Facebook - konwersja
Zagłada Żydów. Studia i Materiały vol. 8 R. 2012 - Ebook (Książka EPUB) do pobrania w formacie EPUB
Pobierz fragment

Zagłada Żydów. Studia i Materiały vol. 8 R. 2012 - ebook

Format ebooka:
EPUB
Format EPUB
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najpopularniejszych formatów e-booków na świecie. Niezwykle wygodny i przyjazny czytelnikom - w przeciwieństwie do formatu PDF umożliwia skalowanie czcionki, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie jej wielkości do kroju i rozmiarów ekranu. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
, MOBI
Format MOBI
czytaj
na czytniku
czytaj
na tablecie
czytaj
na smartfonie
Jeden z najczęściej wybieranych formatów wśród czytelników e-booków. Możesz go odczytać na czytniku Kindle oraz na smartfonach i tabletach po zainstalowaniu specjalnej aplikacji. Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
Multiformat
E-booki w Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu. Oznacza to, że po dokonaniu zakupu, e-book pojawi się na Twoim koncie we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu.
(2w1)
Multiformat
E-booki sprzedawane w księgarni Virtualo.pl dostępne są w opcji multiformatu - kupujesz treść, nie format. Po dodaniu e-booka do koszyka i dokonaniu płatności, e-book pojawi się na Twoim koncie w Mojej Bibliotece we wszystkich formatach dostępnych aktualnie dla danego tytułu. Informacja o dostępności poszczególnych formatów znajduje się na karcie produktu przy okładce. Uwaga: audiobooki nie są objęte opcją multiformatu.
czytaj
na tablecie
Aby odczytywać e-booki na swoim tablecie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. Bluefire dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na czytniku
Czytanie na e-czytniku z ekranem e-ink jest bardzo wygodne i nie męczy wzroku. Pliki przystosowane do odczytywania na czytnikach to przede wszystkim EPUB (ten format możesz odczytać m.in. na czytnikach PocketBook) i MOBI (ten fromat możesz odczytać m.in. na czytnikach Kindle).
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
czytaj
na smartfonie
Aby odczytywać e-booki na swoim smartfonie musisz zainstalować specjalną aplikację. W zależności od formatu e-booka oraz systemu operacyjnego, który jest zainstalowany na Twoim urządzeniu może to być np. iBooks dla EPUBa lub aplikacja Kindle dla formatu MOBI.
Informacje na temat zabezpieczenia e-booka znajdziesz na karcie produktu w "Szczegółach na temat e-booka". Więcej informacji znajdziesz w dziale Pomoc.
ISBN:
978-83-63444-26-6
Język:
Polski
Data wydania:
22 lipca 2012
Rozmiar pliku:
7,0 MB
Zabezpieczenie:
Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
30,00
Cena w punktach Virtualo:
3000 pkt.

Zagłada Żydów. Studia i Materiały vol. 8 R. 2012 - opis ebooka

 

Tom przynosi specjalny blok materiałów poświęconych 70. Rocznicy Akcji Reinhardt: unikatowy reportaż Racheli Auerbach Na polach Treblinki, napisany w 1946 w języku jidysz i dopiero teraz po raz pierwszy tłumaczony na polski, oraz odkrywcze studium Caroline Strudy Colls ze Staffordshire University w Anglii o prowadzonych przez nią obecnie badaniach archeologicznych na terenie byłego obozu Zagłady w Treblince. Pozostałe teksty numeru układają się wokół kilku ogniw tematycznych, m.in. obozy pracy przymusowej, ukrywanie Żydów i związane z tym dylematy moralne, kolaboracja i rozliczanie sprawców Zagłady, niemieccy Żydzi w łódzkim getcie, ludzkie szczątki w Muzeum Auschwitz-Birkenau, fotograficzne reprezentacje doświadczenia Zagłady. W związku z Rokiem Korczaka przedstawiamy nigdy dotąd nie publikowany zespół listów pisanych w Domu Sierot w latach 1940-1941 oraz losy tekstów Korczaka ocalałych z getta.

W numerze stałe działy:

Studia

Z warsztatów badawczych

Wywiady

Materiały

Małe formy

Omówienia, recenzje, przeglądy

Wydarzenia

Curiosa

a w nich między innymi:

  • Rachela Auerbach – Treblinka. Reportaż
  • Caroline Sturdy Colls o pracach archeologicznych w Treblince
  • Justyna Kowalska-Leder o psychologicznych skutkach pomagania uciekinierom z getta
  • Wendy Lower o ściganiu nazistów w NRD
  • Listy z Domu Sierot z lat 1940–1941 w opracowaniu Marty Ciesielskiej Agnieszka Witkowska-Krych o losach gettowej spuścizny Janusza Korczaka
  • Adam Sitarek o kontekście przybycia do getta łódzkiego Żydów czeskich i niemieckich
  • Ewa Wiatr o losach odznaczonych Krzyżem Żelaznym weteranów osadzonych w getcie łódzkim
  • Jacek Leociak, Jan Grabowski, Elżbieta Janicka o Festung Warschau
  • Jacek Nowakowski o badaniach nad Zagładą i nauczaniu o niej w Stanach Zjednoczonych

Spis treści

 

  • Od redakcji

70. rocznica akcji „Reinhardt”

  • Rachela Auerbach, Treblinka. Reportaż [tłum. i przyp. Karolina Szymaniak, oprac. Monika Polit]
  • Agnieszka Haska, Fotografie
  • Caroline Sturdy Colls, O tym, co minęło, lecz nie zostało zapomniane: Badania archeologiczne na terenie byłego obozu zagłady w Treblince
  • Studia
  • Anna Ziółkowska, O tym jak chorowali, cierpieli i umierali żydowscy robotnicy w obozach pracy przymusowej w Poznaniu (1941–1943)
  • Marta Zawodna, O porządkowaniu poobozowego świata. Sposoby postępowania ze szczątkami ludzkimi na terenach byłego KL Auschwitz-Birkenau od momentu ostatecznej ewakuacji obozu do powstania muzeum
  • Justyna Kowalska-Leder, Pomaganie skazanym na zagładę jako źródło destrukcji – na podstawie dokumentów osobistych Brandli Siekierkowej
  • Luiza Nader, Pamiętanie afektywne. Moim przyjaciołom Żydom Władysława Strzemińskiego
  • Katrin Stoll, Pogłoski w białostockim getcie. Przyczynek do historiografii Zagłady z perspektywy żydowskiej
  • Wendy Lower, Sprawcy i sprawczynie Zagłady a podejście do sprawiedliwości w NRD w latach 1949–1963

Sylwetki

  • Bella Gutterman, Na warcie – o Cywii Lubetkin po aryjskiej stronie Warszawy i w powstaniu warszawskim

Materiały

  • „Dużo trudu i dużo piękna w życiu internatu”. Z Domu Sierot Janusza Korczaka [Marta Ciesielska]
  • Jan Górnicki (Ber Oszer Weisbaum), Notatki [Barbara Engelking]
  • Agnieszka Witkowska-Krych, Pamiętnik Janusza Korczaka oraz wojenne źródła pochodzące z Domu Sierot. Jak przetrwały?

