-
nowość
Wprowadzenie do Jogi. Cztery wykłady - ebook
Wprowadzenie do Jogi. Cztery wykłady - ebook
„Wprowadzenie do jogi. Cztery wykłady” Annie Besant jest to przegląd filozofii, zasad i praktycznych technik jogi. Besant wyjaśnia mentalne, fizyczne i duchowe aspekty jogi - z punktu widzenia teozofii, oferując wskazówki zarówno początkującym, jak i tym, którzy poszukują głębszego zrozumienia tej dyscypliny. W czterech wykładach omówione zostały takie tematy jak medytacja, etyczne życie i samorealizacja. Wykłady są cennym źródłem wiedzy dla osób zainteresowanych duchowością i filozofią Wschodu.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Ezoteryka |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| Rozmiar pliku: | 747 KB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Niniejsze wykłady mają na celu nakreślenie ogólnego obrazu jogi, aby przygotować czytelnika do praktycznego studiowania Jogasutr Patańdżalego – najważniejszego klasycznego traktatu poświęconego jodze.
Wraz z moim przyjacielem Bhagavanem Dasem przygotowałam przekład tych Sutr wraz z komentarzem Wjasy oraz dodatkowym omówieniem i objaśnieniami napisanymi w świetle nauk teozoficznych. Właśnie z myślą o ułatwieniu uczniowi opanowania tego bardziej wymagającego dzieła powstały niniejsze wykłady; stąd liczne odwołania do Patańdżalego.
Mogą one jednak służyć także zwykłemu czytelnikowi jako wprowadzenie do Nauki nad naukami i być może zachęcić niektórych do podjęcia jej głębszego studiowania.
Annie BesantWYKŁAD I. ISTOTA JOGI
Bracia!
W pierwszym wykładzie zajmiemy się wyrobieniem ogólnego pojęcia o jodze – spróbujemy określić jej miejsce w porządku natury, jej właściwy charakter oraz rolę, jaką odgrywa w ewolucji człowieka.
Znaczenie wszechświata
Spójrzmy najpierw na otaczający nas świat i zadajmy sobie pytanie: jakie jest znaczenie dziejów wszechświata?
Kiedy czytamy historię, czego właściwie nas ona uczy?
Na pierwszy rzut oka wydaje się jedynie nieustannie przesuwającą się panoramą ludzi i wydarzeń. W rzeczywistości jest jednak jedynie tańcem cieni. Ludzie są cieniami, a nie rzeczywistością; podobnie królowie i mężowie stanu, ministrowie i armie. Także wydarzenia – bitwy i rewolucje, wzloty i upadki państw – są jedynie najbardziej ulotnym tańcem owych cieni.
Nawet gdy historyk próbuje sięgnąć głębiej, badając warunki ekonomiczne, organizację społeczną czy kierunki rozwoju ludzkiej myśli, nadal pozostaje pośród cieni – złudnych odbić niewidzialnych rzeczywistości.
Świat form, który nas otacza, jest światem pozorów. Wszystkie wartości zostały w nim odwrócone, a właściwe proporcje zatarte. To, co człowiek światowy uważa za cenne, człowiek duchowy odrzuca jako pozbawione prawdziwej wartości.
Diamenty świata, olśniewające blaskiem w promieniach zewnętrznego słońca, dla człowieka poznania są jedynie odłamkami potłuczonego szkła. Korona króla, berło cesarza i triumf ziemskiej potęgi znaczą mniej niż nic dla tego, kto choć raz ujrzał majestat Jaźni (Ātmana).
Cóż zatem jest rzeczywiste? Co posiada prawdziwą wartość?
Nasza odpowiedź będzie zupełnie inna niż odpowiedź człowieka pogrążonego w sprawach świata.
Wszechświat istnieje dla Jaźni.
Nie istnieje po to, aby dostarczać przyjemności światu zmysłów, nie po to, by człowiek panował nad przedmiotami swoich pragnień, ani nawet dla samego piękna czy rozkoszy. Wielki Architekt nie tworzy i nie buduje swoich światów z żadnego z tych powodów.
Wprawdzie napełnił je niezliczonymi przedmiotami zachwycającymi pięknem i przynoszącymi radość: ogromnym sklepieniem nieba, górami o śnieżnych szczytach, zielonymi dolinami pachnącymi kwiatami oraz oceanami – raz spokojnymi niczym jezioro, innym razem wzburzonymi w nieokiełznanym gniewie. Jednak wszystko to istnieje nie dla samego siebie, lecz dlatego, że posiada wartość dla Jaźni.
