Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Z dna serca - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
1 kwietnia 2026
16,15
1615 pkt
punktów Virtualo

Z dna serca - ebook

Niektóre słowa potrzebują ciszy, by wybrzmieć w pełni. Ten tomik to esencja emocji zamknięta w krótkich formach. Znajdziesz tu to, co w życiu najtrudniejsze do nazwania, a najłatwiejsze do poczucia: miłość, tęsknotę i spokój. Otwórz tę książkę i odnajdź w moich wierszach swoje własne historie.


Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Poezja
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-8455-170-7
Rozmiar pliku: 2,5 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

W objęciach jesieni

Nie dla mnie wiosna, słońce, kwiaty.

Nie dla mnie tęcza kolorowa.

Mą siostrą jesień, braćmi wiatry,

we mgle się dusza moja chowa.

Czemu się smucisz, serce moje?

Czemuś w radości moc zwątpiło?

Szarość, zgryzoty, niepokoje

w darze ci życie zostawiło.

Gdziekolwiek spojrzę — dama blada,

złowroga śmierć w oczy zagląda.

Kiedy mi cios ostatni zada,

nim się nić życia mego rozpląta?

„Zaufaj sercu” — mówią mędrcy,

„Uwierz w swą moc i ciesz się chwilą!”.

Lecz mnie sam fakt istnienia męczy,

dwie siły w duszy mojej żyją.

Jedna radosna i spokojna

spogląda w niebo, z wiatrem tańczy.

W drugiej się toczy ciągła wojna,

chociaż już nie mam siły walczyć.Umieram

Osnuta mgłą błądzę,

zabierz ode mnie żądze.

Spowita ciemnością płaczę,

kiedy promienie jasne zobaczę?

W szarym dniu, w myśli obłoku,

pragnę odnaleźć spokój.

W szarym dniu, w ludzi tłumie,

kto mnie zrozumie?

Ciągle na kogoś czekam,

w samotność uciekam.

Wciąż szczęścia nie znajduję,

błędów żałuję.

Srebrne kropelki z oczu płyną,

obarczam się winą.

Srebrne kropelki z oczu ocieram,

z przeszłością — UMIERAM.Kalejdoskop

Raz się człowiek śmieje, a raz gorzko płacze.

Czasem myśli sobie: „ja już nic nie znaczę”.

A za chwilę znowu ten sam człowiek prawi,

Że przez kilka godzin świat calutki zbawi.

Cóż to za nastroje, gdzie tu jest logika,

Że tyle przeróżnych myśli nas przenika?

Są chwile radosne i chwile cierpienia

I się los człowieka jak pogoda zmienia.

Popatrz dookoła, ilu ludzi chodzi,

Ktoś z żalem umiera, a inny się rodzi.

Wszystko tak się kręci jak w kalejdoskopie,

Coś wychodzi z mody, to znów jest na topie.

Czasem wiele zyskasz, czasem wszystko tracisz,

I za błędy swoje w życiu drogo płacisz.Ludzie jak liście

Ludzie jak liście jesienią na drzewach,

przez lekki podmuch wiatru w dal strącane.

Ludzie bezbronni jak ptak, który śpiewa,

choć gniazda nie ma i skrzydło złamane.

Wy, co wierzycie ślepo, dla pociechy,

że za te trudy, płacze i cierpienia

Bóg Miłosierny przebaczy wam grzechy,

że smutki w radość wieczną pozamienia.

Wiedzcie, że prawdy żaden nie odgadnie,

żaden nie dojdzie, czy warto się trudzić.

Ktoś w górę wzleci, ktoś na dno upadnie —

nie ma tu czasu na to, by się nudzić.

Lecz pamiętajcie, że nikt nie ma prawa

postępowaniem świat unieszczęśliwiać.

Bądźcie więc dobrzy jak wiosenna trawa,

tacy, by inni chcieli z wami bywać.Idziemy

Idziemy wszyscy, wielcy i mali,

idziemy razem poznawać świat.

Za nami przeszłość świeci w oddali,

przed nami przyszłość najbliższych lat.

Nie chcemy wojen, zbrodni wbrew duszy,

nie chcemy wrogiem dla innych być.

Pragniemy światła, czułości, błękitu,

pragniemy pięknie i godnie żyć.

A jednak coś nas ku zbrodni popycha,

coś każe niszczyć, kłamać i kraść.

Ukryte zło nasze dusze przenika

i nie pozwala wzlatywać do gwiazd.Dlaczego ranicie siebie, ludzie?

Dlaczego ranicie siebie, ludzie?

Dlaczego cierpienie zadawać lubicie?

Zrozumcie — bo każdy zrozumieć to umie —

za krótkie życie, za krótkie bycie.

Nie lepiej karmić się dobrym słowem?

Nie lepiej uśmiechem witać się, kochani?

A tu człowieka człowiek rani,

i czynem rani, i słowem rani.

Już usłyszałam tyle narzekań,

już tyle słów złowrogich usłyszałam.

I to, co ważne, z tego wyciągnęłam,

i to, co ważne, zrozumiałam.

Zbyt dużo znaczy nasze życie,

zbyt dużo znaczy życie bliźniego,

aby zabijać się nawzajem,

aby dopuszczać się wobec siebie złego.

Wreszcie zrozumieć to musimy,

że każdy z nas jest wyjątkowy.

Przestańmy ranić czynem, słowem.

Przestańmy ranić — to strasznie boli.Odnaleźć szczęście

Szczęście w życiu odnaleźć,

uśmiechniętym być stale,

umieć smutek zniweczyć,

dobrą myślą uleczyć,

w błogi sen się zanurzyć,

nie pamiętać o burzy…

Ale tak być nie może,

bo nas topi trosk morze.

Ciągle jakieś nieszczęście

w tym życiowym zamęcie.

Czy ktoś znalazł metodę

na życiową wygodę?

Czy ktoś odkrył środki,

aby wieść żywot słodki?

Na takiego człowieka

świat do dziś w bólu czeka,

lecz nadzieję wciąż mamy,

że go w końcu poznamy.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij