Uszate przygody - ebook
„Uszate przygody” to zbiór wierszy pisanych z myślą o najmłodszych czytelnikach. Tomik tworzą rymowanki pełne humoru oraz bajki.
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8351-886-2 |
| Rozmiar pliku: | 2,8 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Dinozaury
Mega gady, chyba wiecie?
Kiedyś żyły w naszym świecie!
Czasy jury to początek,
panowania tych zwierzątek
Jedne były mięsożerne,
polowały niemal wszędzie
Inne uwielbiały liście,
świetna dieta oczywiście!
Były także latające,
szybkie, zwinne — jak zające!
Z lotu ptaka wciąż zerkały,
na okazję swą czekały!
W naszych czasach już ich nie ma,
wyginęły, smutny temat
Teraz stoją na wystawach,
by z nauką szła zabawa!Pierwszy rower
Mam rowerek kolorowy,
zwiedzę na nim cały świat
Będę jechał jak szalony,
aż odpadną kółka dwa
Ale zanim ruszę w drogę,
kilka zasad moi mili!
Mocne światła, dzwonek mały,
by bezpieczni wszyscy byli
Nie zapomnę też o kasku,
który chronić będzie główkę
W kamizelce z odblaskami,
zawsze widać mnie na stówkę!
To już wszystko, można jechać,
piękna podróż mi się marzy
Gdy pamiętam o zasadach,
to nic złego się nie zdarzy!Jedno serce
Barwą skóry, kształtem oczu,
wciąż się można różnić pięknie,
Lecz pamiętać zawsze trzeba,
że to samo mamy serce
Można różne mieć poglądy,
lubić całkiem inne miejsca
Lecz szacunek musi istnieć,
bo bez niego zbraknie szczęścia
Ktoś się modli do Jezuska,
inny prośby śle do Buddy
Serca mamy takie same,
więc podziałów już nie róbmy!
Taką prośbę mam dziś do was,
tolerancję w sobie miejmy
Niech na zawsze z nami będzie,
łączmy serca, a nie dzielmy!Super Dziadek
Kilka słów o moim dziadku,
co po mieście gna bez kasku!
Z nim nie straszna nigdy nuda,
wszystko mi się z dziadkiem uda!
Każdą lalkę w mig naprawi,
nawet ze mną się nią bawi
Z klocków tworzy wielką wieże,
i przy lekcjach chętnie wesprze
Na boisku w piłkę pogra,
on na bramce budzi postrach
Żadnej piłki nie przepuści,
oglądamy też kreskówki
Bo mój dziadek jest najlepszy,
do zabawy zawsze pierwszy!
Nikt lepszego nie ma w świecie,
teraz wszyscy o tym wiecie!Ptasi skąpiec
Był raz sobie ptaszek skąpiec,
choć na koncie miał majątek
Wszystkim wokół wciąż odmawiał,
bez pomocy ich zostawiał:
„Chociaż dyszkę” — prosi mrówka,
już mnie z głodu boli główka!
„Oddam z pierwszej mojej pensji”
— mówi za nią żabka z dziećmi
„A ja zwrócę nawet więcej,
tylko pożycz mi czym prędzej”
Tak wiewiórka cała drżała,
za nią grupa chętnych stała!
Lecz fortuna tak się toczy,
konto ptaszka to pięć groszy!
Teraz on o pomoc prosi,
każdy ziarna mu przynosi!Tajemnicze zwierzątka
„Mam kropeczki na skrzydełkach,
w wierszu Żuk mnie nie zdobędzie!
Jestem twarzą sieci sklepów,
miej to proszę dziś na względzie!
„Jesteś w wierszu? Wielkie mi co!
Ja gram w filmie od małego!
Miodek pyszny produkuję,
czas do pracy — do miłego!”
„Jeść bym mogła na okrągło,
lecz nie mogę taka zostać
Bo gdy wyśpię się kokonie,
no poważnie, zmieniam postać!”
Nadszedł moment moi mili,
żeby zgadnąć o kim mowa
Kto się kryje za opisem?
O kim były wszystkie słowa?Tajemnicze instrumenty
„Jestem duży, wręcz ogromny,
stoję mocno na mych nogach
Mam klawisze czarno-białe,
komponował na nich Mozart”
„Ja z kolei też nie mniejszy,
jeden bęben, stos talerzy
Głośno rytmy wystukuję,
zagraj śmiało, jak nie wierzysz!”
„Wasze słowa nic nie zmienią,
bo mnie częściej wybierają!
Gryf solidny, struny mocne,
piękne dźwięki wychwalają!”
„Hola, hola, moja kolej,
wspomnę tylko kilka słówek!
Bo to do mnie trzeba śpiewać,
stoję w środku bez wymówek!”Wakacyjne plany
Rusza lato, czas zabawy,
szkolne książki włóż do szafy!
Słońce będzie znów nas budzić,
z nim nie wolno już się nudzić!
Każdy zostać chce piratem,
mała Ewa, Franek z bratem
Kąpiel w morzu nam się marzy,
i zabawa gdzieś na plaży!
W planach mamy z piasku zamek,
będzie piękny, choć bez klamek
Czemu lato trwa tak krótko,
w domu czeka na nas biurko!
To co dobre szybko mija,
jak motyle, słodka chwila!
Czas do szkoły, przyszedł wrzesień,
gdzieś za rogiem czeka jesień!Mały leń
Na kanapie leżał leń,
tylko myślał cały dzień
Wiele planów miał w swej głowie,
zaraz o tym wam opowie:
„Chętnie by się coś pojadło,
gdyby tylko samo spadło!
Później by się czymś popiło,
gdyby w kubku pełno było!
Może w góry się wybiorę?
Kiedy indziej! Dziś nie mogę!
No to obraz namaluję!
Też nie mogę, farb brakuje!”
Dziesięć godzin tak przeleżał,
co porobić sam nie wiedział
Tak kolejny dzień zmarnował,
nic nie robił, wciąż planował!Nasze Panie
Dzieci w szkole się kłóciły,
która Pani jest najlepsza,
Argumentów było wiele,
walka była dość zacięta:
„Pani Marta to jest anioł,
zna się z nami kilka lat!
Zawsze chętna do pomocy,
dla niej można ukraść świat!”
„Dobrze, dobrze — swoje wiemy,
naszej Pani nie przebije!
Jest cierpliwa, piękne śpiewa,
i Mariola ma na imię!”
Tutaj nie ma „gorsza, lepsza”!
Nie ma na to odpowiedzi
Obie uczą was od serca,
dbają pięknie o swe dzieci!Witamina M
Pełno w sklepach jest witamin,
lecz nie znajdziesz w nich tej jednej,
Ona słodsza jest od malin,
na krążenie działa świetnie!
Więc zaufaj — przyjmuj śmiało!
Smutne myśli w mig przegania
Jeszcze będzie ci jej mało,
dzień z nią zaczniesz od śpiewania!
Tu nie trzeba mieć eksperta,
zacznij w sercu ją dziś tworzyć!
Nie potrzebna jest recepta,
dawkę można co dzień mnożyć!
Pilnuj by jej nie zabrakło,
ani nawet nie ubyło
Pytasz czemu? Już tłumaczę,
bo ten składnik to jest miłość!Listonosz
Moja praca nie jest łatwa,
mówię serio, zero kłamstwa!
Czy słonecznie jest, czy pada,
muszę znaleźć adresata
Znam na pamięć swą dzielnicę,
każdy sklepik i ulicę
Torbę pełną listów dźwigam,
z ludźmi grzecznie wciąż się witam
Wszystkie pieski już poznałem,
z niektórymi kłopot miałem
Więc musiałem zwiewać szybko,
by nie było bardzo przykro
Wakacyjne kartki, paczki,
znaczki od Kaczki Dziwaczki
Twój listonosz to dostarczy,
kończę wierszyk, już wystarczy!Szkolne obawy
„Chciałbym wrócić do zerówki,
tam puszczane są kreskówki!
W szkole nie ma już zabawy,
coraz więcej książek mamy!
Niech nie kończą się wakacje,
nie chcę szkoły, chcę atrakcje!
Na myśl o niej głowa boli,
co mam zrobić w tej niedoli?”
„Już spokojnie, nie tak mocno,
wyrzuć lęki gdzieś za okno!
W szkole wcale nie jest strasznie,
wiedza twoje serce skradnie!
Złe obawy na dźwięk dzwonka,
pochowają się po kątach
Będzie dobrze, wierz na słowo,
rok przeminie odlotowo!”Dysleksja
Znam zasady doskonale,
choć nie wcielam ich już w życie
Gdyż dysleksja z tyłu głowy,
siedzi cicho bardzo skrycie
Nie osądzaj mnie więc proszę,
nie wyśmiewaj moich błędów
Tłumacz tylko znacznie wolniej,
nie dokładaj nowych lęków
Wielu znanych i lubianych,
także żyje dziś z dysleksją
Każdy może świat zdobywać,
niech ta wiedza będzie lekcją
Czwartą zwrotką skończę wierszyk,
dni dysleksji w październiku!
Bądź otwarty i cierpliwy,
świat tym zmienisz czytelniku!Królowa nauk
Jestem Panią wszystkich nauk,
moje znaki znajdziesz wszędzie
Nie ukryjesz się przede mną,
miej to w szkole więc na względzie!
Ilość kredek, stron w zeszycie,
bez mej wiedzy nie obliczysz
Ucz się pilnie, skup na lekcji,
a następny rok zaliczysz!
Znam reguły, wzory, prawa,
odejmuję i dodaję
Mnożę pięknie, dzielę cudnie,
a pomyłek nie uznaję
To już koniec podpowiedzi,
więc odgadnij teraz proszę
Jaki przedmiot tworzę w szkole,
pomyśl, bo błędów nie znoszę!
Mega gady, chyba wiecie?
Kiedyś żyły w naszym świecie!
Czasy jury to początek,
panowania tych zwierzątek
Jedne były mięsożerne,
polowały niemal wszędzie
Inne uwielbiały liście,
świetna dieta oczywiście!
Były także latające,
szybkie, zwinne — jak zające!
Z lotu ptaka wciąż zerkały,
na okazję swą czekały!
W naszych czasach już ich nie ma,
wyginęły, smutny temat
Teraz stoją na wystawach,
by z nauką szła zabawa!Pierwszy rower
Mam rowerek kolorowy,
zwiedzę na nim cały świat
Będę jechał jak szalony,
aż odpadną kółka dwa
Ale zanim ruszę w drogę,
kilka zasad moi mili!
Mocne światła, dzwonek mały,
by bezpieczni wszyscy byli
Nie zapomnę też o kasku,
który chronić będzie główkę
W kamizelce z odblaskami,
zawsze widać mnie na stówkę!
To już wszystko, można jechać,
piękna podróż mi się marzy
Gdy pamiętam o zasadach,
to nic złego się nie zdarzy!Jedno serce
Barwą skóry, kształtem oczu,
wciąż się można różnić pięknie,
Lecz pamiętać zawsze trzeba,
że to samo mamy serce
Można różne mieć poglądy,
lubić całkiem inne miejsca
Lecz szacunek musi istnieć,
bo bez niego zbraknie szczęścia
Ktoś się modli do Jezuska,
inny prośby śle do Buddy
Serca mamy takie same,
więc podziałów już nie róbmy!
Taką prośbę mam dziś do was,
tolerancję w sobie miejmy
Niech na zawsze z nami będzie,
łączmy serca, a nie dzielmy!Super Dziadek
Kilka słów o moim dziadku,
co po mieście gna bez kasku!
Z nim nie straszna nigdy nuda,
wszystko mi się z dziadkiem uda!
Każdą lalkę w mig naprawi,
nawet ze mną się nią bawi
Z klocków tworzy wielką wieże,
i przy lekcjach chętnie wesprze
Na boisku w piłkę pogra,
on na bramce budzi postrach
Żadnej piłki nie przepuści,
oglądamy też kreskówki
Bo mój dziadek jest najlepszy,
do zabawy zawsze pierwszy!
Nikt lepszego nie ma w świecie,
teraz wszyscy o tym wiecie!Ptasi skąpiec
Był raz sobie ptaszek skąpiec,
choć na koncie miał majątek
Wszystkim wokół wciąż odmawiał,
bez pomocy ich zostawiał:
„Chociaż dyszkę” — prosi mrówka,
już mnie z głodu boli główka!
„Oddam z pierwszej mojej pensji”
— mówi za nią żabka z dziećmi
„A ja zwrócę nawet więcej,
tylko pożycz mi czym prędzej”
Tak wiewiórka cała drżała,
za nią grupa chętnych stała!
Lecz fortuna tak się toczy,
konto ptaszka to pięć groszy!
Teraz on o pomoc prosi,
każdy ziarna mu przynosi!Tajemnicze zwierzątka
„Mam kropeczki na skrzydełkach,
w wierszu Żuk mnie nie zdobędzie!
Jestem twarzą sieci sklepów,
miej to proszę dziś na względzie!
„Jesteś w wierszu? Wielkie mi co!
Ja gram w filmie od małego!
Miodek pyszny produkuję,
czas do pracy — do miłego!”
„Jeść bym mogła na okrągło,
lecz nie mogę taka zostać
Bo gdy wyśpię się kokonie,
no poważnie, zmieniam postać!”
Nadszedł moment moi mili,
żeby zgadnąć o kim mowa
Kto się kryje za opisem?
O kim były wszystkie słowa?Tajemnicze instrumenty
„Jestem duży, wręcz ogromny,
stoję mocno na mych nogach
Mam klawisze czarno-białe,
komponował na nich Mozart”
„Ja z kolei też nie mniejszy,
jeden bęben, stos talerzy
Głośno rytmy wystukuję,
zagraj śmiało, jak nie wierzysz!”
„Wasze słowa nic nie zmienią,
bo mnie częściej wybierają!
Gryf solidny, struny mocne,
piękne dźwięki wychwalają!”
„Hola, hola, moja kolej,
wspomnę tylko kilka słówek!
Bo to do mnie trzeba śpiewać,
stoję w środku bez wymówek!”Wakacyjne plany
Rusza lato, czas zabawy,
szkolne książki włóż do szafy!
Słońce będzie znów nas budzić,
z nim nie wolno już się nudzić!
Każdy zostać chce piratem,
mała Ewa, Franek z bratem
Kąpiel w morzu nam się marzy,
i zabawa gdzieś na plaży!
W planach mamy z piasku zamek,
będzie piękny, choć bez klamek
Czemu lato trwa tak krótko,
w domu czeka na nas biurko!
To co dobre szybko mija,
jak motyle, słodka chwila!
Czas do szkoły, przyszedł wrzesień,
gdzieś za rogiem czeka jesień!Mały leń
Na kanapie leżał leń,
tylko myślał cały dzień
Wiele planów miał w swej głowie,
zaraz o tym wam opowie:
„Chętnie by się coś pojadło,
gdyby tylko samo spadło!
Później by się czymś popiło,
gdyby w kubku pełno było!
Może w góry się wybiorę?
Kiedy indziej! Dziś nie mogę!
No to obraz namaluję!
Też nie mogę, farb brakuje!”
Dziesięć godzin tak przeleżał,
co porobić sam nie wiedział
Tak kolejny dzień zmarnował,
nic nie robił, wciąż planował!Nasze Panie
Dzieci w szkole się kłóciły,
która Pani jest najlepsza,
Argumentów było wiele,
walka była dość zacięta:
„Pani Marta to jest anioł,
zna się z nami kilka lat!
Zawsze chętna do pomocy,
dla niej można ukraść świat!”
„Dobrze, dobrze — swoje wiemy,
naszej Pani nie przebije!
Jest cierpliwa, piękne śpiewa,
i Mariola ma na imię!”
Tutaj nie ma „gorsza, lepsza”!
Nie ma na to odpowiedzi
Obie uczą was od serca,
dbają pięknie o swe dzieci!Witamina M
Pełno w sklepach jest witamin,
lecz nie znajdziesz w nich tej jednej,
Ona słodsza jest od malin,
na krążenie działa świetnie!
Więc zaufaj — przyjmuj śmiało!
Smutne myśli w mig przegania
Jeszcze będzie ci jej mało,
dzień z nią zaczniesz od śpiewania!
Tu nie trzeba mieć eksperta,
zacznij w sercu ją dziś tworzyć!
Nie potrzebna jest recepta,
dawkę można co dzień mnożyć!
Pilnuj by jej nie zabrakło,
ani nawet nie ubyło
Pytasz czemu? Już tłumaczę,
bo ten składnik to jest miłość!Listonosz
Moja praca nie jest łatwa,
mówię serio, zero kłamstwa!
Czy słonecznie jest, czy pada,
muszę znaleźć adresata
Znam na pamięć swą dzielnicę,
każdy sklepik i ulicę
Torbę pełną listów dźwigam,
z ludźmi grzecznie wciąż się witam
Wszystkie pieski już poznałem,
z niektórymi kłopot miałem
Więc musiałem zwiewać szybko,
by nie było bardzo przykro
Wakacyjne kartki, paczki,
znaczki od Kaczki Dziwaczki
Twój listonosz to dostarczy,
kończę wierszyk, już wystarczy!Szkolne obawy
„Chciałbym wrócić do zerówki,
tam puszczane są kreskówki!
W szkole nie ma już zabawy,
coraz więcej książek mamy!
Niech nie kończą się wakacje,
nie chcę szkoły, chcę atrakcje!
Na myśl o niej głowa boli,
co mam zrobić w tej niedoli?”
„Już spokojnie, nie tak mocno,
wyrzuć lęki gdzieś za okno!
W szkole wcale nie jest strasznie,
wiedza twoje serce skradnie!
Złe obawy na dźwięk dzwonka,
pochowają się po kątach
Będzie dobrze, wierz na słowo,
rok przeminie odlotowo!”Dysleksja
Znam zasady doskonale,
choć nie wcielam ich już w życie
Gdyż dysleksja z tyłu głowy,
siedzi cicho bardzo skrycie
Nie osądzaj mnie więc proszę,
nie wyśmiewaj moich błędów
Tłumacz tylko znacznie wolniej,
nie dokładaj nowych lęków
Wielu znanych i lubianych,
także żyje dziś z dysleksją
Każdy może świat zdobywać,
niech ta wiedza będzie lekcją
Czwartą zwrotką skończę wierszyk,
dni dysleksji w październiku!
Bądź otwarty i cierpliwy,
świat tym zmienisz czytelniku!Królowa nauk
Jestem Panią wszystkich nauk,
moje znaki znajdziesz wszędzie
Nie ukryjesz się przede mną,
miej to w szkole więc na względzie!
Ilość kredek, stron w zeszycie,
bez mej wiedzy nie obliczysz
Ucz się pilnie, skup na lekcji,
a następny rok zaliczysz!
Znam reguły, wzory, prawa,
odejmuję i dodaję
Mnożę pięknie, dzielę cudnie,
a pomyłek nie uznaję
To już koniec podpowiedzi,
więc odgadnij teraz proszę
Jaki przedmiot tworzę w szkole,
pomyśl, bo błędów nie znoszę!
więcej..