Nie dlatego, że rzeczy te mają znaczenie same w sobie, lecz dlatego, iż służą urzeczywistnieniu celu Jaźni i umożliwiają przejawienie się jej natury.
Cały świat – ze swoim pięknem, szczęściem i cierpieniem, radością i bólem – został zaplanowany z najwyższą mądrością po to, aby moce Jaźni mogły objawić się w świecie przejawionym.
Od pierwotnej mgławicy ognia aż do Logosu wszystko istnieje dla Jaźni. Najdrobniejsze ziarnko pyłu i najpotężniejszy dewa w swoich niebiańskich sferach, roślina wyrastająca w ukrytej skalnej szczelinie i gwiazda jaśniejąca wysoko nad naszymi głowami – wszystko to istnieje po to, aby niezliczone iskry jednej Jaźni, ucieleśnione w niezliczonych formach, mogły rozpoznać swoją własną tożsamość i objawić moc Jaźni poprzez materię, która je otacza.
Jedna i ta sama Jaźń zamieszkuje zarówno najdrobniejsze ziarnko pyłu, jak i najwyższego dewę.
„Mamamśa” – „cząstka Mnie”, „cząstka Mojej własnej Jaźni” – mówi Śri Kryszna o wszystkich dźiwatmanach (jīvātmanach), o wszystkich żyjących Duchach.
Dla nich istnieje wszechświat. Dla nich świeci słońce, toczą się fale oceanów, wieją wiatry i spada deszcz, aby Jaźń mogła poznać samą siebie jako przejawioną w materii, ucieleśnioną we wszechświecie.
Rozwijanie się świadomości
Jedną z najbardziej doniosłych i płodnych idei, które Teozofia tak hojnie przekazuje światu, jest przekonanie, że ten sam porządek rozwoju powtarza się nieustannie na wszystkich poziomach istnienia. Ta sama sekwencja zdarzeń przejawia się raz w ogromnych, raz w mniejszych cyklach. Kto zrozumie jeden cykl, ten pojmie wszystkie pozostałe.
Te same prawa, według których zbudowany został układ słoneczny, kierują również powstawaniem i rozwojem człowieka. Prawa, zgodnie z którymi Jaźń rozwija swoje moce we wszechświecie – od pierwotnej ognistej mgławicy aż do Logosu – są tymi samymi prawami świadomości, które powtarzają się w mikrokosmosie człowieka. Kto zrozumie je w jednym wymiarze, zrozumie je także w drugim. Uchwyć je w małej skali, a odsłoni się przed tobą wielka. Zrozum je w skali kosmicznej, a stanie się jasne to, co dzieje się w człowieku.
Wielkie rozwijanie się świadomości – od kamienia aż do Boga – dokonuje się przez miliony lat, przez niezmierzone eony czasu. Lecz ten sam proces, który zachodzi we wszechświecie, powtarza się w znacznie krótszym cyklu w obrębie ludzkości. A to, co w dziejach ludzkości zajmuje ogromne okresy, w życiu pojedynczego człowieka dokonuje się jeszcze szybciej – w cyklu tak krótkim, że wobec poprzednich wydaje się niemal chwilą.
W jeszcze krótszym czasie podobny proces zachodzi w samym człowieku: gwałtownie, intensywnie i z całą potęgą doświadczeń nagromadzonych w przeszłości.
Siły, które ujawniają się i odsłaniają podczas ewolucji, mają charakter kumulatywny – nieustannie wzrastają. Gdy są ucieleśnione w kamieniu, w królestwie minerałów, rozwijają niewielką część swojej mocy i tam osiągają pierwszy etap swego rozkwitu. W końcu jednak ich siła przekracza możliwości świata mineralnego i przechodzi do świata roślin.
W królestwie roślinnym odsłaniają coraz pełniej swoją boską naturę, aż również ono staje się dla nich zbyt ograniczone. Wówczas przejawiają się jako życie zwierzęce.
Rozwijając się dalej w świecie zwierząt i zdobywając nowe doświadczenia, ponownie przekraczają granice dotychczasowej formy i objawiają się jako człowiek.
Także w człowieku nadal wzrastają, gromadząc coraz większą moc. Ich napór na ograniczenia ludzkiej natury staje się coraz silniejszy, aż w końcu przekraczają również granice człowieczeństwa i prowadzą ku temu, co nadludzkie.
Ten właśnie ostatni etap ewolucji nazywa się jogą.
Spójrzmy teraz na jednostkę.
Człowiek żyjący na naszej Ziemi ma za sobą długą historię rozwoju przebytą w poprzednich łańcuchach ewolucyjnych. Przeszedł tę samą drogę: od minerału do rośliny, od rośliny do zwierzęcia, od zwierzęcia do człowieka. Następnie opuścił swoje poprzednie miejsce zamieszkania – glob księżycowy – i przybył na tę ziemską planetę, którą nazywamy Ziemią.
Obecna ewolucja zawiera w sobie całą moc poprzednich etapów. Dlatego, gdy człowiek dochodzi do najkrótszego z cykli rozwoju, zwanego jogą, niesie już w sobie wszystkie siły nagromadzone podczas całej ludzkiej ewolucji. To właśnie zgromadzenie tych sił umożliwia mu tak szybkie przekroczenie kolejnego progu.
Musimy postrzegać jogę jako integralną część powszechnej ewolucji świadomości. W przeciwnym razie nie zrozumiemy jej prawdziwej natury. Prawa rządzące rozwojem świadomości we wszechświecie są bowiem dokładnie tymi samymi prawami, które stanowią podstawę jogi.
Zasady, dzięki którym świadomość rozwija się w wielkim procesie ewolucji ludzkości, są tymi samymi zasadami, które w jodze świadomie i celowo stosujemy, aby przyspieszyć rozwój własnej świadomości.
Dlatego też joga, gdy zostaje podjęta w sposób świadomy i systematyczny, nie jest niczym nowym, jak wyobrażają to sobie niektórzy.
Jest jedynie świadomym przyspieszeniem procesu, który od niepamiętnych czasów dokonuje się w całej Naturze.
Cała ewolucja stanowi bowiem jedną, nierozdzielną całość. Jej istota pozostaje zawsze ta sama. Ten sam jest porządek następstw i te same są prawa przyczyn oraz skutków.
Niezależnie od tego, czy rozważamy rozwój świadomości we wszechświecie, w dziejach ludzkości, czy w życiu pojedynczego człowieka, wszędzie obowiązują identyczne prawa. Joga uczy nas jedynie, jak świadomie, rozumnie i metodycznie zastosować te odwieczne prawa do rozwoju własnej świadomości.
Wszystkie prawa są jednym Prawem, choć na różnych stopniach przejawienia ukazują się w odmiennych postaciach.
Jedność Jaźni
Jeżeli spojrzycie na jogę z tej perspektywy, wówczas to, co dotąd wydawało się tak odległe, tak obce i niemal nieosiągalne, zacznie nabierać znajomych kształtów. Joga ukaże się wam w szacie, która nie będzie już całkowicie obca.
Gdy będziecie zgłębiać rozwój świadomości oraz odpowiadającą mu ewolucję form, nie wyda się już czymś niezwykłym, że po etapie człowieka następuje etap nadczłowieka, że można przekroczyć granice ludzkiej natury i wejść w sferę, w której boskość objawia się coraz pełniej.
Jaźń obecna w tobie jest tą samą Jaźnią Powszechną. Wszystkie moce, które przejawiają się we wszechświecie, istnieją również w tobie – w postaci zalążka, ukrytej możliwości, potencjału oczekującego na przebudzenie.
Najwyższy nie podlega ewolucji. W Nim niczego nie można dodać ani niczego odjąć. Jego cząstki – dźiwatmany (jīvātmany) – są tej samej natury co On sam. Rozwijają jedynie swoje moce poprzez materię, w miarę jak otaczające je warunki umożliwiają ich ujawnienie.
Jeżeli uświadomisz sobie jedność Jaźni, która trwa pośród całej różnorodności nie-Jaźni (anātman, nie-ja), wówczas joga przestanie wydawać się czymś niemożliwym do osiągnięcia.
Przyspieszenie procesu rozwoju Jaźni
Jesteście ludźmi wykształconymi i zdolnymi do refleksji. Pokonaliście już długą drogę ewolucji – wspięliście się po ogromnej drabinie rozwoju, która oddziela obecny stopień przejawienia Boskości w was od jej najwcześniejszego przejawu w ziarnku pyłu.
Przejawiona Boskość śpi w minerale i w kamieniu. Coraz pełniej budzi się w świecie roślin, jeszcze wyraźniej objawia się w świecie zwierząt, aż wreszcie w człowieku osiąga poziom, który dla większości ludzi wydaje się ostatecznym kresem rozwoju.
Skoro jednak dokonano już tak wiele, dlaczego nie miałoby zostać dokonane jeszcze więcej?
Czy świadomość, która zdołała rozwinąć się aż do obecnego poziomu, nie może w przyszłości rozwinąć się dalej – aż do pełnego objawienia swojej boskiej natury?
Kiedy zrozumiecie, że prawa rządzące ewolucją form oraz rozwojem świadomości – zarówno we wszechświecie, jak i w człowieku – są tymi samymi prawami, a właśnie dzięki nim jogin wydobywa na jaw swoje ukryte moce, stanie się dla was jasne również to, że nie trzeba uciekać w góry ani na pustynię, nie trzeba ukrywać się w jaskini czy w leśnym odosobnieniu, aby osiągnąć zjednoczenie z Jaźnią, która jest zarówno wewnątrz was, jak i poza wami.
Niekiedy, dla szczególnych celów, odosobnienie może okazać się pożyteczne. Bywa, że warto na pewien czas oddalić się od zgiełku ludzkiego życia. Jednak w świecie zaplanowanym przez Iśwarę, którego celem jest umożliwienie pełnego rozwinięcia mocy Jaźni, właśnie ten świat stanowi najlepsze pole praktyki jogi. Został on ukształtowany z Boską mądrością i doskonałą przenikliwością.
Świat istnieje po to, aby Jaźń mogła się w nim objawić. Dlaczego więc mielibyście od niego uciekać?
Spójrzcie na samego Śri Krysznę w tej wielkiej Upaniszadzie Jogi, jaką jest Bhagawadgita. Swoją naukę wypowiedział nie na szczycie góry, lecz na polu bitwy. Skierował ją nie do bramina żyjącego w spokojnym odosobnieniu, lecz do kṣatriji, wojownika stojącego przed koniecznością walki.
To właśnie Kurukszetra świata jest prawdziwym polem jogi.
Ten, kto nie potrafi stawić czoła światu, nie znajdzie w sobie siły, aby sprostać trudnościom praktyki jogi.
Jeżeli wyzwania życia codziennego wyczerpują twoje siły, jak zamierzasz pokonać przeszkody życia wewnętrznego?
Jeżeli nie potrafisz przezwyciężyć drobnych trudności świata, jak możesz mieć nadzieję, że pokonasz przeszkody, które jogin musi przekroczyć na swojej drodze?
Błądzą ci, którzy sądzą, że ucieczka od świata prowadzi do zwycięstwa, i że pokój można odnaleźć jedynie w określonych miejscach.
W rzeczywistości praktykowałeś jogę już od dawna, choć czyniłeś to nieświadomie – jeszcze zanim rozwinęła się twoja samoświadomość, zanim Jaźń rozpoznała samą siebie jako odrębną, zanim uświadomiła sobie własne istnienie i – przynajmniej w świecie przemijających form – odróżniła się od wszystkich innych istot, które ją otaczają.
I właśnie tę myśl należy dobrze zrozumieć i zachować w pamięci:
Joga nie jest niczym innym jak świadomym przyspieszeniem naturalnego procesu rozwoju świadomości.
Jogę można zatem zdefiniować jako świadome i rozumne zastosowanie praw rządzących rozwojem świadomości w odniesieniu do pojedynczego człowieka.
Na tym właśnie polegają metody jogi. Najpierw poznaje się prawa, według których świadomość rozwija się we wszechświecie, a następnie stosuje się je do jednego, szczególnego przypadku – do samego siebie.
Nie można zastosować ich wobec kogoś innego. Muszą być zastosowane przez człowieka wobec własnej świadomości. Jest to zasada, którą należy dobrze zrozumieć.
Dlatego do naszej definicji trzeba dodać jeszcze jedno istotne określenie:
Joga jest rozumnym zastosowaniem praw rozwoju świadomości, świadomie odnoszonym do własnej osoby.
Joga jest nauką
Drugą prawdą, którą należy sobie uświadomić, jest to, że joga jest nauką.
Nie jest mglistą spekulacją, marzycielskim uniesieniem ani nieokreślonym stanem wyobraźni. Jest nauką stosowaną – uporządkowanym systemem zasad i praw wykorzystywanych do osiągnięcia jasno określonego celu.
Joga opiera się na prawach psychologii w ich najszerszym znaczeniu – prawach dotyczących rozwoju całej świadomości człowieka na wszystkich poziomach istnienia i we wszystkich światach. Następnie stosuje je w sposób świadomy i metodyczny do konkretnego przypadku, jakim jest rozwój jednostki.
Takie świadome zastosowanie praw rozwoju świadomości opiera się dokładnie na tych samych zasadach, które codziennie obserwujemy we wszystkich innych dziedzinach nauki.
Wystarczy spojrzeć na otaczający świat, aby dostrzec, jak dalece ludzka inteligencja, współdziałając z Naturą, potrafi przyspieszać procesy zachodzące w sposób naturalny. Samo działanie rozumu jest przecież również elementem Natury.
Rozróżniamy wprawdzie rozwój naturalny i rozwój świadomie kierowany, lecz rozróżnienie to ma przede wszystkim znaczenie praktyczne. Ludzka inteligencja nie zmienia bowiem praw Natury – potrafi jedynie kierować ich działaniem.
Tak samo jest z jogą.
Należy ona do tej samej dziedziny nauki stosowanej, co praca uczonego ogrodnika czy hodowcy, który wykorzystuje prawa doboru naturalnego w hodowli roślin lub zwierząt.
Ogrodnik ani hodowca nie są w stanie przekroczyć praw Natury i nie mogą działać wbrew nim. Nie dysponują żadnymi innymi prawami poza tymi, które odwiecznie kierują rozwojem życia.
A jednak w ciągu zaledwie kilku lat osiągają rezultaty, na które Natura potrzebowałaby nieraz setek tysięcy lat.
W jaki sposób?
Dzięki świadomemu zastosowaniu ludzkiej inteligencji. Wybierają te prawa, które sprzyjają zamierzonemu celowi, a ograniczają wpływ tych, które go utrudniają.
Boska inteligencja obecna w człowieku wykorzystuje w ten sposób boskie siły działające w Naturze. Siły te pracują dla dobra całego procesu ewolucji, człowiek natomiast kieruje ich działanie ku określonemu, szczególnemu celowi.
Weźmy przykład hodowcy gołębi. Z pospolitego gołębia skalnego potrafi on wyhodować zarówno gołębia garłacza, jak i pawika. Pokolenie po pokoleniu wybiera osobniki, u których najbardziej wyraźnie występuje cecha, którą pragnie rozwinąć. Łączy je w pary, troskliwie stwarza im jak najlepsze warunki rozwoju, a następnie ponownie dokonuje selekcji. Proces ten powtarza nieustannie, aż wybrana właściwość utrwali się jako charakterystyczna cecha nowej rasy.
Jeżeli jednak zabraknie kierującej tym procesem inteligencji człowieka i ptaki pozostawi się samym sobie, z czasem powrócą do swojej pierwotnej, dzikiej postaci.
Podobnie dzieje się w ogrodnictwie. Z dzikiej róży rosnącej w żywopłocie wywodzą się wszystkie odmiany róż ogrodowych. Róże o pełnych, wielopłatkowych kwiatach są jedynie wynikiem starannej, naukowo prowadzonej hodowli prostej, pięciopłatkowej róży, będącej naturalnym tworem przyrody.
Ogrodnik, który przenosi pyłek z jednego kwiatu na znamię słupka drugiego, wykonuje świadomie dokładnie to samo, co każdego dnia czynią pszczoły, muchy i inne owady zapylające.
Istnieje jednak zasadnicza różnica.
Owady działają przypadkowo, natomiast ogrodnik dokonuje wyboru.
Dobiera rośliny posiadające cechy, które pragnie wzmocnić. Następnie spośród uzyskanego potomstwa ponownie wybiera egzemplarze, w których pożądane właściwości ujawniają się jeszcze wyraźniej. Proces ten powtarza wielokrotnie, aż w końcu otrzymuje kwiat tak odmienny od swojej dzikiej formy wyjściowej, że jedynie prześledzenie całej historii jego hodowli pozwala odkryć, z jakiej rośliny się wywodzi.
Tak właśnie wygląda zastosowanie praw psychologii, które nazywamy jogą.
Joga jest usystematyzowaną wiedzą o rozwoju świadomości, świadomie zastosowaną do indywidualnej Jaźni.
Jak już wspomnieliśmy, świadomość rozwija się dzięki doświadczeniom zdobywanym w świecie, a świat został doskonale zaplanowany przez Logosa właśnie jako narzędzie tego rozwoju. Dlatego człowiek pragnący zostać joginem, świadomie wybierając odpowiednie doświadczenia i stosując właściwe prawa, odnajduje w świecie wszystko, czego potrzebuje, aby praktyka jogi stała się czymś rzeczywistym, żywym i skutecznym – procesem przyspieszającym poznanie własnej Jaźni.
Praw rządzących rozwojem świadomości jest wiele.
Można świadomie wybrać te, które sprzyjają zamierzonemu celowi, ograniczyć działanie tych, które nie są potrzebne, i wykorzystać te, które okazują się pomocne. Dzięki temu można osiągnąć rezultaty, których sama Natura – pozbawiona świadomego kierownictwa ludzkiego rozumu – nie mogłaby urzeczywistnić w tak krótkim czasie.
Przyjmijcie więc, że joga leży w zasięgu waszych możliwości.
Jest dostępna dla każdego, kto zechce podjąć świadomy wysiłek. Nawet najprostsze ćwiczenia jogiczne, nawet najbardziej podstawowe zastosowanie praw rozwoju świadomości do własnego życia, przynosi pożytek nie tylko w obecnym wcieleniu, lecz także we wszystkich następnych.
W istocie bowiem nie czynicie niczego nadzwyczajnego.
Po prostu przyspieszacie własny rozwój. Świadomie wspomagacie proces odsłaniania swojej prawdziwej natury. Korzystacie z sił, które Natura oddała do waszej dyspozycji, a jednocześnie celowo usuwacie te warunki, które zamiast pomagać, hamowałyby wasz postęp.
Jeżeli spojrzycie na jogę w ten sposób, stanie się ona czymś znacznie bardziej realnym i praktycznym niż wtedy, gdy poznaje się jedynie wyrwane z kontekstu fragmenty sanskryckich tekstów, często niezbyt szczęśliwie przełożonych na język angielski.
Zaczniecie również rozumieć, że bycie joginem nie jest celem odłożonym na odległe życie ani na przyszłe wcielenie.
Jest możliwością obecną już teraz.
Człowiek jako dwoistość
Aby właściwie zrozumieć naukę jogi, trzeba zapoznać się z kilkoma podstawowymi pojęciami.
Joga rozpatruje człowieka z określonego punktu widzenia i dla określonego celu. Dlatego interesują ją przede wszystkim dwa zasadnicze aspekty ludzkiej natury:
umysł oraz ciało.
Przede wszystkim należy dobrze zrozumieć jedną rzecz: człowiek jest jednością świadomości.
To podstawowa zasada. W obrębie każdego zespołu powłok istnieje tylko jedna świadoma istota.
Niekiedy teozof, rozpoczynając praktyczne studia nad jogą, musi na nowo uporządkować swoje poglądy dotyczące natury człowieka.
Teozofia – słusznie i z wielkim pożytkiem dla zrozumienia budowy człowieka – dzieli jego naturę na wiele różnych składników.
Mówimy o ciele fizycznym, astralnym i mentalnym.
Albo posługujemy się sanskryckimi określeniami sthūla-śarīra, sūkṣma-śarīra, kāraṇa-śarīra i innymi.
Innym razem opisujemy człowieka poprzez kolejne kośe (kośa): annamayakośę, prāṇamayakośę, manomayakośę i dalsze.
Dzielimy człowieka na tak wiele elementów, aby móc dokładnie zbadać jego naturę, że chwilami trudno już dostrzec samego człowieka pośród wszystkich tych części. Jest to jednak podejście właściwe dla swoistej anatomii i fizjologii człowieka.
Joga patrzy na człowieka inaczej, jej punkt widzenia jest praktyczny i psychologiczny.
Nie oznacza to krytyki innych systemów – każdy z nich spełnia własne zadanie i dlatego posługuje się odpowiednim sposobem opisu. Jednak dla celów praktyki jogicznej człowiek jest rozpatrywany po prostu jako dwoistość: umysł i ciało, czyli jedna świadomość funkcjonująca poprzez zespół powłok. Nie jest to jednak dualizm Jaźni i nie-Jaźni.
W języku jogi pojęcie Jaźni obejmuje świadomość wraz z tą częścią materii, której świadomość nie potrafi jeszcze od siebie odróżnić. Natomiast nie-Jaźnią staje się dopiero ta materia, którą świadomość może już postrzegać jako coś odrębnego od siebie.
Człowiek nie jest czystą Jaźnią ani czystą świadomością (Saṃvit). Takie pojęcie jest jedynie abstrakcją. W konkretnym, przejawionym wszechświecie Jaźń zawsze istnieje wraz ze swoimi powłokami, choćby były one najbardziej subtelne. Dlatego jednostka świadomości nigdy nie występuje oddzielnie od materii. Dźiwatman (jīvātman), czyli monada, jest zawsze jednością świadomości i materii.