-
nowość
Sztuka unikania konfliktów - ebook
Sztuka unikania konfliktów - ebook
Od konfliktu do harmonii – zacznij już dziś!
Czy Twoje relacje często kończą się kłótniami? Masz dość napięć z bliskimi lub współpracownikami? Chcesz wreszcie nauczyć się, jak budować relacje pełne spokoju i szacunku?
Sztuka unikania konfliktów to przewodnik, który uczy rozpoznawać toksyczne relacje, skutecznie komunikować swoje potrzeby i zadbać o siebie. Dzięki praktycznym wskazówkom dowiesz się, kiedy warto ratować więź, a kiedy lepiej się wycofać.
Ta książka może odmienić Twoje życie – wprowadzić harmonię, szacunek i autentyczną bliskość. Pomoże budować zdrowsze więzi i lepiej rozumieć siebie oraz innych.
Zacznij tworzyć relacje, które naprawdę dają siłę!
| Kategoria: | Poradniki |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-11-18669-9 |
| Rozmiar pliku: | 1 000 KB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Prolog
Cóż to za przywilej i radość, móc zaprezentować tę niezwykłą książkę! Dyskusje są częścią ludzkiego życia, sposobem, by wyrazić nasze napięcia, to, czym się różnimy, i nasze indywidualne spojrzenie na sprawy. Dyskusja daje możliwość budowania nowej perspektywy.
Są jednak ludzie, którzy każdą dyskusję zamieniają w walkę. Dla nich wszystko jest powodem do agresji i próbują narzucić swój punkt widzenia jako jedyny prawdziwy.
W tej książce znajdziesz praktyczne narzędzia, ćwiczenia i przykłady, jak kształtować nowe spojrzenie na trudności i różnice. Dobrze wiemy, że nikt nie jest posiadaczem prawdy absolutnej, lecz każdy z nas widzi rzeczywistość z innej perspektywy.
Zdolność do empatii, czyli postawienia się na miejscu drugiej osoby, pozwala nam obrać nowe podejście. Kiedy w parze jedna osoba wygrywa z drugą, para przegrywa. Dlatego ta książka ma ci pomóc rozwinąć większą empatię, zbudować nowe punkty widzenia, nauczyć się wyrażać siebie i pozbyć się agresywnego charakteru ciągłych sporów.
Są ludzie, którzy poprawiają i dyskwalifikują wszystko, ponieważ wierzą, że ich pogląd jest jedynym prawdziwym. Przekształcanie siebie i uczenie się dyskutowania jest bramą do rozwoju.
Z radością przyjmuję tę książkę. Alejandra napisała ją, bazując na swoim wieloletnim doświadczeniu w pracy z tysiącami ludzi na całym świecie. Wszyscy mamy wielki potencjał, a ta książka będzie jeszcze jednym kluczem do odblokowania zasobów, które wszyscy nosimy w sobie.
Bernardo StamateasWPROWADZENIE
Wprowadzenie
Chcę opowiedzieć historię człowieka o imieniu Dawid. W czasach biblijnych był on bardzo sławnym i potężnym królem i miał syna Salomona. Miał także serce na wzór Bożego i pragnął zadowolić Boga, budując świątynię. Podczas swojego panowania prowadził jednak wiele wojen, miał bowiem licznych wrogów w różnych miejscach. Całe jego życie i panowanie było więc czasem wojny. Władca zainwestował wszystkie swoje zasoby – osobiste i królewskie – swój czas, myśli, pomysły, mądrość, strategie, armie i generałów oraz poświęcił wszystkie lata panowania na myślenie o bitwach i o tym, jak atakować wrogów, aby odnieść zwycięstwo.
Niestety z powodu ustawicznych wojen nie miał czasu na zbudowanie świątyni, której tak pragnął. Za to jego syn Salomon, którego imię oznacza „pokój”, był człowiekiem pokoju (widząc, jak jego ojciec nieustannie wojuje, sam nigdy nie chciał prowadzić wojen). I dokonał tego, czego jego rodzic nie był w stanie ukończyć. Uczy nas to, że tylko w czasie pokoju możemy budować. Będąc w stanie wojny, wykorzystujemy wszystkie nasze wewnętrzne i zewnętrzne zasoby do walki, żeby pokonać przeciwnika.
Salomon jest dla nas wzorem tego, jak cieszyć się spokojnym życiem, jak budować relacje i utrzymywać je w stanie harmonii, jak wykorzystywać nasze myśli do wyciszenia i zachować spokój w środku konfliktu. W naszym życiu nie idzie o to, że jeśli my wygramy, to inni przegrają, lecz o wygraną, którą można osiągnąć tylko pokojowo. Szukaj pokoju, dąż do niego, jeśli chcesz budować wielkie rzeczy w swoim życiu. Tam, gdzie jest wojna, niech zapanuje harmonia. Zawsze jest wyjście, pokój zawsze daje nam rozwiązanie i prowadzi nas wszystkich do triumfu.ROZDZIAŁ 1. INNE JA
Rozdział 1
Inne JA
Nieustannie wchodzimy ze sobą w interakcje. Jesteśmy istotami społecznymi i jako takie żyjemy wśród ludzi. Z niektórymi z nich nawiązujemy empatyczną relację, która układa się gładko, lecz nie zawsze tak jest. Nierzadko, ze względu na charakterystykę i cechy każdej osoby, nasze relacje bywają bardzo konfliktowe.
Mam trudności w relacjach z ludźmi
Relacje międzyludzkie bywają niekiedy najeżone problemami, które z czasem mogą przerodzić się w istną walkę. Zwykle jest to wynikiem napięcia między dwiema osobami, które mają skrajnie różne poglądy na daną kwestię. Być może, tak jak ja, usłyszałaś kiedyś, że nie wiesz, jak wychowywać własne dzieci, i to cię rozzłościło. Nie ciebie jedną – nikt nie lubi być krytykowany za sposób, w jaki postępuje w pewnych dziedzinach życia.
Kiedy pojawiają się problemy w relacjach międzyludzkich, mamy tendencję do rozwiązywania ich na trzy podstawowe sposoby:
- Niektórzy ludzie UNIKAJĄ tego, co im się nie podoba, i wycofują się w głąb siebie. Nie mówią, co czują, i chociaż w głębi duszy pragną wyrazić swoje myśli przed drugą osobą, milczą w obawie, że stanie się coś gorszego.
- Inni, przy najmniejszym konflikcie, REAGUJĄ AGRESYWNIE i nietaktownie wyrażają swoje uczucia.
- I wreszcie są tacy, którzy REAGUJĄ W SPOSÓB NIEPRZEWIDYWALNY: czasami wybuchają, innym razem zamykają się w sobie. Podczas gdy jednego dnia ignorują jakiś konflikt, następnego mogą wpaść w furię z powodu tej samej kwestii. Ponieważ są tak nieprzewidywalni, nigdy nie wiadomo, jak zareagują.
Kiedy wchodzimy w relację, niezależnie od tego, czy jest to związek, przyjaźń czy stosunek pracy, chcemy, aby działała. Dlatego też, gdy pojawia się konflikt, mamy tendencję do zaprzeczania mu lub minimalizowania go. Na przykład spotykasz mężczyznę, który jest uzależniony od alkoholu, i przekonujesz siebie, że pije on towarzysko. Wiele kobiet rozpoczyna tak związek, a po kilku miesiącach odkrywa, że partner jest agresywny lub kłamał. Ponieważ upieramy się, by związek trwał pomimo znaków ostrzegawczych, często mamy tendencję do znoszenia sytuacji, które później mają poważne konsekwencje.
Pragnienie stworzenia więzi sprawia, że wielu ludzi ucieka się do oszustwa. Tworzą alternatywną rzeczywistość, w której nie pokazują siebie takimi, jacy są, lecz sprzedają fałszywy obraz. Mówią na przykład: „Odniosłem taki sukces w tym biznesie, że teraz zamierzam otworzyć sieć”, choć w rzeczywistości źle sobie radzą finansowo i duszą ich długi. Wielu mężczyzn korzysta też z mediów społecznościowych, aby uwieść kobietę, zakładając maskę, która sprawia, że wydają się kimś, kim nie są. Z drugiej strony inni ludzie udają, że szukają przyjacielskich relacji, podczas gdy tak naprawdę szukają miłości. Niektórzy ludzie ukrywają swoje uczucia i udają, że poszukują jednego rodzaju związku, aby spróbować zdobyć inny, dlatego zdarzają się sytuacje, w których kobieta jest zazdrosna o swojego przyjaciela, a on nie jest w stanie tego zrozumieć, ponieważ nie była z nim szczera.
Stawianie BARDZO WYSOKICH OCZEKIWAŃ w RELACJACH MIĘDZYLUDZKICH często prowadzi do POWAŻNYCH KONFLIKTÓW. Mam tu na myśli oczekiwanie, że partner zapewni nam wszystko, że przyjaźń będzie niezniszczalna lub że dana sytuacja ekonomiczna poskutkuje biznesem idealnym. Gdy te oczekiwania nie zostaną spełnione, może pojawić się frustracja lub poczucie bycia oszukanym.
Gdy nadszedł krytyczny moment w twojej relacji interpersonalnej, musisz zadać sobie trzy pytania:
- CZY ZAPRZECZAM CZEMUŚ W TEJ RELACJI? Zastanów się: czy zaprzeczam temu, że moje dzieci nie chcą chodzić do pracy, choć są już dorosłe? czy zaprzeczam uzależnieniu mojego partnera? czy zaprzeczam, że moja pracownica zawsze się spóźnia, ponieważ tak naprawdę nie chce już tutaj pracować? Pamiętaj, że to, czego unikasz, może wybuchnąć w nieodpowiednim momencie, jeśli nie zajmiesz się tym we właściwym czasie.
- CZY MOJE OCZEKIWANIA WOBEC TEGO ZWIĄZKU SĄ SPÓJNE? Jeśli wchodząc w związek, oczekujesz, że druga osoba będzie z tobą 24 godziny na dobę, twoje oczekiwania nie są spójne, ponieważ praktycznie anulujesz życie tej osoby. Co innego, gdy ona pracuje, zajmuje się tym, co lubi, a następnie oczekujesz, że będzie z tobą przez określoną liczbę godzin. Ważne jest, by sprawdzić, czy twoje oczekiwania są spójne i rozsądne, w przeciwnym razie pojawią się duże problemy.
- CZY POZBAWIAM SIĘ WŁADZY, BY PRZEKAZAĆ JĄ DRUGIEJ OSOBIE? Za każdym razem, gdy oddajemy drugiej osobie całą władzę, pozbawiamy się wiedzy, jak samodzielnie stawić czoła życiu. Jeśli tak jest, musisz ponownie wzmocnić swoją pozycję, w przeciwnym razie prawdopodobnie popełnisz ten sam błąd z następnym mężczyzną, którego spotkasz.
Zdrowe relacje międzyludzkie
Czego potrzeba w relacji międzyludzkiej, aby była ona zdrowa? Przyjrzyjmy się kilku cechom, które należy wziąć pod uwagę.
1. Uczciwość
To najbardziej niezbędny składnik, by relacja międzyludzka działała. Na przykład: nie można oczekiwać sukcesu w partnerstwie z kimś, kto uzyskał kapitał poprzez oszustwo, kradzież lub defraudację. Nie można też oczekiwać, że partnerstwo będzie udane, jeśli opiera się na kłamstwach lub zdradzie.
Twoje relacje z ludźmi powinny służyć wzmocnieniu, a nie umniejszeniu tego, kim jesteś.
Niestety wiele osób tak desperacko potrzebuje przyjaciela, partnera lub kogoś, komu mogą się zwierzyć, że w końcu oddają całą swoją moc owej relacji. Mówią drugiej osobie: „Bez ciebie jestem nikim” lub „Kiedy z tobą rozmawiam, czuję, że znów żyję”. Będziesz w niekorzystnej sytuacji za każdym razem, gdy wejdziesz w związek, myśląc, że druga osoba rozwiąże twoje problemy – bo ta osoba nie spełni tak wysokich oczekiwań. Nie zostawiaj swojego życia w rękach innych, gdyż mogą nim zawładnąć i wykorzystać cię do swoich nielojalnych celów. Znam kobietę, która była w związku z mężczyzną pozbawionym uczciwości. Poprzez manipulację, okazywanie jej miłości i uczucia nakłonił ją do podpisania pewnych dokumentów. Powiedział jej, że ta dokumentacja jest bardzo ważna dla jej rozwoju i że nie zaszkodzi jej finansom. Kobieta mu uwierzyła. Jakiś czas później, z powodu tych dokumentów, została oskarżona i skazana na odsiadkę w więzieniu; straciła nie tylko majątek, ale także wolność. Niezwykle ważne jest, by nie pozostawiać swoich decyzji w rękach kogoś innego. Nie potrzebujesz tego, bo masz w sobie własną mądrość, a jeśli się z kimś wiążesz, powinno to służyć wyłącznie rozwojowi was obojga.
2. Długi
Najlepszym sposobem na uniezależnienie się od ludzi jest spłacenie WSZELKIEGO RODZAJU DŁUGÓW w życiu. Kiedy masz u kogoś dług, jesteś niewolnicą wierzyciela. Jeśli więc masz jakieś emocjonalne, uczuciowe lub materialne zobowiązanie, zacznij je spłacać tak szybko, jak to możliwe. Jeśli kiedykolwiek zraniłaś kogoś słowem, poproś o przebaczenie i pozwól mu odejść ze swojego życia. Nie przywiązuj się do nikogo, ponieważ przyniesie ci to tylko problemy.
3. Zaufanie i radość
Kierownictwo firmy, z którą się spotkałam, zapewniło mnie, że oprócz uczciwości i uregulowanych długów niezbędnym składnikiem zdrowych relacji międzyludzkich jest zaufanie. „Kobiety, które osiągają najlepsze wyniki w firmie, są najbardziej radosne” – powiedzieli. Kiedy ktoś jest radosny, to dlatego, że ma i PRZEKAZUJE ZAUFANIE.
On nie jest taki, jak sądziłam
Wiele problemów pojawiających się w relacjach międzyludzkich wynika z faktu, że IDEALIZUJEMY DRUGĄ OSOBĘ i oczekujemy, iż będzie ona reagować zgodnie z naszymi przewidywaniami. Gdy tak się nie dzieje, relacja zaczyna się pogarszać. Niektórzy ludzie mają problemy z tymi, którzy ich nie kochają, z tymi, którzy ich nie akceptują, a nawet z tymi, którzy ich nie znają. Faktem jest, że istnieją osobiste sprawy, które nosimy w sobie od lat, problemy, które nie zostały rozwiązane i powodują wiele cierpienia. Tego rodzaju trudności można rozwiązać tylko samemu. Nie oczekuj, że inni będą myśleć lub działać w taki sam sposób jak ty.
