Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Szukam Ciebie - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
17 stycznia 2026
20,00
2000 pkt
punktów Virtualo

Szukam Ciebie - ebook

To nie jest romans ani bajka o luksusie. To intymny zapis życia mężczyzny, który osiągnął bardzo wiele, ale w pewnym momencie zrozumiał, że prawdziwa wartość nie leży w tym, co się posiada, lecz z kim można to dzielić. Książka odsłania jego codzienność bez filtrów: myśli, wątpliwości, wspomnienia, siłę i słabości. Pokazuje mężczyznę wymagającego, ale czułego; świadomego swojej pozycji, a jednocześnie spragnionego prawdziwej bliskości. To opowieść o odpowiedzialności, lojalności, szacunku do ludzi i o potrzebie miłości, która nie jest grą ani układem. To zaproszenie do świata, w którym liczy się prawda, dojrzałość i bezpieczeństwo emocjonalne, ale też pasja, intensywność i życie na wysokim poziomie — bez udawania. To książka dla tych, które chcą zobaczyć mężczyznę takim, jakim jest naprawdę, zanim zdecydują, czy chcą zrobić krok dalej.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Romans
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 9788368798012
Rozmiar pliku: 1,0 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Table of Contents

- Szukam Ciebie
- Poznaj Bestię
- Poznajmy się
- Podstawy
- Cel
- Miłość
- Dziś śniłem o Tobie
- Warunki bliskości
- Miesiąc prawdy
- Przestrzeń Martina
- Prywatność
- Zen
- Poczuj mnie
- Miejsca, w których bywam
- Rodzicielstwo
- Moje wewnętrzne dziecko
- Jestem ponad to
- Piękna i Bestia
- Artystka
- Galeria
- Vitkac ruchanie
- Kobieta z klasą
- Pierwsze spotkanie
- Luksus
- Silniki snów
- Cisza na czterech kołach
- Ceremonia drogi
- Tam, gdzie kończy się asfalt
- Wybór, który jest nasz
- Dom
- Posiadłość
- Serce domu
- Ogród i przestrzeń
- Mieszkańcy w przestrzeni
- Znaczenie
- Najbliżsi
- Mama Maria
- Filip
- Ojciec
- Krzyś
- Śnieżek
- Mężczyzna w dwóch światach
- Decyzja
- Wybór
- Chcę, żebyś była sobą
- My i luksus
- Nasz świat
- Zakupy
- Dubaj
- Sokotra
- Alkohol
- Whisky
- Koniaki i brandy
- Wina czerwone — stare dusze w butelkach
- Szampany
- Moja winnica
- Ogień
- Szacunek i bezpieczeństwo
- Człowiek
- Staruszka
- Bezpieczeństwo
- Dla serca posłuchaj
- Top One - Bliska moim myślom
- Zrozumiesz
- Power Boy & Sequence - Księżniczka
- Taniec
- To będzie nasza powieść
- Podsumowanie
- Luty
- Dlaczego książka?
- Zaproszenie
- KontaktPoznajmy się

Mam na imię Marcin. W międzynarodowym środowisku częściej funkcjonuję jako Martin — to prostsze, neutralne, pasujące do świata, w którym poruszam się zawodowo. Mam trzydzieści pięć lat i żyję pomiędzy porządkiem a napięciem, pomiędzy precyzją a instynktem. Nie jestem człowiekiem przypadku. Każda decyzja, którą podejmuję, ma swój ciężar i konsekwencję — nauczyło mnie tego życie szybciej, niż bym chciał.

Mieszkam w apartamencie z widokiem na centrum Warszawy. To miejsce wybrałem świadomie. Lubię patrzeć z góry — nie z poczucia wyższości, ale z potrzeby dystansu. Miasto widziane z wysokości jest spokojniejsze, bardziej logiczne, niemal uporządkowane. W nocy światła wieżowców układają się w rytm, który mnie uspokaja. To wtedy najlepiej myślę.

Mój apartament jest przestronny, jasny, pozbawiony zbędnych ozdób. Minimalizm nie wynika z mody — to potrzeba kontroli nad przestrzenią. Lubię, gdy rzeczy mają swoje miejsce, a cisza nie jest przypadkowa. W salonie stoi fortepian — instrument, który towarzyszy mi od lat. Gram intuicyjnie, bez popisu, raczej dla siebie. Muzyka jest dla mnie formą rozmowy z samym sobą, sposobem na uporządkowanie myśli, których nie da się wypowiedzieć na głos.

Nie jestem sam. Towarzyszy mi Śnieżek, biały pers o spokojnym, niemal dostojnym charakterze. Jest cierpliwy, obserwujący, uważny. Często mam wrażenie, że rozumie więcej, niż powinien. Jego obecność wypełnia przestrzeń w sposób naturalny — bez narzucania się, bez hałasu. To cecha, którą bardzo cenię.

Zawodowo stoję na czele dużego konsorcjum z siedzibą w Dubaju. Firma zajmuje się techniczną obsługą bezpieczeństwa instytucji związanych z przemysłem naftowym. To sektor wymagający absolutnej precyzji, odpowiedzialności i chłodnej analizy ryzyka. Pracuję z ludźmi z różnych kultur, mentalności i systemów wartości. To nauczyło mnie uważności, cierpliwości i umiejętności czytania sytuacji szybciej niż inni.

Równolegle prowadzę firmę developerską, którą odziedziczyłem po ojcu. Jego śmierć była momentem granicznym — nie tylko emocjonalnie, ale też życiowo. Przejąłem biznes zajmujący się sprzedażą i rozwojem nieruchomości na całym świecie. Nie chciałem być tylko kontynuatorem. Rozwinąłem firmę, nadałem jej nowy kierunek, zachowując fundamenty, które ojciec uważał za kluczowe: jakość, długoterminowe myślenie, odpowiedzialność za to, co się tworzy.

Jestem wykształcony w zakresie stosunków międzynarodowych. To kierunek, który ukształtował mój sposób patrzenia na świat. Rozumiem mechanizmy władzy, zależności, interesy, ale również ludzkie emocje, które często stoją za decyzjami pozornie czysto racjonalnymi. Ta wiedza przydaje się nie tylko w biznesie, ale też w relacjach międzyludzkich. Mam młodszego brata, Filipa. Mieszka z naszą matką. Nasza relacja nie jest głośna ani demonstracyjna, ale oparta na lojalności. Jesteśmy różni, ale to nie oznacza dystansu. Raczej świadomość, że każdy z nas inaczej rozumie stabilność i szczęście.

W wolnym czasie jeżdżę na nartach. Góry dają mi coś, czego nie daje mi żadne miasto — absolutną obecność „tu i teraz”. Na stoku nie da się myśleć o przeszłości ani planować przyszłości. Liczy się równowaga, decyzja, ruch. To jedna z niewielu sytuacji, w których naprawdę odpoczywam.

Jestem człowiekiem wymagającym — przede wszystkim wobec siebie. Cenię szczerość, inteligencję emocjonalną i spokój, który nie wynika z obojętności, lecz z dojrzałości. Nie szukam chaosu, ale nie boję się intensywności. Wiem, kim jestem, wiem, co mogę dać i czego nie zaakceptuję.

Tak właśnie wyglądam ja — Marcin, Martin, mężczyzna pomiędzy światami. Zbudowany z doświadczeń, pracy, ciszy i odpowiedzialności. To nie jest historia o perfekcji. To historia o świadomości siebie.Podstawy

“Nie chodzi o to, żeby kochać po łagodnemu. Chodzi o to, żeby pożądanie było prawdziwe, a każdy dotyk wywoływał w nas coś, czego nie da się zapomnieć.”

W każdej książce, która powstanie — co miesiąc, a może rzadziej, jeśli życie przyspieszy — zapiszę siebie. Moje myśli, pragnienia, doświadczenia z kobietami, które spotkały mnie na mojej drodze. Uchylę rąbka tajemnicy, pokażę więcej niż można by się spodziewać. Opowiem o tym, co między nami iskrzyło, co rozpalało zmysły, co zostawało w pamięci jak echo nocy, której nie da się powtórzyć.

Nie będę ukrywał emocji ani doznań. Nie będę upiększał rzeczywistości. Chcę, abyś poczuła, jak to jest być blisko mnie, dotknąć mnie w myślach, zanim dotkniesz mnie naprawdę. Poznasz mnie w całej pełni — mężczyznę i Bestię, która we mnie drzemie. Bestię, która nie boi się pożądania, nie ucieka przed intensywnością i wie, że prawdziwa bliskość wymaga odwagi.

Nie interesuje mnie typ. Nie interesuje mnie wiek, kolor włosów czy twarz z okładki magazynu. Szukam ognia — inteligentnego, świadomego, prowokującego wyobraźnię i serce. Kobiety, która odważy się stanąć naprzeciw mnie i poczuć ciężar mojej uwagi, mojej czułości i mojej dzikości. Kobiety, która w mojej obecności nie zadrży ze strachu, lecz z pożądania, ciekawości i niepewnej fascynacji.

Jestem hojny — nie dla efektu, ale dla przyjemności dawania. Biżuteria, prezenty, drogie gesty — wszystko to jest językiem mojego pożądania i uwagi. Każdy drobiazg, który ofiaruję, mówi: „Chcę Cię, chcę Cię dla mnie, chcę Cię całą — w ciele, umyśle i duszy”. Ale prawdziwa nagroda to nie rzeczy — to bliskość, czułość i namiętność, które dzielimy w intymnych chwilach, które zostają w pamięci jak zaklęcie.

Nie będę się spieszył ani grał w powierzchowność. Każda kobieta, z którą dzielę życie — choćby na chwilę — jest częścią tej historii. Każda noc, każdy dotyk, każde spojrzenie, każdy szept staje się zapisem, który zostaje ze mną na zawsze. Aż znajdę Ciebie. Aż pojawi się kobieta, przy której nie będę musiał już pisać, bo wszystko, czego szukałem, będzie obok mnie — w spojrzeniu, w oddechu, w jej dotyku.

Poznaj mnie.

Poznaj Bestię.

Bez tajemnic.

Bez iluzji.

Bez kompromisów.

Bo w moim świecie namiętność, czułość i pożądanie są prawdą, której nie da się obejść. A gdy znajdziesz się blisko mnie, poczujesz, że każdy dotyk, każdy prezent, każdy gest jest zaproszeniem do świata, w którym wszystko jest możliwe… jeśli odważysz się wejść.

Mam 35 lat i, jak już wcześniej wspomniałem, mieszkam w apartamencie, w sercu Warszawy, który z pozoru wydaje się idealny — przestronny, nowoczesny, pełen luksusu, który każdy mógłby uznać za spełnienie marzeń. Ale w tym świecie idealnych linii, chłodnych ścian i perfekcyjnych widoków kryje się samotność, której nie wypełni ani złoto, ani władza, ani te wszystkie wieczory spędzone w eleganckich restauracjach i na ekskluzywnych przyjęciach. Samotność, która sprawia, że każdy zachwyt staje się pusty, każdy dotyk chwilowy.

Dlatego postanowiłem napisać tę książkę — nie tylko po to, by podsumować swoje życie, ale by odkryć w sobie człowieka, którego w codziennym pośpiechu często nie dostrzegałem. Człowieka, który potrafi kochać nie tylko namiętnie, ale i zmysłowo, nie tylko dziko, ale i z czułością, która porusza duszę.

Szukam kobiety, która rozumie, że prawdziwa namiętność nie jest grą ani powierzchowną przyjemnością. Kobiety, która odważy się wejść w mój świat i stanie obok mnie — przy mnie nie tylko w chwilach ognia i pożądania, ale także w ciszy i samotności, które pozostają, gdy zgasną wszystkie światła. Nie mam konkretnego typu. Wiek, uroda, kolor włosów — nie mają znaczenia. Szukam różnorodności, szukam kogoś, kto potrafi rozpalić ogień w moim sercu, niezależnie od formy, w jakiej przychodzi.

Jestem hojny — hojny w czułość, w uwagę, w namiętność. Lubię, gdy dotyk staje się językiem, pocałunek opowieścią, a spojrzenie wciąga w historię, której nie da się przerwać. Lubię, gdy kobieta drży przy mnie, nie z lęku, lecz z przyjemności, gdy granice ciała i duszy zacierają się w jednym, subtelnym geście. To połączenie władzy i subtelnej delikatności, ognia i cienia, Bestii i człowieka… to jest to, czego szukam.

Chcę kobiety, która odważy się na intymność intelektualną i fizyczną jednocześnie — która nie boi się, że pożądanie jest równie inteligentne, jak brutalne, że pieszczota może być jednocześnie subtelna i dzika. Która pozwoli mi badać jej ciało jak dzieło sztuki, ale też jej myśli jak zagadkę, której rozwiązanie daje przyjemność równie intensywną, jak dotyk dłoni na skórze.

Bo ja nie kocham powoli. Ja pragnę całą mocą. Ja pożeram wzrokiem, dotykiem, słowem. Ja sprawiam, że każdy pocałunek, każdy szept, każda chwila staje się niebezpiecznie zmysłowa. I gdy znajdę tę jedyną, stanie się moim ogniem i moją czułością, moim szeptem i moim krzykiem, moją równą w namiętności i moją towarzyszką w ciszy, której nikt nigdy nie zrozumie tak jak my.

W moim świecie luksusu, władzy i samotności ogień pożądania jest jedynym światłem, które ma sens. I ja czekam na kobietę, która odważy się stanąć w jego blasku, nie cofając się ani na krok, pozwalając Bestii stać się mężczyzną, a mnie wreszcie przestać być samym.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij