Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Uszy hrabiego Chesterfield i kapelan Gudman - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
17 września 2026
3,00 zł
300 pkt
punktów Virtualo

Uszy hrabiego Chesterfield i kapelan Gudman - ebook

Legendarne opowiadanie w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą!

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Opowiadania
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-7991-618-4
Rozmiar pliku: 109 KB

FRAGMENT KSIĄŻKI

ROZDZIAŁ PIERWSZY

Ach! ach! nieubłagana fatalność włada sprawami tego świata. Sądzę o tym, rzecz prosta, z mojej przygody.

Milord Chesterfield, który mnie bardzo lubił, przyrzekł pomyśleć o mym losie. Otóż zawakowało dobre preferment, zawisłe od niego. Pędzę z prowincji, gdzie mieszkam, do Londynu; zjawiam się u milorda, przypominam mu obietnicę: ściska mi ręce i powiada, że w istocie źle wyglądam. Odpowiadam, że moja największa choroba to ubóstwo. Milord oświadcza, że mnie uleczy, i daje mi bezzwłocznie list do pana Sidrac, w pobliżu Guidhallu.

Przekonany, że ów pan Sidrac jest osobą, która ma się zająć sprawą mego probostwa, pędzę do niego. Pan Sidrac, który był chirurgiem milorda, przystępuje bezzwłocznie do sondowania mnie i upewnia, że jeżeli mam kamień, zoperuje mnie z pomyślnym skutkiem.

Trzeba wiedzieć, że milord usłyszał, iż mocno cierpię na pęcherz, i chciał ze zwykłą swą hojnością dać mnie zoperować na swój koszt. Był głuchy, tak jak jego brat, o czym jeszcze nie wiedziałem.

Przez czas, który strawiłem, broniąc swego pęcherza przed panem Sidrac, chcącym mnie sondować przemocą, jeden z pięćdziesięciu dwu kandydatów, którzy ubiegali się o to samo beneficjum, zjawił się u milorda, poprosił o moje probostwo i otrzymał je.

Byłem zakochany w miss Fidler i miałem ją zaślubić, skoro zostanę proboszczem; rywal mój zdmuchnął mi posadę i kochankę.

Hrabia, dowiedziawszy się o mym nieszczęściu i swojej omyłce, przyrzekł mi wszystko naprawić; ale umarł w dwa dni później.

Pan Sidrac wykazał mi jak na dłoni, że mój zacny protektor nie mógł żyć ani minuty dłużej, zważywszy stan jego organów, i dowiódł, że głuchota jego pochodziła jedynie z nadzwyczajnego wysuszenia błony bębenkowej. Ofiarował się nawet zahartować mi uszy spirytusem tak, abym się stał głuchszy niż którykolwiek z parów królestwa.

Ujrzałem, że pan Sidrac jest bardzo uczonym człowiekiem. Obudził we mnie pociąg do studiów nad przyrodą. Widziałem zresztą, że to jest miłosierny człowiek, który w potrzebie zoperowałby mnie gratis i który by mi użyczył swej pomocy we wszelkiej przygodzie, jaka by mi się mogła trafić w okolicy ujścia pęcherza.

Zacząłem tedy studiować przyrodę pod jego kierunkiem, aby się pocieszyć po stracie probostwa i kochanki.

_Koniec wersji demonstracyjnej._
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij