-
nowość
Tak wielka jest miłość Jezusa - ebook
Tak wielka jest miłość Jezusa - ebook
Tomik „Tak wielka jest miłość Jezusa”, którego autorem jest Janusz Zglec, to osobiste świadectwo wiary, drogi duchowej i spotkania z Bogiem, który jest Miłością.
Powstał z potrzeby serca – jako owoc modlitwy, doświadczenia cierpienia, uzdrowienia i wewnętrznej przemiany. Wiersze prowadzą czytelnika ku refleksji nad obecnością Boga w codzienności, nad siłą szczerej modlitwy i nad Miłością, która jest darem darmo danym każdemu z nas.
To poezja prosta, a zarazem głęboka – zapraszająca do zadumy, otwarcia serca i osobistego spotkania z Jezusem Chrystusem. Szczególnie bliska autorowi jest forma żywego słowa, recytowanego przy dźwiękach gitary, która podkreśla modlitewny i kontemplacyjny charakter tekstów.
Tomik skierowany jest do wszystkich, którzy poszukują sensu, nadziei i światła – niezależnie od etapu drogi wiary.
Debiutancki tomik wierszy „Tak wielka jest miłość Jezusa” został wydany przez WydawnictwoAutorskie.pl, które pomaga Autorom, takim jak Janusz Zglec, pokazać światu swoją twórczość. Jednocześnie cały dochód przeznaczany jest na stworzenie wyjątkowego miejsca na wsi – oazy spokoju, w której królują książki, a wszystko to w myśl koncepcji „Podążaj za marzeniami”.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-976740-5-9 |
| Rozmiar pliku: | 841 KB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Chciałbym, aby ten tomik przyniósł Ci choć odrobinę refleksji.
Kim dla Ciebie jest Bóg? Kim dla Ciebie jest Jezus Chrystus?
Ja wierzę, że Bóg jest Miłością. Nie można Jej dostrzec okiem ani dotknąć, a jednak mieszka w każdym z nas. Czasem nie mamy tej świadomości – trzeba ją w sobie obudzić, bo to dar Boży. Może te wiersze będą właśnie takim przebudzeniem.
W tym przekonaniu zacząłem pisać. I sam się sobie dziwiłem, że to moje słowa – wcześniej nie czułem w sobie poetyckiego talentu. Miałem wrażenie, że to Duch Święty mi je podpowiada. Pisałem i wciąż piszę, a potem upajam się tymi słowami, recytując je przy dźwiękach gitary.
Może ta poezja wprowadzi Cię, Czytelniku, w chwilę zadumy nad wielką Miłością Boga do nas i skieruje Twoją miłość ku Niemu.
Życzę Ci miłych wrażeń i wzruszeń – zwłaszcza wtedy, gdy słowa te będą recytowane przy dźwiękach gitary. Tę formę spotkania z moją poezją szczególnie polecam.
Niech otworzą się Wasze serca na Bożą Miłość, bo to Dar największy i najcenniejszy – otrzymany zupełnie za nic.
Szczęść Boże wszystkim Czytelnikom – i nie tylko.
Janusz ZglecCzym jest Miłość? Kim jest Bóg?
Jak byś to wyjaśnić mógł?
Jak byś Miłość namalował?
Bogu za Nią podziękował?
Byś nad wszystko Ją wynosił,
Jak by Bóg cię o to prosił.
Co byś zrobił, powiedz proszę,
Bo ja Miłość w Sercu noszę.
Bo to Bóg jest tą Miłością,
On otoczy cię czułością
I cierpliwie na cię czeka,
Bo Ją zesłał na Człowieka.
To On jest Miłością samą,
Prosto z Krzyża nam przelaną,
No i cierpiał za nas Rany,
Bo Ukochał Lud Wybrany.
Za nas znosił te cierpienia,
Jego zasług ja nie zmieniam.
Tylko skrzętnie zapisuję
To, co Serce mi dyktuje.
W tym Tomiku zamieściłem,
Chociaż pewny ja nie byłem,
Czy to była wena twórcza,
Czy pomagał mi w tym Stwórca.
Choć wszystkiego nie rozumiem,
Zapisałem tak, jak umiem.
Bożą Miłość spotkasz wszędzie,
W tym Tomiku także będzie.
Jezu, kocham Cię moją miłością,
Taką, jaką obdarzyłeś mnie.
Jezu, jesteś moją wspaniałością,
Którą noszę w sercu cały czas.
Zaufałem Tobie, Panie Jezu,
I z tą ufnością pragnę życie wieść.
Chociaż pokusy dręczą mnie na co dzień,
Nie odstąpię nigdy z Twoich dróg.
Ref…
Choć mam w życiu trudne wydarzenia,
A mój Pan dopuszcza do mych dróg,
Bym zrozumiał sens Jego cierpienia,
Które przeżył Miłosierny Bóg.
Ref…
Wybacz, że przeze mnie, dobry Jezu,
Wycierpiałeś tyle ciężkich mąk.
Zwyciężyłeś śmierć na krzyżu, Panie,
Okazując miłosierdzia cud.
Ref…
Chciałbym zapisać to, co czuję, Panie,
Lecz najwyraźniej brak mi mądrych słów.
Panie, wlej we mnie taką wielką siłę,
Bym całym sobą śpiewać Tobie mógł.
Ref...
