Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

W drodze z Maryją. Biblijna podróż z Nazaretu pod krzyż - ebook

Wydawnictwo:
Tłumacz:
Format:
EPUB
Data wydania:
30 września 2019
Produkt niedostępny.  Może zainteresuje Cię

W drodze z Maryją. Biblijna podróż z Nazaretu pod krzyż - ebook

Katolicy nie modlą się do Matki Bożej tak jak do Boga, a proszą Ją o wstawiennictwo. Dlaczego? Ponieważ Bóg powierzył Jej wielkie rzeczy, których chciał dokonać przez Nią, a Ona się zgodziła. Podstawowym źródłem wiedzy o Maryi jest Pismo Święte - Edward Sri przygląda się przez szkło powiększające Ewangeliom i Apokalipsie. Opisuje dziewięć kluczowych momentów życia Matki Bożej. Sri odważnie analizuje tekst Ewangelii. Zwraca uwagę na szczegóły które, mogą umknąć przy codziennej lekturze.

Kategoria: Wiara i religia
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-7906-301-7
Rozmiar pliku: 950 KB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Podziękowania

Jestem wdzięczny moim przyjaciołom, współpracownikom oraz studentom, którzy wspierali mnie modlitwą i dodawali otuchy, gdy pisałem tę książkę. Słowa podziękowania kieruję w stronę Curtisa Mitcha, Jareda Staudta oraz Marka Giszczaka za ich opinie i refleksje, a także studentów z Augustine Institute za możliwość rozmowy o drodze Maryi. Dziękuję szczególnie Paulowi Murreyowi OP, mojemu przyjacielowi i mistrzowi, za podsunięcie tematu, a także wątków z katolickiej duchowości, które można odnaleźć na stronach tej książki. Gary Jansen oraz redaktorzy z Image Books wspierali mnie radami, dzięki którym książka jest lepiej napisana. Dziękuję także moim trzem najstarszym dzieciom, Madeleine, Paulowi i Teresie, za wspólne czytanie Biblii, które miało na celu poznanie duchowej wędrówki Maryi. Jednak przede wszystkim jestem wdzięczny mojej żonie, Elizabeth, za jej modlitwę, refleksje i wsparcie oraz za to, że pomogła mi znaleźć czas, abym pośród naszego absorbującego życia rodzinnego mógł pisać książkę.Wstęp

„Nie wiem, jak bardzo jestem oddany Maryi, ale wiem, że Ona zawsze była bardzo oddana mnie” – w ten sposób jeden z moich przyjaciół opisał swoją relację z Matką Bożą. Mogę śmiało podpisać się pod tymi słowami.

Dorastałem otoczony religijnością maryjną. Różaniec tuż obok miejsca, na którym siadywała moja mama. Obrazy Matki Bożej z Dzieciątkiem w moim pokoju. Zdrowaś Maryjo odmawiane przy moim łóżku, gdy szedłem spać. Jednak najbardziej zapadły mi w pamięć krótkie odwiedziny w polskim klasztorze karmelitańskim zaledwie trzy bloki od mojego domu pod Chicago. Niemal każdego dnia w drodze ze szkoły moja mama wstępowała ze mną i moim rodzeństwem do niewielkiej, ciemnej kaplicy. Rozjaśniały ją jedynie przyćmione kolorowe światło płynące od witraży oraz migoczące czerwone świece ustawione przed ołtarzem. Przestępowanie progu tej tajemniczej kaplicy było dla mnie, dziecka, wkraczaniem w inny świat – świat tego, co święte, świat sacrum.

Punktem kulminacyjnym tych odwiedzin było zapalanie świec oraz modlitwy przed wielkim obrazem Maryi we wspaniałej koronie z dwunastu gwiazd. Każde z nas trzymało świecę zapaloną w określonej intencji. Klękaliśmy przed Jej wizerunkiem, a moja mama modliła się do Boga intymnie i żarliwie. Bóg był kimś prawdziwym, prawdziwe były nasze modlitwy. Wiedziałem, że Maryja to ktoś bardzo bliski Boga i w pewien sposób (choć wtedy nie potrafiłbym wyjaśnić w jaki) stanowi niesłychanie ważną część mojej modlitwy.

Nie w tym rzecz, jakoby Maryja była na pierwszym miejscu, gdy dorastałem, będąc w gimnazjum, a potem w liceum. Owszem, modliłem się i myślałem o Niej od czasu do czasu, szczególnie wtedy, gdy było mi ciężko. Moja więź z Nią przypominała zapewne niejedną relację z matką: kocham moją mamę; czasem „biorę ją za pewnik”; zdarza się, że zapominam do niej zadzwonić; wiem, że zawsze jest gotowa mi pomóc.

Ten młodzieńczy sentyment względem Maryi został silnie zachwiany pewnego wieczoru, niedługo po tym, jak znalazłem się w college’u.

W akademiku Indiana University spotkałem Roda – pogodnego, towarzyskiego studenta, który był chrześcijaninem. Sam siebie nazywał „chrześcijaninem-biblistą” – termin, którego dotąd nie słyszałem, dorastając w katolickim środowisku w okolicach Chicago. Sądziłem, że świetnie się dogadamy, skoro jestem katolikiem, a Biblia jest ważna także dla mnie. Pewnego jesiennego wieczoru przekonałem się, że nie będzie to takie proste. Rod przyszedł i zapukał do moich drzwi – miał poważny wyraz twarzy, w ręku trzymał Biblię.

– Ted, możemy porozmawiać?

– Tak – odpowiedziałem. – Coś nie tak?

– Hm, martwię się o ciebie.

– A to czemu?

– Bo jesteś katolikiem.

– To powód do zmartwień?

– Obawiam się, że jeśli nim jesteś, to trafisz do piekła.

Byłem całkowicie zbity z tropu. Gdy zapytałem, dlaczego bycie katolikiem miałoby mnie tam zaprowadzić, usłyszałem, że my, katolicy, wierzymy w rzeczy sprzeczne z Biblią. Następnie spadł na mnie grad konkretnych pytań:

„Dlaczego wy, katolicy, spowiadacie się księdzu? Czy nie wiecie, że Biblia mówi, iż tylko Bóg może przebaczać grzechy?”

„Skąd wasza wiara w czyściec? Tego słowa w ogóle nie ma w Piśmie Świętym!”

„Dlaczego tak ufacie papieżowi? I skąd tyle rodzajów tradycji ustanowionych przecież przez ludzi? Czy nie wiecie, że tylko Biblia jest natchniona przez Boga?”

Następne były pytania dotyczące Matki Bożej:

„Dlaczego wy, katolicy, oddajecie Jej cześć? Biblia uczy, że cześć należy się tylko Bogu!”

„Dlaczego modlicie się do Maryi? Czy nie wiecie, że trzeba modlić się tylko do Boga? Czczenie Maryi to bałwochwalstwo!”

Nie miałem pojęcia, jak odpowiedzieć na te zarzuty. O drugiej nad ranem, po wielu godzinach intensywnego „przesłuchiwania”, kręciło mi się już w głowie. Poszedłem spać wytrącony z równowagi, zniechęcony, pytając sam siebie: „Czego naprawdę Kościół katolicki na ten temat naucza? I czy to w ogóle prawda?”. Szczęśliwie katoliccy przyjaciele – i dobre książki – wskazali mi, co Kościół mówi na ten temat od wieków, czyli na długo, zanim Rod pojawił się przed moimi drzwiami. Zacząłem wnikliwiej studiować Biblię, pisma pierwszych chrześcijan i nauczanie Kościoła katolickiego. Im bardziej zagłębiałem się w temat, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, w jak dużym stopniu Biblia leży u podstaw katolickiego nauczania o Maryi. Uświadomiłem sobie również, jak wiele jest nieporozumień na temat katolickiego postrzegania Maryi. Na przykład wyraźniej zrozumiałem, że katolicy nie czczą Matki Bożej tak, jak czczą Trójcę Świętą – oddajemy Jej cześć w uznaniu wielkich rzeczy, jakie Bóg zdziałał w Jej życiu. Zrozumiałem także, że katolicy nie modlą się do Maryi tak samo jak do Boga, ale proszą Ją o wstawiennictwo – podobnie św. Paweł wzywa wszystkich chrześcijan, by wstawiali się jedni za drugimi.

Jestem bardzo wdzięczny za tę trudną wizytę Roda wiele lat temu, gdyż dzięki niej zacząłem lepiej poznawać i rozumieć katolicką wiarę mojego dzieciństwa i zapragnąłem przekazywać ją innym. To pragnienie pchnęło mnie do napisania doktoratu z teologii. Gdy teraz spoglądam wstecz, czuję, że Maryja niepostrzeżenie, a zarazem głęboko mi w tym towarzyszyła. Nigdy nie zamierzałem zostać wykładowcą mariologii. Jednak podczas studiów doktoranckich pisałem tak wiele prac o Maryi i Biblii, że ostatecznie powstał na ten temat doktorat; publikowałem także artykuły i książki z tej dziedziny. Z czasem wersety o Maryi i ich znaczenie dla doktryny i duchowości maryjnej stały się jednym z najważniejszych wątków mojej pracy, modlitwy i nauczania.

Czułem się zaproszony, by na podstawie tekstu biblijnego poznać lepiej samą Maryję – młodą kobietę z Nazaretu, która żyła w Galilei około dwóch tysięcy lat temu i została obdarzona przez Boga niezwykłym powołaniem. Jak by to było być Maryją? Co znaczyła dla Niej zapowiedź anioła? Przez co musiała przejść, gdy Jezus był małym dzieckiem – skromne warunki, w których przyszedł na świat, przepowiednia Symeona o mieczu przenikającym Jej duszę, zgubienie się Jezusa i odnalezienie Go po trzech dniach w świątyni? O co prosił Maryję Bóg w kluczowych chwilach dorosłego życia Jezusa – gdy miał miejsce cud w Kanie Galilejskiej, a na końcu nastąpiła śmierć na krzyżu? To prawda, że Biblia nie podaje wielu szczegółów z życia Maryi, jednak dostarcza pewnych wglądów w Jej duszę i szczególną duchową drogę, którą Pan Ją prowadził.

Z rozważania pielgrzymki wiary Maryi czerpałem inspirację i zachętę dla mojej własnej wędrówki, a także pragnienie, by bardziej Ją naśladować. To dlatego, choć od wielu lat piszę i nauczam o Maryi, w pewnym sensie dopiero zaczynam Ją poznawać.

Książka ta jest owocem osobistej drogi odkrywania Maryi poprzez Biblię, od zwiastowania w Nazarecie do cierpienia u stóp krzyża. Chciałbym, aby ta książka była przystępną pracą, czerpiącą z mądrości katolickiej, nauczania ostatnich papieży oraz biblistów odwołujących się do różnorodnych tradycji i perspektyw. Korzystając z ich rozważań, zastanowimy się, jak mogła wyglądać droga duchowa Maryi, czego możemy się od Niej nauczyć w naszych własnych wędrówkach z Bogiem. Choć w Biblii jest wielu bohaterów i świętych, których cnoty warto naśladować, Maryja jest kimś wyjątkowym, gdyż jako pierwsza w Nowym Przymierzu powiedziała Bogu „tak”. Jest też najwspanialszym wzorem zawierzenia. Mam więc nadzieję, że bez względu na wiarę, którą wyznajesz, ta książka pomoże ci poznać, zrozumieć i bardziej pokochać Maryję. Może też zainspiruje cię do podążania Jej śladami w twojej własnej wędrówce.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij