebycia
więc odpłynęło dziewczę
w sen
chcąc odetchnąć od boleści życia
i siedząc tak w kątku zielonym
to nóżką machnęło
to rączką
w niewiedzy z jawy uciekło
gdzie myśli się kłębią i mącą
więcej..