-
promocja
Wilczyce. Królowe, które rządziły Anglią przed Elżbietą I - ebook
Wilczyce. Królowe, które rządziły Anglią przed Elżbietą I - ebook
George R. R. Martin wzorował Grę o tron na burzliwej historii średniowiecznej Anglii – i trudno się dziwić. Zdrady, spiski i krwawe wojny były tu codziennością. Helen Castor zabiera nas w sam środek tego świata, gdzie walki o koronę prawie nigdy nie ustawały, a lojalność była towarem deficytowym.
Autorka z pasją i rozmachem opowiada o kobietach, które w epoce zdominowanej przez mężczyzn potrafiły przejąć stery. Od ambitnej Matyldy przez potężną Eleonorę Akwitańską po bezwzględną Izabelę Francuską tytułowe wilczyce torowały drogę dla Elżbiety I, pierwszej wielkiej królowej Anglii.
Wilczyce to fascynująca opowieść o władzy, ambicji i przetrwaniu – historyczny fresk, który czyta się jak najlepszą sagę.
Helen Castor – skończyła uniwersytet w Cambridge, gdzie następnie wykładała historię średniowiecza. Współpracuje z radiem BBC jako autorka popularnych programów o średniowiecznej Anglii. Wilczyce znalazły się wśród książek roku „Guardiana”, „Timesa” i „The Independent”.
* * *
„Helen Castor jest jedną z najwybitniejszych piszących obecnie specjalistek od średniowiecza. Jej Wilczyce to zarówno seria znakomitych portretów najważniejszych królowych średniowiecznej Anglii, jak i mistrzowskie studium kobiecej władzy. Wartka, inteligentnie napisana, politycznie przenikliwa i ostrożna w ocenach – ta książka to współczesny klasyk”.
Dan Jones
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Historia |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-8427-527-6 |
| Rozmiar pliku: | 5,4 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
John Knox, _The First Blast of the Trumpet Against_ _the Monstrous Regiment of Women_, 1558
(Pierwszy alarm przeciw potwornemu władaniu kobiet)
Wiem, że mam ciało słabej i wątłej kobiety, lecz mam też serce i żołądek króla, i to króla Anglii.
Królowa Elżbieta I, 1588PRZEDMOWA
Pracując nad niniejszą książką, chciałam, aby przypominała opracowania, w jakich zaczytywałam się z wielką przyjemnością, zanim historia stała się głównie przedmiotem moich badań naukowych. Piszę w niej o ludziach i władzy, skupiając się raczej na opowieści o kolejach losu historycznych postaci, a nie teoretycznych porównaniach kulturowych. Moim celem było bowiem spojrzenie na opisywanych ludzi z perspektywy ich samych, a nie wikłanie się w historiograficzne spory. Starałam się więc – na tyle, na ile pozwalają dostępne materiały – wypracować własną opinię na temat ich życia. Liczę, że dzięki temu koleje losu poszczególnych osób rzucą nowe światło na idee, o które walczyli, i dylematy, przed którymi stanęli. Mam też nadzieję, że moja opowieść zatrze sztuczną granicę między epoką „średniowiecza” i „wczesnej nowożytności”, której żaden z bohaterów tej historii nie byłby w stanie pojąć i zaakceptować.
Rzecz jasna, nie sposób porównać ilości dostępnych materiałów na temat wieku XII i XVI. Twarz Elżbiety I wydaje się równie znajoma jak twarz Elżbiety II, a dzieje jej życia z łatwością można poskładać nie tylko w oparciu o liczne obwieszczenia wydane za jej panowania, ale także na podstawie jej własnych notatek i listów oraz prywatnych zapisków dworzan i ambasadorów, uczonych i szpiegów. Przed czterystu laty angielskie społeczeństwo – nie licząc przedstawicieli Kościoła – było w znaczącej większości niepiśmienne. Dla wielu przekaźnikiem wiedzy była pamięć i tradycja ustna, zaś na słowie pisanym opierali się tylko nieliczni, głównie duchowni. Polegając jedynie na informacjach zapisanych atramentem na pergaminie, bez odwołań do utraconych przekazów ustnych, historyk nie jest w stanie odtworzyć dziejów Matyldy, która w latach 40. XI wieku „prawie” zasiadła na tronie, tak dogłębnie i szczegółowo, jak historii jej potomkini – Elżbiety I. Z drugiej strony, o czynach Matyldy i jej motywach wiadomo całkiem sporo. Znamy jej reakcje na dramatyczne wydarzenia, rozgrywające się w trakcie jej burzliwego życia. Wiemy, jak postrzegali ją inni – rycerze walczący na polu bitwy i skrybowie pochyleni nad klasztornym pulpitem. Choć zachowane materiały źródłowe nie ukazują szczegółowego wizerunku postaci ani nie przekazują ich osobistych uczuć, to jednak oddają istotę konfliktu między sferą prywatną a publiczną władców. Ujawniają także sprzeczności, jakim monarcha musiał stawić czoła jako człowiek, jednocześnie bezbłędnie odgrywając rolę przypisaną mu w celu zachowania ciągłości władzy dynastycznej.