Chwała niech będzie memu Panu w niebie
Za każde słowo przekazane nam,
Za Jego miłość bezgraniczną do nas,
Daną nam z łaski aż po wieczny czas.
Ref...
Jezu, zaufałem Tobie nie od dziś,
A zaufać Tobie wszyscy mogą.
Na ołtarzu ofiarujesz się,
By nas karmić zbawczym Ciałem Twym.
Ty nie pytasz, co mam w sercu mym,
Bo Ty serce me na wylot znasz,
A ja klękam przed obliczem Twym,
By nakarmić duszę mą spragnioną.
O, jak dobrze gościć w sercu Cię,
Błogosławić każdą chwilę z Tobą
I dziękować Ci ze wszystkich sił,
Żeś zaszczycił mnie swoją Osobą.
W takim stanie chciałbym wiecznie trwać,
Nasycając duszę chwałą błogą.
Przecież ja nie mogę nic Ci dać,
Jedynie mogę zabrać Cię ze sobą.
W moim sercu zamieszkaj, Panie mój,
Prowadź mnie do Domu Ojca Swego
I nie pozwól, by mnie zwiódł
Przepych i bogactwo świata tego.
Panie, wyciągam do Ciebie me dłonie,
Bo Ty przygarniasz każdego z nas.
A ja uniżam się pokornie,
Bo wiem, że nade mną litość masz.
Zawsze, gdy proszę o cokolwiek,
To wiem, że spoglądasz na moją twarz.
Ty wiesz, że jestem prosty człowiek
I dla mnie Boży pomysł masz.
Dziękuję Panu, że na nowo poznaję Ciebie,
Bo jesteś świętym Pasterzem mym.
Chociaż mieszkasz daleko w niebie,
To ja chcę zawsze być sługą Twym.
Być sługą Twoim to łaska wielka,
Poświęcać dla Ciebie swój wolny czas.
Niech będzie chwała Tobie wszelka,
Boś Ty krwią swoją grzech obmył z nas.
Dałeś się męczyć i poniewierać,
Choć nie musiałeś, bo jesteś Bóg,
Lecz postanowiłeś za nas umierać,
By na ołtarzu mógł spełniać się cud.
Gdy przy ołtarzu Ciebie przyjmuję,
Codziennie staram się tam być,
To w moim sercu Tobie dziękuję,
Że dałeś świadectwo, jak pokornie żyć.
Ty pokazałeś całemu światu,
Jak ze stóp uczniów obmyłeś brud,
Zrobiłeś to dla Bożego Majestatu.
Czyńmy pokutę, by zrozumieć Jezusa trud.
Amen.
+--------------------------------------+--------------------------------------+
| Zaczynam śpiewać i coś się dzieje | a |
| Bo moje serce fruwa jak ptak | E,a |
| Chyba z radości ono szalejed, | a |
| Tak to odczuwam, właśnie tak | E,a |
+--------------------------------------+--------------------------------------+
Ref. Bo śpiewam Panu pieśń dziękczynną
Za wszystkie łaski dane nam
I wtedy z oczu mych łzy popłyną,
A mym wzruszeniem pokłon Mu dam.
To, co mi tutaj ten los serwuje,
W moich marzeniach przerasta mnie.
Jest bardzo silne to, co ja czuję,
I mógłbym tak śpiewać całe dnie.
To myśl o Stwórcy me serce porusza,
Choć nie mam pewności, że tak jest.
Tak podpowiada pokorna ma dusza,
Że Pan mi uczynił miłości test.
Bogu dziękuję za testowanie,
Za Jego obecność w życiu mym
I za to słonko, co rano wstanie,
By mnie obudzić światłem swym.
A to nasz Pan jest takim promieniem,
Co mroki grzechu rozjaśnia nam.
Ja podziękuję głębokim westchnieniem
I pokłon do ziemi Jemu dam.
Życie nasze, Boże, to Twoja łaska,
Które nam dałeś na wieczny czas.
A nasza wdzięczność jest jakaś płaska.
O, mój Ty Panie, pogłęb ją w nas.
Jestem Ci wdzięczny za moje życie,
Za każdy najdrobniejszy gest.
Nie marzę nawet o dobrobycie,
Który marzeniem nie dla mnie jest.
Dla mnie wystarczą rzeczy drobne,
Abym przed bliźnim nie wstydził się
Prowadzić życie człowieka godne
I nigdy Boga nie zaparł się.
A na dodatek miłość mi dałeś,
Bym poczuł jej cudowny smak.
Bo taki pomysł, Stwórco, miałeś,
Chyba z miłości zrobiłeś tak.
A to uczucie na własność nam dałeś,
Nad wszystkie, jakie na świecie znam.
Kochać Boga i bliźniego nam przykazałeś.
A jak na Golgocie ujawniłeś, to mam.
Taki cudowny jesteś, mój Panie,
Że swoje życie poświęciłeś nam.
A to nie było zwykłe zadanie.
Jak o tym myślę, to ból w sercu mam.
Widzę Twe święte, poranione ciało,
Mając świadomość, że to mój Bóg.
Pytam, dlaczego tak się stało,
Do odpowiedzi nie znam dróg.
Bo to jest największa tajemnica,
Która przed nami zakryta jest.
Mamy się tylko Bogiem zachwycać
I Jego chwałę na cały świat nieść.