Facebook - konwersja
Przeczytaj fragment on-line
Darmowy fragment

  • nowość

Zamarzyłam trochę Ciebie - ebook

Wydawnictwo:
Format:
EPUB
Data wydania:
14 lutego 2026
25,00
2500 pkt
punktów Virtualo

Zamarzyłam trochę Ciebie - ebook

Tomik poetycki Zamarzyłam trochę Ciebie autorstwa Zosi Marii Pągowskiej łączy pełną emocji poezję i subtelne grafiki Andrzeja Tylkowskiego. Razem tworzą emocjonalną całość o wysokiej wartości estetycznej. Książka przyciąga odbiorców szukających współczesnej liryki oraz eleganckiego wydania, które wyróżnia się na półce.
Wiersze pokazują intymną relację kobiety i mężczyzny. Każdy tekst jest krótki, wyrazisty i bardzo przystępny. Dzięki temu tomik ma wysoki potencjał sprzedażowy i doskonale pasuje zarówno do oferty całorocznej, jak i sezonowej.
Publikacja świetnie sprawdza się także jako prezent, co zwiększa jej wartość dla szerokiego grona klientów. To starannie przygotowana i pięknie wydana książka, która realnie wzbogaca ofertę dystrybutorów i księgarń.

Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.

Kategoria: Poezja
Zabezpieczenie: Watermark
Watermark
Watermarkowanie polega na znakowaniu plików wewnątrz treści, dzięki czemu możliwe jest rozpoznanie unikatowej licencji transakcyjnej Użytkownika. E-książki zabezpieczone watermarkiem można odczytywać na wszystkich urządzeniach odtwarzających wybrany format (czytniki, tablety, smartfony). Nie ma również ograniczeń liczby licencji oraz istnieje możliwość swobodnego przenoszenia plików między urządzeniami. Pliki z watermarkiem są kompatybilne z popularnymi programami do odczytywania ebooków, jak np. Calibre oraz aplikacjami na urządzenia mobilne na takie platformy jak iOS oraz Android.
ISBN: 978-83-68322-93-4
Rozmiar pliku: 2,9 MB

FRAGMENT KSIĄŻKI

Od Autorów

Kiedy marzyłam o wydaniu tomiku wierszy „Zamarzyłam trochę Ciebie”, zapragnęłam, by ryciny do niego wykonał znany wrocławski grafik, Andrzej Tylkowski. Jego rysunki – tak dobrze znane z barwnych ilustracji, kartek pocztowych i kalendarzy, które od lat tworzy w ramach Wydawnictwa Ilustris – wprowadzają nas w świat codziennego życia dwojga zakochanych. Ich bliskości, wspólnych marzeń, podróży i czasu spędzanego razem. Intensywności uczuć zmiennej, tak jak zmieniają się pory roku. Świata pełnego intymności i subtelnego erotyzmu oraz miłości – tej zwyczajnej, obecnej w prozaicznej codzienności, pielęgnowanej jak kwiat, który wymaga troski obojga we wspólnej podróży przez życie.

To jest również w moich utworach. Intymny świat kobiety i mężczyzny – ich czasem trudnej relacji. Z wzajemnego poszukiwania siebie, uczenia się miłości, czerpania radości ze wspólnych marzeń, bycia razem, momentów spełnienia oraz z chwilowych oddaleń i tęsknot.

Marzenie się spełniło – Pan Andrzej zgodził się zilustrować moje wiersze. Z niezwykłą wrażliwością odczytał ich treść i klimat relacji dwojga bliskich sobie osób. Znalazł graficzne odpowiedzi dla wszystkiego, co jest we frazach. Słowa i rysunki wspaniale się dopełniają – jak odbicie w lustrze – prowadząc Czytelnika w świat, w którym każdy może odnaleźć własne doświadczenia i pragnienia.

A my – ja, Zosia Maria Pągowska, i Andrzej Tylkowski – zapraszamy Cię, drogi Czytelniku, do tego świata.Zamarzyłam

Zamarzyłam trochę ciebie w codzienności,

zamarzyłam, by cię kochać do starości,

zamarzyłam, bo tak marzyć jest cudownie,

zamarzyłam, by nie liczyć dni samotnie.

Uwierzyłam, bo to wiara czyni cuda,

uwierzyłam, że się właśnie z tobą uda,

uwierzyłam ciepłym dłoniom, dobrym oczom,

uwierzyłam, bo tak dobrze razem nocą.

Pokochałam, bo zabrałeś moje serce,

pokochałam, żeby już nie tęsknić więcej,

pokochałam, choć myślałam, że nie umiem,

pokochałam, bo tak pięknie mnie rozumiesz.

Zrozumiałam, co zrozumieć tak się bałam,

zrozumiałam, że się z tobą budzić chciałam,

zrozumiałam, że bez ciebie pustką byłam,

zrozumiałam, no i w końcu uwierzyłam.Pasująco wtuleni

Pobiegniemy w nieznane,

pobiegniemy nad ranem,

zatrzaśniemy za sobą zły czas.

Z marzeniami we włosach,

na bosaka, choć rosa.

Roztańczymy, co jeszcze jest w nas.

Pobiegniemy jesiennie,

tak cudownie niezmiennie,

rozchlapując kałuże i łzy.

Tylko w siebie wpatrzeni,

pasująco wtuleni.

Chociaż księżyc przechera z nas drwi.

A nad ranem w nieznanym,

od nadmiaru pijanym,

pogubimy się trochę, no cóż.

Zaplątani w spełnieniu,

w rozebranym marzeniu,

w pokoiku pachnącym od róż.

I choć świt się zakrada,

serce sercu wciąż gada

i podrywa się znowu, by biec.

Choć nieznane już znamy,

nadal siebie szukamy,

żeby pragnąć

i marzyć,

i chcieć.

Feromony

Czemu Pan na mojej właśnie stanął drodze?

Tak po prostu spojrzał w oczy.

Niech to szlag!

A ja teraz jakaś inna, stale błądzę,

to ta chemia, że mi ciągle Pana brak.

Czy Pan musiał rozkołysać mi marzenia?

Spały cicho i nie chciały kochać już.

Rozplątywać wciąż na myślach zapętlenia.

To ta chemia między nami tnie jak nóż.

Czy Pan musiał tak zwyczajnie wleźć mi w życie?

Codzienności mej tęsknoty nadać smak?

Bo gdy widzę w Pana oczach swe odbicie,

to ta chemia mnie rozwala.

Niech ją szlag!

Czy Pan musiał, tego nie wiem, winna chemia.

Ona sprawia, że przy Panu dłonie drżą.

Pragnę Pana, to pragnienie się nie zmienia,

to ta chemia i na próżno walczyć z nią.
mniej..

BESTSELLERY

Menu

Zamknij