ŹRÓDŁEM MĄDROŚCI MUSI BYĆ NASZE WNĘTRZE. Wiadomości, gazety, opinie innych, nawet jeśli mają oni dobre intencje, nie powinny być naszym przewodnikiem. Czasami myślimy, że druga osoba rozwiąże nasze problemy. Mamy bardzo wysokie oczekiwania, lecz w końcu zdajemy sobie sprawę, że nikt nie może rozwikłać naszych problemów, ponieważ są to osobiste zmagania, z którymi nie uporałyśmy się przez długi czas i żadna inna osoba nie ma jak ich załagodzić. Nie możemy prosić drugiego człowieka, by spełnił nasze oczekiwania, by przyszedł, ogarnął nasze problemy i uczynił nas szczęśliwymi. Każdego dnia poświęć trochę czasu na introspekcję i wsłuchaj się w to, co jest głęboko w tobie, ponieważ tam kryją się wszystkie odpowiedzi, których szukamy, aby stawić czoło otaczającemu nas światu i porozumieć się ze wszystkimi. Każde z nas, z własną wewnętrzną mądrością, musi uleczyć owe stare rany, które wciąż pozostają otwarte. Rozumiejąc tę rzeczywistość, zdejmujemy z piedestału bożka, którego sobie wymyśliłyśmy, wierząc, że rozwiąże on nasze problemy.
Moje emocje NIE dominują nade mną
W obliczu tak wielu różnych opinii, z którymi spotykamy się na co dzień, nawet jeśli są one ważne, musimy stłumić impulsy i poszukać w sobie mocnych przekonań, które nosimy w naszym wnętrzu, tak by to one zaczęły zarządzać każdą sytuacją w naszym życiu. Czasami mamy tendencję do zwracania uwagi na wiele głosów w tym samym czasie, próbując zdecydować, co jest najlepsze, lub, w obliczu zaistniałej kłótni, chcemy wysłuchać wszystkich głosów w konflikcie, zapominając, że WAŻNE JEST NIE TO, KTO MA RACJĘ CO DO DANEGO PROBLEMU, ALE KTO CHCE GO MĄDRZE ROZWIĄZAĆ. Tylko wtedy, gdy wyłączymy duszę, pojawią się dostępne dla nas zasoby.
Nakarm swoje wewnętrzne ja, aby mogło zdominować twoją duszę.
Jak zareagujesz na trudne sytuacje, z którymi często się spotykasz: duszą czy duchem? Kogo będziesz słuchać? Komu będziesz wierzyć? Dlaczego nie odpowiesz duchem zamiast duszą? Nigdy nie odpowiadaj duszą innej duszy. Nigdy nie krzycz, bo ktoś na ciebie krzyknął. Nigdy się nie złość, ponieważ druga osoba się złości. Jeśli to zrobisz, będziesz walczyła na jej terenie.
A skąd wiemy, że wyłączyłyśmy duszę? Stajemy się wtedy pokorne. Bycie pokorną oznacza bycie podatną na nauczanie i mówienie: „To prawda, to jest dla mnie najlepsze, to jest to, czego muszę się nauczyć z danej sytuacji. Ta decyzja pozwala mi kochać, szanować i dbać o siebie”. Bycie pokorną oznacza, że cała nasza siła jest ukierunkowana, kontrolowana. Kiedy mówimy o pokorze, mamy na myśli, że jesteśmy istotami zdolnymi do słuchania innych i uczenia się od tych, którzy wiedzą więcej na dany temat. Być pokorną znaczy odłożyć na bok dumę i przyjąć postawę osoby, która chce się uczyć.
Aby wytłumić duszę, musimy jedynie podjąć decyzję, by to zrobić. Musimy podjąć decyzję, by nie odpowiadać drugiej osobie pierwszej rzeczy, jaka nam przyjdzie do głowy. Zamiast tego musimy szukać najwłaściwszej odpowiedzi w nas samych, tj. w prawdziwym źródle naszej mądrości. W ten sposób wszystkie nasze relacje międzyludzkie będą zdrowe.
WSKAZÓWKI,
jak dogadywać się ze wszystkimi
1. Naucz się uczciwie obserwować cechy ludzi, z którymi wchodzisz w relacje. Nie zaprzeczaj, nie umniejszaj ani nie toleruj sytuacji, które są sprzeczne z twoimi przekonaniami. Takie postępowanie może mieć poważne konsekwencje dla twojego życia.
2. Pokazuj siebie taką, jaka jesteś; nie używaj oszustwa jako sposobu na nawiązanie relacji.
3. Upewnij się, że masz rozsądne oczekiwania wobec swoich relacji interpersonalnych. Zbyt wysokie bywają niespełniane, przez co później czujesz się sfrustrowana lub oszukana.
4. Wzmacniaj w sobie pewność siebie, mądrość, która w tobie drzemie. Nie rezygnuj ze swojej władzy ani nie pozostawiaj innym ważnych decyzji, które tylko ty możesz podjąć.
5. Zamiast reagować duszą, pozwól swojemu duchowi przejąć kontrolę. Twoja wrodzona wewnętrzna mądrość nie omieszka zdecydować, co jest najlepsze dla twojego życia.
6. Bądź pokorna, podatna na naukę. Ucz się z każdej sytuacji, której doświadczasz w relacjach z innymi.
Czas na refleksję
Co jakiś czas zajmij się analizą tego, jak reagujesz na ludzi, gdy twój punkt widzenia różni się od ich. Czy walczysz z połową świata, w tym z przyjaciółmi i rodziną, ponieważ nieustannie reagujesz duszą? Czy złościsz się, płaczesz, obrażasz, kłócisz się o wszystko, aby dowieść, kto ma rację? Jeśli twoja odpowiedź brzmi: tak, to czy jesteś gotowa przestać reagować emocjonalnie na każdy problem, który pojawia się w twoim życiu? Droga kobieto, pamiętaj, że nie ma znaczenia, kto ma rację w danej sprawie, ale jak na nią reagujemy: duszą czy duchem.ROZDZIAŁ 2. JAK DOGADUJĘ SIĘ Z RODZINĄ
Rozdział 2
Jak dogaduję się z rodziną
Zdarza się, że pozostajemy pod presją sytuacji w rodzinach, w których żyjemy. Nie tylko odciągają nas one od naszych marzeń, ale i są jak ciężki plecak, który stale nosimy. Dzień w dzień problemy z dzieckiem, rodzeństwem, szwagierką, siostrzeńcem, wnukiem, teściową czy kimś z najbliższych gnębią nas psychicznie.
My, kobiety, staramy się zadowolić każdego, a jeśli jest to członek rodziny, to tym bardziej! Prawda jest taka, że wiele kobiet cieszy bycie ulubienicą rodziny. Lubimy być tą, do której wszyscy stale się zwracają, tą, która zaspokaja zachcianki i pilne potrzeby; jednak bezinteresowna służba, którą wykonujemy, często staje się ciężarem. Dlaczego tak trudno jest pozbyć się owego ciężaru i powiedzieć „nie”, gdy naprawdę nie mamy wystarczająco dużo czasu, aby zrobić wszystko i zadowolić wszystkich, lub po prostu nie mamy na to ochoty?
Faktem jest, że uczucie, jakie żywimy do danego członka rodziny, i doświadczenia, które nas łączą, nie pozwalają nam udzielić negatywnej odpowiedzi na prośbę o pomoc. Chociaż chcemy pozbyć się ciężaru zobowiązania, w grę wchodzi również miłość, którą żywimy do danej osoby, i odpowiedzialność, jaką odczuwamy wobec niej jako członka rodziny. Dlatego nie jest nam łatwo pozbyć się owego zobowiązania i żyć spokojnie dalej. Wręcz przeciwnie, im więcej rozmyślamy i zastanawiamy się nad konfliktem, tym bardziej to zadanie nam ciąży.
Zachęcam do udzielenia odpowiedzi na trzy poniższe pytania. Pomogą ci one wybrnąć z sytuacji, która odbiera ci siły:
1. Jaka sytuacja związana z rodziną najbardziej ci ciąży?
2. Co najbardziej martwi cię w tej sytuacji? (Na przykład: twoja córka ma problemy małżeńskie, ale w tej trudnej rzeczywistości najbardziej martwią cię twoje wnuki).
3. Co cię smuci w tej sytuacji rodzinnej?
Czy udało ci się zidentyfikować cudzy ciężar? Ważne jest, abyś to zrobiła, ponieważ ów ciężar cię osłabia. Kobiety często starają się perfekcyjnie funkcjonować i uszczęśliwiać wszystkich wokół siebie. Często budzimy się zmęczone, bo nie śpimy jak należy z powodu myślenia o sytuacji rodzinnej. Przez te fatygi jesteśmy wyczerpane i w złym nastroju – gdyż nosimy ciężkie plecaki, które nie należą do nas.
Co do tego się nie zgadzamy!
Aby uniknąć bezsensownych kłótni, wiele kobiet odkłada swoje opinie na bok i w obliczu różnicy zdań odpowiada: „Tak, masz rację. Nie myślałam o tym w ten sposób…”. Wewnętrznie wiedzą, że konflikt nie jest wart walki, ponieważ ich celem nie jest przekonanie drugiej osoby, a tym samym wygranie zawodów w siłowaniu się na rękę, ale po prostu brak walki. I taka reakcja jest rzeczywiście mądrą decyzją.
Powiedzenie: „Słuchaj, nie zamierzam cię przekonywać, a ty nie zamierzasz przekonywać mnie. Nie kłóćmy się o tę sprawę!” lub „Chcesz, żebym tak myślała? W porządku, masz rację, idź w pokoju”, może być najlepszą decyzją, ponieważ nie zmieniamy zdania, ale też nie wszczynamy kłótni. Czy kiedykolwiek zdecydowałaś się z kimś zgodzić, by się nie wdawać w rodzinne spory? Z pewnością pamiętasz czas w swojej rodzinie, kiedy postanowiłaś nie kłócić się o politykę, religię lub piłkę nożną. Miałaś rację: za każdym razem, gdy decydujesz się nie walczyć, postępujesz mądrze.
Nie kłóć się. Nigdy nie jest dobrze wdawać się w rywalizację myśli.
Zgodnie z naszymi przekonaniami, doświadczeniami życiowymi, wiedzą, wykształceniem, wychowaniem każde z nas może mieć własne zdanie na dany temat. Ty możesz mieć inne zdanie niż ja. Ważne, by zrozumieć, że mając własne zdanie na dany temat, będąc pewnymi siebie kobietami, możemy być spokojne, ponieważ będziemy w stanie zaakceptować opinię innych bez obawy.
Na przykład: niektórzy z nas, rodziców, uczą swoje dzieci o Bogu. Kształcimy je, zabieramy do kościoła i robimy wszystko, by wychować je w przekonaniu, że istnieje Bóg, który się o nie troszczy, jest wielkim i wszechmocnym Zbawicielem. Zabieramy je, by uczestniczyły we wszystkich zajęciach, które odbywają się w kościele, czy to katolickim, ewangelickim czy jakimkolwiek. Inni rodzice pozwalają swoim dzieciom dorastać w wolności i samodzielnie decydować o tym, czy wierzą w Boga, czy nie. Każdy dokonuje wyboru zgodnie ze swoimi przekonaniami i wierzeniami. Jeśli ktoś przez całe życie wierzył w Boga, a nawet widział cuda, to jest rzeczą oczywistą, że będzie chciał, by jego dzieci doświadczyły tego samego.
Innym przykładem mogą być rodzice, którzy chcą, aby ich dzieci studiowały, ponieważ wierzą, że doskonałe wykształcenie jest najlepszym, co mogą im dać. Mogą nawet wierzyć, że dokładanie wszelkich starań, aby zapłacić za najlepsze wykształcenie podstawowe, średnie lub uniwersyteckie, jest sposobem dbania o nie. Inni rodzice uważają jednak, że dzieciom należy dać podstawy, a następnie pozostawić je samym sobie. Dla tych rodziców nauka nie jest tak ważna. Nauczyli się zawodu od starszych i rozwinęli się w życiu bez dyplomu uniwersyteckiego.
Możemy też przywołać przykład rodziny, która wierzy, że dzieci powinny być wychowywane z matką w domu, przynajmniej przez pierwszych pięć lat życia. Być może rodzice dorastali z matką zawsze obecną w domu, więc teraz oboje decydują, że żona odejdzie z pracy, aby poświęcić się wychowaniu dzieci. A może dorastali z mamą lub obojgiem rodziców w domu albo tylko z tatą i oboje zgodzili się, że przez pewien czas będą funkcjonować w ten sam sposób. Z drugiej strony inne rodziny uważają, że dzieci są dobrze wychowywane przez matkę, która wychodzi do pracy i może rozwijać się jako kobieta, ponieważ widząc ją szczęśliwą i rozwijającą swój pełny potencjał, dzieci dorastają z silnym poczuciem własnej wartości.
Każde z nas przekaże następnemu pokoleniu dziedzictwo ukształtowane przez nasze przekonania i nauczanie, jakie otrzymaliśmy. Dopóki owe przekonania są jasne, nie będą nam przeszkadzać pomysły innych – kiedy znasz i cenisz swoje stanowisko w danej sprawie, możesz słuchać innych bez poczucia zagrożenia. W końcu opinie są tylko opiniami.
Brak mi tchu
„Moja mama mnie dusi”, „Mój mąż mnie przydusza”, „Moja rodzina nie pozwala mi oddychać”. Wszystkie słyszałyśmy lub wypowiadałyśmy takie zwroty, opisujące uczucie stłamszenia. Jednakże, choć jest ono często powodowane przez osoby z zewnątrz, nierzadko pochodzi z naszego wnętrza. Przykładem są kobiety, które czują się tłamszone, bo choć rozwijają pewne aspekty swojego życia, wiedzą, że jest tego jeszcze więcej i chcą iść na całość, lecz owo uczucie uniemożliwia im to. Czy kiedykolwiek tego doświadczyłaś? Zawsze będą cele i marzenia, które chcesz osiągnąć, więc nie osiadaj na laurach, idź po więcej!
Jak możemy osiągnąć więcej, jak możemy spełnić nasze marzenia, jeśli żyjemy zamknięte w pudełku po butach, jeśli powtarzamy: „Chciałabym, ale nie mogę”? Wszystko zależy od nastawienia.
Aby osiągnąć w życiu więcej, musimy rozwinąć sprawiedliwy gniew, który prowadzi nas do walki o to, co należy do nas. Musimy nauczyć się iść przez życie, wytwarzając siłę przeciwną do tej, która chce nas zdusić, wtłoczyć do formy. Ludzie, społeczeństwo, kultura, nakazy starają się nas uformować i by wydostać się z formy lub nie dać się do niej wepchnąć, musimy stawić opór. Trzeba coś sprowokować w swoim świecie, droga kobieto, po to żyjesz!
Są kobiety, które żyją swoim życiem bez podejmowania ryzyka, bez wychodzenia ze swojej strefy komfortu. „Pracuję cały dzień, mam wiele zmartwień” – mówią. Martwią się, ale nie próbują stawiać czoła przeszkodom. Jaki jest sens zamartwiania się, jeśli nie robi się nic, by przeciwstawić się problemom i znaleźć rozwiązanie? Kobiety, które osiągnęły swoje cele w życiu, to te, które nie dały się pokonać; które upadały, ale wstawały; które poniosły porażkę i spróbowały ponownie. Staw życiu opór!
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki