Zaplątana w czułości - ebook
"Zaplątana w czułości" to tomik wyrastający z uważnego życia i odważnej samoświadomości. Małgorzata Eska pisze bez masek, bez literackiej pozy, w pełnej zgodzie ze sobą – z miłością do prawdy, niechęcią do sztuczności i czułym, ale trzeźwym spojrzeniem na świat. To poezja (i nie-poezja zarazem) osoby spokojnej, cierpliwej, lubiącej samotność, która nie boi się zaglądać w głąb ludzkich relacji, emocji i niespełnień.
Tomik ma charakter intymnego strumienia świadomości – jest zapisem intensywnego procesu emocjonalnego, chwilami niemal surowym, innym razem zaskakująco jasnym i kojącym. Znajdziemy tu krótkie formy prozatorskie, poetyckie miniatury, aforyzmy i introspekcyjne notatki, które nie zawsze podporządkowują się klasycznym regułom wiersza, ale niosą silny ładunek emocjonalny i prawdę doświadczenia. To literatura bliska rozmowie – szczerej, czasem bolesnej, często wyzwalającej.
Największą siłą "Zaplątanej w czułości" jest autentyczność i dojrzałość spojrzenia. Autorka dotyka tematów pragnienia, tęsknoty, codzienności, kobiecego rozdarcia między rolami, potrzebą bliskości a wewnętrzną samotnością. To tomik, w którym wiele czytelniczek odnajdzie siebie – swoje pytania, wątpliwości i emocje nazwane bez oceniania. Z powodzeniem może stać się lekturą terapeutyczną, osobistą, czytaną powoli i z uważnością.
Debiutancki tomik "Zaplątana w czułości" został wydany przez WydawnictwoAutorskie.pl. Cały dochód z wydawanych przez nas książek przeznaczany jest na stworzenie wyjątkowego miejsca na wsi, poświęconego książce i odpoczynkowi z dala od zgiełku wielkiego miasta – Podążaj za marzeniami siedlisko.
Ta publikacja spełnia wymagania dostępności zgodnie z dyrektywą EAA.
| Kategoria: | Poezja |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| ISBN: | 978-83-976740-9-7 |
| Rozmiar pliku: | 1,2 MB |
FRAGMENT KSIĄŻKI
Tonę w przyjemności bycia blisko Ciebie.
Zastanawiam się co jest prawdą.
Czy moja ciepła codzienność, czy ten wrzątek pod moją skórą.
Wchodzę po schodach, miejsce pełne wspomnień,
Ale czy można utonąć na pierwszym piętrze?
SŁOWA
Rzeczywiście, kładę się na tapczanie
I słowa same przychodzą do mnie.
Wyzwoliłeś je. To nie cierpienie.
To błysk moich oczu.
Nie mogę przestać.
UPUST
Nie mogę się zatrzymać. Przelało się.
Emocje i myśli kolekcjonowane latami.
Czy moje miejsce w kosmosie jest obok Ciebie?
Trzymasz mnie za rękę
Czy ciągniesz za rękaw?
TY
Tramwaje dzwonią.
Muzyka codzienności.
A ja lecę ponad chmurami.
Otwieram się, a tu przeciąg.
Nie zdążyłam zamknąć drzwi.
Uściśnij mnie!
Ach, te słodkie demony.
Chce leżeć naga przy Tobie.
Ale to już było.
Nagle znalazłam się pośrodku poezji,
Którą zawsze mijałam obojętnie.
Czy się czuję lepiej?
Nie, to rzeka.
Nie ma mostu. Nie boję się.
Tęsknię. To mnie wypełnia.
A tu trzeba zrobić obiad.
Uśmiechnij się! Życie jest zwyczajne.
Rozterki są w szafie.
Jak znalazłam Cię po drodze?
Jesteś? A może właśnie przeźroczysty?
Nie powinnam Cię widzieć. Ale jesteś.
Widzę więcej, bo młodość minęła?
Czuję więcej, choć mięśnie już nie te?
Nie wiem i niewiele rozumiem.
Chyba kochałam Cię już w kołysce.
Ale co znaczy miłość?
Co znaczą wszystkie te miłości?
To jak te kwiaty, które najpierw są piękne i kolorowe,
a bez wody stają się szare i nieżywe.
Jesteś moją studnią.
Zniesiesz mnie?
Zniesiesz mnie aż do śmierci?
A po?
Mam dużą szufladę.
Autor nie ma nic na myśli.
Nie zakłada, że będzie lekturą szkolną.
Nie chcę ani rady, ani krytyki.
Chcę krzyczeć.