Dzięki tym opowieściom widać też, jak zmieniał się zakres i układ terytoriów należących do angielskiej Korony na tle całej Europy, która nie była statycznym tworem składającym się z wielu ukształtowanych państw narodowych, lecz areną nieprzewidywalnych działań, gdzie granice okazywały się płynne i co chwila nabierały nowych kształtów pod wpływem zmiennych kolei losu – działań wojennych i zabiegów dyplomatycznych. Wszystkie cytaty ze źródeł oryginalnych zostały uwspółcześnione; w niektórych miejscach pozwoliłam sobie na drobne zmiany w tłumaczeniu tekstów nieangielskich. Postanowiłam również nie przerywać rytmu opowieści przypisami; szczegółowe dane bibliograficzne na temat źródeł historycznych i opracowań wykorzystanych i cytowanych w tekście, wraz z propozycjami dalszych lektur, czytelnik znajdzie na końcu książki.
Jestem winna podziękowania wielu osobom, które przyczyniły się do powstania tej książki – wśród nich przede wszystkim mojemu agentowi, Patrickowi Walshowi, a także wydawcom – Walterowi Donohue z wydawnictwa Faber oraz Terry’emu Kartenowi z wydawnictwa Harper Collins w Stanach zjednoczonych. Jestem niewymownie wdzięczna za ich nieustanne wsparcie i niezawodne rady, a Walterowi za wnikliwe uwagi i wskazówki, zwłaszcza w najtrudniejszych momentach. Na kształt niniejszego dzieła wpłynęły trzy instytucje: po pierwsze, moją placówką naukową jest Sidney Sussex College w Cambridge, gdzie mam niebywałe szczęście pracować; po drugie, mam zaszczyt (przynajmniej jeszcze przez kilka lat) być częścią społeczności Ashmount Primary School (Szkoły Podstawowej Ashmount); nie mogę także pominąć biblioteki Hornsey (i jej kawiarni), która stała się moją przystanią i bez której nigdy nie skończyłabym tej książki. Mam nadzieję, że podczas lektury czytelnik odkryje, jak dużo nauczyłam się od innych historyków zajmujących się tą samą dziedziną. Wielu z nich to moi przyjaciele i koledzy, a wśród nich powinnam w szczególności wymienić Johna Wattsa, który znalazł czas na przeczytanie większego fragmentu mojej pracy i udzielenie nieocenionych rad. Ponadto żywię nadzieję, że moja rodzina i przyjaciele mają świadomość, ile dla mnie znaczy ich wspaniałomyślność, wsparcie i fakt, że są dla mnie inspiracją. Serdeczne podziękowania należą się także Barbarze Placido i Thalii Walters – najlepszym sąsiadkom, jakie miałam w życiu. Więcej niż mogę wyrazić słowami zawdzięczam Jo Marsh, Katie Brown i Arabelli Weir, którym dziękuję za przyjaźń i wsparcie w chwilach, kiedy najbardziej ich potrzebowałam. Moi rodzice – Gwyneth i Grahame, oraz moja siostra, Harriet, przeczytali każde słowo tej książki z dociekliwością i uwagą godną podziwu, za co (i nie tylko za to) należą się im wielkie wyrazy wdzięczności. Najgłębsze podziękowania winni również przyjąć moi chłopcy: Julian i Luca Ferraro. Dziękuję Wam z całego serca.
Książkę poświęcam dwu najbardziej inspirującym nauczycielkom historii, o jakich mogłam pomarzyć.