-
nowość
Wieczory z Tatą - Korona Czterech Smokow Krakowa - ebook
Wieczory z Tatą - Korona Czterech Smokow Krakowa - ebook
Co by było, gdyby podczas zwykłej wycieczki po Krakowie odkryć tajemnicę, której nikt nie zna? Tata i córka przyjeżdżają do Krakowa, aby wspólnie odkrywać historię miasta. Wszystko zmienia się podczas zwiedzania Rynku Podziemnego, gdy dziewczynka zauważa tajemniczą kamienną płytę z wizerunkami czterech smoków. Wkrótce okazuje się, że smoki strzegą niezwykłej tajemnicy, a przed tatą i córką rozpoczyna się prawdziwa krakowska przygoda. Aby ją przeżyć, będą musieli uważnie obserwować, rozwiązywać zagadki i podążać śladami historii oraz legend miasta. Czy uda im się odkryć, czego strzegą cztery smoki? „Wieczory z Tatą – Korona Czterech Smoków Krakowa” to rodzinna opowieść o przygodzie, ciekawości świata i wspólnym odkrywaniu. To historia, która pokazuje, że czas spędzony razem może zamienić zwykłą wycieczkę w niezwykłą wyprawę. Książkę uzupełniają zadania do wykonania podczas rodzinnej wyprawy po Krakowie, mapa misji oraz przepis na wspólne gotowanie.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Dzieci 6-12 |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| Rozmiar pliku: | 8,4 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
rozejrzała się z zachwytem.
Przed nimi rozciągał się ogromny rynek otoczony kolorowymi kamienicami. Pośrodku stały majestatyczne Sukiennice, a nad dachami miasta górowały wieże Bazyliki Mariackiej.
W tej samej chwili rozległ się hejnał.
zatrzymała się.
Melodia płynęła nad całym miastem, aż nagle… urwała się.
– Dlaczego nigdy nie jest zagrany do końca? – zapytała.
– To bardzo stara krakowska tradycja – odpowiedział tata. – Według legendy strażnik ostrzegający mieszkańców przed niebezpieczeństwem nie zdążył dokończyć melodii. Dlatego hejnał do dziś urywa się w tym samym miejscu.
Dziewczynka spojrzała na wieżę.
– Kraków naprawdę pamięta swoje historie.
– I właśnie dlatego tu przyjechaliśmy.
Nie tylko zwiedzać.
Chcemy posłuchać, co to miasto ma nam do opowiedzenia.
Spacerowali powoli po rynku.
Mijali kwiaciarki, ulicznych muzyków i artystów malujących obrazy.
Gołębie przysiadały na bruku, zupełnie nie przejmując się tłumem turystów.
– Tato, ile lat ma ten rynek?
– Ponad siedemset.
– A te kamienice są takie piękne.
– Każda z nich ma własną historię.
– A Sukiennice?
– Dawniej kupcy sprzedawali tu tkaniny z różnych stron świata.
Dziewczynka uśmiechnęła się.
– Czyli kiedyś był to taki… wielki sklep?
Tata roześmiał się.
– Można tak powiedzieć.
Po chwili zeszli schodami do miejsca, gdzie rozpoczyna się zwiedzanie Rynku Podziemnego.
Panował tam przyjemny chłód.
Oświetlone fragmenty dawnych ulic wyglądały tak, jakby ich mieszkańcy wyszli z domów zaledwie przed chwilą.
Kamienne fundamenty.
Drewniane belki.
Stare studnie.
Dziewczynka chodziła powoli.
– To wszystko naprawdę ma tyle lat?
– Tak.
Stoimy na ulicach średniowiecznego Krakowa.
Dzisiejszy rynek znajduje się kilka metrów wyżej.
– Czyli pod nim jest… jeszcze starsze miasto?
– Właśnie tak.
Dziewczynka zamknęła oczy.