-
nowość
Zbieracze bawełny - ebook
Zbieracze bawełny - ebook
Pola bawełny ciągnęły się po horyzont. Białe, puszyste, jakby ktoś rozpostarł nad ziemią ogromną, miękką chmurę. Słońce prażyło niemiłosiernie, a powietrze drżało od upału, tworząc nad polami migoczącą mgiełkę. Stałem na skraju pola, patrząc na ludzi, którzy schylali się nad rzędami, zrywając białe kule. Szli powoli, metodycznie, nie podnosząc głów. Ich plecy były zgarbione, ręce pracowały automatycznie, a twarze – spalone słońcem, poorane zmarszczkami – nie wyrażały niczego. Tylko zmęczenie. I rezygnację.
| Kategoria: | Opowiadania |
| Zabezpieczenie: |
Watermark
|
| Rozmiar pliku: | 132 KB |