-
nowość
TraumaLove. Nieutulone dziecko we mnie - ebook
TraumaLove. Nieutulone dziecko we mnie - ebook
Bliskość to próba, na którą nie każdy jest gotowy.
Marta, Adam, Ewa, Konrad, Krzysztof i Anka. Mieszkają we Wrocławiu. Pracują obok siebie. Wymieniają uprzejmości, mijają się przy ekspresie do kawy, udają, że wszystko jest w porządku. Nie wiedzą jednak, że łączy ich coś więcej niż wspólne projekty – dorastali w domach, w których zabrakło ciepła i poczucia bezpieczeństwa.
Dziś każdy z nich próbuje radzić sobie z przeszłością na swój sposób. Jedni uciekają w używki i kompulsywne zachowania, inni wikłają się w trudne relacje albo unikają bliskości. Mechanizmy, które kiedyś pomagały im przetrwać, w dorosłym życiu coraz częściej stają się przeszkodą.
Kiedy ich drogi zaczynają się przecinać, między bohaterami rodzą się uczucia. Z tej szóstki powoli wyłaniają się dwie pary. Im bliżej siebie są, tym wyraźniej odzywa się przeszłość – dawne rany, lęk przed odrzuceniem i wyuczone schematy wpływają na każdy ich krok.
Teraz muszą zdecydować, czy odważą się przerwać błędny krąg i zawalczyć o miłość… Czy pozwolą, by ich historia zakończyła się kolejną kolizją?
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Obyczajowe |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8423-564-5 |
| Rozmiar pliku: | 1,4 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Na pewno jest takie miejsce, do którego uciekasz w trudnych chwilach. Choćby tylko w wyobraźni. Ja chowam się na plaży. Siadam, zamykam oczy i przenoszę się nad brzeg morza. Słucham szumu fal, poruszam ciałem w ich rytmie. Oddycham miarowo i czuję, jak zimne, przesycone solą powietrze wdziera się do nosa, krtani i płuc. To porządkuje moje myśli, uspokaja zamęt w głowie, łagodzi napięcie w ciele.
Czasami, gdy jest mi wyjątkowo ciężko i nie potrafię przenieść się nad morze – przecież to tak bardzo daleko! – w wyobraźni przytulam kota. Słyszę mruczenie, czuję miękkość jego futra, wdycham kojący zapach sierści rozgrzanej promieniami słońca.
Zawsze wtedy świat na chwilę się zatrzymuje. A ja się uspokajam.
Masz takiego kota? Taką plażę?
A może kamień przypominający ci beztroskie wałęsanie się po górach lub wizytę w jaskini, który nosisz w kieszeni i ściskasz, gdy masz ochotę zniknąć lub wybuchnąć? Możliwe, że to dokładnie zapamiętany moment przytulenia najlepszego przyjaciela, kochanka, siostry? Chwila, która składa się z czułości i poczucia bezpieczeństwa, jakie sprawia, że wszystko wraca na swoje miejsce.
Ja przechadzam się po plaży. I staram się wyłącznie być.
To niełatwe dla kogoś, kto nauczył się nie czuć, odcinać się od ciała i emocji, trwać w napięciu, nie zwracać na siebie uwagi. Być może tkwisz właśnie w takim miejscu. Wydaje ci się, że w twoim życiu nie było dobrych chwil. Czujesz się niezauważony(-na), nieważny(-na), skrzywdzony(-na), nieogrzany(-na). Sięgasz po używki, zapominasz się w działaniu, ulegasz impulsom, wybuchasz niepohamowanym gniewem. Wszystko po to, by odreagować poczucie pustki, frustrację i krzywdę, jakiej zaznałeś(-łaś). Która tkwi w tobie jak drzazga. Uwierz mi – każdy potrafi odnaleźć dobre wspomnienie, zatem całkiem możliwe, że jeśli się postarasz wyłowisz je z otchłani pamięci. Albo stworzysz ten moment teraz. Tę dobrą chwilę, do której będziesz mógł ( – ła) potem wracać, gdy życie zbyt ci dopiecze. Ten balans między przytłoczeniem a harmonią umożliwi zmianę, z czasem coraz większą.
To trudne i nie dzieje się od razu, ale warto odbyć tę podróż – aby zacząć żyć z wdzięcznością za tu i teraz, spojrzeć na świat inaczej, porzucić stare przekonania.
Choćby po to, by móc stworzyć prawdziwą i głęboką relację z drugim człowiekiem.
Poniższa opowieść jest rezultatem moich wieloletnich przemyśleń właśnie na temat relacji. Próbą odpowiedzenia sobie na pytanie: dlaczego jednym się udaje i odnajdują partnerów, z którymi tworzą stabilne i szczęśliwe związki na długie lata, a dla innych każda relacja to pasmo niekończącego się bólu i chęci ucieczki? W końcu znalazłam odpowiedź. Niektórzy z nas noszą w sobie niezagojoną ranę z najwcześniejszych lat swojego życia, będącą swoistym kompasem, dzięki któremu znajdują partnera z własnymi okaleczeniami. Tak powstają związki koluzyjne. Związki łączące ludzi w relacje pełne cierpień, niedokończonych spraw i niespełnienia. Szukamy w nich uzdrowienia, a odnajdujemy wyłącznie kolejne rany. Czy da się wyjść z tego labiryntu? O tym właśnie jest ta książka._Czym innym jest przepracowanie wspomnień związanych z traumą, a czymś zupełnie innym – stawienie czoła wewnętrznej pustce, rozdarciom duszy, które są efektem bycia niechcianym, niewidzianym i powstrzymywanym od mówienia prawdy._
_Jeśli nigdy nie widziałeś, jak twarze twoich rodziców rozjaśniają się na twój widok, trudno ci wyobrazić sobie, jak to jest być kochanym i szanowanym. Jeśli pochodzisz z niezrozumiałego świata, pełnego sekretów i strachu, jest niemal niemożliwe, żeby znaleźć słowa opisujące, co przeszedłeś. Jeśli dorastałeś niechciany i ignorowany, wypracowanie poczucia własnej wartości i sprawczości jest naprawdę wielkim wyzwaniem__._