Facebook - konwersja
Czytaj fragment
Pobierz fragment

Uspokój swoje hormony - ebook

Wydawnictwo:
Data wydania:
11 marca 2022
Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(2w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Czytaj fragment
Pobierz fragment
36,90

Uspokój swoje hormony - ebook

Książka dla kobiet w każdym wieku, które mają problemy z wagą, płodnością, infekcjami intymnymi, a przede wszystkim – z emocjami i samopoczuciem. Te wszystkie problemy mają często jedno źródło, które znajduje się w ciele, w pracy hormonów. Nie myślimy o hormonach, kiedy działają poprawnie i „bezszmerowo”. Nie zastanawiamy się jak ważne są dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu.

Dlaczego ciągle tyję, mimo że jem zdrowo?

Co sprawia, że nie mogę zajść w ciążę?

Dlaczego przed menstruacją pragnę, by wszyscy zeszli mi z drogi?

Jakie moje nawyki niszczą hormonalny ład?

W książce znajdziesz odpowiedzi na te pytania i wiele innych...

 

Kategoria: Zdrowie i uroda
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8103-741-9
Rozmiar pliku: 2,1 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

CO TO JEST ZDRO­WIE KO­BIE­TY

.

W pod­ręcz­ni­kach aka­de­mic­kich przy­czy­ny wie­lu do­le­gli­wo­ści wciąż opi­sy­wa­ne są jako nie­zna­ne lub wie­lo­czyn­ni­ko­we. Na stu­diach wie­dza czę­sto tak­że prze­ka­zy­wa­na jest z pod­ręcz­ni­ków, a w pro­gra­mach spe­cja­li­za­cji me­dycz­nych pa­nu­je za­wę­żo­ne spoj­rze­nie na czło­wie­ka. Każ­dy spe­cja­li­sta le­czy „swój” na­rząd, ten, za któ­ry od­po­wia­da. Pod­czas ru­ty­no­wych wi­zyt gi­ne­ko­log nie pyta o za­bu­rze­nia emo­cjo­nal­ne, a psy­chia­try czy der­ma­to­lo­ga nie in­te­re­su­ją do­le­gli­wo­ści pod­czas cią­ży czy wiel­kość i czę­stość krwa­wień mie­sięcz­nych. A prze­cież, aby sku­tecz­nie po­ma­gać, nie moż­na sku­piać się na po­je­dyn­czych ob­ja­wach i tyl­ko te wy­bra­ne li­kwi­do­wać. Za­ska­ku­ją­co czę­sto przy­czy­na tkwi w in­nym miej­scu or­ga­ni­zmu. Pro­ble­my nie po­ja­wia­ją się dla­te­go, że nie przyj­mu­je­my le­ków. Ból to sy­gnał, że dzie­je się coś złe­go. Du­sza po­trze­bu­je cia­ła. Cia­ło zaś po­trze­bu­je na­szej uważ­no­ści.

Gi­ne­ko­log-po­łoż­nik ma ten przy­wi­lej, że może ob­ser­wo­wać zdro­wie ko­bie­ty na róż­nych eta­pach jej ży­cia. Jak się zmie­nia, gdy doj­rze­wa, kie­dy ro­dzi dziec­ko, gdy prze­sta­je mie­siącz­ko­wać. Nie­zwy­kle cie­ka­we jest pa­trze­nie na or­ga­nizm ko­bie­ty w cza­sie cią­ży. Bo cią­ża to dla cia­ła sy­tu­acja szcze­gól­na, eks­tre­mal­na. To re­al­ny test spraw­no­ści me­cha­ni­zmów de­cy­du­ją­cych o zdro­wiu. Jak w po­więk­sze­niu, jak na dło­ni, moż­na wte­dy przyj­rzeć się kon­dy­cji or­ga­ni­zmu, ale też – i to jest nie­sa­mo­wi­te! – zo­ba­czyć, ja­kie to zdro­wie naj­praw­do­po­dob­niej bę­dzie w przy­szło­ści. Po­tem, po po­ro­dzie, więk­szość wskaź­ni­ków sa­mo­czyn­nie się nor­ma­li­zu­je i już nie wi­dać tych „pro­fe­tycz­nych” zmian. Co nie zna­czy, że pro­blem znik­nął. Naj­praw­do­po­dob­niej wró­ci, choć do­pie­ro po dwu­dzie­stu, trzy­dzie­stu la­tach, w okre­sie me­no­pau­zy. To bar­dzo waż­ne.