Z warsztatów badawczych

  • Adam Sitarek, W obliczu „trudnej konieczności”. Administracja żydowska getta łódzkiego wobec wsiedleń Żydów z Rzeszy i Protektoratu (październik–listopad 1941 r.)
  • Ewa Wiatr, Kawalerowie Krzyża Żelaznego w getcie łódzkim
  • Jacek Walicki, Zygmunt Messing – dzieje Żyda o życiorysie niezgodnym z regułą
  • Agnieszka Pajączkowska, Obraz odzyskany. Fotograficzne portrety ocalonych
  • Anna Szwarc Zając, Willy, przyjaciel prawdziwy czy wymyślony? Rozważania nad polskim i włoskim tłumaczeniem książki Szukajcie w popiołach
  • Mordechay Giloh, Odmienne sylwetki przybyłych do Szwecji więźniów pochodzenia żydowskiego i nieżydowskiego, ocalałych z obozów koncentracyjnych na ziemiach polskich
  • Aleksandra Bańkowska, Agnieszka Haska, Powojenni lokatorzy budynku przy ul. Tłomackie 5

Punkty widzenia

  • Adam Szostkiewicz, Zagadka Tadeusza Markiela
  • Jacek Leociak, Co widać z murów Festung Warschau
  • Jan Grabowski, Na marginesie Festung Warschau
  • Elżbieta Janicka, O nowe kategorie opisu. W odpowiedzi Janowi Grabowskiemu
  • Tadeusz Bartoś, Szoa jako źródło filozoficznej i religijnej inspiracji

Rozmowy

  • Wywiad Zofii Wóycickiej z prof. Volkhardem Kniggem z okazji otwarcia w Muzeum Żydowskim w Berlinie wystawy poświęconej robotnikom przymusowym
  • Czy sztuka może nas uratować? O przedstawieniach Holokaustu, sztuce krytycznej i współczesnej humanistyce z Ewą Domańską i Piotrem Piotrowskim rozmawia Jacek Leociak

Omówienia

  • Adina Babeş, Publikacje i badania dotyczące Zagłady w Rumunii – Państwowy Instytut Badań nad Zagładą w Rumunii im. Eliego Wiesela
  • Jacek Nowakowski, Nauczanie o Zagładzie w Stanach Zjednoczonych

Recenzje

  • Jean Hatzfeld, Nagość życia, Sezon maczet, Strategia antylop [Agnieszka Haska]
  • Feliks Tych, Monika Adamczyk-Garbowska (red.), Następstwa zagłady Żydów. Polska 1944–2010 [Sławomir Buryła]
  • „Jak mrówki po burzy” – recenzja książki Symchy Binema Motyla, Do moich ewentualnych czytelników. Wspomnienia z czasu wojny [Bartłomiej Krupa]
  • Tom Segev, Siódmy milion [Joanna Wawrzyniak]
  • Nadine Fresco, Śmierć Żydów. Fotografie [Anna Dobiegała]
  • Francis R. Nicosia, Zionism and Anti-Semitism in Nazi Germany [Grzegorz Krzywiec]
  • Łukasz Banaszek, Małgorzata Wosińska (red.), Sztutowo czy Stutthof? Oswajanie krajobrazu kulturowego [Jacek Leociak]
  • Karol Madaj, Małgorzata Żuławnik, Proboszcz getta [Grzegorz Krzywiec]
  • Andrzej Krempa, Zagłada Żydów mieleckich [Jan Grabowski]
  • Friedrich Kellner, „Vernebelt, verdunkelt sind alle Hirne”. Tagebücher 1939–1945 [Klaus Peter Friedrich]
  • Wojciech Jerzy Muszyński, Duch młodych. Organizacja Polska i Obóz Narodowo-Radykalny w latach 1934–1944. Od studenckiej rewolty do konspiracji niepodległościowej [Grzegorz Krzywiec]
  • Wydarzenia
  • Dagmara Leszczyńska, Katarzyna Kaszorek, Piotr Staniewski, Polski przekład Czasu eksterminacji Saula Friedländera. Szkic analityczny
  • Jacek Leociak, Glosa do polskiego przekładu Czasu eksterminacji Saula Friedländera

Curiosa

  • Dariusz Libionka, Truth About Camps, czyli Polacy, nic się [w 1942 r.] nie stało

FRAGMENT KSIĄŻKI

Od Redakcji

W roku bie­żą­cym mija 70. rocz­ni­ca roz­po­czę­cia ma­so­wej eks­ter­mi­na­cji Ży­dów eu­ro­pej­skich przez nie­miec­kich na­zi­stów. Od po­cząt­ku stycz­nia 1942 r. roz­po­czę­ły się de­por­ta­cje z get­ta łódz­kie­go do obo­zu za­gła­dy w Chełm­nie nad Ne­rem. W Ge­ne­ral­nym Gu­ber­na­tor­stwie trans­por­ty z Lu­bli­na i Lwo­wa do obo­zu za­gła­dy w Bełż­cu ru­szy­ły w po­ło­wie mar­ca, w War­sza­wie w lip­cu roz­po­czę­ły się trwa­ją­ce dwa mie­sią­ce wy­wóz­ki do Tre­blin­ki. Do koń­ca roku Niem­cy i ich po­moc­ni­cy za­mor­do­wa­li więk­szość pol­skich Ży­dów. Kon­tekst rocz­ni­co­wy skła­nia do kil­ku gorz­kich ob­ser­wa­cji. Do­tych­cza­so­we ob­cho­dy, poza po­ja­wie­niem się w pra­sie oka­zjo­nal­nych tek­stów i róż­nych od­dol­nych prze­waż­nie ini­cja­tyw, wy­wo­ła­ły ra­czej nie­wiel­ki re­zo­nans. Na­wet zor­ga­ni­zo­wa­ne pod pa­tro­na­tem Ży­dow­skie­go In­sty­tu­tu Hi­sto­rycz­ne­go uro­czy­sto­ści upa­mięt­nia­ją­ce mord Ży­dów war­szaw­skich mia­ły cha­rak­ter lo­kal­ny, w prze­ci­wień­stwie choć­by do urzą­dzo­nych nie­dłu­go póź­niej ob­cho­dów ko­lej­nej rocz­ni­cy po­wsta­nia war­szaw­skie­go. Wpraw­dzie pre­zy­dent Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej Bro­ni­sław Ko­mo­row­ski ob­jął ho­no­ro­wym pa­tro­na­tem wy­sta­wę „Dzien­nik Get­ta – Ry­sun­ki. Z Pod­ziem­ne­go Ar­chi­wum Get­ta War­szaw­skie­go”, przy­go­to­wa­ną przez ŻIH, ale pre­zy­denc­ki list pe­łen słusz­nych i za­cnie brzmią­cych ogól­ni­ków od­czy­tał od­de­le­go­wa­ny urzęd­nik z kan­ce­la­rii, co pod­kre­śli­ło tyl­ko fa­sa­do­wy cha­rak­ter ca­ło­ści. Nie od­no­to­wa­li­śmy w za­sa­dzie żad­nej zna­czą­cej wy­po­wie­dzi przed­sta­wi­cie­li władz, żad­ne­go istot­ne­go ge­stu o cha­rak­te­rze po­li­tycz­nym i o wy­mia­rze ogól­no­pol­skim w związ­ku z 70. rocz­ni­cą wy­mor­do­wa­nia trzech mi­lio­nów oby­wa­te­li Rze­czy­po­spo­li­tej po­cho­dze­nia ży­dow­skie­go. Wy­jąt­kiem były je­dy­nie przed­się­wzię­cia or­ga­ni­zo­wa­ne w ra­mach roku Ja­nu­sza Kor­cza­ka. Przez wie­le ty­go­dni uwa­gę więk­szo­ści me­diów przy­ku­wa­ła na­to­miast za­po­wiedź uho­no­ro­wa­nia Pre­zy­denc­kim Me­da­lem Wol­no­ści Jana Kar­skie­go, emi­sa­riu­sza, któ­ry w li­sto­pa­dzie 1942 r. przy­był z oku­po­wa­ne­go kra­ju do Lon­dy­nu i po­twier­dził in­for­ma­cje o zbrod­niach Niem­ców w oku­po­wa­nej Pol­sce. Nie­za­leż­nie od szla­chet­nych in­ten­cji rzecz­ni­ków wy­su­nię­cia ta­kiej ini­cja­ty­wy skut­ko­wa­ło to nie­po­ko­ją­cym roz­ło­że­niem ak­cen­tów w do­nie­sie­niach pra­so­wych i te­le­wi­zyj­nych. Tra­ge­dia pol­skich Ży­dów spro­wa­dzo­na zo­sta­ła do roli tła po­zwa­la­ją­ce­go wy­eks­po­no­wać pol­ski he­ro­izm i za­słu­gi, bo mi­sja Kar­skie­go, po­dob­nie jak swe­go cza­su dzia­łal­ność Ire­ny Sen­dle­ro­wej, przed­sta­wio­na zo­sta­ła w wer­sji dra­ma­tycz­nie uprosz­czo­nej. Prze­kaz ten moż­na stre­ścić w te­zie o bez­sku­tecz­no­ści pol­skich wy­sił­ków wo­bec obo­jęt­no­ści świa­ta. Rze­czy­wi­stość była jed­nak da­le­ko bar­dziej zło­żo­na. Ko­lej­ną, cał­ko­wi­cie zresz­tą nie­spo­dzie­wa­ną, od­sło­ną tej spra­wy, sta­ła się bu­rza me­dial­na wy­wo­ła­na nie­for­tun­nym, lecz nie­ma­ją­cym więk­sze­go zna­cze­nia lap­su­sem Ba­rac­ka Oba­my pod­czas uro­czy­sto­ści w Bia­łym Domu. W szu­mie in­for­ma­cyj­nym po­śród ry­tu­al­nych oskar­żeń, po­tę­pień i po­uczeń po­ja­wia­ją­cych się przy oka­zji pu­blicz­ne­go za­ist­nie­nia fra­zy „Po­lish de­ath camps” za­bra­kło głęb­szej re­flek­sji nad zna­cze­niem Za­gła­dy w hi­sto­rii Pol­ski i świa­ta. Po­wtórz­my – szcze­gól­nie doj­mu­ją­cy był brak wy­po­wie­dzi przed­sta­wi­cie­li władz pań­stwo­wych. Nie po­ja­wi­ły się żad­ne wąt­pli­wo­ści od­no­śnie do po­staw i za­cho­wań Po­la­ków, re­pre­zen­tan­tów kon­spi­ra­cyj­nych władz w kra­ju, rzą­du na emi­gra­cji czy Ko­ścio­ła. Próż­no też szu­kać za­po­wie­dzi pod­ję­cia no­wych ba­dań hi­sto­rycz­nych czy ini­cja­tyw edu­ka­cyj­nych. Cała ta sy­tu­acja sta­no­wi wy­zwa­nie dla or­ga­ni­za­cji spo­łecz­nych, pla­có­wek edu­ka­cyj­nych i in­sty­tu­cji ba­daw­czych zaj­mu­ją­cych się pa­mię­cią o zgła­dzo­nych ży­dow­skich oby­wa­te­lach Rze­czy­po­spo­li­tej. Cen­trum Ba­dań nad Za­gła­dą Ży­dów sta­ra się to wy­zwa­nie po­dej­mo­wać.

Spo­śród bo­ga­tej ofer­ty te­ma­tów za­war­tych w od­da­wa­nym do rąk czy­tel­ni­ka ósmym to­mie na­sze­go pi­sma na pierw­szy plan wy­bi­ja się zło­żo­ny z dwóch tek­stów blok po­świę­co­ny 70. rocz­ni­cy roz­po­czę­cia ma­so­wej eks­ter­mi­na­cji pol­skich Ży­dów. Pierw­szy z nich to prze­tłu­ma­czo­ny z ji­dysz i pu­bli­ko­wa­ny po raz pierw­szy w ję­zy­ku pol­skim re­por­taż Ra­che­li Au­er­bach z wi­zji lo­kal­nej na te­re­nie obo­zu za­gła­dy w Tre­blin­ce, wy­da­ny na po­cząt­ku 1947 r. Dru­gi to ob­szer­ny ko­men­tarz do prac ar­che­olo­gicz­nych pro­wa­dzo­nych po woj­nie w Tre­blin­ce, au­tor­stwa bry­tyj­skiej ar­che­oloż­ki Ca­ro­li­ne Stur­dy Colls, któ­ra sama nie­daw­no pro­wa­dzi­ła ba­da­nia na te­re­nie obo­zu. Oba tek­sty, któ­rych po­wsta­nie dzie­li 65 lat, uzmy­sła­wia­ją, jak wie­le po­zo­sta­je jesz­cze do zro­bie­nia w za­kre­sie po­zna­nia hi­sto­rii tego miej­sca i wła­ści­we­go jego upa­mięt­nie­nia. Z wiel­ką ak­cją w get­cie war­szaw­skim łą­czy się za­war­tość dzia­łu „Ma­te­ria­ły”. Zna­la­zły się tam tek­sty po­świę­co­ne po­sta­ci i spu­ściź­nie Ja­nu­sza Kor­cza­ka oraz Do­mo­wi Sie­rot w get­cie: Mar­ta Cie­siel­ska przed­sta­wia nig­dy do­tąd nie­pu­bli­ko­wa­ny zbiór 20 li­stów czy za­pi­sów dia­ry­stycz­nych pi­sa­nych w Domu Sie­rot w la­tach 1940–1941 przez nie­zi­den­ty­fi­ko­wa­ną ko­bie­tę (być może Es­te­rę Wi­no­gro­nów­nę), Agniesz­ka Wit­kow­ska-Krych pi­sze zaś o lo­sach tek­stów Kor­cza­ka oca­la­łych z get­ta. Pu­bli­ku­je­my tak­że nie­zna­ną do­tych­czas re­la­cję z pierw­szych dni de­por­ta­cji z get­ta war­szaw­skie­go.

Tek­sty za­miesz­czo­ne w dzia­le „Stu­dia” ukła­da­ją się wo­kół kil­ku ognisk te­ma­tycz­nych. Do­ty­czą one obo­zów pra­cy przy­mu­so­wej w Po­zna­niu (Anna Ziół­kow­ska), dy­le­ma­tów mo­ral­nych i eg­zy­sten­cjal­nych dra­ma­tów zwią­za­nych z ukry­wa­niem ży­dow­skich ucie­ki­nie­rów (Ju­sty­na Ko­wal­ska-Le­der), ba­dań nad ży­ciem co­dzien­nym get­ta bia­ło­stoc­kie­go (Ka­trin Stoll). Na szcze­gól­ną uwa­gę za­słu­gu­je ar­ty­kuł ame­ry­kań­skiej ba­dacz­ki Wen­dy Lo­wer o ści­ga­niu i są­dze­niu zbrod­ni na­zi­stow­skich w Nie­miec­kiej Re­pu­bli­ce De­mo­kra­tycz­nej w pierw­szym po­wo­jen­nym dwu­dzie­sto­le­ciu. Stu­dium Mar­ty Za­wod­nej, sty­pen­dyst­ki Sto­wa­rzy­sze­nia Cen­trum Ba­dań nad Za­gła­dą Ży­dów, po­świę­co­ne jest etycz­nym i mu­ze­al­ni­czym dy­le­ma­tom do­ty­czą­cym róż­nych spo­so­bów po­stę­po­wa­nia ze szcząt­ka­mi ludz­ki­mi na te­re­nie by­łe­go KL Au­schwitz-Bir­ke­nau. Z ko­lei w dzia­le „Z warsz­ta­tów ba­daw­czych” pre­zen­tu­je­my dwa tek­sty do­ty­czą­ce hi­sto­rii get­ta łódz­kie­go. Ewa Wiatr i Adam Si­ta­rek pi­szą o lo­sach Ży­dów nie­miec­kich de­por­to­wa­nych do tego get­ta. Tek­stem in­ne­go łódz­kie­go hi­sto­ry­ka, Jac­ka Wa­lic­kie­go, po­wra­ca­my do te­ma­tu ko­la­bo­ra­cji (te­mat prze­wod­ni tomu dru­gie­go z 2006 r.).

W cy­klu „Omó­wie­nia” za­miesz­cza­my dwa ma­te­ria­ły o za­gra­nicz­nych ba­da­niach nad Za­gła­dą. Pierw­szy z nich to re­la­cja o pio­nier­skich ini­cja­ty­wach pro­wa­dzo­nych pod egi­dą Pań­stwo­we­go In­sty­tu­tu Ba­dań nad Za­gła­dą w Ru­mu­nii im. Elie­go Wie­se­la. Obok pre­zen­tu­je­my ko­lej­ny (pierw­szy uka­zał się w 2005 r.) ra­port ze Sta­nów Zjed­no­czo­nych, za­wie­ra­ją­cy ogól­ną cha­rak­te­ry­sty­kę funk­cjo­no­wa­nia, za­kre­su i ce­lów Ho­lo­caust stu­dies, któ­rych ska­la, z naj­roz­ma­it­szych rzecz ja­sna po­wo­dów, jest cał­ko­wi­cie nie­po­rów­ny­wal­na z ana­lo­gicz­ną dzia­łal­no­ścią w Pol­sce. W tym kon­tek­ście gro­te­sko­wo jawi się naj­now­sza ini­cja­ty­wa IPN, bę­dą­ca prze­ja­wem emo­cjo­nal­nej re­ak­cji na nie­for­tun­ny zwrot uży­ty przez pre­zy­den­ta Oba­mę, by do­star­czyć Ame­ry­ka­nom od­po­wied­nio sfor­ma­to­wa­nej por­cji wia­do­mo­ści o Za­gła­dzie. Od­no­si­my się do tej spra­wy szcze­gó­ło­wo w dzia­le „Cu­rio­sa”.

W „Punk­tach wi­dze­nia” wie­le miej­sca po­świę­ca­my jed­nej z naj­bar­dziej in­try­gu­ją­cych pu­bli­ka­cji ostat­nich mie­się­cy – Fe­stung War­schau Elż­bie­ty Ja­nic­kiej. Jest to do pew­ne­go stop­nia dys­ku­sja we­wnątrz­re­dak­cyj­na, gdyż na te­mat tej książ­ki pi­szą Ja­cek Le­ociak i Jan Gra­bow­ski. Z tym ostat­nim po­le­mi­zu­je au­tor­ka książ­ki. Teo­lo­gicz­ną i fi­lo­zo­ficz­ną re­flek­sję znaj­dzie­my w ese­ju Ta­de­usza Bar­to­sia, któ­ry sta­wia py­ta­nia o re­li­gij­ny sens (nie)obec­no­ści Boga w do­świad­cze­niu Za­gła­dy.

Na za­koń­cze­nie, w dzia­le „Wy­da­rze­nia”, znaj­dzie czy­tel­nik kry­tycz­ne oce­ny do­ty­czą­ce ja­ko­ści pol­skie­go prze­kła­du mo­nu­men­tal­nej syn­te­zy Czas eks­ter­mi­na­cji au­tor­stwa Sau­la Frie­dlän­de­ra (wni­kli­wą ana­li­zę tego dzie­ła pu­bli­ko­wa­li­śmy w roku 2009, nr 5). Jest nam szcze­gól­nie przy­kro, iż wkra­dły się tam rów­nież pew­ne błę­dy rze­czo­we, zwłasz­cza że kon­sul­tan­tem na­uko­wym tej książ­ki był An­drzej Żbi­kow­ski, czło­nek Cen­trum Ba­dań nad Za­gła­dą Ży­dów IFiS PAN.EDWARD KOS­SOY
(1913–2012)

„W przed­dzień wy­bu­chu po­wsta­nia war­szaw­skie­go w oku­po­wa­nej przez Niem­ców sto­li­cy je­dy­nie więź­nio­wie KZ War­schau – zwa­ne­go po­pu­lar­nie Gę­siów­ką – oraz ży­dow­scy więź­nio­wie Pa­wia­ka ofi­cjal­nie ist­nie­li jako Ży­dzi. Ci dru­dzy – z wy­jąt­kiem tak zwa­nych «funk­cyj­nych» – ocze­ki­wa­li na eg­ze­ku­cję ” – pi­sał w 6. nu­me­rze na­sze­go pi­sma Edward Kos­soy, oma­wia­jąc książ­kę Bar­ba­ry En­gel­king i Da­riu­sza Li­bion­ki pt. Ży­dzi w po­wstań­czej War­sza­wie. Nie był to przy­pa­dek, że re­dak­cja zwró­ci­ła się z proś­bą o zre­cen­zo­wa­nie tej książ­ki wła­śnie do Nie­go. Przez wie­le lat z pa­sją, głę­bo­ką wie­dzą hi­sto­rycz­ną i praw­ni­czą do­cie­kli­wo­ścią zgłę­biał dzie­je ży­dow­skich uczest­ni­ków po­wsta­nia war­szaw­skie­go. Z ogrom­nym za­an­ga­żo­wa­niem opi­sy­wał wy­zwo­le­nie Gę­siów­ki przez żoł­nie­rzy har­cer­skie­go ba­ta­lio­nu „Zoś­ka” oraz dal­sze losy ży­dow­skich więź­niów. Za­dbał też o upa­mięt­nie­nie tego epi­zo­du. Dzię­ki jego sta­ra­niom w 2003 r. ów­cze­sny am­ba­sa­dor Izra­ela w Pol­sce Sze­wach We­iss uho­no­ro­wał spe­cjal­nym dy­plo­mem żoł­nie­rzy bio­rą­cych udział w ak­cji wy­zwo­le­nia Gę­siów­ki.

We wrze­śniu 1939 r. miał 26 lat. Po­dob­nie jak ty­sią­ce in­nych mło­dych męż­czyzn opu­ścił War­sza­wę na sku­tek ra­dio­we­go ape­lu płk. Ro­ma­na Umia­stow­skie­go (sze­fa pro­pa­gan­dy Na­czel­ne­go Do­wódz­twa Woj­ska Pol­skie­go) i udał się na li­nię Bugu. W War­sza­wie po­zo­sta­li jego oj­ciec oraz żona i cór­ka. Ten pierw­szy zgi­nął na po­cząt­ku wiel­kiej ak­cji, na­to­miast żona i cór­ka po li­kwi­da­cji get­ta tra­fi­ły do obo­zu pra­cy w Po­nia­to­wej, gdzie obie stra­ci­ły ży­cie pod­czas ak­cji „Ern­te­fest” 4 li­sto­pa­da 1943 r. Kos­soy, za­trzy­ma­ny po zna­le­zie­niu się na zie­miach za­ję­tych przez ZSRR, aresz­to­wa­ny i prze­słu­chi­wa­ny przez NKWD, w 1940 r. pod za­rzu­tem „dzia­łal­no­ści kontr­re­wo­lu­cyj­nej” zo­stał ska­za­ny na 8 lat wię­zie­nia i tra­fił do ła­gru na Ura­lu. Po dwóch la­tach wy­szedł na wol­ność w wy­ni­ku ukła­du Si­kor­ski–Maj­ski. Wspo­mi­nał: „Do swo­bod­ne­go wy­bo­ru sta­ły: zgło­sze­nie do służ­by woj­sko­wej w Ar­mii Czer­wo­nej albo też w Woj­sku Pol­skim. Do Ar­mii Czer­wo­nej nie zgło­sił się ani je­den ochot­nik. Tro­chę mnie to zdzi­wi­ło, bo wie­dzia­łem, że mię­dzy nami było co naj­mniej kil­ku przed­wo­jen­nych ko­mu­ni­stów. Naj­wi­docz­niej jed­nak do­świad­cze­nia Pie­czor­ła­gu zmie­ni­ły ich świa­to­po­gląd”. Przez Kuj­by­szew i Bu­zu­łuk tra­fił do ar­mii gen. Wła­dy­sła­wa An­der­sa, z któ­rą opu­ścił ZSRR. Na sku­tek ma­la­rii i ty­fu­su, któ­ry­mi za­ra­ził się jesz­cze w ła­grze, za­padł na za­pa­le­nie wą­tro­by. Skut­kiem tego było zwol­nie­nie z ar­mii w Te­he­ra­nie. Stam­tąd tra­fił do man­da­to­wej Pa­le­sty­ny, po la­tach tak wspo­mi­nał tam­ten okres: „w 1948 roku by­łem człon­kiem pod­ziem­nej or­ga­ni­za­cji re­wi­zjo­ni­stycz­nej, któ­ra wy­zna­wa­ła ide­olo­gię Be­gi­na . W tym cha­rak­te­rze bra­łem też udział w woj­nie o nie­pod­le­głość. Do 1954 roku by­łem w Izra­elu. Od 1954 roku w Eu­ro­pie”. Za­miesz­kał w Ge­ne­wie, kon­ty­nu­ował stu­dia praw­ni­cze (ma­gi­ste­rium uzy­skał w 1938 r. na Uni­wer­sy­te­cie War­szaw­skim) w Mo­na­chium, Ko­lo­nii i Ge­ne­wie, uzy­sku­jąc sto­pień dok­to­ra praw i nauk po­li­tycz­nych. Po woj­nie oże­nił się po­now­nie, a w 1951 r. uro­dzi­ła mu się cór­ka Ka­rin. Swo­je ży­cie po­świę­cił nie­sie­niu po­mo­cy ofia­rom na­zi­zmu. Od 1949 r. wie­dzą praw­ni­czą, po­par­tą wiel­ką em­pa­tią i po­świę­ce­niem słu­żył po­szko­do­wa­nym przez na­zi­stow­skie Niem­cy Ży­dom, Ro­mom i Po­la­kom, sku­tecz­nie re­pre­zen­tu­jąc przed są­da­mi nie­mal 60 tys. osób! Mimo że miesz­kał w Szwaj­ca­rii, był oby­wa­te­lem szwaj­car­skim i izra­el­skim, nig­dy nie stra­cił kon­tak­tu ze swo­ją pierw­szą oj­czy­zną. Ma­wiał, że na­le­ży do trzech wspól­not na­ro­do­wych, ale jest Po­la­kiem, bo czu­je, my­śli i mówi po pol­sku. Była to zresz­tą prze­pięk­na pol­sz­czy­zna, cze­go śla­dy od­naj­du­je­my w jego ob­szer­nej pu­bli­cy­sty­ce hi­sto­rycz­nej, m.in. na ła­mach pa­ry­skich „Ze­szy­tów Hi­sto­rycz­nych”, a tak­że w dwóch opu­bli­ko­wa­nych w Pol­sce książ­kach – po­świę­co­nej prze­ży­ciom w so­wiec­kich ła­grach Sto­ły­pin­ce¹ oraz przy­wo­ła­nych już au­to­bio­gra­ficz­nych za­pi­skach za­ty­tu­ło­wa­nych Na mar­gi­ne­sie…², no­mi­no­wa­nych w roku 2007 do na­gro­dy li­te­rac­kiej Nike. W kon­tak­tach oso­bi­stych za­wsze był czło­wie­kiem nie­zwy­kle otwar­tym, cie­płym, peł­nym hu­mo­ru i dy­stan­su do sie­bie, a jed­no­cze­śnie zro­zu­mie­nia dla ota­cza­ją­ce­go świa­ta. Część jego ser­ca na za­wsze po­zo­sta­ła w Pol­sce, w jego uko­cha­nym Ra­do­miu, z któ­rym utrzy­my­wał bli­skie wię­zi. Jako praw­nik, pu­bli­cy­sta i fi­lan­trop ak­tyw­nie dzia­łał na rzecz dia­lo­gu pol­sko-ży­dow­skie­go. Wspie­rał pol­ską kul­tu­rę i edu­ka­cję mło­dzie­ży. 3 maja 2012 r. w cza­sie uro­czy­sto­ści w Sta­łym Przed­sta­wi­ciel­stwie RP w Ge­ne­wie zo­stał od­zna­czo­ny Krzy­żem Ko­man­dor­skim z Gwiaz­dą Or­de­ru Za­słu­gi Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej.

W ostat­niej czę­ści swo­ich wspo­mnień Na mar­gi­ne­sie… kre­ślił: „Roz­pi­sa­łem się. Po pra­wie dwóch la­tach do­sze­dłem do po­ło­wy roku 1945. Mia­łem wów­czas 32 lata, a dziś je­stem w koń­cu 93. roku ży­cia. Kon­ty­nu­owa­nie w tym tem­pie z za­trzy­my­wa­niem się na wie­lu szcze­gó­łach by­ło­by bez­za­sad­nym opty­mi­zmem i wy­zwa­niem losu”. Nie było! Edward Kos­soy opu­ścił nas w set­nym roku swo­je­go ży­cia.

Od­szedł wspa­nia­ły czło­wiek.

Ja­kub Pe­te­le­wiczO Racheli Auerbach

Ra­che­la Au­er­bach uro­dzi­ła się 18 grud­nia 1903 r. w Ła­now­cach na Po­do­lu. Otrzy­ma­ła pol­sko­ję­zycz­ne wy­cho­wa­nie i wy­kształ­ce­nie, ale wła­da­ła też bie­gle ję­zy­kiem ji­dysz. W okre­sie stu­diów na lwow­skim Uni­wer­sy­te­cie Jana Ka­zi­mie­rza szcze­gól­nie zaj­mo­wa­ła ją fi­lo­zo­fia, hi­sto­ria i psy­cho­lo­gia. Zna­la­zła się wśród słu­cha­czy wy­kła­dów pro­fe­so­ra Ka­zi­mie­rza Twar­dow­skie­go. Na­le­ża­ła do To­wa­rzy­stwa Ży­dow­skich Stu­den­tów fi­lo­zo­fii UJK. W okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym była jed­ną z waż­nych po­sta­ci ji­dy­szy­stycz­ne­go śro­do­wi­ska Lwo­wa. Re­da­go­wa­ła do­dat­ki li­te­rac­kie do ga­zet co­dzien­nych, a tak­że przy­czy­ni­ła się do po­wsta­nia pi­sma „Cusz­ta­jer”, gro­ma­dzą­ce­go na swych ła­mach ga­li­cyj­skich twór­ców pi­szą­cych w ji­dysz. W 1933 r. prze­nio­sła się do War­sza­wy, gdzie aż do wy­bu­chu woj­ny pra­co­wa­ła jako dzien­ni­kar­ka i kry­tycz­ka li­te­rac­ka (pi­sa­ła mię­dzy in­ny­mi do „Na­sze­go Prze­glą­du” i do „Li­te­ra­ri­sze Ble­ter”) oraz tłu­macz­ka¹.

W cza­sie woj­ny po­zo­sta­ła w War­sza­wie. Kie­dy tra­fi­ła do get­ta, zwią­za­ła się z gru­pą „Oneg Sza­bat”, któ­rej twór­ca – hi­sto­ryk Ema­nu­el Rin­gel­blum – po­sta­wił so­bie za cel jak naj­skru­pu­lat­niej­sze udo­ku­men­to­wa­nie Za­gła­dy Ży­dów pol­skich. W ra­mach prac wy­ko­ny­wa­nych dla Pod­ziem­ne­go Ar­chi­wum Get­ta War­szaw­skie­go Au­er­bach zbie­ra­ła re­la­cje o po­stę­pu­ją­cym wy­nisz­cze­niu spo­łecz­no­ści ży­dow­skiej. Rów­no­le­gle pro­wa­dzi­ła dzien­nik, a tak­że an­ga­żo­wa­ła się w dzia­łal­ność Ży­dow­skiej Or­ga­ni­za­cji Kul­tu­ral­nej pro­pa­gu­ją­cej kul­tu­rę ji­dysz. W 1943 r. Au­er­bach prze­szła na aryj­ską stro­nę, nie prze­sta­jąc tam do­ku­men­to­wać Za­gła­dy.

Po woj­nie za swo­ją mi­sję uzna­ła uświa­da­mia­nie śro­do­wi­sku ży­dow­skie­mu w Pol­sce i za gra­ni­cą, że pod ru­ina­mi war­szaw­skie­go get­ta znaj­du­je się ukry­te ar­chi­wum „Oneg Sza­bat”. Kie­ro­wa­ła nią bo­le­sna świa­do­mość, że spo­śród jego współ­pra­cow­ni­ków przy ży­ciu po­zo­sta­ły tyl­ko trzy oso­by – ona oraz Hersz Was­ser i jego żona Blu­ma. Jej sło­wa na po­cząt­ku nie bu­dzi­ły za­in­te­re­so­wa­nia. Na roz­po­czę­cie prac bra­ko­wa­ło pie­nię­dzy, oca­leń­cy mie­li inne prio­ry­te­ty. Za­przy­jaź­nio­ny z Ra­che­lą Men­del Man² wspo­mi­nał, iż ofia­ry Za­gła­dy są­dzi­ły, że to, co się sta­ło, nie wy­ma­ga hi­sto­rycz­nych ana­liz³. Au­er­bach była jed­nak nie­ustę­pli­wa. Od­zy­ska­nie ma­te­ria­łów ar­chi­wal­nych ozna­cza­ło dla niej po­ka­za­nie praw­dy o ka­ta­stro­fie, któ­rej, jak uwa­ża­ła, gro­zi­ło znie­kształ­ce­nie. Wraz z Her­szem Was­se­rem zdo­by­ła pie­nią­dze z Je­wish La­bor Com­mit­tee w No­wym Jor­ku. Po­szu­ki­wa­nia roz­po­czę­ły się la­tem 1946 r. Zo­sta­ły uwień­czo­ne suk­ce­sem. 18 wrze­śnia tego roku Au­er­bach i Was­ser spo­glą­da­li na wy­do­by­tą z zie­mi tak zwa­ną pierw­szą część ar­chi­wum. Znaj­do­wa­ły się w niej mię­dzy in­ny­mi za­pi­sy Elia­sza Gut­kow­skie­go oraz te­sta­ment Izra­ela Lich­tensz­taj­na, Da­wi­da Gra­be­ra i Na­chu­ma Grzy­wa­cza – de­po­nen­tów tej czę­ści zbio­rów.

Do koń­ca ży­cia Ra­che­la Au­er­bach chro­ni­ła to oca­la­łe dzie­dzic­two Rin­gel­blu­ma. An­ga­żo­wa­ła się też w inne pra­ce do­ku­men­ta­cyj­no-ar­chi­wi­za­cyj­ne. Pra­co­wa­ła dla Ko­mi­sji Hi­sto­rycz­nej Cen­tral­ne­go Ko­mi­te­tu Ży­dów w Pol­sce. Wraz z Fi­li­pem Fried­ma­nem, Jó­ze­fem Ker­mi­szem i Na­chma­nem Blu­men­ta­lem zbie­ra­ła dzien­ni­ki, wspo­mnie­nia i świa­dec­twa oca­la­łych. W 1947 r. pod szyl­dem Ko­mi­sji wy­da­ła Af di fel­der fun Tre­blin­ke (Na po­lach Tre­blin­ki). Był to efekt wy­pra­wy do obo­zu, któ­rą od­by­ła 7 li­sto­pa­da 1945 r. Po­je­cha­ła tam jako czło­nek wspól­nej de­le­ga­cji Cen­tral­nej Ży­dow­skiej Ko­mi­sji Hi­sto­rycz­nej i Głów­nej Ko­mi­sji Ba­da­nia Zbrod­ni Nie­miec­kich w Pol­sce. W cza­sie wi­zji lo­kal­nej de­le­ga­ci obu in­sty­tu­cji mie­li po­twier­dzić ist­nie­nie ośrod­ka za­gła­dy, prze­słu­chać świad­ków i ze­brać do­wo­dy nie­miec­kiej zbrod­ni. Zwró­ci­li przy tym uwa­gę na stan by­łe­go obo­zu. Za­sta­li w nim roz­ko­pa­ne doły, po­roz­rzu­ca­ne wo­kół nich ludz­kie ko­ści oraz przed­mio­ty na­le­żą­ce do ofiar – efekt trwa­ją­ce­go wów­czas już kil­ka­na­ście mie­się­cy pro­ce­de­ru prze­szu­ki­wa­nia i gra­bie­nia przez oko­licz­ną lud­ność tego naj­więk­sze­go ży­dow­skie­go cmen­ta­rzy­ska. Po po­wro­cie z Tre­blin­ki Ra­che­la Au­er­bach, wstrzą­śnię­ta za­rów­no ze­bra­ny­mi ze­zna­nia­mi świad­ków zda­rzeń, jak i bez­kar­nym bez­czesz­cze­niem te­re­nu obo­zu, na­pi­sa­ła tekst, któ­ry nie mie­ścił się w sztyw­nych ra­mach hi­sto­rycz­ne­go spra­woz­da­nia z miej­sca zbrod­ni. Au­er­bach od­rzu­ci­ła re­la­cyj­ną neu­tral­ność i się­gnę­ła po for­mę re­por­ta­żu – do­sta­tecz­nie po­jem­ną, by za­wrzeć i po­łą­czyć w niej to, co oso­bi­ste i emo­cjo­nal­ne, z tym, co obiek­tyw­ne i fak­to­gra­ficz­ne. W get­cie war­szaw­skim mi­strzem tego ga­tun­ku był ko­le­ga Ra­che­li Au­er­bach, współ­pra­cow­nik „Oneg Sza­bat”, pi­sarz i dzien­ni­karz Pe­rec Opo­czyń­ski. Po re­por­taż jako for­mę zdol­ną jed­no­cze­śnie unieść cię­żar emo­cji oraz spro­stać na­ka­zo­wi rze­tel­no­ści się­gnę­li też inni ży­dow­scy pi­sa­rze i dzien­ni­ka­rze, któ­rzy w pierw­szych po­wo­jen­nych la­tach od­wie­dza­li Pol­skę, pró­bu­jąc od­dać ogrom Za­gła­dy. Do naj­bar­dziej przej­mu­ją­cych re­la­cji re­por­ta­żo­wych – rów­nież z te­re­nów by­łych obo­zów – na­le­żą zbio­ry tek­stów Jan­kie­la Ze­ru­ba­we­la Barg churbn (1946) oraz Mor­de­cha­ja Ca­ni­na Iber sztejn un sztok (1952).

Po emi­gra­cji do Izra­ela w 1950 r. Au­er­bach po­ma­ga­ła zor­ga­ni­zo­wać ko­lek­cję świa­dectw oraz wspar­cie dla In­sty­tu­tu Yad Va­shem. Za wszel­ką cenę sta­ra­ła się nadać zna­cze­nie ze­zna­niom oca­lo­nych. Wier­na me­to­dzie Rin­gel­blu­ma, chcia­ła do­wieść wagi ich opo­wie­ści, któ­re przez za­wo­do­wych hi­sto­ry­ków były czę­sto lek­ce­wa­żo­ne. W 1958 r. ów­cze­sny dy­rek­tor Yad Va­shem Ben Ci­jon Di­nur za­ata­ko­wał Au­er­bach za rze­ko­me sła­be wy­ni­ki osią­ga­ne przez nią w pra­cy i ją zwol­nił. Au­er­bach za­re­ago­wa­ła na to pu­blicz­nym oskar­że­niem Di­nu­ra oraz resz­ty kie­row­nic­twa YV o za­nie­dby­wa­nie pod­sta­wo­we­go obo­wiąz­ku in­sty­tu­cji, czy­li ba­da­nia Za­gła­dy. Za­rzu­ci­ła im mię­dzy in­ny­mi prze­zna­cza­nie więk­szych sum na zbie­ra­nie nie­miec­ko­ję­zycz­nych re­la­cji i za­nie­dby­wa­nie ję­zy­ka ji­dysz. Bo­la­ła nad tym, że nie stu­diu­je się ma­te­ria­łów ze­bra­nych w cza­sie woj­ny i nie opra­co­wu­je się po­szcze­gól­nych te­ma­tów z jej dzie­jów. W szki­cu do wspo­mnie­nio­we­go ar­ty­ku­łu o Fi­li­pie Fried­ma­nie na­pi­sa­ła, że choć w po­wo­jen­nej War­sza­wie uda­ło się jej i jej ko­le­gom opu­bli­ko­wać nie­wie­le świa­dectw, to w po­rów­na­niu z sy­tu­acją w Izra­elu na­le­ża­ło­by tam­ten okres na­zwać zło­tą erą ba­dań nad Za­gła­dą⁴.

Nie­po­ko­iła ją też przed­wcze­sna nor­ma­li­za­cja sto­sun­ków ży­dow­sko-nie­miec­kich. W 1952 r. opu­bli­ko­wa­ła na­wet bro­szu­rę za­ty­tu­ło­wa­ną Unzer che­szbn mitn dajczn folk (Nasz roz­ra­chu­nek z na­ro­dem nie­miec­kim)⁵, w któ­rej pi­sa­ła o ko­niecz­no­ści na­zna­cze­nia wszyst­kich Niem­ców hań­bią­cym zna­mie­niem Ka­ina. Z tego też po­wo­du od­mó­wi­ła umiesz­cze­nia swo­je­go bio­gra­mu w za­cho­wu­ją­cym do dziś waż­ność Lek­si­kon fun der naj­er ji­di­szer li­te­ra­tur⁶. Jego wy­da­nie zo­sta­ło czę­ścio­wo sfi­nan­so­wa­ne z nie­miec­kich re­pa­ra­cji. Au­er­bach bar­dzo za­an­ga­żo­wa­ła się w przy­go­to­wa­nia do pro­ce­su nie­miec­kie­go zbrod­nia­rza Adol­fa Eich­man­na. Jako sze­fo­wa dzia­łu świa­dectw Yad Va­shem spo­rzą­dzi­ła dla głów­ne­go oskar­ży­cie­la Gi­de­ona Hau­sne­ra li­stę świad­ków, dba­jąc przy ich wy­bo­rze o kla­row­ność i wy­ra­zi­stość ze­zna­nia⁷. W 1966 r. Au­er­bach po­wró­ci­ła do te­ma­tu Tre­blin­ki. Sta­ło się to za spra­wą opu­bli­ko­wa­nej przez Je­ana-Fra­nço­is Ste­ine­ra fa­bu­la­ry­zo­wa­nej opo­wie­ści o obo­zie⁸. Pi­sar­ka oskar­ży­ła go o de­for­mo­wa­nie praw­dy i bez­czesz­cze­nie pa­mię­ci ofiar obo­zu. Do cza­su swej śmier­ci 31 maja 1976 r. opu­bli­ko­wa­ła jesz­cze In land Ji­sro­el, re­por­tażn, ese­jen, der­cej­lun­gen (W kra­ju Izra­ela, re­por­ta­że, ese­je i opo­wia­da­nia)⁹ oraz War­sze­wer ca­wo­es (War­szaw­skie te­sta­men­ty)¹⁰ – zbiór prze­re­da­go­wa­nych (nie­znacz­nie lub grun­tow­nie) jej wo­jen­nych za­pi­sków.

Mo­ni­ka Po­lit
mniej..

BESTSELLERY