PRZY­KŁAD: za­dba­na pani po pięć­dzie­siąt­ce. Dwa­dzie­ścia lat temu uro­dzi­ła dziec­ko o wa­dze 4230 g, znacz­nie przy­ty­ła, bo po­nad 35 kg. Ni­ko­go to nie zdzi­wi­ło, nikt jej da­lej nie ba­dał w kie­run­ku za­bu­rzeń me­ta­bo­licz­nych, a prze­cież moż­na było po­dej­rze­wać za­bu­rzo­ną to­le­ran­cję glu­ko­zy. Te­raz skar­ży się na do­le­gli­wo­ści ze stro­ny ne­rek, oczu, ska­czą­ce­go ci­śnie­nia krwi i wy­so­kie­go po­zio­mu cho­le­ste­ro­lu. Po­ziom glu­ko­zy na czczo wy­cho­dzi jej w gór­nej gra­ni­cy nor­my, ale mówi, że co­dzien­nie musi zjeść coś słod­kie­go, bo ina­czej nie ma sił. Po po­sił­ku do­pa­da ją ogrom­na sen­ność. Pro­szę ją o zro­bie­nie te­stu to­le­ran­cji 75 g glu­ko­zy. Wy­nik: cu­krzy­ca. Ma ją od lat, okres cią­ży wy­ka­zał skłon­ność do wy­so­kie­go po­zio­mu glu­ko­zy w su­ro­wi­cy – dla­te­go przy­ty­ła, dla­te­go dziec­ko było tak duże... Nie­ste­ty, jak wie­le pa­cjen­tek, cu­krzy­cę od­kry­ła u sie­bie po la­tach, gdy za­bu­rze­nie roz­wi­ja­ło się, nie­roz­po­zna­ne i nie­le­czo­ne. W cu­krzy­cy naj­gor­sze są po­wi­kła­nia, a one wła­śnie lu­bią po­ja­wiać się po 50. roku ży­cia – kie­dy gwał­tow­nie spa­da po­ziom ochron­nie dzia­ła­ją­cych hor­mo­nów.

Swój pro­fil zdro­wot­ny ko­bie­ta prze­ka­zu­je cór­kom, a te da­lej, swo­im dzie­ciom. Je­śli mat­ka ma za­pa­le­nie prze­wo­du po­kar­mo­we­go lub kło­po­ty z tar­czy­cą, jej cór­ka nie­mal w stu pro­cen­tach też bę­dzie je mia­ła. Ale nie tyl­ko z po­wo­du tych sa­mych ge­nów. Tak­że ze wzglę­du na dzie­dzi­cze­nie na­wy­ków. To jest ta cała góra grze­chów, któ­re pod­pa­tru­je­my w domu: czę­ste je­dze­nie tłu­ste­go mię­sa, sma­że­nie pro­duk­tów na tłusz­czu zwie­rzę­cym („tak za­wsze ro­bi­ła bab­cia czy mama”), do­da­wa­nie mar­ga­ry­ny do cia­sta, sło­dze­nie her­ba­ty, do­da­wa­nie mle­ka do kawy, do­ga­dza­nie so­bie ciast­ka­mi ze skle­pu po obie­dzie, je­dze­nie słod­kich owo­ców mię­dzy po­sił­ka­mi, nie­chęć do ru­chu, spę­dza­nie z całą ro­dzi­ną nie­dzie­li przed te­le­wi­zo­rem, pod­jeż­dża­nie sa­mo­cho­dem na­wet po małe za­ku­py, świę­to­wa­nie każ­dej oka­zji wy­cią­ga­niem al­ko­ho­lu, przy­zwo­le­nie na pa­le­nie pa­pie­ro­sów... Więk­szo­ścią przy­zwy­cza­jeń na­sią­ka­my w domu. Uczy­my się nie tego, co mó­wią ro­dzi­ce, a tego, co ro­bią. Tak bez­wied­nie za­cho­wu­je­my się tak­że my. Może war­to przyj­rzeć się swo­im na­wy­kom?

CO SPRA­WIA, ŻE ZA­CZY­NA­MY CHO­RO­WAĆ:

• GENY – nie­praw­da, że nas pro­gra­mu­ją. De­cy­du­ją o nas za­le­d­wie w 20 pro­cen­tach. Cała resz­ta to co­dzien­ność, któ­rą urzą­dza­my sami. W koń­cu moż­na mieć w ro­dzi­nie cho­rych na roz­ma­ite za­bu­rze­nia i sa­me­mu nie za­cho­ro­wać, po­mi­mo ge­ne­tycz­nych pre­dys­po­zy­cji! Ko­niecz­ny jest jed­nak wy­si­łek, by nie iść utar­tą ścież­ką na­wy­ków cho­rej mamy, taty, sio­stry czy cio­ci.

• DIE­TA – to ona ma klu­czo­wy wpływ na zdro­wie, sza­cu­je się, że na po­zio­mie 35 pro­cent – naj­wię­cej ze wszyst­kich czyn­ni­ków! Die­ta to nie coś, o czym opo­wia­da­my zna­jo­mym, ale pro­duk­ty, któ­re na­praw­dę na­kła­da­my na ta­lerz. Każ­de­go dnia, na śnia­da­nie, obiad, ko­la­cję, a zwłasz­cza mię­dzy po­sił­ka­mi. Jak po­ka­zu­ją ba­da­nia, wte­dy wła­śnie po­peł­nia­my naj­wię­cej ma­łych zbrod­ni prze­ciw­ko so­bie – się­ga­my po „umi­la­cze”, któ­re zwy­kle za­wie­ra­ją szko­dli­wy cu­kier, bia­łą mąkę, sól, ale też tłusz­cze na­sy­co­ne, trans. W die­cie klu­czo­we są dwa czyn­ni­ki: co jemy (czy­ste, nie­prze­two­rzo­ne pro­duk­ty na­tu­ral­ne, wa­rzy­wa, ziar­na, ka­sze, ole­je itd.) ale też przede wszyst­kim to, cze­go uni­ka­my. Tak na­praw­dę pierw­sze py­ta­nie po­win­no brzmieć: „cze­go nie jeść?”, a nie: „co jeść?”. Le­piej od­sta­wić wszyst­kie skład­ni­ki sztucz­ne, tech­no­lo­gicz­nie prze­two­rzo­ne. Wiem: skoń­czy­ły się cza­sy nie­win­no­ści, żeby tra­fić na pro­dukt czy­sty (bez do­dat­ku cu­kru, kon­ser­wan­tów, utwar­dza­ne­go tłusz­czu, sy­ro­pu glu­ko­zo­wo-fruk­to­zo­we­go czy in­nych szkod­ni­ków) trze­ba wy­ko­nać pra­cę de­tek­ty­wa, z lupą czy­tać skład każ­de­go pro­duk­tu przed wrzu­ce­niem do ko­szy­ka. Ale dla zdro­wia – to zro­bić trze­ba.

• STRES – o tym, jak bar­dzo na nas wpły­wa – sza­cu­je się, że na po­zio­mie 30 pro­cent, czy­li nie­wie­le mniej niż die­ta – gło­śno mówi się od nie­daw­na. Kło­pot ze stre­sem po­le­ga na tym, że, aby or­ga­nizm mógł go prze­trwać (zwłasz­cza je­śli na­pię­cie trwa dłu­go), musi skądś po­brać ener­gię. I nie­ste­ty naj­czę­ściej pod­łą­cza się do ukła­du od­por­no­ścio­we­go. W przy­spie­szo­nym tem­pie zu­ży­wa też wi­ta­mi­nę C (wca­le nie ma­gnez), co spra­wia, że tkan­ki tra­cą ela­stycz­ność i mogą ła­twiej ule­gać uszko­dze­niom. Ro­śnie ry­zy­ko prze­zię­bień, prze­trwa­łych in­fek­cji wi­ru­so­wych, a je­śli sy­tu­acja stre­so­wa trwa dłu­go – tak­że cho­rób no­wo­two­ro­wych. Stres spra­wia też, że ko­mór­ki są nie­do­krwio­ne, krew od­pły­wa do mię­śni, żeby w ra­zie po­trze­by szyb­ko za­re­ago­wać uciecz­ką przed ata­kiem agre­so­ra. Zmniej­sza się ukrwie­nie skó­ry i ślu­zów­ki prze­wo­du po­kar­mo­we­go (nie chce nam się jeść, a cza­sem na­wet mamy od­ruch wy­miot­ny). Nie­do­krwio­ne ko­mór­ki sta­ją się słab­sze, po­dat­ne na po­wsta­nie sta­nów za­pal­nych. Pra­cu­ją go­rzej, mi­kro­flo­ra je­lit nie może spraw­nie kształ­to­wać dzia­ła­nia bia­łych krwi­nek, zaj­mu­ją­cych się na­szą od­por­no­ścią. Jak­by tego było mało, pod­czas stre­su za­czy­na­ją sza­leć nam hor­mo­ny: pod­no­si się po­ziom kor­ty­zo­lu i pro­lak­ty­ny. In­ten­cja jest słusz­na: ma nam to po­móc w szyb­ko­ści re­ak­cji. Nie­ste­ty, na­ru­sza to do­tych­cza­so­wą, zrów­no­wa­żo­ną pra­cę wie­lu na­rzą­dów.

• STYL ŻY­CIA – czy­li cała resz­ta: gdzie miesz­ka­my (na skra­ju lasu czy przy ru­chli­wej uli­cy, z okna­mi na wy­so­ko­ści opon ti­rów). Jeź­dzi­my do pra­cy ro­we­rem czy au­tem, czy pa­li­my pa­pie­ro­sy, pi­je­my al­ko­hol, wy­sy­pia­my się czy za­ry­wa­my noce. Sza­cu­je się, że wpływ sty­lu ży­cia na za­pa­dal­ność na cho­ro­by wy­no­si ok. 15 pro­cent.

Wszyst­kie te czyn­ni­ki co­dzien­nie, z każ­dym ro­kiem, z mrów­czą sys­te­ma­tycz­no­ścią, wspo­ma­ga­ją lub ruj­nu­ją na­sze zdro­wie. To są ce­gły, z któ­rych je­ste­śmy zbu­do­wa­ni.

Wróć! Po­win­no być: z któ­rych każ­de­go dnia bu­du­je­my się sami.

***

Z wie­lu me­cha­ni­zmów zdro­wot­nych co­raz le­piej zda­je­my so­bie spra­wę. Co­raz wię­cej osób ma świa­do­mość roli od­ży­wia­nia (choć mało kto wie, ja­kie jest naj­lep­sze), roli stre­su („ow­szem, coś czy­ta­łam”) i tego, że pro­fi­lak­ty­ka jest waż­na („tak, ale te­raz je­stem za­ję­ta, zaj­mę się nią po­tem”). Cią­gle jed­nak nie zda­je­my so­bie spra­wy z tego, jak do­kład­nie dzia­ła or­ga­nizm.

I jak waż­ną rolę peł­nią w nim hor­mo­ny. Co mo­że­my dla nich zro­bić, a one dla nas.

------------------------------------------------------------------------

Za­pra­sza­my do za­ku­pu peł­nej wer­sji książ­ki

------------------------------------------------------------------------
mniej..

BESTSELLERY

Kategorie: